W sieci pojawił się piętnastominutowy zapis rozgrywki z gry Battlefield V, pozwalający zobaczyć w akcji m.in. zalety techniki ray tracingu.
Battlefield V, czyli najnowsza odsłona popularnego cyklu studia DICE, to jedna z najważniejszych gier, które mają pokazać możliwości ray tracingu, czyli techniki umożliwiającej wiarygodną symulację rozchodzenia się i odbijania promieni świetlnych oraz rozpraszania cieni w czasie rzeczywistym. Dlatego warto obejrzeć przygotowany przez serwis PC Gamer obszerny zapis rozgrywki, pokazujący jak to będzie wyglądało w akcji.
Filmik trwa ponad piętnaście minut i zarejestrowano go w oparciu o wersję alfa gry, z włączonym ray tracingiem. Komputer wyposażony był w kartę Nvidia GeForce RTX 2080 Ti. Battlefield V w takim wariancie prezentuje się wybornie i zwłaszcza duże wrażenie robią cienie oraz odbicia światła.

Gra wydaje się także działać płynnie, co nie dziwi, gdyż autorzy pochwalili się niedawno, że ich produkcja na mocnym PC będzie trzymała stałe 60 klatki na sekundę w rozdzielczości 1080p nawet przy włączonym ray-tracingu. Będzie to jednak miało swoją cenę. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu firma Nvidia ogłosiła, że GeForce RTX 2080 Ti kosztować będzie 1199 dolarów. W Polsce, po dodaniu podatku VAT, oznaczać to będzie koszt ponad 5 tysięcy złotych.
Battlefield V zmierza na pecety oraz konsole Xbox One i PlayStation 4. Premiera nastąpi 19 października tego roku, a osoby z Deluxe Edition rozpoczną zabawę trzy dni wcześniej. Gra otrzyma pełną polską lokalizację na wszystkich trzech platformach sprzętowych.
Gracze dostaną okazję przetestowania Battlefield V przed premierą dzięki otwartej becie. Testy wystartują 6 września i wezmą w nich udział posiadacze wszystkich trzech docelowych platform sprzętowych.
Więcej:Rockstar tego nie zrobił, więc fani wyręczyli twórców. GTA 4 z ray tracingiem wygląda obłędnie
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
21

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.