Z wypowiedzi twórcy gry wynika, jaka mechanika trafi do gry w następnej kolejności. Choć terminu nowej aktualizacji jeszcze nie ma, społeczność reaguje bardzo optymistycznie na nowe wieści.
O Hytale słyszał już chyba każdy - porzucona przez giganta mającego w swojej stajni jedną z najbardziej rozpoznawalnych gier MOBA w historii, „pogromca” kochanego przez wszystkich Minecrafta i w końcu platforma do tworzenia cudów. W ostatnim czasie dodano do niego pierwszą dużą aktualizację, a już teraz z wypowiedzi twórców możemy wnioskować, jaka zawartość trafi do nas w najbliższym czasie. Co to będzie?
Jak wynika z zamieszczonego w hytalowym wątku na Reddicie zdjęcia, twórcy planują zaczerpnąć pewną mechanikę znaną z innych gier survivalowych. Mogliśmy doświadczyć jej osobiście w świetnym Valheim, średnio przyjętym Return to Moria, czy legendarnej Terrarii. Chodzi oczywiście o rajdy, podczas których naszą siedzibę mogą najechać wrogo nastawione, żądne krwi moby.
Są to jednak na razie niepotwierdzone informacje, które swoje źródło znajdują w odpowiedzi udzielonej przez twórcę gry na zamieszczony wpis jednego z fanów. Tak długo, jak nie zobaczymy oficjalnej roadmapy sandboxa, takie wypowiedzi mogą stanowić tylko pewnego rodzaju wskazówkę dla społeczności dotyczącą rozwoju gry.
Grono graczy podchodzi do tematu bardzo optymistycznie, wskazując, że wysyłane armie nieprzyjaciela na nasze ziemie mogłyby wzbogacić świat gry o bardziej naturalne i dynamiczne wydarzenia. To również realny powód do ciągłego ulepszania swojej bazy.
Chciałbym zobaczyć bardziej immersyjne zachowania sztucznej inteligencji, jak w Valheim, z wędrującymi wrogami patrolującymi biom itp., dzięki temu świat mógłby stać się bardziej żywy. Obecnie jest trochę statycznie.
Wśród niektórych wypowiedzi graczy przewija się również zdanie, że takie rajdy mogą być dość uciążliwe. Cóż, najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji byłoby dodanie mechaniki mimo wszystko i poszerzenie jej o nową funkcję w ustawieniach świata, pozwalającą moderować potencjalną liczbę rajdów, dokładnie tak jak w Valheim.
Jak na razie gra jest jeszcze we wczesnym dostępie, więc każdy krok w stronę jej rozwoju i wydania pełnej wersji jest mile widziany. Czy rzeczywiście doczekamy się rajdów nieprzyjaciół na naszą siedzibę? To okaże się w przyszłości, dlatego śledźcie nasz portal, żeby niczego nie przegapić!
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Chcecie zestaw LEGO z Zeldy, ale kosztuje zbyt wiele? Wystarczy, że przerobicie o wiele tańszy model

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.