Trzy platformy, trzy warianty i jedno założenie – zapewnić graczom prosty w obsłudze headset do codziennego grania. Miałem okazję pobawić się przewodowymi modelami HyperX Cloud Stinger 3 w wariantach na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S oraz przyjrzeć się temu, co oferują – zarówno pod kątem wygody, jak i funkcjonalności.
Materiał promocyjny
Wybór odpowiednich słuchawek gamingowych to nie takie łatwe zadanie. Na rynku co rusz pojawiają się dziesiątki modeli różniących się między sobą sposobem łączności, czasem pracy na baterii, jakością oferowanego dźwięku, funkcjonalnością czy oczywiście ceną. Sam od jakiegoś czasu rozglądałem się za nowym headsetem, dlatego nie ukrywam, że propozycja wypróbowania nowych zestawów HyperX Cloud Stinger 3 była mi wyjątkowo na rękę.
W moje ręce wpadły aż wersje dedykowane trzem różnym platformom gamingowym – PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.
Zanim jednak przejdę do działania, muszę wspomnieć o tym, co od razu rzuciło mi się w oczy po wyjęciu słuchawek z pudełka. Przewodowe HyperX Cloud Stinger 3 stawiają na prostotę. Nie znajdziemy tutaj mnóstwa przycisków, przełączników czy efektownego podświetlenia RGB, które nie każdemu odpowiada. Producent postawił na rozwiązania, które mają być intuicyjne w codziennym użytkowaniu.
Na prawej słuchawce umieszczono pokrętło regulacji głośności. Lewa muszla kryje natomiast składany mikrofon osadzony na elastycznym pałąku. To właściwie wszystko, czego potrzebujemy do obsługi zestawu.
Słuchawki wykonano głównie z tworzywa sztucznego, przez co całość pozostaje stosunkowo lekka – waga wynosi około 287 gramów. Co istotne, poszczególne elementy headsetu są wyjątkowo dobrze spasowane. Podczas codziennego użytkowania nie zauważyłem żadnych niepokojących trzasków czy skrzypienia konstrukcji, które zdarzają się w niektórych budżetowych modelach.
Dużym plusem jest także szeroki zakres regulacji. Jako osoba z dosyć dużą głową nie miałem problemów z dopasowaniem słuchawek do własnych preferencji. Rozsuwanie pałąka odbywa się z wyraźnie wyczuwalnym kliknięciem, za co odpowiadają stalowe suwaki wzmacniające konstrukcję. Dzięki temu oba nauszniki można wysunąć równomiernie, a cały mechanizm sprawia wrażenie stabilnego.
Muszle wyposażono w poduszki wykonane z pianki zapamiętującej kształt oraz miękkiego materiału skóropodobnego. Dodatkowo nauszniki mogą obracać się w zakresie od 0 do 90 stopni, dzięki czemu lepiej dopasowują się do kształtu głowy. W praktyce przekłada się to na skuteczniejsze tłumienie dźwięków z otoczenia. Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że ktoś wołał mnie z sąsiedniego pokoju, a ja zwyczajnie tego nie słyszałem.
Miało to miejsce nawet wtedy, gdy w słuchawkach nie była odtwarzana żadna muzyka ani dźwięk z gry. To pokazuje, jak dobrze nauszniki przylegają do głowy, odcinając przy tym sporo hałasów dobiegających z otoczenia. Przy okazji wspomnę, że muszle są na tyle obszerne, że bez problemu mieszczą nawet większe uszy. W moim przypadku wielogodzinne sesje przy komputerze czy konsoli nie powodowały uczucia dyskomfortu.
Jak wspomniałem, seria HyperX Cloud Stinger 3 została przygotowana z myślą o trzech najpopularniejszych platformach gamingowych. Producent zadbał jednak również o kompatybilność z Nintendo Switchem, komputerami Mac oraz urządzeniami mobilnymi wyposażonymi w odpowiednie złącza.
Poszczególne warianty różnią się nie tylko przeznaczeniem, ale również kolorystyką. Modele przygotowane z myślą o komputerach PC oraz konsolach Xbox Series X/S utrzymano w klasycznej czerni, natomiast wersja dedykowana PlayStation 5 otrzymała białe wykończenie nawiązujące stylistycznie do samej konsoli Sony oraz kontrolera DualSense. Dzięki temu słuchawki mogą stanowić spójny element całego stanowiska do grania.
W przypadku konsol wystarczy podłączyć przewód do gniazda słuchawkowego znajdującego się w kontrolerze. Z kolei wariant przeznaczony dla komputerów PC otrzymuje dodatkowo rozgałęziacz pozwalający podłączyć osobno słuchawki i mikrofon do dedykowanych portów audio.
