Microsoft wreszcie postanowił zrobić coś z fatalnym systemem dystrybucji egzemplarzy recenzenckich gier na Xboksa Series X/S.
Od dłuższego czasu coś jest nie tak z recenzjami gier na Xboksa Series X/S. W wielu przypadkach oczywiście redakcje same wybierają wersje pecetowe i te na PS5 na podstawie własnych preferencji, ale nawet to nie tłumaczy przypadków takich jak Call of Duty: Modern Warfare 4, które według serwisu Metacritic ma 36 recenzji na PC, 34 na PlayStation 5 i raptem dwie na Xboksa Series X/S, co nawet nie wystarcza do obliczenia średniej. Już Nintendo Switch 2 może się pochwalić 7 recenzjami, a mowa tu przecież o grze wyprodukowanej i wydanej przez Microsoft. Ktoś w tym koncernie wreszcie zauważył ten problem.
Scott Van Vliet, pełniący w Microsofcie rolę dyrektora do spraw technologii, stwierdził co następuje:
Obecnie recenzowanie gry na konsoli Xbox wymaga zbyt wielu czynności. Przedstawiciele mediów i twórcy powinni mieć możliwość szybkiego odblokowania gry i grania w nią – i właśnie do tego dąży nasz zespół. Pierwsze aktualizacje pojawią się już wkrótce.

Komentarz Vlieta mógł sprowokować artykuł w serwisie Windows Central, w którym na przykładzie Call of Duty: Modern Warfare 4 wytłumaczono, jaką drogą przez mękę jest uzyskanie dostępu do egzemplarzy recenzenckich gier na Xboksa Series X/S.
Na PC najczęściej dzieje się to przez Steam, gdzie otrzymujemy kod lub też czasem dostęp do gry w ramach systemu beta testów tego serwisu. Na PlayStation 5 również jest to bardzo proste – tam także odbywa się to za pomocą kodów. Na XSX cały proces jest w większości przypadków znacznie bardziej skomplikowany.
Wpierw trzeba podać firmie zajmującej się dystrybucją egzemplarzy recenzenckich identyfikator urządzenia Xbox Live (Device ID), który jest ukryty w ustawieniach deweloperskich i systemowych, a następnie poczekać, aż wydawca ręcznie doda dany sprzęt do białej listy, a to zajmuje często kilka dni.
Obecnie recenzenci najczęściej mają mało czasu na ogranie każdej produkcji, zanim zadebiutuje ona na rynku, więc poświęcenie dodatkowych kilku dni po prostu nie ma sensu. W efekcie większość wybiera wersje na inne platformy sprzętowe.
Jak dużą różnicę może zrobić porzucenie tego systemu, pokazało kilka tygodni temu Gears of War: E-Day. Ta gra była wyjątkiem od reguły, bo zamiast korzystać z klasycznych dla XSX rozwiązań, udostępniła tzw. „wersję dla insiderów” bezpośrednio z panelu użytkownika konsoli. W rezultacie na Metacritic jest aż 87 recenzji wersji na XSX. Oczywiście w tym przypadku należy pamiętać, że wydanie na PS5 gry zostało skasowane, ale i tak różnica względem Call of Duty: Modern Warfare 4 jest ogromna.
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.