Czy studio odpowiedzialne za MindsEye może przestać ściągać na siebie uwagę z samych najgorszych powodów? Najwyraźniej nie, ponieważ kierownictwo firmy podjęło kolejną kontrowersyjną decyzję.
Pamiętacie jeszcze MindsEye? Grę przygotowywaną pod okiem Lesliego Benziesa, czyli jednego z współtwórców GTA? Gra miała być hitem, a szybko okazała się zbugowanym szrotem. I choć wydawać by się mogło, że tym niemiłym akcentem zakończy się historia studia Build A Rocket Boy i więcej o nim nie usłyszymy, to okazuje się, że jest całkowicie inaczej.
Trzeba przyznać, że studio heroicznie nie dawało o sobie zapomnieć, choć z nie najlepszych powodów. Najpierw usłyszeliśmy o fali zwolnień w wyniku porażki MindsEye, później zapowiedziano abstrakcyjny plan ratowania gry, rzucono oskarżeniami, wedle których konkurencja chciała sabotować produkcję, w międzyczasie pracownicy wyciągnęli na światło dzienne informacje o ich złym traktowaniu, przeprowadzono kolejne redukcje i wiele więcej.
To jednak nie koniec, ponieważ pozostali w firmie pracownicy znów wkraczają na wojenną ścieżkę z kierownictwem. A wszystko przez kolejne już absurdalne decyzje szefostwa, które zdaje się rzucać pieniędzmi na lewo i prawo mimo sytuacji, w której wymagane są ciągłe zwolnienia.
W studiu stwierdzono bowiem, że dobrym pomysłem będzie zorganizowanie specjalnego wydarzenia dla influencerów, które odbędzie się w samej szkockiej siedzibie firmy. Podczas niego, uczestnicy mogliby wziąć udział w zamkniętych playtestach. Zorganizowanie wydarzenia na miejscu oznacza jednak, że firma opłaca wszystkim influencerom lot do Szkocji, hotele na miejscu oraz wyżywienie.
W normalnych warunkach takie wydatki może i dałoby się uzasadnić, ale na ten moment okazały się jedynie ekwiwalentem dolania oliwy do ognia. Pracownicy studia są oburzeni samym faktem wyrzucania pieniędzy na tego typu inicjatywy w momencie, gdy firma co chwilę zwalnia kolejnych pracowników ze względu na problemy finansowe, w jakich się znalazła. Pracownicy nie wiedzą też co takiego mieliby niby obejrzeć sami przylatujący na miejsce influencerzy.
Nie powinno więc dziwić, że oburzeni deweloperzy postanowili zorganizować protest przed siedzibą studia, w którym sami pracują, dokładnie w dzień eventu dla przyjeżdżających gości. Informację o planowanym strajku można znaleźć na portalu Town Spot, gdzie zamieszczono także wymowny opis protestu.
Kierownictwo Build A Rocket Boy wydaje tysiące na niepotrzebne wydarzenie playtestowe zaraz po zwolnieniu ponad 400 osób na przestrzeni minionego roku – przyjdźcie i dołączcie do poszkodowanych pracowników i ich popleczników przed ich biurem, by pokazać, że jesteśmy zorganizowani i gotowi do walki o pracę.
Cała sytuacja wydaje się naprawdę absurdalna, ale nie powinno nas to dziwić biorąc pod uwagę wcześniejsze historie dotyczące studia. Pytanie, jakie jeszcze atrakcje przewidzieli dla swoich pracowników szefowie Build A Rocket Boy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.