Olga Tokarczuk odniosła się do krytyki swoich słów o używaniu AI. Pisarka stwierdziła, że została niewłaściwie zrozumiana.
W połowie maja pojawiły się pierwsze informacje dotyczące wypowiedzi Olgi Tokarczuk na wydarzeniu Poznański Impact. Autorka zdradziła, że korzysta ze sztucznej inteligencji, co spotkało się z falą krytyki. Teraz pisarka tłumaczy się ze swoich słów w mediach społecznościowych podkreślając, że wypowiedziane przez nią słowa były „niewłaściwie zrozumiane” i jej najnowsza książka powstaje bez udziału AI.
Informacja o korzystaniu ze sztucznej inteligencji przez noblistkę bardzo szybko rozeszła się w sieci. Wątpliwości internautów wobec działań Olgi Tokarczuk i rozgłos sprawy doprowadziły do reakcji pisarki, która wykorzystała media społecznościowe do opublikowania oświadczenia. Już na wstępie Tokarczuk zaznaczyła, że jej słowa mogły być „niewłaściwie zrozumiane”, a przy pracy nad nową książką nie wykorzystuje AI.
Natomiast w pierwszym punkcie wygłoszonego oświadczenia zaznaczyła, w jakich przypadkach sięga po sztuczną inteligencję:
Korzystam ze sztucznej inteligencji na takich samych zasadach, jak większość ludzi na świecie – traktuję ją jako narzędzie pozwalające szybciej dokumentować i sprawdzać fakty. Zawsze, kiedy z tego narzędzia korzystam, dodatkowo weryfikuję informacje. Tak samo, jak robiłam to przez kilkadziesiąt lat, czytając książki i szperając w bibliotekach i archiwach.
W podobnych słowach Olga Tokarczuk wypowiedziała się w trakcie Poznańskiego Impactu, gdzie powiedziała, że zdaje sobie sprawę z halucynacji AI, dlatego weryfikuje przekazane informacje. Równocześnie dodała jednak, że przy tworzeniu fikcji „ta technologia stanowi atut o niewiarygodnych wprost proporcjach”, co przez czytelników mogło zostać odebrane jako sugestia, którego noblistka używa przy pracach nad książką.
I dalej tak jest, co pokazują komentarze pod oświadczeniem. Słynny już cytat „kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?” jest jednoznacznie odbierany – autorka używa AI jako konsultanta, który podpowiada, w którym kierunku rozwinąć powstającą treść książki. Pojawili się także internauci broniący pisarki, ale wydaje się, że sprawa jest nie do obronienia i Olga Tokarczuk będzie musiała już zawsze mierzyć się z komentarzami przypominającymi wspomniany wcześniej cytat oraz z sugestiami, że książkę pisze za nią AI.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.