Nowe plotki sugerują, że Microsoft planuje zakończyć udostępnianie gier w dniu premiery w Game Passie. Firma udzieliła w tej sprawie komentarza, który wcale nie uspokoił graczy.
Game Pass to jeden z najważniejszych filarów gamingowego oddziału Microsoftu. Sądowe dokumenty z lipca wskazują jednak, że firma mocno przeliczyła się z popularnością usługi. Niewykluczone więc, że w przyszłości wprowadzi zmiany, które będą miały na celu zapewnienie jej lepszej rentowności.
Niedawno w sieci pojawiła się plotka, według której Xbox szykuje się do bardzo dużej przebudowy Game Passa w 2027 roku. Najważniejsza zmiana zakładała całkowite odejście od dodawania do usługi gier first-party w dniu ich premiery. W zamian cena abonamentu zostałaby obniżona do 19,99 dolarów miesięcznie.
W związku z tym Paul Tassi, jeden z dziennikarzy magazynu Forbes, skontaktował się z Microsoftem. W odpowiedzi stwierdzono, że na tę chwilę firma nie ma żadnych ostatecznych planów dotyczących zmian w Game Passie.
Regularnie testujemy różne warianty oferty Game Pass i sprawdzamy, które z nich najlepiej sprawdzają się w przypadku graczy na poszczególnych rynkach. Na ten moment nie mamy do ogłoszenia żadnych zmian ani sfinalizowanych planów. Nie ma żadnych zmian dotyczących wcześniej zapowiedzianych gier, które mają trafić do Game Pass Ultimate w dniu premiery.
Trudno potraktować tę wiadomość jako zaprzeczenie plotek. Xbox stwierdził jedynie, że już zapowiedziane tytuły zadebiutują w Game Passie. Nie wiadomo jednak, co będzie z przyszłymi grami firmy, co nie umknęło uwadze graczy. Pojawiła się nawet teoria, że Microsoft celowo wypuścił taką plotkę, aby zbadać reakcje użytkowników.
Warto wspomnieć, że Microsoft już wcześniej wycofał się z udostępniania nowych odsłon Call of Duty w usłudze w dniu premiery w zamian za jej niższą cenę. Nie jest więc wykluczone, że w przyszłości zdecyduje się na podobny ruch. Zmusiłoby to część graczy do kupienia nowych tytułów za pełną cenę, zamiast ogrywania ich za jej ułamek w ramach Game Passa.

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).