Dla osób preferujących swobodę producent przygotował również warianty bezprzewodowe. W tym przypadku użytkownik otrzymuje możliwość korzystania zarówno z łączności 2,4 GHz, jak i Bluetooth. Według specyfikacji czas pracy na baterii może sięgać nawet 80 godzin na jednym ładowaniu, co pozwala korzystać ze słuchawek przez wiele dni bez konieczności sięgania po przewód.
Wszystkie modele z serii HyperX Cloud Stinger 3 wykorzystują 50-milimetrowe przetworniki, które odpowiadają za reprodukcję szerokiego zakresu częstotliwości oraz odpowiednią separację poszczególnych elementów ścieżki audio.
Na PlayStation 5 ogrywałem między innymi F1 25 oraz Clair Obscur: Expedition 33. Słuchawki pozwalały dobrze wychwycić charakterystyczny warkot silników, odgłosy otoczenia oraz komunikaty przekazywane przez zespół. Z kolei przy ogrywaniu RPG studia Sandfall Interactive uwagę zwracała rozbudowana oprawa audio, pełna nastrojowej muzyki, dialogów i efektów towarzyszących starciom. Niezależnie od gatunku gry poszczególne dźwięki nie zlewały się ze sobą, dzięki czemu łatwo było skupić się zarówno na akcji, jak i elementach budujących atmosferę.
Na laptopie słuchawki wykorzystywałem przede wszystkim podczas rozgrywek w Fortnite’a. Tutaj szczególnie przydatny okazał się mikrofon zabezpieczony metalową siateczką i wyposażony w funkcję redukcji szumów. W moim domu często panuje spory hałas związany z codziennym funkcjonowaniem domowników, a mimo to osoby po drugiej stronie komunikatora nie zgłaszały problemów ze zrozumieniem moich wypowiedzi.
Ciekawą funkcją jest swivel-to-mute pozwalające natychmiastowo wyciszyć mikrofon poprzez odchylenie go do góry. Rozwiązanie to eliminuje konieczność szukania dodatkowego przycisku i pozwala szybko kontrolować komunikację głosową podczas rozgrywki.
HyperX Cloud Stinger 3 sprawdzają się jednak nie tylko w grach. W trakcie testów korzystałem z nich również podczas oglądania filmów, transmisji internetowych oraz słuchania muzyki. Brzmienie opiera się na wyraźnie zaznaczonych niskich tonach, które nadają odpowiednią głębię efektom specjalnym i ścieżkom muzycznym. Jednocześnie średnie pasmo pozostaje czytelne, co przekłada się na dobrą słyszalność wokali i dialogów, natomiast wysokie tony odpowiadają za odwzorowanie drobniejszych szczegółów nagrań. Dzięki temu słuchawki mogą pełnić rolę uniwersalnego zestawu wykorzystywanego zarówno podczas grania, jak i codziennej rozrywki.
Sprawdź HyperX Cloud Stinger 3
Modele HyperX Cloud Stinger 3 kierowane są przede wszystkim do użytkowników szukających niedrogiego i nieskomplikowanego zestawu, który zachowuje dobrą jakość dźwięku podczas grania, oglądania filmów czy komunikacji ze znajomymi. Producent postawił tutaj na prostotę obsługi, klasyczną konstrukcję oraz podstawowe funkcje, z których gracze korzystają najczęściej.
Osoby zainteresowane większą swobodą mogą sięgnąć po wersje bezprzewodowe. W pakiecie użytkownik otrzymuje obsługę dwóch standardów łączności bezprzewodowej, długi czas pracy na baterii oraz współpracę z aplikacją HyperX NGENUITY, umożliwiającą dostosowywanie ustawień dźwięku do własnych preferencji.
Słuchawki HyperX Cloud Stinger 3 w wariancie Wireless mogą zainteresować także osoby korzystające na co dzień z komputerów i laptopów HP należących do gamingowej rodziny OMEN. Urządzenia HP i HyperX funkcjonują w ramach wspólnego ekosystemu. Dzięki temu kompatybilne słuchawki mogą komunikować się z wybranymi komputerami bezpośrednio przez łączność 2,4 GHz, bez potrzeby podłączania dodatkowego odbiornika USB.
Podsumowując: seria HyperX Cloud Stinger 3 pokazuje, że współczesny headset gamingowy nie musi imponować długą listą dodatków i efektownymi elementami wizualnymi. Producent udowadnia, że skupienie się na aspektach mających największe znaczenie podczas codziennego użytkowania – wygodzie noszenia, prostocie obsługi, komunikacji głosowej i kompatybilności z najpopularniejszymi platformami do grania – wciąż pozostaje atrakcyjnym podejściem.
Materiał powstał we współpracy reklamowej z marką HP.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:„Język niemiecki zepsuł naszą grę”. Wystarczył jeden przecinek, by powalić grę ze Steama na kolana
3

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.