Rockstar Games ewidentnie dobrze się bawi, obserwując ekscytację i zniecierpliwienie fanów GTA 6. Tak dobrze, że studio postanowiło po raz kolejny spłatać graczom tego samego figla.
Poniedziałek okazał się wielkim zawodem dla fanów GTA 6. Zamówienia przedpremierowe nie ruszyły, trzeci zwiastun gry nie został opublikowany, a po stronie Rockstar Games zapanowała grobowa cisza. To zmieniło się dziś, ale społeczność mogła tylko głęboko westchnąć, widząc nowy post „gwiazd rocka”.
Tak, dobrze się domyślacie – twórcy GTA 6 „znów to zrobili” i w chwili, gdy wszyscy czekają na wieści o nowym Grand Theft Auto, opublikowali w mediach społecznościowych wpis dotyczący Red Dead Online. Innymi słowy, powtórka z rozrywki, bowiem tydzień temu stało się dokładnie tak samo.
Podobnie jak tamten post, ten również w mgnieniu oka zebrał kilka tysięcy komentarzy. Ich treść jest oczywista, choć trolling Rockstara spotyka się z różnym odbiorem – jedni gracze są zażenowani, inni rozbawieni do rozpuku. Najbardziej wymowne wydają mi się komentarze ze zdjęciem CEO Take-Two Interactive, Straussa Zelnicka, ze skwaszona miną, wyrażające nastrój zdecydowanej większości osób lepiej niż tysiąc słów.
Dla przypomnienia, w czwartek firma-matka Rockstar Games ma spotkanie inwestorów. Wydawało się, że ogłoszenie preorderów GTA 6 na kilka dni przed nim byłoby idealnym posunięciem, a wyciek z Best Buy dodatkowo skłaniał to takiego wniosku. Jak było, każdy już jednak wie. Pozostaje pytanie, czy coś się w tej kwestii zmieni przez kolejne 48 godzin lub tuż przed samym spotkaniem.
Premiera GTA 6 została zaplanowana na 19 listopada 2026 roku. Ta niezwykle wyczekiwana gra w pierwszej kolejności trafi na PlayStation 5 oraz Xboxy Series X i S.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.