Słuchawki przewodowe powoli wracają do łask. Zapewniają lepszą jakość dźwięku i trudniej je zgubić, a dla pokolenia Z są symbolem retro.
Od kilku miesięcy zauważalna jest rosnąca popularność słuchawek przewodowych. Wydawało się, że zostały prawie całkowicie wyparte przez bezprzewodowe odpowiedniki, zwłaszcza gdy złącza minijack zaczęły znikać ze smartfonów. Trend jednak się odwraca i stoją za tym konkretne przesłanki, a jakość dźwięku jest jedną z podstawowych.
Usuwanie wejść słuchawkowych z telefonów szybko przestało być przeszkodą dla producentów. Ci dostosowali się, umożliwiając podłączenie urządzenia do portu USB-C albo przez przejściówkę, albo bezpośrednio dzięki zmianie kabla w słuchawkach. Przewód sprawia, że sprzęt tego typu jest znacznie prostszy w obsłudze, ponieważ nie trzeba walczyć z parowaniem lub niskim stanem baterii.
Dodatkowo słuchawki przewodowe znowu są doceniane z tego względu, że trudniej je zgubić niż bezprzewodowy sprzęt, a jakość dźwięku jest lepsza niż w przypadku odpowiedników z podobnej półki cenowej. Żeby usłyszeć tak samo dobre brzmienie przez słuchawki bezprzewodowe trzeba wydać więcej. Podobnie w przypadku opóźnienia dźwięku, które dzięki użyciu przewodu jest na znikomym poziomie.
Zainteresowanie słuchawkami przewodowymi widać nie tylko wśród osób, które w przeszłości miały do czynienia z takim sprzętem. Pokolenie Z wychowywało się otoczone elektroniką bezprzewodową. Słuchawki „na kablu” są są dla nich symbolem czasów minionych i retro. Takie „ożywianie” branży w przypadku młodych dorosłych nie jest czymś unikalnym. Zaledwie kilka miesięcy temu pojawiły się raporty dotyczące branży płyt DVD i Blu-ray – pokolenie Z masowo kupuje media w formie fizycznej.
Za renesansem słuchawek przewodowych idzie rosnąca popularność odtwarzaczy DAP, czyli cyfrowych odtwarzaczy dźwięku i nowoczesnymi następcami odtwarzaczy MP3. Domyślnie mają one złącza minijack do podłączenia klasycznych słuchawek i są alternatywą dla osób, które nie chcą zużywać baterii w telefonie na słuchanie muzyki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Firefox dostał funkcje, na które użytkownicy czekali latami. Problem w tym, że wielu już odeszło

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.