Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS5 XSX PS4 Xbox One Switch Andro iOS
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition Game Box

Najciekawsze materiały do: Divinity: Original Sin II - Definitive Edition

Divinity: Original Sin II - Definitive Edition - kompendium wiedzy / FAQ
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition - kompendium wiedzy / FAQ

kompendium19 września 2016

Niniejsze kompendium poświęcone jest grze Divinity: Original Sin II, kontynuacji bardzo ciepło przyjętej produkcji RPG autorstwa Larian Studios. Tekst zbiera najciekawsze informacje oraz materiały z rzeczonego tytułu, zarówno przed-, jak i popremierowe.

Divinity Original Sin 2 - poradnik do gry
Divinity Original Sin 2 - poradnik do gry

poradnik do gry21 lutego 2020

Poradnik do gry Divinity: Original Sin II zawiera m.in. opis mechanizmów rozgrywki, porady ogólne, listę i sposób rozwiązania wszystkich zadań, a także polecane buildy postaci i składy drużyny.

Recenzja gry Divinity: Original Sin II – RPG roku
Recenzja gry Divinity: Original Sin II – RPG roku

recenzja gry29 września 2017

Światowa premiera 14 września 2017. Przez tę grę będziecie grzeszyć zarwanymi nockami, zawalonymi terminami i spóźnieniami. Taką moc oddziaływania ma Divinity: Original Sin II autorstwa Larian Studios. Sequel pod każdym względem lepszy i bardziej dopracowany.

Najwyżej oceniane gry RPG na PC
Najwyżej oceniane gry RPG na PC

wiadomość2 sierpnia 2020

W sieci pojawiło się ciekawe zestawienie dziesięciu najwyżej ocenianych przez media branżowe pecetowych gier RPG. Z naszej strony dodaliśmy analogiczną listę bazującą na notach samych graczy.

Divinity: Original Sin 2 z nowym DLC
Divinity: Original Sin 2 z nowym DLC

wiadomość15 czerwca 2020

Gra RPG Divinity: Original Sin II otrzymała nowy pakiet DLC, który wprowadził do niej kilka nowych przedmiotów, zadań oraz bossa. Zapowiedziano też powieść graficzną przybliżającą i rozbudowującą historie poszczególnych postaci.

Seria Divinity - deweloper zapowie coś w czerwcu
Seria Divinity - deweloper zapowie coś w czerwcu

wiadomość12 maja 2020

Belgijskie studio Larian przygotowuje się do przedstawienia kilku zapowiedzi związanych z serią Divinity. Naturę tych projektów powinniśmy poznać na początku czerwca, podczas sieciowej konferencji Guerrilla Collective.

PC
PS4
XONE
Switch
iOS
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.05.2018 21:38
Albanoid
12
odpowiedz
9 odpowiedzi
Albanoid
57
Pretorianin
10

Nie mam słów. Naprawdę. Gram ponad 20 lat i widziałem wiele świetnych tytułów - ciężko mnie zachwycić, bo po prostu po tym czasie widzi się, jak branża połyka własny ogon.

Kilka lat temu ograłem Divinity: Original Sin i byłem bardzo zadowolony. To świetny rpg, który przyniósł tonę frajdy - niestety, późniejsze akty nie były tak dobre jak początki przygody.

Gdy więc odpaliłem Divinity 2, miałem wysokie oczekiwania - i wiecie co? Zostałem rozłożony na łopatki, bo kontynuacja jest kilka razy lepsza od poprzedniczki. To dla mnie gra kompletna, magnum opus gier rpg i jeden z najlepszych tytułów w jaki miałem przyjemność grać w życiu.

Grę ukończyłem w trybie kooperacji z kuzynem i każda sesja była gigantyczną przyjemnością. Ukończyliśmy przygodę w trybie taktycznym, w następującym składzie:

- Mój główny bohater - Czerwony książę. Początkowo rozpocząłem przygodę jako zmiennokształtny, jednak w drugim akcie zmieniłem klasę na łucznika. Świetna historia postaci, zwieńczona przywróceniem rasy smoków. Silna postać wsparcia.

- Moim towarzyszem była Lohse, z której uczyniłem... wojowniczkę władającą bronią dwuręczną. Pod koniec gry, moja kruszyna miała ponad 16 tysięcy zdrowia i biła mocarne ciosy. Często dzięki jej sile udawało się przeżywać przegięte walki (z doktorem, czy finalny pojedynek). Jej backstory był dla mnie jednym z lepszych w grach - choć nie udało się w pełni ją uzdrowić...

