Aktor odgrywający Astariona sądzi, że na kolejną grę taką jak Baldur's Gate 3 będziemy czekać wieki, o ile w ogóle powstanie

Neil Newbon nie uważa, że Baldur’s Gate 3 stanie się nowym standardem. Zdaniem aktora, na kolejną taką grę będziemy czekać bardzo, bardzo długo.

cooldown.pl

Przemysław Dygas

Komentarze
Aktor odgrywający Astariona sądzi, że na kolejną grę taką jak Baldur's Gate 3 będziemy czekać wieki, o ile w ogóle powstanie, źródło grafiki: Larian Studios.
Aktor odgrywający Astariona sądzi, że na kolejną grę taką jak Baldur's Gate 3 będziemy czekać wieki, o ile w ogóle powstanie Źródło: Larian Studios.

Po tym jak wielkim sukcesem okazał się Baldur’s Gate 3, chyba każdy fan gier RPG chciałby, aby tego rodzaju produkcji powstawało jak najwięcej. Niejednej osobie przez głowę przebiegła też pewnie myśl, że być może BG3 przetrze szlak i pokaże studiom, że warto inwestować w takie projekty. Optymizm na pewno udzielił się masie graczy. Wśród nich nie ma jednak Neila Newbona znanego z roli Astariona.

Gra jedna na milion?

Neil Newbon swoim zdaniem na temat branży gier podzielił się w ostatnim odcinku swojej serii let’s playów z Baldura na YouTube. Aktor zdradził tam, że nie spodziewa się, by kolejna gra tego pokroju szybko trafiła w nasze ręce i stwierdził wprost:

Nie będzie kolejnej takiej gry albo nigdy, albo przez bardzo, bardzo długi czas.

Newbon swoje zdanie opiera przede wszystkim na samej olbrzymiej skali projektu oraz fakcie, że w tym przypadku wszystko złożyło się idealną całość. Nie jest to jednak reguła, lecz chlubny wyjątek, który przydarzył się właśnie RPG-owi Lariana. Przypomniał jak wielowątkową produkcją jest Baldur’s Gate 3 i jak ciężką pracą było idealnie spięcie wszystkiego razem. To jego zdaniem niesamowite osiągnięcie, które sprawiło, że gra jest jedną z jego ulubionych.

Aktor zwrócił też uwagę jak długiego okresu prac wymaga stworzenie RPG-a o tej skali i ilu ludzi trzeba do tego zaangażować.

W grach, filmach, telewizji, czy czymkolwiek innym chodzi o to, że potrzeba tak wielu ludzi, którzy wspólnie pracują nad projektem, zwłaszcza takim jak ten, który jest po prostu niesamowicie ambitny, tak absolutnie, bezkompromisowo ambitny w najlepszy możliwy sposób, i tworzony z taką miłością, troską i pasją. […] Wiecie, oni spędzili nad tym 8 lat – my [aktorzy – przyp. red.] byliśmy przy tym 4 i pół roku – oni robili to przynajmniej 8 lat, jeśli nie dłużej biorąc pod uwagę początkowy koncept.

Newbon nie wierzy więc, że tak złożony poziom produkcji da się szybko odwzorować. Nawet gdyby od razu po sukcesie Baldur’s Gate 3 ktoś zdecydował się na podobne wyzwanie, to zrealizowanie wszystkich założeń zajmie mu długie lata. Graczy czeka więc długi okres przejściowy zanim będą mogli poznać kolejną grę na takim poziomie.

Po części trudno nie przyznać mu racji. O ile rozbudowane, klasyczne RPG-i wciąż powstają, to żaden do tej pory nie mógł pochwalić się tak wysokim poziomem technicznym i audio-wizualnym co Baldur’s Gate 3. Zrobienie kolejnej takiej gry od podstaw to zaś zdecydowanie olbrzymie wyzwanie. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że Newbon nie docenił możliwości twórców gier i jeszcze będziemy mieli okazję zagrać w podobne RPG-i.

Baldur's Gate 3

Baldur's Gate 3

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 3 sierpnia 2023
Baldur's Gate 3 - Encyklopedia Gier
8.9

GRYOnline

8.3

Gracze

9.7

Steam

9.6

OpenCritic

Wszystkie Oceny
Oceń

Przemysław Dygas

Autor: Przemysław Dygas

Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.

„Powtórz to cztery razy, bo oni gapią się w telefony”. Matt Damon ujawnia kontrowersyjne praktyki Netflixa, promując swój najnowszy hit akcji

Poprzedni
„Powtórz to cztery razy, bo oni gapią się w telefony”. Matt Damon ujawnia kontrowersyjne praktyki Netflixa, promując swój najnowszy hit akcji

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl