Z martwych powróciła na FYNG Show gra strategiczna Rise of the Merchants, aczkolwiek w mocno odmienionej formie.
Jeśli tytuł Coins, Crowns & Cabal nic Wam nie mówi… cóż, raczej nie jesteście odosobnieni. Początkowo twórcy gry ze studia Magni nie zaszyli się pod ziemię, ale od maja próżno było szukać nowych wieści na temat projektu. Najwyraźniej projekt przeszedł spore zmiany, bo w ramach incjatywy FYNG Show (organizowanej przez grupę Webedia, do której należy także serwis GRY-OnLine.pl) grę zapowiedziano pod nowym tytułem i z nowym deweloperem: jako Rise of the Merchants od zespołu Black Duke Games.
Zwiastun znajdziecie na poniższej transmisji z FYNG Show (przewińcie do 1:43:00).
Nie jest to tylko zmiana nazwy, ale główne założenie pozostało niezmienione. RotM to strategia, w której gracze rozwijają maleńką osadę, budując połączenia handlowe w całym świecie gry, przy czym każde takie przedsięwzięcie będzie potencjalnie równie zyskowne, co ryzykowne. Odległość i teren nie pozostaną bez wpływu na lukratywność szlaku, nie wspominając o bandytach. Warto będzie więc rozważyć, które trasy są warte uwagi, wysiłku środków niezbędnych do ich utrzymania. Nie obejdzie się też bez dyplomacji, społecznych decyzji i doglądania linii produkcyjnych.
Twórcy obiecują też ponad 50 budynków do postawienia w „trwałym sieciowy świecie” gry oraz opcjonalne starcia Pv. Data premiery, jak wskazuje na to karta gry na Steamie, to ostatni kwartał 2026 roku.
Więcej:Nowy zwiastun Twierdzy 4 pokazany na FYNG Show, a jutro prezentacja dłuższego gameplaya

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).