- Mój kuzyn za główną postać wybrał Fane'a. Zrobił z niego czarodzieja-summonera. Dość szybko osiągnął 10 poziom przyzwania i tym samym w walce pomagał nam olbrzymi przyzwaniec, który również bardzo ułatwiał potyczki. Oprócz tego, Fane zawsze poratował innych leczeniem, czy odnową pancerza.

- Ostatnią postacią został Ifan, który wybrał życie jako łotrzyk. Jego skrytobójcze ataki przydawały się do szybkiej eliminacji magów, lub strzelców wroga. Dodatkowo, dzięki wysokiemu współczynnikowi farta, zdobyliśmy bardzo dużo unikalnych przedmiotów w grze.

Ta gra jest wielka i bardzo cieszy jej nieliniowość. Wspaniałe questy, świetna i klimatyczna muzyka... odczuwam pewien smutek, bo to już koniec przygody.To taki słodko-gorzki smutek, zarezerwowany dla najlepszych produkcji. Do gry na pewno wrócę jeszcze wielokrotnie, tym razem z innymi postaciami, nowym podejściem do zadań i grą innymi klasami.

Arcydzieło. Niebawem mam zamiar rozpocząć przygodę z PoE2 -> po Divinity będę miał ogromne oczekiwania. Polecam z całego serca!

28.10.2018 01:42
9
odpowiedz
zanonimizowany946917
74
Generał
9.5

Właśnie ukończyłem DOS2: DE grając dwukrotnie pod rząd.
Wpierw Lohse (+ Fane, Książę i Ifan) a potem Fane (Zwierz, Sybilla i Lohse).

Powiem tak... gram w gry chyba z lekka ponad 22 lata, począwszy od czasów 386SX, ale ta gra... czułem się młodszy, czułem się jak wtedy kiedy pierwszy raz dorwałem w swoje ręce Baldursa, Diablo czy kiedy pierwszy raz przechodziłem DA Origins czy Mass Effecta...
Mega gra, prawie pod każdym względem. Świetna ścieżka dźwiękowa, diabelnie dobrze rozpisane postacie, fabuła - mógłbym wymieniać i wymieniać...

9,5/10 z czystym sercem. Oby więcej takich gier.

10.09.2019 23:41
Iselor (Łódź)
5
odpowiedz
7 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
141
Legend
Image

