Fani League of Legends stracili dostęp do gry na kilka godzin. Wszystko przez studio Riot Games, które zapomniało odnowić kluczową licencję.
Studio Riot Games prawdopodobnie zbyt hucznie świętowało Nowy Rok, ponieważ zapomniało odnowić cyfrowy certyfikat SSL gry League of Legends, przez co fani nie mogli wrócić do rozgrywki. Na szczęście problem został już rozwiązany, ale pozostawił po sobie zirytowanych graczy, którzy w tym czasie znaleźli sprytny sposób na uzyskanie dostępu do popularnego LoL-a.
Wspomniana licencja daje gwarancję autentyczności tytułu na określony czas. W przypadku omawianej MOB-y dokument obowiązywał od 7 stycznia 2016 roku do 4 stycznia 2026 roku, więc po upływie tej daty na serwerach gry przez kilka godzin zapanowała cisza.
Zdezorientowani gracze zaczęli masowo zgłaszać kłopoty z dostępem do tytułu, co widać choćby w serwisie Downdetector – tylko z Polski przez kilkanaście minut od usterki nadesłano 5439 raportów. Jednocześnie w zamieszczonych komentarzach tu i na Reddicie fani przekazywali sobie metodę na wejście do gry.
Na czym ona polegała? Otóż wystarczyło... zmienić datę w systemie na 3 stycznia. Dzięki takiemu zabiegowi wiele osób podobno zyskało dostęp do League of Legends.
Zmieńcie sobie datę w komputerze na 3 stycznia i wtedy klient działa, prawym na datę i godzinę -> dostosuj datę i godzinę -> odznaczcie automatyczną datę i ustawcie na wczorajszą – poradził pozostałym jeden z użytkowników.
Riot Games nie skomentowało publicznie swojego niedopatrzenia. Niejako w zamian firma opublikowała informacje o Festynie Księżyca, w ramach którego na ograniczony czas do TFT (Teamfight Tactics) powróci Festiwal Bestii. Przypomnijmy także, że League of Legends czekają wielkie zmiany w 2027 roku – dowiedzieliśmy się o nich w drugiej połowie grudnia zeszłego roku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.