Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 26 stycznia 2021, 12:50

autor: Karol Laska

Prequel Wiedźmina i film z Vesemirem opisane przez Netfliksa

Na plaftormie Netflix pojawiły się opisy fabularne obydwu spin-offów w uniwersum Wiedźmina, czyli The Witcher: Blood Origin oraz Wiedźmina: Zmory Wilka. Znamy dzięki temu, między innymi, czas trwania nadchodzącego filmu z Vesemirem.

Netflix na dobre ruszył już z promocją swoich produkcji w uniwersum Wiedźmina. Oczywiście nadal nie wiemy o nich zbyt wiele (oprócz przecieków na temat 2. sezonu), ale zarówno prequel pod tytułem The Witcher: Blood Origin, jak i film animowany Wiedźmin: Zmora Wilka zaczynają być już dla nas coraz mniej tajemniczymi projektami.

Przede wszystkim Netflix zadbał w końcu o placeholdery wspomnianych dzieł na platformie, w których możemy przeczytać ich krótki opis fabularny. Niestety, nie wiadomo dlaczego, ten różni się treścią zależnie od kraju, w jakim działa platforma. Przez to też polskie notki informacyjne są dość wybrakowane i musimy się przenieść między innymi do USA czy do Portugalii, by rzeczywiście móc dowiedzieć się czegoś nowego.

Po pierwsze, opis fabuły w amerykańskiej wersji Netfliksa potwierdza wcześniejsze doniesienia, jakoby całość akcji rozgrywała się 1200 lat przed wydarzeniami z Wiedźmina. Zastanawialiśmy się przez dłuższy czas, czy będziemy mieli okazję w takim razie doświadczyć na ekranie tzw. „koniunkcji sfer”, a teraz już wiemy to na sto procent. Ba, ciąg wydarzeń zostanie tak ułożony, aby jego kulminacją było właśnie zderzenie wielu światów w jeden.

Po drugie, serwis Redanian Intelligence odkrył, że na portugalskim Netfliksie podano, oprócz krótkiego opisu, czas trwania pełnometrażowego anime z Vesemirem w roli głównej. Wiedźmin: Zmora Wilka to około 80 minut seansu, a więc mamy do czynienia z długością względnie standardową jak na film animowany. Przypominamy, że zadebiutuje on w 2021 roku.

To na ten moment tak naprawdę tyle, choć następne tygodnie i miesiące z pewnością przyniosą jeszcze więcej wieści, skoro dowiadujemy się takich rzeczy nie poprzez internetowe plotki, a z oficjalnych źródeł Netflixa.