Druga część Divinity: Original Sin skończona. Nie wiem ile mi to zajęło, bo miałem dużo przerw urlopowo (wyjazdowo) – zawodowych, jednak te kilka tygodni spędzonych w Rivellonie będę wspominał bardzo dobrze.
A przecież podchodziłem do gry, jak pies do jeża. Po rozczarowującej pod wieloma względami pierwszej części, bałem się zawodu także i tu. W dodatku poprzeczka postawiona przez drugą część Pillars of Eternity wydawała się nie do przeskoczenia. A jednak!
Jako jeden z użytkowników Źródła trafiamy na statek Magistrów (to nimi sterowaliśmy w pierwszej części DOS), który ma nas przenieść na wyspę będącą czymś na kształt szpitala i więzienia w jednym. Jaka jest prawda – nie wiemy. Wiemy za to, że obecność nasza i nam podobnych sprawia, że świat nawiedzają koszmarne istoty z innego wymiaru – Pustkowce i to o sprowadzanie zagłady w ich postaci oskarżają nas Magistrzy…
Fajnie, że autorzy gry proponują nam albo granie już gotową fabularnie postacią, albo możemy stworzyć od zera własnego hero a owych fabularnych i tak spotkamy na statku i będziemy mogli po pewnym czasie przyłączyć do (maksymalnie 4-osobowej) drużyny. System jest oczywiście bezklasowy jak w każdym Divinity więc nie ma sensu się o nim rozpisywać.
W pierwszym Original Sin kulała immersja, gdy graliśmy w trybie single player, gdyż byliśmy zmuszeni do stworzenia dwóch postaci i prowadzenia absurdalnych dialogów ze sobą samym dwoma postaciami. Tutaj tego uniknięto, jednak pojawił się inny...zgrzyt. Dialogi są prowadzone w formie trzeciosobowej. Nie ma więc wyboru „Czy jesteś ranny?” tylko: Spytaj się elfa czy jest ranny. Osobiście uważam, że psuje to immersje, ale trudno, trzeba się przyzwyczaić.
Odnośnie opinii o towarzyszach, to mam pewien kłopot. Jest ich sześcioro, 2 panie i czterech panów, różnych ras i sugerowanych profesji. Są świetnie napisani i ciekawsi niż ci z serii Pillars of Eternity (bo uważam że w całej serii tylko Sagani, Niezłomny i Eder są świetnymi towarzyszami, reszta jest...przeciętna lub ledwo dobra), tyle że...Odzywają się do bohatera równie rzadko jak ci z pierwszego Baldura. Czyli bardzo rzadko. Szkoda.
Pochwalić za to trzeba świat i questy. Świat jest ogromny, lokacje rozległe i dużo skrywają, napotkane postacie mają nam do zaoferowania różne questy, które zazwyczaj możemy wykonać na chociaż dwa sposoby. A warto je wykonywać by drużyna rosła w siłę, bo walk też nie mało.
Walki….Właśnie. Są długie i ciężkie. Rozgrywane w systemie turowym są bardzo...taktyczne. Trzeba uwzględnić położenie, odległość (łucznicy na wieżach czy wzniesieniach strzelają dalej i skuteczniej), barykady, gracz jak i przeciwnicy mogą wykorzystywać na swoją korzyść wodę (np. niszcząc beczułki z ową), ogień czy błoto. Nie ukrywam, że irytuje mnie jednak system pancerza (Pancerz Magiczny, Fizyczny i Zdrowie), który niepotrzebnie tylko wydłuża czasem walki do absurdu.
Oponentów bijemy po głowie sprzętem różnej maści, często znajdujemy też przedmioty kompletnie bezużyteczne, które można tylko sprzedać i często robi się w plecaku chaos i bałagan.
Napisano o Divinity: Original Sin II już wiele, więc nie będę tu tworzył jakiejś mega szczegółowej recenzji. Dodam jednak, że do plusów zaliczam
- ładną grafikę, nie tak bajkową jak w pierwszej części (wolę izometr od takiego trójwymiaru udającego izometr, ale kamera ładnie się steruje, więc nie narzekam)
- świetną, klimatyczną muzykę
- brak ekranów „lołdingu”, co było zmorą Pillarsów
- fabułę, która może nie jest wyżynami z jakimi mieliśmy do czynienia w Tormentach i Pillarsach, ale która jest ciekawą, czasem zaskakującą wariacją o konflikcie tzw. Dobra z tzw. Złem.
Czy poza tym co napisałem już w tekście, do czegoś się jeszcze doczepię? Oj, już bardzo na siłę (bo naprawdę nie mam do czego poza tym): brakuje mi tu jakiejś takiej...symbolicznej, mega klimatycznej dla danej gry lokacji (jak Kuldahar dla Icewind Dale II, Odcięta Dłoń dla Icewind Dale, jak Szmaragdowa Wyspa w Might and Magic VII czy Bezkresne Ścieżki Od Nuy w Pillars of Eternity), choć to też przywara drugich Pillarsów i wielu innych świetnych cRPG. No i nie ma tu naprawdę klimatycznych dungeonów, no ale ja jestem na tym punkcie nieco...skrzywiony ;)
Divinity: Original Sin II uważam za tytuł wybitny. Na poziomie drugich Pillarsów i Vampire the Masquarade: Bloodlines, a to u mnie mega komplement. Dopisuje go do listy Najwybitniejszych cRPG Wszechczasów. Grać!

06.01.2020 23:30
odpowiedz
zanonimizowany1270450
20
Generał

Zdecydowanie najlepszy, klasyczny RPG od czasów BG2: długa, bogata fabularnie, mnóstwo ciekawych postaci, mimo bajkowych realiów mroczna, bardzo dobra mechanicznie, możliwość wykonywania zadań na wiele sposóbów, możemy zabić dosłownie każdego, relacje z drużyną, walka, tona sprzętu i umiejętności krótko mówiąc - ideał, w dodatku zawiera bardzo fajny tryb areny gdzie możemy z kolegą jak dawniej w hearosach na hot seat pograć mecze PvP

07.01.2020 22:25
👍
odpowiedz
zanonimizowany1306165
0
Legionista

Wciągająca strategia od czasów herosów żadna gierka mi tak nie przypasowała jeżeli chodzi o gry turowe.

24.01.2020 23:49
TraXsoN
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
TraXsoN
101
Generał

Gram sobie w tę część i jakoś nie wciąga mnie tak mocno jak jedynka , ten nowy system pancerza strasznie mnie odpycha , czuje że moi magowie są mocno znerfieni w tej części.

