Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 16 lutego 2021, 11:53

autor: mikos

Najlepszy gracz w FIFA 21 pokonany po ponad 500 wygranych z rzędu

Niepokonany od ponad 500 spotkań Anders Vejrgang w końcu doznał porażki. Pogromca młodego Duńczyka wygrał 5-1 i zakończył tym samym jego niesamowitą serię zwycięstw.

Pod koniec grudnia 2020 roku pisaliśmy, że 14-letni Anders Vejrgang pobił rekord w liczbie zwycięstw w FUT Champions. Od tamtego czasu fenomenalny Duńczyk ścigał się już tylko sam ze sobą i niemal dwukrotnie pobił dotychczasowego rekordzistę (który zaliczył 298 zwycięstw). Wiele osób uznało go za najlepszego gracza w FIFA 21. Każda seria musi się jednak kiedyś skończyć i nawet złote dziecko wirtualnej piłki w końcu trafiło na swego pogromcę!

Liga Weekendowa FUT Champions to cotygodniowe rozgrywki w ramach trybu Ultimate Team w grach z serii FIFA. Ich reguły są dość proste – co tydzień od godziny 8:00 w piątek do 8:00 w poniedziałek możemy rozegrać maksymalnie 30 spotkań. Najlepsi gracze z danego tygodnia trafiają do rankingu TOP 200, gdzie o ich kolejności na liście decyduje liczba zwycięstw. W przypadku, gdy jest ona identyczna (np. dwie lub więcej osób ma po 30 wygranych spotkań), liczy się tzw. „skill rating”, czyli całokształt tego jak gramy, ile strzelamy goli itp.

Po wygraniu 535 meczów z rzędu w tym trybie, Anders Vejrgang spotkał w końcu kogoś lepszego od niego. Pogromcą Duńczyka okazał się gracz kryjący się pod nickiem „damesheet”, który rozbił rekordzistę aż 5-1. Zwycięzca nie tylko wygrał, ale także kontrolował przebieg spotkania od początku do końca. Warto wspomnieć, że „damesheet” regularnie plasuje się wśród dwustu najlepszych graczy na świecie, więc nie jest to przypadkowy zawodnik. Po meczu zwycięzca podziękował swojemu rywalowi za grę na Twitterze, a jego post polubiło ponad 50 tysięcy osób.

Wcześniej wielokrotnie podczas streamów Vejrganga wielu profesjonalnych graczy próbowało przerwać jego niesamowitą serię, ale nikomu aż do teraz się nie udało.

Duńczykowi zdarzało się już w FIF-ie przegrywać, ale tylko poza FUT Champions – najczęściej podczas różnych turniejów. Tam poza umiejętnościami często równie ważne jest radzenie sobie z emocjami, co Vejrgangowi nie zawsze wychodzi (jest bardzo emocjonalny, przeżywa każdą straconą bramkę).

W tym miejscu należy dodać, że jakiś czas temu wiele portali pisało o tym, iż Anders jest postacią dość kontrowersyjną. Duńczyk miał wielokrotnie obrażać swoich przeciwników w trakcie meczów, a także ludzi komentujących jego starcia na Twitchu. Jego zachowanie część osób usprawiedliwiała tym, że spotyka się on z masą hejtu z wielu stron, a zawistni widzowie regularnie obrażają go na streamach. W wieku zaledwie 15 lat zderzenie z taką ścianą nienawiści musi być traumatycznym doświadczeniem i nie życzymy nikomu takich przeżyć. Niektórzy zauważają jednak, że młody Duńczyk wielokrotnie źle zachowywał się po swoich wygranych meczach i nie okazywał szacunku pokonanym rywalom. Także teraz, po pierwszej porażce nie pogratulował zwycięzcy, co spotkało się z nieprzychylnym przyjęciem większości osób obserwujących go na Twitterze. Trudno jest wyrokować w tej kwestii i jednoznacznie oceniać, ale raczej żadna ze stron nie jest tutaj bez winy.

Warto przypomnieć, że do ukończenia 16. roku życia Vejrgang nie będzie mógł brać udziału w oficjalnych turniejach, gdyż zgodnie z zasadami musi osiągnąć taki wiek w dniu przystąpienia do rozgrywek. Wtedy okaże się, jak spisuje się w walce pod presją oraz ilu graczy jest lepszych od niego. Niemniej, z nieziemskim bilansem 535-1 w FUT Champions, młody Duńczyk już zapisał się na kartach historii esportu i wydaje się, że prędko o nim nie zapomnimy.