Po co wybierać jednego towarzysza, skoro możemy mieć ich wszystkich? Gracz postawił sobie za cel romansować z tyloma postaciami w BG3, z iloma się da.
Wszyscy wiemy, że Baldur’s Gate 3 to nie tylko jedna z najlepszych gier ostatnich lat, ale także idealny symulator randkowania. Larian Studios pozwala postaci gracza romansować z niemalże każdym dostępnym towarzyszem – nie licząc Jaheiry i Minska. Niestety dla niektórych, twórcy nie przewidzieli tutaj możliwości stworzenia własnego haremu…
…choć i to nie zdemotywowało poszczególnych fanów. Pewien youtuber postanowił sprawdzić, jak daleko może posunąć się w brnięciu o atencję bohaterów Zapomnianych Krain.
Za dość ekstremalny i żmudny projekt odpowiada SlimX, który obrał sobie za cel romansowanie z jak największą liczbą towarzyszy i NPC-ów – albowiem nie zapominajmy, że gra okazjonalnie pozwala nam na wdanie się w krótkie relacje z postaciami spoza drużyny. Głównymi bohaterami tego wyzwania są wszyscy towarzysze z wyłączeniem Karlach.
Chcąc tego czy nie, ulubiona diablica społeczności Baldura nie będzie zbyt chętna do dzielenia się Tavem (tudzież Mroczną Żądzą), dlatego na potrzeby nagrania pozostanie silna i niezależna.
Wątki romansowe w Baldur’s Gate 3 są podzielone na dwa etapy: randkowanie w akcie pierwszym oraz partnerstwo w akcie drugim. Jak zaznacza SlimX, by eksperyment mógł w pełni się udać, musimy dobić do wymaganego pułapu poparcia u każdego towarzysza i przy okazji unikać wdania się w jakiekolwiek romanse przed przyjęciem diabelstw. Najbardziej wymagający są tutaj Shadowheart (40+ punktów) i Gale (36+ punktów przy jednoczesnym poznaniu jego sekretu).
Kiedy już zdobędziemy wymaganą liczbę punktów, musimy zainicjować relację z towarzyszami we właściwej kolejności – tak by gra nie zablokowała nas przed dalszymi amorami. Zaczynamy zatem od Shadowheart i Lae’zel przed przyjęciem. Na właściwej imprezie rozpoczynamy relację z Wyllem i Galem, ale noc spędzamy z Astarionem. Jeden długi odpoczynek później udajemy się na wino z Shadowheart, a następnie oddajemy się Lae’zel.
Nieco więcej swobody zyskujemy w akcie drugim, kiedy to z każdą postacią (oprócz Karlach) oficjalnie randkujemy. Kluczowe jest zostawienie sobie Shadowheart na sam koniec – dzięki jej drzewku dialogowemu możemy poprowadzić wątki romansowe pozostałych do partnerstwa, a następnie wyznać miłość Posępnej i tym samym zerwać z danym towarzyszem.
Warto przy tym zabrać Shadowheart na ciąg misji w Rękawicy Shar i unikać dalszych rozmów z nią między ostatnim partnerem a zakończeniem wątku mrocznej bogini. Dzięki temu Posępna będzie nie tylko oddaną partnerką, ale także zapasową kartą do romansu z Halsinem – który z kolei chętnie spiknie się z parą drowów. Nieco uważniej należy podejść do Minthary, z którą nie możemy zerwać ot tak.
W tym wszystkim pytanie brzmi, co z Mizorą? Cóż, wystarczy że przed spotkaniem z diablicą… zabijemy naszego obecnego partnera i wskrzesimy już po fakcie. Troszkę to skomplikowane, ale dla spełnienia wyzwania warto, prawda?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.