Problem Microsoftu nie polega na tym, że w ciągu trzech miesięcy stracił jedną czwartą swojej wartości. Chodzi o to, że od dawna popełnia błędy

Microsoft zamknął pierwszy kwartał 2026 roku ze znacznym spadkiem na giełdzie. Utrata wartości ma być jednak wyłącznie skutkiem problemów, na które firma cierpi od dawna.

futurebeat.pl

Zbigniew Woźnicki

3
Problem Microsoftu nie polega na tym, że w ciągu trzech miesięcy stracił jedną czwartą swojej wartości. Chodzi o to, że od dawna popełnia błędy, źródło grafiki: Sam Torres; Unsplash.com; 2022.
Problem Microsoftu nie polega na tym, że w ciągu trzech miesięcy stracił jedną czwartą swojej wartości. Chodzi o to, że od dawna popełnia błędy Źródło: Sam Torres; Unsplash.com; 2022.

Obecnie Microsoft zamiast wprowadzać innowacje naśladuje udane pomysły i wykorzystuje swój ogromny kapitał, żeby w błyskawicznym tempie wdrażać swoje bliźniaczo podobne rozwiązania, jak Azure w kontrze do AWS Amazona. Jednym z najnowszych efektów takich działań jest Copilot, który dzięki umowie Microsoftu z OpenAI korzysta z zasobów startupu. I to właśnie chatbot ma być jedną z przyczyn problemów giganta.

Microsoft traci, a winny jest Copilot

Pod koniec marca serwis CNBC przekazał, że Microsoft zamknął pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą na giełdzie wynoszącą aż 23% – największą wśród wszystkich gigantów branży technologicznej. Nie jest to winą rozwijającej się branży usług chmury, ponieważ Azure jest obecnie jednym z flagowych produktów Microsoftu i w ostatnim roku przychody z niego wzrosły o około 39%.

Wydaje się, że znacznie większym problemem dla Microsoftu jest Copilot i sygnały z tym związane były widoczne już od miesięcy. Między innymi w czerwcu 2025 roku pojawiły się doniesienia zdradzające, że pracownicy korporacji preferują ChatGPT, nawet jeśli firma wykupiła od Microsoftu pakiet dostępu do Copilota. Natomiast pod koniec roku otrzymaliśmy informacje o zmniejszeniu celów sprzedażowych dla handlowców Microsoftu zajmujących się rozwiązaniami AI.

Inwestorzy prawdopodobnie wpompowali w wycenę Microsoftu ogromne środki licząc, że ten będzie rewolucją pracy biurowej i zacznie generować strumień przychodów. Zamiast tego mamy brak chętnych oraz rosnące koszty utrzymania w postaci infrastruktury, co się nie zwraca. Spadek na giełdzie jest w tym wypadku sygnałem alarmowym dla Microsoftu, że należy zacząć działać.

Brakuje wizji na przyszłość Copilota

Copilot staje się problemem dla Microsoftu nie tylko dlatego, że nie chce się sprzedawać. Skutku nie przyniosła agresywna polityka firmy, której celem było wdrożenie chatbota w różne procesy Windowsa 11 i aplikacje, jak Excel. To spotykało się z niechęcią ze strony użytkowników,

Jednocześnie problematyczna staje się współpraca z OpenAI. Bez zasobów tej firmy Copilot znacznie straci na swoich możliwościach, ale firma Sama Altmana szuka innych rozwiązań na pozyskanie funduszy, co zrobiła między innymi otwierając się na zewnętrznych inwestorów i pozyskując w ten sposób 3 miliardy dolarów.

Microsoft sprawia wrażenie, że nie ma pomysłu na rozwój Copilota. Ten miał stać się uniwersalnym narzędziem do obsługi aplikacji i systemu operacyjnego, ale publika nie jest tym zainteresowana, a chatbot przegrywa z konkurencją w postaci Gemini od Google’a i Claudem od Anthropica. To rzutuje na pozycję Microsoftu w czasach, gdy wyścig AI wciąż trwa i bańka ciągle jest pompowana.

Zbigniew Woźnicki

Autor: Zbigniew Woźnicki

Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.

Nowości na Steam. Powrót ojców Just Cause i „fiński STALKER”

Następny
Nowości na Steam. Powrót ojców Just Cause i „fiński STALKER”

Battlefield 6 wchodzi w nowy etap rozwoju. Zobacz, co EA przygotowało w wielkiej aktualizacji wieńczącej 2. Sezon

Poprzedni
Battlefield 6 wchodzi w nowy etap rozwoju. Zobacz, co EA przygotowało w wielkiej aktualizacji wieńczącej 2. Sezon

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl