
Dodatek do gry Dragon Age: Origins
Dragon Age: Origins - Golems of Amgarrak
Data wydania: 10 sierpnia 2010
Kolejne rozszerzenie DLC do opracowanej przez kanadyjskie studio BioWare gry Dragon Age: Początek. Fabuła dodatku zatytułowanego Golems of Amgarrak koncentruje się na losach krasnoludzkiej ekspedycji, która została wysłana do jaskiń Orzammaru celem poznania sekretów konstrukcji golemów i podczas tej misji zaginęła bez śladu. Kontrolowany przez gracza bohater zostaje wynajęty przez Jerrika Dace’a – czyli brata dowodzącego wyprawą krasnoluda.
GRYOnline
Gracze
Dragon Age: Origins - Golems of Amgarrak to kolejny dodatek do jednej z najlepszych gier roleplaying 2009 roku. Za produkcję podobnie jak w przypadku wersji podstawowej odpowiada kanadyjskie studio BioWare, które stworzyło wcześniej tytuły takie jak Neverwinter Nights, Knights of the Old Republic czy serie Baldur’s Gate oraz Mass Effect.
Krasnoludzka ekspedycja wysłana do jaskiń Orzammaru w celu poznania sekretów konstrukcji golemów zaginęła bez śladu. Zostajemy wynajęci przez Jerrika Dace’a (brata dowodzącego wyprawą), by odkryć, co tak naprawdę się wydarzyło oraz, jeśli tylko będzie to możliwe, również odnaleźć i sprowadzić do domu nieszczęsnych brodaczy.
Golems of Amgarrak nie zaprząta nam głowy skomplikowaną fabułą czy odgrywaniem roli, zamiast tego stawiając na efektowną walkę. Rozszerzenie przeznaczone jest dla weteranów cyklu i oferuje bardzo wysoki poziom trudności. Na zwiedzanie czekają rozległe podziemia, które zamieszkiwane są przez potężnych przeciwników (tytułowe golemy). Nie brak też sporej ilości nowego sprzętu. W przygodzie pomaga nam magiczna świecąca kula, umożliwiająca otwarcie zablokowanych tajemniczą niebieską poświatą skrzyń oraz drzwi.
Dodatek pozwala zaimportować już istniejącą postać (zarówno z Dragon Age: Początek jak i Dragon Age: Początek – Przebudzenie) lub stworzyć nowego, wysokopoziomowego bohatera.
Autor opisu gry:
Adrian Werner
Ostatnia aktualizacja opisu: 14 sierpnia 2015



8GIER
Cykl gier RPG osadzonych w uniwersum dark fantasy. Seria została zapoczątkowana i jest rozwijana przez kanadyjskie studio BioWare, znane między innymi z takich projektów, jak dwie pierwsze gry spod szyldu Baldur’s Gate, Neverwinter Nights, Jade Empire czy marka Mass Effect. Produkcje sygnowane logo Dragon Age trafiają przede wszystkim na komputery osobiste i konsole.
Opinie25 października 2012
gry 18 kwietnia 2011 10:35
gry 28 października 2010 12:30
gry 1 października 2010 09:27
gry 5 września 2010 16:15
gry 11 sierpnia 2010 09:11
gry 28 lipca 2010 20:45
Wymagania sprzętowe gry Dragon Age: Początek - Golemy Amgarraku:
PC / Windows
Rekomendowane wymagania sprzętowe:
Core 2 Quad 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 lub lepsza), 20 GB HDD, Windows XP SP3/Vista SP1.
Średnie Oceny:
Średnia z 6 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Średnia z 192 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
czorny50
Ekspert
2013.02.08
Moja ocena 2.0Po „Przebudzeniu”, BioWare znów wraca do dobrze sprawdzonego modelu DLC śmieci. Oferuje fanom tylko dwie lokacje, w dodatku są to głębokie ścieżki, które po „Początku” mam już osobiście dość. Główny wątek do jakiś specjalnie nie wciąga, no i nasz wydawca oczywiście oficjalnego spolszczenia nie wydał (trochę mi się nie dziwie) Jedyne plusy to satysfakcjonujący poziom trudności no i ten ostatni boss jest w miarę świeży w tym uniwersum. Moim osobistym odczuciem to bardzo słabe DLC jest wydane na siłę i tak samo się go przechodzi – na silę
bartkowiakj
Gracz
2026.03.16
To jest dramat, ten dodatek nie jest grywalny, a ta fabuła nie ma żadnej głębi, 2h chodzenia i nudy. Tutaj klimatu dark fantasy nie uświadczysz, to jest wręcz nie pasujące do świata z podstawki i przebudzenia. Dziwnie mechaniki kolorów niszczące odbiór, nudni towarzysze i do tego irytujący boss, dobrze że ten dodatek nie ma na nic wpływu bo jest po prostu zbędny. Podbiłem sobie nim tylko level, jeżeli jako postać która pokonała arcydemona, architekta oraz matkę nie powinna się znaleść na tak banalnej misji.
