Trójka weteranów BioWare założyła nowe studio. Zespół pracuje nad kryminalną grą z zagadkami i elementami nadprzyrodzonymi w stylu neon-noir.
Zakładanie nowych studiów przez weteranów branży nie jest niczym niezwykłym. Czasami jednak mają oni całkiem niezłe portfolio, w związku z czym warto śledzić ich poczynania. Takim przykładem może być nowo powstałe Studio Reset, za którego sterami stoi grupa deweloperów wywodząca się z BioWare.
W skład zespołu założycielskiego studia Reset wchodzą:
Lavallee przekazał, że Studio Reset nie planuje odtwarzać ogromnych hitów na mniejszą skalę, a zamiast tego zamierza działać oszczędnie, aby zapewnić sobie zrównoważony rozwój.
Chcemy budować oryginalne światy z zaangażowaniem, intencją i zespołem, który będzie w stanie skupić się na pracy, wizji kreatywnej i graczach, dla których je tworzymy.
Co ciekawe, studio ujawniło już, że pracuje nad tytułem kryminalnym z elementami nadprzyrodzonymi w stylu neon-noir. Dodatkowo korzystać ma z „mniejszego, bardziej przemyślanego” modelu operacyjnego. Według Schoneberga tytuł będzie się koncentrował na zagadkach, które „ufają graczowi”.
Chcemy, żeby gracze zrozumieli, że perspektywa jest częścią dowodów. To, kto bada sprawę, ma znaczenie, ponieważ każdy śledczy wnosi własną wiedzę specjalistyczną, doświadczenie, instynkt i słabe punkty.
Deweloperzy nie muszą też martwić się o brak pieniędzy na początku swojej działalności. Studio otrzymało bowiem wsparcie od Canada Media Fund na realizację debiutanckiego projektu. W rozmowie z serwisem Game Developer, zespół założycielski wyraził nadzieję, że uda im się zasłynąć z tworzenia „dziwnych gier z bogatą fabułą”.
Wszyscy pracowaliśmy w ambitnych zespołach i wiele się dzięki temu nauczyliśmy, ale w Studio Reset chcemy stworzyć przestrzeń, w której zakres, technologia i rozwój zawsze służą grze, którą chcemy stworzyć, a nie odwrotnie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).