Hakerzy mieli przejąć dane dotyczące ponad 18 milionów numer PESEL oraz informacji z nimi powiązanych. Część z nich udało się zweryfikować jako prawdziwe.
Pojawiły się doniesienia dotyczące rzekomego ataku hakerskiego na serwery firmy MyDr, która jest dostawcą systemów Elektronicznej Dokumentacji Medycznej dla przychodni w Polsce. Zdaniem hakerów udało się wykraść ponad 18 milionów numerów PESEL oraz inne dane wrażliwe. O incydencie poinformował między innymi minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
W godzinach popołudniowych 10 sierpnia firma MyDr ogłosiła „prowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie incydentu związanego z danymi”. Sprawcy skontaktowali się między innymi z serwisem Zaufana Trzecia Strona, którego redakcja przekazała, że hakerzy mieli przejąć dokładnie 18 814 422 unikatowe numery PESEL. Udostępniono dziennikarzom zrzuty ekranu wpisów jednego z polskich polityków.
Widoczne na nich były prawidłowa data urodzenia, PESEL, imię i nazwisko oraz dwa numery telefonów. Pojawiła się także recepta, której prawdziwości nie można było potwierdzić, ale zgadzał się region NFZ. Zaufana Trzecia Strona przekazała, że w późniejszym czasie dosłano kolejne 25 recept tego samego polityka oraz dane związane z autorem artykułu Adamem Haertlem, choć zaznaczył on, że zgodność PESEL-u nic nie oznacza, ponieważ można go zdobyć w inny sposób.
O zdarzeniu poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski:
O zdarzeniu zostały poinformowane odpowiednie służby, które prowadzą intensywne działania związane z ustaleniem wszystkich okoliczności sprawy oraz wspierają firmę w realizowanych działaniach. Firma na bieżąco przekazuje służbom potwierdzone informacje związane z prowadzonymi działaniami.
W innym mailu hakerzy skontaktowali się z prezesem MyDr, w którym przesłali wymuszenie okupu określone jako „oferta zakupu wyników audytu bezpieczeństwa” w załączniku PDF zabezpieczonym numerem PESEL tegoż prezesa. Dodatkowo w dokumencie zamieszczono korespondencję firmową, w tym raport sygnalisty o nieprawidłowościach wewnątrz MyDr.
Według oszustów łącznie przejęto 2,5 TB danych. Redakcja Zaufanej Trzeciej Strony uważa, że oszuści zostawiają fałszywe tropy i prawdopodobnie korzystają z AI do tłumaczenia wiadomości, by przypominały one mechaniczne tłumaczenie z danej części świata.
Na ten moment nie ma możliwości weryfikacji, czy nasz numer PESEL wyciekł. Należy czekać na oficjalną informację od MyDr do placówek zdrowia, a te następnie poinformują pacjentów, czy ich dane padły ofiarą ataku.
Więcej:8000 godzin i 20 milionów wyświetleń. YouTube zapowiada wyższe progi monetyzacji dla nowych twórców

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.