W ciągu ostatnich 30 lat konsole poczyniły duże postępy techniczne. Kiedyś, żeby zapisać grę, potrzebna była specjalna karta pamięci. W 2026 roku jej pojemność wydaje się zatrważająco mała.
PlayStation 1 było prawdziwą rewolucją w branży gier. Konsola Sony pomogła spopularyzować płyty CD w gamingu i prawdopodobnie Nintendo żałowało, że nie udało się kontynuować współpracy, po której pozostał tylko prototyp sprzętu. PS1 wymusiło nowy sposób zapisu gier – płyty CD nie przechowywały danych, jak dawne kartridże, więc stan rozgrywki zachowywano na osobnych kartach o dziś znikomej pojemności.
Według aktualnych plotek PlayStation 6 trafi do sprzedaży już w 2027 roku. Wciąż nie jesteśmy pewni specyfikacji technicznej konsoli, ale prawdopodobnie pod względem wydajności będzie znacznym krokiem naprzód względem PS5. Patrząc na ponad 30-letnią historię marki, widać, jak zmieniała się technologia i niektóre rozwiązania odeszły w zapomnienie.
Przykładem są karty pamięci, które były obecne także w PlayStation 2. Pojemność kart dla PS1 wynosiła 128 KB (dla PS2 8 MB), więc nie zmieściłby się na nich palec Kratosa ze współczesnych odsłon God of War. Oczywiście to nie było ich celem, ponieważ gry znajdowały się wyłącznie na płytach CD mieszczących do 660 MB danych. Wyłącznym zadaniem kart pamięci było przechowywanie plików zapisu.
W latach 90. to rozwiązanie było rewolucyjne i wygodne, ponieważ łatwo było zabrać kartę pamięci oraz grę do kolegi, gdzie po włączeniu jego PlayStation 1 wczytywaliśmy nasz stan gry. Na przestrzeni kolejnych dekad jednak urosły rozmiary nawet plików zapisu i często ważą od kilku, przez kilkadziesiąt, aż do nawet kilkuset megabajtów.
Karty pamięci PS1 są przykładem kreatywności deweloperów, którzy szukali rozwiązań by ominąć ograniczenia sprzętowe. Teraz w konsolach i komputerach minimalna pojemność dysku SSD wynosi 512 GB, przez co karty pamięci dawno straciły swój sens (chyba, że ktoś używa Nintendo Switch). Transfer zapisów także nie stanowi już problemu, ponieważ najczęściej trafiają one do chmury, więc wczytywanie go między konsolami nie sprawia problemu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Podrabiane karty NVIDIA RTX 4090 wyglądają coraz bezczelniej. W środku może być plastik i złom

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.