Użytkownicy Steama znów zastanawiają się, co stanie się z ich grami, w przypadku zamknięcia platformy. W dyskusji padły różne scenariusze, w tym takie, które przewidują poważne konsekwencje nie tylko dla graczy.
Choć na ten moment nic nie zwiastuje upadku Steama, nieustannie wraca do nas pytanie o ryzyko utraty dostępu do kolekcji tytułów. Temat wypłynął ponownie za sprawą dyskusji w serwisie Reddit, a gracze zaczęli snuć rozważania, czy zostaną z niczym w przypadku potencjalnego upadku platformy Gabe’a Newella. Na ten czarny scenariusz jest przynajmniej kilka rozwiązań, jednak trudno określić je mianem wygodnych dla którejkolwiek ze stron.
Kwestia z pewnością jeszcze wiele razy stanie się tematem dyskusji, tym bardziej, iż Valve nie kwapi się do stanowczych deklaracji. Firma nie jest też zbyt elastyczna, czego dowodzi brak prokonsumenckich rozwiązań w przypadku śmierci właściciela konta.

Autor: Krzysztof Kałuziński
W GRYOnline.pl związany z Newsroomem. Nie boi się podejmowania różnych tematów, choć preferuje wiadomości o niezależnych produkcjach w stylu Disco Elysium. W dzieciństwie pisał opowiadania fantasy, katował Pegasusa, a potem peceta. Pasję przekuł w zawód redaktora portalu dla graczy prowadzonego z przyjacielem, jak również copywritera oraz doradcy w sklepie z konsolami. Nie przepada za remake'ami i growymi tasiemcami. Od dziecka chciał napisać powieść, choć zdecydowanie lepiej tworzy mu się bohaterów niż fabułę. Pewnie dlatego tak pokochał RPGi (papierowe i wirtualne). Wychowały go lata 90., do których chętnie by się przeniósł. Uwielbia filmy Tarantino, za sprawą Mad Maksa i pierwszego Fallouta zatracił się w postapo, a Berserk przekonał go do dark fantasy. Dziś próbuje sił w e-commerce i marketingu, jednocześnie wspierając Newsroom w weekendy, dzięki czemu wciąż może kultywować dawne pasje.