Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 1 marca 2020, 15:00

Koronawirusowa zaraza uderza w gry - felieton

Panika związana z ekspansją koronawirusa coraz mocniej uderza w gry, o czym mogliśmy przekonać się w czwartek, kiedy wojewoda śląski zakazał udziału publiczności w najważniejszym w Polsce e-sportowym wydarzeniu roku, czyli Intel Extreme Masters.

Koronawirusowa zaraza rozprzestrzenia się w bardzo szybkim tempie i bezpośrednio uderza też w nasze poletko. Najboleśniej odczują ją zapewne ci z Was, którzy planowali spędzić weekend na Górnym Śląsku i dostać się do katowickiego Spodka na tegoroczną edycję Intel Extreme Masters. Organizatorzy imprezy musieli podporządkować się woli wojewody śląskiego, który dzień przed jej rozpoczęciem postanowił zamknąć arenę dla publiczności. Biorąc pod uwagę fakt, że spore grono fanów zdążyło już wcześniej dotrzeć do Katowic, decyzja ta budzi uzasadnione kontrowersje. Nie milkną głosy, że taki ruch należało wykonać nieco wcześniej, np. po wiadomości, że Intel (sponsor tytularny całego przedsięwzięcia) mocno ograniczy swoją obecność na IEM 2020.

Koronawirusowa zaraza uderza w gry - felieton - ilustracja #1

Ruch wojewody śląskiego stawia pod znakiem zapytania inne planowane na najbliższe tygodnie imprezy masowe, nie tylko w Polsce. Z powodu obaw związanych z ekspansją wirusa z dużych eventów wycofują się kluczowi gracze. Na słynnej konferencji GDC w San Francisco na pewno nie zobaczymy Hideo Kojimy, z udziału zrezygnowało Sony i Microsoft, mające przecież na horyzoncie premiery kolejnych konsol, oraz koncern Electronic Arts. Istnieje ryzyko, że globalna walka z koronawirusem wpłynie też na produkcję zarówno nowego Xboksa, jak i PlayStation. Coraz głośniej mówi się bowiem o tym, że zmagające się z chorobą Chiny nie będą w stanie dostarczyć podzespołów do obu urządzeń, co może z kolei spowodować opóźnienie ich premiery. Na razie jednak są to jedynie dywagacje.

Nie chcemy wskakiwać do tego samego pociągu co media głównego nurtu, bo zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy jeszcze daleko od widma powtórki z grypy hiszpanki, ale nie będziemy też zaklinać rzeczywistości – problem istnieje, czy nam się to podoba, czy nie. Konsekwencje gracze odczują w najbliższym czasie i to na różne sposoby. Liczymy na to, że sytuacja zostanie opanowana i temat koronawirusa zniknie z nagłówków równie szybko, jak się pojawił. Naszych również.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz otrzymywać go przed wszystkimi, zapisz się do naszego newslettera.