DLSS 4.5 podobno wyeliminuje smużenie i zapewni jeszcze więcej FPS. Nowe AI ma dynamicznie dopasować płynność do monitora, oferując nawet 6-krotny wzrost wydajności. Co ważne, ulepszone skalowanie obrazu zadziała jakoby na wszystkich kartach z rodziny RTX.
Rozwiązania pokroju DLSS, chociaż całkiem skuteczne, wciąż budzą mieszane uczucia wśród graczy. Nie zmienia to jednak podejścia producentów kart graficznych, którzy chętnie wdrażają wszelkie techniki poprawiające wydajność gier. Sporą zmianą okazał się DLSS 4 od NVIDII, który znacząco poprawił wyniki względem poprzedniej wersji. Twórcy technologii nie spoczywają jednak na laurach i szykują kolejną, dużą aktualizację.
Według informacji pozyskanych przez serwis VideoCardz.com, wraz z wprowadzeniem DLSS 4.5 nadchodzi spora rewolucja. Zmiany koncentrują się na funkcji Super Resolution oraz nowym rozwiązaniu „Dynamic Multi Frame Generation”, zaprojektowanym tak, by lepiej dopasowywać się do docelowej częstotliwości odświeżania wyświetlacza.
NVIDIA bierze na celownik największą bolączkę upscalerów – smużenie w ruchu. W DLSS 4.5 za jakość obrazu odpowiadają teraz tzw. transformery drugiej generacji. Dzięki bardziej rygorystycznemu treningowi AI obraz ma być nie tylko ostrzejszy, ale przede wszystkim stabilniejszy czasowo, co wyeliminuje irytujące powidoki (ghosting).
Prawdziwym przełomem może jednak okazać się funkcja Dynamic Multi Frame Generation. Zamiast narzucać z góry ustaloną liczbę klatek, system dynamicznie dostosuje ich generowanie (w zakresie od 3x do 6x), aby „dobić” do wybranego przez użytkownika limitu klatek na sekundę – nawet jeśli celujemy w maksymalne odświeżanie monitora.
Najważniejsze jest jednak to, że według przecieków funkcja Super Resolution w DLSS 4.5 będzie obsługiwana przez wszystkie karty graficzne RTX (serie 20, 30, 40 i 50). Tyle że na funkcję Dynamic 6x Frame Generation poczekamy aż do wiosny 2026 roku i będzie to rozwiązanie dedykowane wyłącznie dla kart z serii RTX 50.
Oficjalna zapowiedź nowych opcji nie nastąpiła. Możliwe więc, że „Zieloni” szykują więcej niespodzianek i już wkrótce się o tym przekonamy. Nie ma co ukrywać – im większy potencjał obecnych kart graficznych, tym lepiej. Zwłaszcza że za rogiem szykują się potężne podwyżki sprzętowe oraz mocne ograniczenia w dostępie do podzespołów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Ceny kart graficznych mogą wystrzelić w kosmos. RTX 5090 za 5000 dolarów (Plotka)
2

Autor: Mateusz Zelek
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W tematyce gier i elektroniki siedzi, odkąd nauczył się czytać. Ogrywa większość gatunków, ale najbardziej docenia strategie ekonomiczne. Spędził także setki godzin w wielu cRPG-ach od Gothica po Skyrima. Nie przekonał się do japońskich jrpg-ów. W recenzowaniu sprzętów kształci się od studiów, ale jego głównym zainteresowaniem są peryferia komputerowe oraz gogle VR. Swoje szlify dziennikarskie nabywał w Ostatniej Tawernie, gdzie odpowiadał za sekcję technologiczną. Współtworzył także takie portale jak Popbookownik, Gra Pod Pada czy ISBtech, gdzie zajmował się relacjami z wydarzeń technologicznych. W końcu trafił do Webedia Poland, gdzie zasilił szeregi redakcji Futurebeat.pl. Prywatnie wielki fanatyk dinozaurów, o których może debatować godzinami. Poważnie, zagadanie Mateusza o tematy mezozoiczne powoduje, że dyskusja będzie się dłużyć niczym 65 mln lat.