W ręce graczy trafił drugi dodatek do Diablo IV. Lord of Hatred na razie mierzy się z pewnymi problemami technicznymi.
Na rynku zadebiutował wyczekiwany dodatek Lord of Hatred do RPG-a akcji Diablo IV.
Na Steamie odbiór Lord of Hatred jest na razie mieszany, bo tylko 66% recenzji opublikowanych w tym serwisie chwali ten dodatek.
Jak to złośliwie skomentował jeden z graczy:
Tak jak w przypadku każdej innej części Diablo, mamy tu kolejny dodatek, w który obecnie nie da się grać, mimo że twórcy mieli na przygotowania całe miesiące.
Zapomniałem, że to mała niezależna firma, więc prawdopodobnie po prostu brakuje im środków.
Należy jednak pamiętać, że od premiery minęło raptem kilka godzin. Tak naprawdę odbiór dodatku będziemy mogli w pełni ocenić najwcześniej w poniedziałek.
Premiera rozszerzenia mocno przysłużyła się za to wynikom aktywności gry. W kilka godzin po wydaniu Lord of Hatred w Diablo IV na Steamie bawiło się 29 998 graczy równocześnie. Tydzień temu było to 5400, więc skok jest wyraźny. Temu wynikowy daleko jednak do ogólnego rekordu aktywności gry (55 561), ustanowionemu zaraz po premierze poprzedniego dodatku, czyli Vessel of Hatred.
Tutaj jednak jest podobnie jak z recenzjami – z jakimikolwiek definitywnymi wnioskami musimy poczekać do poniedziałku, bo większość gier najlepsze liczby wykręca w weekendy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowości na Steam. Powrót Diablo 4 i koniec wieloletniego oczekiwania fanów Heroes of Might and Magic
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.