Sklep Valve nie zwalnia ani na moment: według analityków od stycznia do sierpnia przeszło przez niego 15 miliardów dolarów, a do końca roku licznik ma po raz pierwszy przebić 20 miliardów. W tabeli najlepiej zarabiających premier 2026 roku dzieje się przy tym coś ciekawego, bo tuż za Forzą stoi debiutująca marka z Korei.
Najnowsze wyliczenia firmy Alinea Analytics nie zostawiają wątpliwości, kto rozdaje karty na pecetowym rynku. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku gracze zostawili na Steamie 15 miliardów dolarów brutto, czyli o około 15 procent więcej niż rok wcześniej i więcej, niż platforma wygenerowała przez cały 2023 rok.
„Pierwsze osiem miesięcy tego roku już przeskoczyło cały wynik 2023" - pisze analityk Rhys Elliott. „Ten rok prawie na pewno zakończy się grubo powyżej 20 miliardów dolarów, po raz pierwszy w historii".
Podkreślmy dla porządku dwie rzeczy. Po pierwsze, mowa o łącznych obrotach platformy, z których Valve zatrzymuje swoją prowizję, standardowo do 30 procent. Po drugie, to szacunki, a nie oficjalne dane. Valve nigdy nie publikuje przychodów, więc analitycy odtwarzają je na podstawie liczby recenzji i cen, co zawsze obarczone jest marginesem błędu.
Skąd ten wzrost? Alinea wskazywała już wcześniej kilka nakładających się czynników: napływ graczy z Azji, zwłaszcza z Chin, powrót wielkich wydawców pokroju Ubisoftu i Electronic Arts, którzy eksperymentowali z własnymi platformami, oraz zwyczajny wzrost cen nowych gier. Warto dodać, że liczba tegorocznych premier sięgnęła już około 19 tysięcy – to więcej niż w całym 2024 roku i niewiele mniej niż w rekordowym 2025.
Czołówkę tegorocznych premier na Steamie tworzy sześć gier: Forza Horizon 6 z wynikiem 210,5 mln dolarów, Crimson Desert z 203,3 mln, Resident Evil Requiem z 200,9 mln, a stawkę uzupełniają Slay the Spire 2, Subnautica 2 oraz Meccha Chameleon, która zebrała 89,8 mln.
Na papierze wygrywa Forza, ale prawdziwym bohaterem zestawienia jest Crimson Desert: najlepiej zarabiająca z zupełnie nowych marek (w szóstce towarzyszy jej z nowych IP tylko wiralowa Meccha Chameleon), odpowiadająca w pojedynkę za 18 procent przychodów, jakie nowe IP wygenerowały w setce najlepiej sprzedających się tegorocznych gier. Skalę tej dominacji najlepiej widać, gdy wyjmiemy ją z równania: pozostałe 62 nowe marki z tej setki odpowiadają wtedy już tylko za 39 procent. Pearl Abyss ma więc kolejny powód do dumy, a warto pamiętać, że studio sukcesem dzieli się z pracownikami, wypłacając im premie za wyniki gry. Szóstka najlepszych premier zgarnęła łącznie około miliarda dolarów, czyli 6,6 procent wszystkich obrotów platformy.
W danych Alinei kryje się jednak coś, co przeczy intuicji. Sto najlepszych tegorocznych premier wygenerowało 2,4 miliarda dolarów, czyli ledwie 15,9 procent obrotów Steama. Reszta, a więc ponad 84 procent, płynie z zupełnie innego miejsca: ze starszych tytułów, gier-usług i szerokiego środka stawki. I choć 63 procent gier w owej setce to nowe marki, większość pieniędzy, dokładnie 52,5 procent, i tak trafia do uznanych serii.
Warto dodać, że ten środek to w dużej mierze dawne hity zjeżdżające w dół tabeli lata po premierze, a nie nowa klasa średnich produkcji. Wśród gier z miejsc od 101. do 1000. mediana tegorocznego przychodu wynosi około 4 milionów dolarów, ale 83 procent z nich zadebiutowało przed 2026 rokiem, a dwie trzecie mają co najmniej dwa lata. Wzrostu Steama nie napędzają więc wyłącznie premiery, tylko ogromny katalog, który sprzedaje się latami.
Ten obraz uzupełnia inne badanie, opublikowane w sierpniu przez serwis WeLoveIt we współpracy z VaporLens. Analitycy przejrzeli ponad 100 tysięcy płatnych gier na Steamie i wyszło im, że górny 1 procent tytułów odpowiada za 84,6 procent szacowanych przychodów. Dolny kraniec wygląda jeszcze mniej różowo: połowa płatnych gier zarobiła przez całe życie mniej niż 3542 dolary, a ponad 8 tysięcy nie doczekało się ani jednej recenzji.
Tu również trzeba zachować ostrożność, bo to szacunki oparte na przeliczniku recenzji, a z zestawienia wypadły gry free-to-play. Kierunek jest jednak czytelny. Steam bije rekordy, ale tort, choć coraz większy, kroi się coraz bardziej nierówno: na szczycie szampan, w środku stawki cierpliwa praca na katalogu, a na dole walka o okruchy.
Więcej:Nowości na Steam: The Blood of Dawnwalker prowadzi tydzień pełen premier dla fanów RPG

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.