Dyskusje o długości fabuły Wiedźmina 4 zataczają coraz większe kręgi, a fani w większości się ze sobą zgadzają. Chcą, by kolejna odsłona serii przypominała bardziej Dziki Gon, niż Cyberpunka 2077, lecz na sam odbiór produkcji może wpływać wiele czynników.
Wiedźmin 4, choć jeszcze w procesie produkcyjnym, to wydaje się, że nabiera wiatru w żagle. Co chwilę dochodzą nas słuchy, że grupę developerską CD Projektu zasilają nowe osobistości, znane również ze świetnie przyjętego Clair Obscure. Wychodzi na to, że o filmowe doświadczenia historii nie musimy się martwić, ale czy to samo można powiedzieć o długości samej gry?
To pytanie, które padło wśród społeczności graczy na krótko po przypomnieniu jednego ze starszych wywiadów, dotyczących jeszcze Cyberpunka 2077 i jego procesu produkcyjnego. Występujący w nim Patrick K. Mills, czyli Senior Quest Designer z CD Projektu, twierdzi, że po napisaniu fabuły najnowszego Cyberpunka, ta musiała zostać nieco skrócona, tak by każdy, kto do tytułu podchodził mógł poznać go w całości bez uczucia zmęczenia.
Miał być to zabieg będący bezpośrednią przyczyną statystyk z Wiedźmina 3, z których wynikało, że całkiem sporo osób zaczynało przygodę z Geraltem, ale nigdy nie dotarło do jej zakończenia. Z kolei społeczność graczy, która komentuje film ma w większości wrażenie, że choć Mills w filmie twierdzi, że Cyberpunk był tylko minimalnie krótszy od Dzikiego Gonu, zadziwiająco szybko docierało się do punktu bez odwrotu i trzeba było celowo zwalniać tempo progresu w tym aspekcie.
Główny wątek fabularny CP2077 z kolei wydawał się absurdalnie krótki. W jednej chwili jesteś z Jackiem podczas pierwszego napadu, a w następnej już powinieneś spotkać Hanako w Embers. Jest znacznie krótszy, a nie minimalnie, jak Mills mówi w filmie. Musiałem świadomie zwolnić, bo czułem, że kończę grę za szybko, podczas gdy w W3 nigdy tego nie czułem.
Wiele czynników mogło przysłużyć się takiemu wrażeniu, na przykład ciekawość zadań pobocznych, ilość tych słynnych znaków zapytania do sprawdzenia po drodze czy partyjek Gwinta do rozegrania oraz organiczności ich poznawania. Jeśli dodamy do tego odległości między zadaniami głównymi oraz ich długość, to rzeczywiście można dojść do wniosku, że Cyberpunk był znacząco krótszy od Wiedźmina.
I choć same aktywności poboczne nie są główną linią fabularną, bez wątpienia mają znacznie w kontekście wypalania się graczy podczas rozgrywki oraz ogólnego odbioru długości gry, jako odczucia scalającego wszystkie elementy gry. Jak natomiast pokazują niektóre komentarze, produkcja Redów rzeczywiście mogła niektórych nieco przytłoczyć swoją długością, choć takich opinii jest znacząco mniej:
Rozumiem sentyment tych, którzy uwielbiają gubić się w świecie, ale myślę, że 30-40 godzin to dla wielu dość długa gra (może nie aż tak bardzo jak na RPG), ale Wiedźmin naprawdę słynie z tego, że jest niesamowicie długi. Jak powiedział w filmie, statystyki pokazały, że mnóstwo graczy po prostu nie dotrwało do końca, wypalonych. Ponad 80 godzin to naprawdę bardzo, bardzo długo jak na grę wideo. Wiem, że istnieją gry MMO i RPG, które mogą być długie (a nawet dłuższe), ale dla przeciętnego gracza to baaardzo długa inwestycja czasowa. 30 godzin wydaje się być idealnym punktem w większości gier. Dla mnie, w CP, przy około 60 godzinach osiągnąłem punkt krytyczny i byłem gotowy na zakończenie.
Nic więc dziwnego, że fani zastanawiają się, w którą stronę pójdzie Wiedźmin 4, choć skrócenie samego wątku głównego wcale nie musi oznaczać aż tak wielkiej różnicy w czasie, jaki gracze będą chcieli w grze spędzić. Część tej odpowiedzialności może przejąć na siebie właśnie ciekawość świata przedstawionego czy aktywności pobocznych oferowanych przez tytuł.
Trzeba także zauważyć, że sprawy mogły się na przestrzeni lat nieco zmienić, wszak od samego wywiadu minęło już trochę czasu, a sam Mills już w CD Projekcie nie pracuje. Do tego dyskusje na ten temat zakreślają coraz większe kręgi popularności, a z większości zamieszczanych komentarzy wynika, że fani jednak oczekują jednak nieco dłuższej historii niż w Cyberpunku. A przynajmniej większa część z nich.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Nowa gra z uniwersum Wiedźmina kosztuje 24,99 zł i zbiera pozytywne oceny na Steam
1

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.