Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 5 października 2009, 11:40

autor: Jiker

Prezes Stardocka o cyfrowej dystrybucji i problemach Games for Windows LIVE

Firma Stardock to jedna z wiodących marek na rynku cyfrowej dystrybucji. Dlatego też fakt zabrania głosu w tejże sprawie przez przedstawicieli firmy jest niemal każdorazowo wart odnotowania. Szczególnie, gdy wypowiadają się oni na temat przyszłości tego sposobu sprzedaży gier komputerowych.

Firma Stardock to jedna z wiodących marek na rynku cyfrowej dystrybucji. Uruchomiony przez nią Impulse jest jedną z najpopularniejszych platform oferujących możliwość zaopatrzenia się w gry komputerowe w ten właśnie sposób, zaraz obok Steama oraz Direct2Drive. Stardock to także pomysłodawca słynnej Karty Praw Gracza. Dlatego też fakt zabrania głosu w sprawie przez przedstawicieli firmy jest niemal każdorazowo wart odnotowania. Szczególnie, gdy wypowiadają się oni na temat przyszłości cyfrowej dystrybucji.

Prezes Stardocka o cyfrowej dystrybucji i problemach Games for Windows LIVE - ilustracja #1

Brad Wardell

Brad Wardell, prezes firmy Stardock, oznajmił w wywiadzie udzielonym serwisowi Shacknews, że osoby twierdzące, iż cyfrowa dystrybucja już niedługo zdetronizuje sprzedaż edycji pudełkowych są najzwyczajniej w błędzie. Do takiej sytuacji nie dojdzie bowiem w najbliższym czasie. Według Wardella najlepiej obrazuje to przypadek gry strategicznej Demigod. Otóż, poinformował on, że w samej tylko sieci Wal-Mart produkcja umożliwiająca nam wcielenie się w postać półboga sprzedała się lepiej, aniżeli w ramach Impulse. Wardell jest pewny, że dotyczy to nawet ubiegłego tygodnia, kiedy to na platformie dystrybucji cyfrowej firmy Stardock obowiązywała promocja na tę właśnie grę (kosztowała jedynie 19,99 dolarów).

Wardell podjął również temat Games for Windows LIVE. Warto zauważyć już na początku, że prezes Stardocka wypowiedział się na temat usługi zaoferowanej przez koncern Microsoft bardzo krytycznie. Dostało się przede wszystkim systemowi certyfikacji. Mianowicie, w przypadku gdy producent pragnie zaktualizować swoją grę poprzez GFWL musi każdorazowo otrzymać od Microsoftu certyfikację. Nie byłoby w tym niczego dziwnego gdyby nie fakt, że po kilku darmowych update’ach twórca zmuszony jest wnieść dodatkowe opłaty, umożliwiające mu dokonanie kolejnych aktualizacji. Najgorsze jest jednak to, że gry bardzo często wymagają poprawek z powodów niezależnych od producenta. Przyczyną może być bowiem błąd spowodowany innym programem, sterownikiem, czy aktualizacją bazy danych antywirusa, który uznaje obecnie skrypty Visual Basic za wirusy. Wardell twierdzi, że dla Microsoftu nie robi to żadnej różnicy. Według niego może to wynikać z faktu, że Games for Windows LIVE jest aktualnie prowadzony przez grupę Xbox. Może to prowadzić do niezrozumienia zasad funkcjonowania platformy PC.

W ramach wywiadu dla Shacknews, Wardell podjął także kilka innych tematów. Wypowiedział się m.in. w sprawie przyszłości gier strategicznych, a także tego kto tak naprawdę kupuje gry pecetowe w dzisiejszych czasach. Stwierdził również, że granie na komputerach osobistych coraz częściej wiąże się ze stresem i problemami, wynikającymi z kłopotów, jakie stwarzają firmy zaangażowane w ten rynek. Wywiad znajdziecie pod tym adresem.