Na rynku zadebiutowało Reigns: The Witcher. To nowa, ale mocno nietypowa okazja do powrotu do uniwersum Wiedźmina.
Wczoraj na rynku zadebiutowała gra Reigns: The Witcher, łącząca mechanizmy cyklu Reigns z uniwersum sagi o Wiedźminie.
Gra zbiera pochwały, ale póki co nie przyciąga tłumów.
Poniżej przytaczamy kilka przykładowych opinii.
Przyjemna i całkiem wciągająca. Każda partia tutaj jest koloryzowaną opowieścią Jaskra, co stanowi fajną odskocznię od typowej opowieści o Wiedźminie. Na przykład zamiast polować na potwory, możemy stanąć po ich stronie i wabić do nich ludzi. Walka też spoko, trochę takie połączenie gry logicznej i zręcznościowej. Jak za 25 złotych to zdecydowanie warto, chociażby dla kolejnego doświadczenia z tego uniwersum.
Naprawdę zabawna i dobrze napisana gra. Jeśli lubisz Wiedźmina, to na pewno się wciągniesz.
Reigns: The Witcher ma dobrze znaną z tej serii rozgrywkę, ale z pewnymi zmianami i systemem walki podobnym do Reigns Three Kingdoms. Całkiem możliwe, że to najlepsza gra z tej serii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.