Intrygujący dla graczy eksperyment z wykorzystaniem AI można już pobrać jako oprogramowanie open source.
Intrygujący eksperyment ze sztuczną inteligencją jest już dostępny dla wszystkich zainteresowanych. Mowa o tzw. Stanford Smallville, które omówiono w publikacji z kwietnia. Ta została zresztą niedawno zaktualizowana, tuż przed udostępnieniem projektu w serwisie Github w formie oprogramowania open source (via Jim Fan z firmy Nvidia na Twitterze).
O publikacji Generative Agents: Interactive Simulacra of Human Behavior autorstwa badaczy firmy Google i Uniwersytetu Stanforda wspominaliśmy pokrótce w artykule z początku maja, miesiąc po pojawieniu się pierwszej wersji pracy.
Przykładową powtórkę z symulacji znajdziecie na oficjalnej stronie inicjatywy.
Nie trzeba chyba mówić, że projekt od razu zainteresował graczy. W końcu od pojawienia się trendu na masowe wykorzystywanie uczenia maszynowego, miłośnicy gier wideo sugerowali, aby stosować AI w grach. Niektórzy nawet eksperymentowali z zastosowaniem sztucznej inteligencji do tchnięcia życia w komputerowe światy.
Kiedy więc internauci dowiedzieli się o udostępnieniu Stanford Smallville (jak się przyjęło nazywać ten projekt) do powszechnego użytku, wiele osób zaczęło spekulować na temat wykorzystania tego rozwiązania w grach.

Oczywiście na razie „czatowe” miasteczko to tylko eksperyment. Jeśli nawet podobne rozwiązania w końcu zostaną zastosowane w grach, to zapewne nie stanie się to zbyt prędko. Na razie raczej też nie grozi nam bunt AI, choć tu i ówdzie da się znaleźć komentarze żartobliwie (?) wyrażające takie obawy.
12

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).