Jeden z najlepszych graczy PoE 2 udowadnia, jak łatwa jest kampania. Zdołał ukończyć Akt IV w mniej niż trzy godziny.
Kampania w Path of Exile 2 potrafi postawić przed graczami spore wyzwanie, a jej ukończenie – nawet któreś z kolei – może zająć kilkanaście godzin. Najlepsi gracze udowadniają jednak, że przy odpowiednich umiejętnościach da się to zrobić znacznie szybciej.
Bohaterem tego artykułu jest speedrunner Angormus, który niedawno wziął udział w akcji charytatywnej „Awesome Games Done Quick”. Raczej spokojnie można go określić jako jednego z najlepszych graczy PoE 2, co udowodnił, wygrywając kilka oficjalnych wyścigów organizowanych przez Grinding Gear Games.
Tym razem, podczas imprezy charytatywnej, Angormus wybrał swoją ulubioną klasę postaci – wojownika – i przystąpił do próby jak najszybszego przejścia kampanii. Warto jednak zaznaczyć, że grał jedynie do momentu pokonania bossa Tavakai w Akcie IV. Pominięte zostały więc trzy tzw. Interludia, które stanowią pomost pomiędzy kampanią a końcową fazą gry.
Angormus, bez pomocy innych graczy i nie korzystając z handlu, pokonał PoE 2 w zaledwie 2 godziny i 55 minut. To fenomenalny wynik – choć nie rekord – zwłaszcza że w trakcie zginął jedynie siedmiokrotnie. W ten sposób raz jeszcze udowodnił, jak ogromną wiedzę posiada na temat gry.
Umiejętności speedrunnera spotkały się ze sporym uznaniem ze strony komentujących. Co ciekawe, sporo pochwał zebrał również komentator CrimsonCasts, który śledził poczynania Angormusa i wyjaśniał jego ruchy, przy okazji dzieląc się wieloma ciekawostkami o PoE 2.
Jeżeli więc chcielibyście poprawić swój czas przejścia kampanii w następnej lidze, warto zajrzeć do filmu Games Done Quick. Biorąc pod uwagę dotychczasowy tryb wydawniczy GGG, aktualizacja 0.5 powinna pojawić się najprędzej w kwietniu, więc na przygotowania macie jeszcze sporo czasu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).