Inżynierowie w Chinach opracowali nowy system ładowania dronów w powietrzu. Naprawili jeden z największych problemów pomysłu korzystającego z wiązki lasera.
Największą wadą dronów jest krótki czas pracy akumulatorów. Modele konsumenckie najczęściej pozwalają na kilkanaście minut lotu, a profesjonalne maszyny służące w wojsku lub służbach ratunkowych muszą obowiązkowo lądować w celu naładowania, co w sytuacjach kryzysowych może być niemożliwe. Inżynierowie z Chin są bliscy rozwiązania tego problemu, dzięki poprawie wydajności ładowania baterii wiązką lasera.
Zespół inżynierów działających przy Civil Aviation University of China opublikował wyniki swoich prac. Celem naukowców było poprawienie wydajności ładowania dronów drogą bezprzewodową, gdy maszyny znajdują się jeszcze w powietrzu. Dotychczas największym problemem była niska wydajność, ponieważ skupiona wiązka lasera nagrzewała odbiornik drona do temperatur sięgających 90 stopni Celsjusza.
Rozwiązaniem okazało się wykorzystanie modułu termoelektrycznego. Zamiast chronić drona przed wysoką temperaturą, wykorzystano ją do generowania energii elektrycznej. Wiązka jest odbierana przez zmodyfikowany panel fotowoltaiczny, przystosowany do pochłaniania światła zielonego lasera zamiast światła słonecznego. Powłoka z nanokryształów blokuje natomiast rozchodzenie się ciepła po całej maszynie.
Nowy podzespół celowo zamontowano pod skrzydłami drona, w których wycięto kanały wentylacyjne. W ten sposób powietrze tłoczone przez obracające się śmigła chłodzi tył odbiornika, podczas gdy jego przód jest nagrzewany wiązką lasera. Zwiększa to skuteczność modułu termoelektrycznego, który produkuje tym więcej prądu, im większa jest różnica temperatur.
Szacuje się, że nowy odbiornik laserowy konwertuje niecałe 38,5% odebranej energię na prąd. Zdaniem ekspertów jest to duży postęp względem wcześniejszych podobnych eksperymentów i wskazuje kierunek, w którym inżynierowie powinni dalej podążać. Pozostaje kwestia śledzenia szybko poruszających się dronów wiązką lasera wśród chmur i pyłu.
Więcej:OLED-y miały być coraz odporniejsze na wypalenia, ale test pokazuje coś niepokojącego

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.