Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 16 grudnia 2011, 10:25

autor: Kono

Przedstawiciele firmy CD Projekt komentują swoją walkę z piractwem

Przedstawiciele firmy CD Projekt postanowili ustosunkować się do niedawnych informacji dotyczących niekonwencjonalnych działań antypirackich polskiego dystrybutora. Według zapewnień, wezwanie do zapłaty sporej sumy jest wysyłane tylko osobom, co do których jest pewność popełnienia przestępstwa.

Przedstawiciele firmy CD Projekt w rozmowie z redaktorami serwisu Eurogamer skomentowali niedawne doniesienia dotyczące nieco niekonwencjonalnej walki z piractwem. Chodziło tutaj o nakładanie kar finansowych za nielegalne pobieranie pecetowej wersji gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów.

Na początku wpisu przedstawiciele CD Projektu przypominają, że pracownicy firmy nie są wielkimi fanami zabezpieczeń DRM. „DRM to problem dla legalnych graczy, czyli ludzi, którzy docenili nasz trud i uznali, że warto iść i kupić oryginalny produkt. Nie chcemy uprzykrzać im życia poprzez wprowadzanie irytujących zabezpieczeń”.

Przedstawiciele firmy CD Projekt komentują swoją walkę z piractwem - ilustracja #1

Pracownicy polskiego przedsiębiorstwa postanowili odnieść się też do posunięcia, o którym informowaliśmy kilka dni temu. Chodziło o to, że firma CD Projekt wysyłała za pośrednictwem kancelarii prawniczej listy z wezwaniem do zapłaty kwoty w wysokości około 900 euro osobom podejrzanym o nielegalne pobieranie gry z Internetu. W rozmowie z zagranicznym serwisem przedstawiciele rodzimego dystrybutora przyznali, że tak drastyczne kroki są podejmowane tylko w przypadku stuprocentowej pewności winy. Warto tutaj zaznaczyć, że w wiadomości sprzed trzech dni była mowa o tym, iż pomyłki się zdarzają, a metoda wyszukiwania nie jest idealna.

W czasie wywiadu wspomniano też o tym, jak CD Projekt stara się nagradzać osoby kupujące oryginalne kopie gry. Wśród bonusów otrzymywanych przez „legalnych graczy” są m.in. ścieżki dźwiękowe, płyty DVD zawierające materiały z produkcji, książki, opisy przejścia itp.. „Moglibyśmy wprowadzić zaawansowane systemy zabezpieczeń, jednak one najbardziej uderzyłyby w uczciwych klientów. Zamiast tego, staramy się oferować im dodatkową zawartość, która sprawia, że doświadczenie płynące z obcowania z naszym produktem jest kompletne” – powiedzieli przedstawiciele firmy CD Projekt.

Oczywiście to oświadczenie nie powinno być zrozumiane, jako zgoda na piractwo. „Nigdy nie będzie z naszej strony zezwolenia na ten proceder. Ściąganie nielegalnych kopii szkodzi nie tylko nam, ale i całej branży” – dodają pracownicy polskiego dystrybutora.