Zmiany w systemie klas to za mało dla deweloperów BF-a 2042. Chcą wprowadzić do gry mechanikę znaną z poprzednich odsłon serii.
Battlefield 2042 otrzymał ostatnio sporo zmian związanych z systemem klas, ale EA DICE nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa w kontekście aktualizacji do gry. W kolejnym odcinku podcastu, w którym twórcy odpowiadają na pytania fanów, dowiedzieliśmy się o pewnej ciekawej rzeczy.
Otóż deweloperzy mają na celowniku wprowadzenie systemu zarządzania drużyną, który pod różnymi postaciami pojawiał się już w poprzednich częściach serii Battlefield i był jedną z bardziej pożądanych przez fanów mechanik.
Dyskusja na temat zarządzania zaczyna się około 33:40 czasu podcastu, gdzie Nika Bender, producentka BF-a 2042, krótko wspomina, iż DICE zaczęło się już zajmować systemem zarządzania drużyną, oraz wyjaśnia, że najpierw chciano wprowadzić system klas i wprowadzić parę innych zmian, zanim zagłębiono by się w tę mechanikę.
Nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądać zarządzanie drużyną w najnowszej odsłonie serii, więc należy zerknąć, jak to działało wcześniej. U swoich podstaw system obejmował możliwość wyrzucania innych graczy z oddziałów, odradzanie się w pobliżu członków składu oraz otrzymywanie premii XP za trzymanie się razem i skuteczną walkę jako drużyna.

W Battlefieldzie 4 dowódca drużyny mógł wzywać zrzuty zaopatrzenia, wsparcie UAV, a nawet prosić o specjalne rozkazy od swoich przełożonych. Z kolei w Battlefieldzie V dobrze współpracujące oddziały mogły odblokowywać nagrody dla swojego dowódcy, takie jak ostrzał rakietowy V-1 i JB-2, a także zasłony dymne, pojazdy specjalne i zaopatrzenie.
W przypadku BF-a 2042 funkcje zarządzania drużyną nie są takie oczywiste, ponieważ musiało by to współgrać z systemem klas i specjalistów, ale Bender zapewnia, że rozwiązanie jest w wystarczająco zaawansowanej fazie rozwoju i powinno pojawić się jeszcze w tym roku.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
14

Autor: Sebastian Grys
Karierę dziennikarską rozpoczął w sierpniu 2022 roku od współpracy z Newsroomem GRYOnline.pl. Świadomą przygodę z grami wideo zaczynał z takimi tytułami, jak pierwszy Assassin's Creed i Mass Effect, a przez resztę życia pielęgnował swoją pasję, badając rynek gier wideo. Otwarty na gatunki wszelkiej maści – od soulslike-ów, przez klasyczne RPG-i, na immersive simach kończąc. Niespełniony koszykarz, który co roku bezwstydnie kupuje nowe odsłony NBA spod szyldu 2K Sports; posiada także niebieski pas karate. Lubi przebywać na łonie natury, kartkować kolejne strony Vagabonda i raz po raz oglądać serię Hunter x Hunter.