wogsel
Gracz
2019.11.30
Dodatek to taka wariacja na temat watku golemow z podstawki. Tyle ze tam mielismy ciekawsza i bardziej emocjonujaca fabule i lepszych towarzyszy. Szalona Branda i przejmujacy sie Oghen sporo dodawali do historii. Tutaj zas mamy nijakiego Jerrica i jeszcze bardziej nijakiego jego brata. Ktos wczesniej pisal ze lokacja to przerobiona mapa z Kal'Hirol z przebudzenia, ciezko mi to stwierdic bo generalnie wszystkie kransnoludzkie ruiny wygladaja podobnie. Tak czy siak, lokacja nie powala. W DLC mamy duzo bardzo trudnych walk, po latwym przebudzeniu tutaj tworcy postanowili znaczaco podniesc poziom trudnosci, az do przesady. Sam w walce z glownym bosem zmniejszylem poziom trudnosci do normalnego bo szkoda mi bylo czasu sie z nim meczyc. Tworcy zrobili to chyba po to zeby dlc wydawalo sie dluzsze. Przejscie tego dodatku zajelo mi 1,5h a na nizszym poziomie trudnosci pewnie bylo by to 1h. Fabularnie jest to poziom przecietnego side questa i moze gdyby to dlc bylo zintegrowane z glowna kampania to nie bylo by tak zle, ale jako osobna przygoda jest to zenada. Szkoda czasu, bo to dlc zupelnie nic nie wnosi.
Thula'as_NPC
Gracz
2017.04.09
Bardzo klimatycznie zapowiadająca się historia. Otrzymujemy bowiem list od Jarrika Dace'a chcącego odnaleźć zaginioną ekspedycję w której był jego brat. Jako Szary Strażnik przybywamy samotnie, gdyż Jarrik zażyczył sobie dyskrecji. Wyruszamy więc z nim i jego wiernym bronto by zbadać tajemniczą sprawę. Z pewnością to DLC pozostawia pewien niedosyt, bo w sumie fabuła zaprezentowana jest w sposób szczątkowy, troszkę szkoda. Golemy z Amgarraku przeszedłem w nieco ponad godzinkę na łatwym poziomie trudności postacią z Przebudzenia. To ostatnie samodzielne DLC, które mi pozostało i już chciałem je tylko ukończyć by móc wreszcie zabrać się za "dwójkę". Lecz nawet na łatwym poziomie nie jest zbyt prosto, gdyż pojedynki są całkiem wymagające, zwłaszcza te z golemami czy ożywieńcami-magami, które nawalają nas kulami ognia. Jak na godzinny dodatek to takich pojedynków jest całkiem sporo. Gdyby nie spory zapas balsamów leczniczych to byłoby ciężko. Ostatni pojedynek ze Żniwiarzem też jest dość trudny, składa się z dwóch faz, a na domiar złego miałem buga i za pierwszym razem wpadł mi gdzieś w lawę ten Żniwiarz w drugiej fazie walki. Zakończenie jest w sumie nijakie, po pokonaniu Żniwiarza Amgarrak się zawala i... tyle. Widzimy tylko, że takich Żniwiarzy co to jednego z nich z trudem dopiero co pokonaliśmy są dziesiątki, jeśli nie setki. Szkoda, że wątek, który wreszcie nie traktuje o pomiotach został potraktowany tak po macoszemu, bo jednak te alternatywne wymiary by dostać się za magiczną barierę czy skorzystać z danego obiektu były całkiem ciekawym pomysłem. Gdyby pomiędzy walkami było kilka dialogów to już byłoby lepiej.
JaspeR90k
Gracz
2014.03.23
Zdecydowanie świat był by piękniejszy gdyby to dlc nigdy nie ujrzało światła dziennego. Nie dość że cała lokacja w której toczy się akcja dlc został skopiowana z innego dodatku o nazwie Przebudzenie (Kal'Hirol - Dzielnica kupców), pomijając drobne kosmetyczne zmiany w wystroju samej lokacji, to na dodatek całe dwie godziny jakie trzeba poświęci na ukończenie dlc skupiają się tylko i wyłącznie na ciągłej walce. Sam wątek fabularny dlc jest dość ciekawy i istotny dla całego uniwersum ale został on bardzo spłycony na potrzeby krótkiego i mało ambitnego dlc. Jedyny plus to naprawdę wyśrubowany pozom trudność który z pewnością ucieszy niejednego zwolennika prawdziwych wyzwań. Golems of Amgarrak to bez wątpienia najsłabsze dlc ze wszystkich jakie zostały wydane i nie warte większej uwagi.
kęsik
Ekspert
2022.08.15