Czy Hadesa da się przejść niczym One-Punch Man? Jeden z graczy znanych z absurdalnych wyzwań postanowił to przetestować, a efekty robią wrażenie.
Hades 2 zdecydowanie oferuje olbrzymią swobodę w tworzeniu rozmaitych buildów. Ciągłe powtarzanie znanych etapów sprzyja testowaniu także najbardziej absurdalnych z nich i odkrywaniu ciekawych zależności. Czy da się jednak zmienić Melinoe we wcielenie One-Punch Mana? Jeden z graczy postanowił to sprawdzić.
Bouch to youtuber, który od dawna specjalizuje się w wyznaczaniu sobie ekstremalnie trudnych wyzwań w rozmaitych grach. Wcześniej starał się chociażby ukończyć Baldur’s Gate 3 bez zdobywania żadnych osiągnięć czy pod postacią sera. Teraz jego uwagę zdobył zaś Hades 2, przy którym Bouch spędził już setki godzin.
Szeroki wachlarz dostępnych broni i modyfikatorów zmotywował gracza do próby stworzenia najpotężniejszego buildu w historii tego roguelike’a. Tak potężnego, że jeden cios pozwalałby na natychmiastowe pokonanie każdego przeciwnika w grze – łącznie z bossami. Szybko wziął się więc za planowanie rozwoju Melinoe.
W pierwszej kolejności gracz wybrał broń w postaci Czarnego Płaszcza. Dodał do niego Aspekt Shivy, który pozwolił na radykalne wzmocnienie podstawowego ataku w wersji Omega. Oznacza to, że jeden cios zadaje aż 1200 obrażeń. To jednak nadal zbyt mało, by pokonać jakichkolwiek bossów i mini-bossów w grze.
Kolejnym krokiem było więc odpowiednie dobranie Darów. Bouch postawił na te, które oferuje Afrodyta, ponieważ to właśnie one pozwalają na najpotężniejsze zwiększenie obrażeń od standardowych ataków Omega. Do tego dodał również Dary Chaosu, które pozwalają na absurdalne skalowanie damage’u. Musiał jednak kombinować z kupowaniem dostępu do bram Chaosu, by znaleźć ich jak najwięcej przy każdym podejściu.
Efekt? Wszyscy bossowie podziemi pokonywani jednym ciosem. Hekate, Scylla, Cerber oraz sam Kronos padali po pojedynczym uderzeniu nie mając żadnej odpowiedzi na potęgę Melinoe. Co jednak z drugą ścieżką, czyli drogą na Olimp? Tutaj sprawa zaczęła się komplikować.
W drodze po powierzchni nie występowała możliwość wykupowania dostępu do bram Chaosu. Bouch stracił więc możliwość szybkiego skalowania obrażeń. Postanowił zastosować inną taktykę. Zamiast darów Afrodyty i Chaosu wybrał te oferowane przez Aresa i Hestię. Połączenie to pozwoliło mu na uzyskanie olbrzymiego potencjału w alternatywny sposób.
Niestety nie wystarczył on, by przebić się jednym ciosem przez wszystkich. Pierwszą przeszkodą nie do pokonania okazał się Prometeusz. Jego pasek życia okazał się zbyt długi, by zredukować go jednym ciosem. Podobnie było w przypadku Tyfona, który jest kilkukrotnie potężniejszy niż wspomniany wcześniej tytan.
Na tym skończyło się więc wyzwanie Boucha. Sprawdził jednak jeszcze czy zastosowanie skilli z podejścia w podziemiach wystarczyłoby na pokonanie dwóch najsilniejszych bossów. Po skomplikowanych obliczeniach okazało się, że build oparty o Afrodytę i Chaos poradziłby sobie z nimi bez problemów. Niestety jest niemożliwy do osiągnięcia podczas rozgrywki na powierzchni. Ale kto wie, może ktoś znajdzie jeszcze inny sposób, który pozwoli doprowadzić wyzwanie do końca.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Twórca hitu Steama przepadł w Slay the Spire 2. Zespół grozi mu konfiskatą jego sprzętu
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.