Activision Blizzard pokazało, jak walczy z cheatami oraz ich twórcami, którzy mają być częścią rynku wartego miliardy dolarów.
Cheaty są nieustanną plagą w grach sieciowych i walka z nimi nigdy się nie kończy. Obecnie sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że wielu twórców tego typu programów na nich zarabia, i to sporo. Przynajmniej taki twierdzi firma Activision Blizzard, znana m.in. z serii Call of Duty, która opowiedziała w skali tego procederu.
Wydawca pokazał również, jak to wygląda w akcji, publikując nagranie z akcji doręczenia przesądowego wezwania do zaprzestania dystrybucji cheatów:
Przypomnijmy, że następną dużą grą, którą Activision Blizzard będzie musiało bronić przed cheaterami będzie Call of Duty: Modern Warfare 4, które ukaże się 23 października tego roku na PC, Xboxa Series X/S i PlayStation 5.
Nie tylko Activision Blizzard musi walczyć z cheatami. Problem z tym ma również studio Bulkhead Interactive. W tym celu zespół niedawno wyłączył możliwość współdzielenia gry Wardogs w ramach rodziny na Steam, bo funkcja Family Sharing była nadużywana przez oszustów:

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.