Black Flag w wersji Resynced zachwyca, niemniej fani zawsze dostrzegą jakiś mankament. Czy to możliwe, by Ubisoft zrobił krok w tył względem oryginału?
Jeżeli od dłuższego czasu brakowało wam gry z uniwersum Assassin’s Creed w starym stylu, to na pewno ucieszyliście się na zeszłotygodniową premierę Black Flag Resynced. Remake jednej z najbardziej lubianych odsłon serii zdążył sprzedać się w nakładzie dwóch milionów egzemplarzy, bijąc przy okazji rekord aktywności w historii marki.
Pozytywnych recenzji jest coraz więcej i wydawać by się mogło, że edycja Resynced doszlifowuje oryginał sprzed trzynastu lat. Pytanie brzmi, czy Ubisoft poprawił się w każdym aspekcie? Gracze mają co do tego pewne wątpliwości.
Poniższe wnioski wynikają z dyskusji na Reddicie, którą zapoczątkował wpis użytkownika Jiehfeng. Internauta zwrócił uwagę na spadek jakości animacji postaci podczas cutscenek. O ile świat przedstawiony prezentuje się obłędnie pod względem warstwy wizualnej, tak gra aktorska sprawia wrażenie niedopasowanej do nowych modeli bohaterów.
Na potrzeby wątku, autor przygotował trzyminutowy materiał wideo prezentujący różnicę między oryginalnym Black Flagiem a wersją Resynced.
Jiehfeng porównuje sytuację Resynced do GTA Trilogy, gdzie ładniejsze modele postaci nie czyniły efektu końcowego równie spektakularnym. W przypadku Black Flaga remake stawia na graficzny realizm, naprawiając m.in. kwestię problematycznego oświetlenia oraz upiększając widocznych na ekranie bohaterów – wszystko to kosztem ich mimiki, która nie jest tak rozbudowana jak kiedyś.
Większość komentujących internautów zgadza się z tym stwierdzeniem, rozpaczając nad utratą animacji charakterystycznych dla określonych postaci. Społeczność graczy zwracała uwagę na tę negatywną zmianę już w przeszłości, w kontekście poprzednich odsłon Assassin’s Creed.
Oryginalny Black Flag był przepełniony wartością produkcji, gdzie jakość i detale naprawdę miały znaczenie. Gra aktorska była świetna, zwłaszcza ten psotny uśmieszek Kenwaya. Te zamaszyste kroki. Ten wiatr smagający nasze rękawy, kiedy płynęliśmy przez wysokie fale. Nie wiem jak Resynced, ale Black Flag był ponadczasową i świetną grą.
- Elyx_117
To pewnie kwestia różnic technicznych. Mieli więcej polygonów do wykorzystania, ale [mocap] nie był tak dopracowany. Jedynym sposobem, żeby to naprawić byłoby zrobienie mocapu w całości od nowa, ale nie na tym polega tani remaster.
Do tej pory nie mam pojęcia, dlaczego [twórcy] nie robią już mocapu. Bezdusznie to wygląda.
Mimika Kenwaya i reszty nie jest jedynym problemem, jaki gracze dostrzegają w Black Flag Resynced. Komentujący zwracają uwagę także na spadek jakości nowododanych scen względem oryginalnego scenariusza. Co więcej, gra od premiery zmagała się z problematyczną płynnością cutscenek na pecetowej wersji, którą naprawi dopiero jutrzejszy patch.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Steam
OpenCritic
1

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.