Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 4 listopada 2022, 17:03

autor: Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Ojciec Diablo nie lubi mikropłatności w serii, ale i tak chwali Blizzarda

Były szef Blizzard North i twórca dwóch pierwszych odsłon Diablo, David Brevik, zdradził, że gdyby to od niego zależało, kultowa seria obrałaby inny kierunek. Niemniej jednak uważa, iż obecnie firma wykonuje dobrą pracę.

Źrodło fot. Blizzard Entertainment, Activision Blizzard
i

Być może każdy miłośnik serii Diablo zna Davida Brevika – amerykańskiego twórcę gier, który lata temu zasłynął z kierowania pracami nad pierwszymi dwiema częściami tego kultowego hack’n’slasha. Pionierskie, jak na tamte czasy, produkcje stanowiły podwaliny dla całej serii, dając przy tym firmie Blizzard Entertainment ogromną rozpoznawalność.

Kilka lat po premierze Diablo II Brevik postanowił odejść ze swojego studia Blizzard North w 2003 roku, by oddać się własnym projektom, w tym Hellgate: London. Ponadto w roli konsultanta asystował przy pracach nad Path of Exile oraz – ostatnio – Torchlight: Infinite.

W rozmowie z serwisem PCGamesN deweloper został zapytany m.in. o kontrowersje związane z Diablo Immortal. Brevik zdradził, że gdyby miał możliwość decydowania, obrałby inny kierunek dla serii w odniesieniu do mikropłatności. Nie oznacza to, że 54-latek gani całą pracę swoich byłych kolegów. Wręcz przeciwnie, pochwalił ich za wkład w późniejsze części serii.

Cóż, nie jest to kierunek, który ja bym obrał, ale nie miałem nic do powiedzenia. Opuściłem Blizzard i marka należy do nich, więc mogą zrobić, co zechcą. Uważam, że poradzili sobie z Diablo całkiem dobrze i czekam na nowe odsłony – powiedział.

Programista odniósł się również do częstych porównań, jakie padają w odniesieniu do starych – kultowych – odsłon Diablo i tych najnowszych. Z wielką skromnością wyznał, że jego gry niekoniecznie są lepsze, a zmienił się po prostu sposób ich postrzegania i obecnie panujące w branży warunki.

Nie jest łatwo, gdy ludzie porównują dzisiejsze Diablo do Diablo II. Po pierwsze, fani patrzą na Diablo II przez różowe okulary i trudno jest sprostać porównaniom do czegoś, co wspominają tak ciepło.

Po drugie, gry zmieniły się w ogromnym stopniu przez 20 lat. Liczba premier, dojrzałość rynku, znajomość systemów rozgrywki: wszystko to sprawia, że dzisiaj trudniej jest stworzyć coś przełomowego – dodał.

Trudno się z nim nie zgodzić, z perspektywy czasu niemal każda produkcja zyskuje w naszych oczach. Poza tym aktualna polityka Blizzard Entertainment, dyktowana w dużej mierze przez Activision, nie wpływa zbytnio na pozytywny odbiór nowych tytułów z serii Diablo.

Kamil Kleszyk

Kamil Kleszyk

Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Zamiast obliczać, ile Ala ma kotów, wolał zamykać się w swoim świecie i wymyślać nowe historie ulubionego anime – Dragon Ball. Po latach nauki przyszedł czas stagnacji, którą wolał nazywać „szukaniem życiowego celu”. Wypatrując przeznaczenia w trakcie 58. seansu ukochanej Szklanej pułapki, postanowił – niczym John McCLane – zawalczyć o lepszą przyszłość. Z pomocą przyszła redakcja Gry-Online.pl, która przyjęła go pod swoje skrzydła. Jako że autor jest świeżakiem w newsroomie, nie ma jeszcze docelowej tematyki na jakiej chce się skupić (mimo że podstępny Łosiu wabi go w mroki gamingu). Możecie się zatem spodziewać od „Ponurego Żniwiarza” newsa o symulatorze rolnictwa, jak i wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Jeśli kiedykolwiek usłyszycie, że granie na konsoli i oglądanie filmów do niczego nie doprowadzi – przypomnijcie sobie Kamila.

więcej