Tryb DMZ powraca w Call of Duty: Modern Warfare 4, a twórcy wyjątkowo obszernie mówili wszystkie jego tajemnice.
Dostęp z wyprzedzeniem do sieciowego trybu nie ma już tajemnic przed graczami czekającymi na Call of Duty: Modern Warfare 4.
Studio Infinity Ward ostatecznie potwierdziło, że gracze będą mogli rozpocząć zabawę w trybie DMZ już 20 października, na 3 dni przed globalną premierą kontynuacji MW3 oraz 23. głównej odsłony cyklu CoD. Oczywiście dotyczy to tylko osób, które złożą zamówienie przedpremierowe na cyfrowe wydanie gry na wybranej platformie.
Przy okazji twórcy opublikowali drugą część wpisu omawiającego, czym dokładnie jest DMZ: wariacją na temat „ekstrakcyjnej” rozgrywki rodem z Helldivers 2 i przede wszystkim ARC Raiders (oraz identycznego wariantu rozgrywki w Modern Warfare 2), otwartym światem i zdobywaniem łupów.
Po omówieniu dostępnych map tydzień temu deweloperzy skupili się na wysuniętej bazie operacyjnej (FOB), będącej de facto hubem, w którym gracze będą mogli spieniężyć łupy, zarządzać ekwipunkiem i operatorami oraz otrzymywać nowe rozkazy. Przyczółek będzie można rozwijać za pomocą drukowanych trójwymiarowo stacji, by dowiedzieć się więcej o adwersarzach lub poznać najskuteczniejszych łowców nagród w rozgrywkach PvP.
Prócz tego dowiedzieliśmy się wszystkiego na temat drzewek rozwoju cech (łącznie będzie 66 opcji, ale każdy operator otrzyma najwyżej 18 z nich), „opcjonalnym” prestiżu, strzelnicy i innych elementach DMZ. Jeśli chcecie dowiedzieć się naprawdę wielu szczegółów (na przykład na temat systemu progresji), zachęcamy do sprawdzenia obu bardzo obszernych wpisów Infinity Ward.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).