08.02.2020 23:55
KamilB.
😐
odpowiedz
2 odpowiedzi
KamilB.
36
Generał
7.0

Gra jest naprawdę dobra, jednak troszeczkę nużąca :-) Po ograniu pierwszego rozdziału, wypełnieniu masy zadań pobocznych i spektakularnej ucieczce z fortu radość, miałem już troszeczkę dość wypełniania zadań w drugim rozdziale. Niestety musiałem jakoś zdobyć doświadczenie i ekwipunek, więc nie mogłem pchnąć głównego wątku dalej i czekało mnie kolejne grindowanie. Być może przyzwyczaiłem się do krótszych gier, gdzie główny wątek postępuje bez potrzeby wykonywania masy zadań pobocznych. Ja jednak odpuściłem po pierwszym rozdziale. Nie wiem czy jeszcze do niej wrócę, bo mam masę tytułów do nadrobienia, aczkolwiek na pewno nie żałuję zakupu tej gry i wypróbowania jej po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Rozgrywka jest na bardzo wysokim poziomie, mechanika walki super (no fakt, z tymi pancerzami jest troszeczkę zabawy), dialogi bardzo dopracowane. Nie ma się do czego przyczepić, mnie co prawda znużyło szybko, ale jeśli ktoś lubi bardzo rozbudowane RPGi to na pewno się nie zawiedzie.

post wyedytowany przez KamilB. 2020-02-08 23:58:00
20.02.2020 23:00
odpowiedz
8 odpowiedzi
nielogiczny
19
Legionista
2.5

Wlasnie odinstalowalem. Uwazam, ze gra jest bardzo dobra, swietny klimat, muzyka, postacie, rozwoj + loot, klimat - stoja na bardzo wysokim poziomie.

Dalej spoiler!

Niestety, gwozdziem do trumny byl quest ze zwiedzaniem jaskini od Lohara w drugim akcie, tam gdzie druzyna zostala rozdzielona. Spalilem na to jakies 5 godzin i nie udalo mi sie polaczyc zadnej z postaci, a to przez ten cholerny, zawyzony poziom trudnosci i absurdalnych przeciwnikow........Aha, gralem na najnizszym poziomie :) nie mialem szans w zadnej walce. mam dosc, nie bede sie meczyc. Wczoraj dalbym 9.5, ale po dzisiejszej sesji : za absurdalny poziom trudnosci odejmuje 7 pkt!

post wyedytowany przez nielogiczny 2020-02-20 23:02:51
12.03.2020 11:05
Vroo
odpowiedz
18 odpowiedzi
Vroo
124
Konsul

Trzeba grać w jedynkę, żeby kumać o co chodzi w dwójce, czy można odpuścić? Bo słyszałem opinie, że jedynka w porównaniu z dwójką jest bardzo słaba.

22.03.2020 10:43
odpowiedz
1 odpowiedź
LoveFist1990
5
Junior

Na początku gry jak się pozyskuje towarzyszy to po odprawieniu (w moim przypadku krasnoluda) by pozyskać kolejnego gdzie oni się pojawiają? Bo zniknął mi i nie wiem teraz czy na stałe?

17.04.2020 08:04
odpowiedz
6 odpowiedzi
marekd161
3
Junior

Dopiero teraz zaczynam przygodę z gra, zastanawiam się który poziom trudności wybrać? Który polecacie ?

19.04.2020 16:43
odpowiedz
marekd161
3
Junior

Aktualnie gram na poziomie classic mode, jestem w Forcie Radości wykonałem praktycznie wszystkie zadania, kusi mnie poziom tactican mode, jako że postęp gry nie jest zaawansowany (zmagalem się z błędem DirectX error), mam chęć żeby zacząć od nowa. Czy ktoś z was przeszedł grę lub gra na tym poziomie trudnosci, czy rozgrywka jest uciążliwa? Jak to wygląda

07.05.2020 11:42
Wiktor Kasprzyk
1
odpowiedz
Wiktor Kasprzyk
2
Junior

20/10

10.05.2020 14:25
odpowiedz
1 odpowiedź
marekd161
3
Junior

Jak podnieść punkty akcji, na razie na początku tury mam 4 podstawowe, chodzi o podniesienie ich ma stałe

10.05.2020 15:15
odpowiedz
5 odpowiedzi
marekd161
3
Junior

A czy istnieje sposób aby zmienić atrybuty w grze no 20 pkt siły przerzucić w zręczność ?

17.05.2020 16:35
odpowiedz
KemotNorvag
7
Junior
9.5

Bardzo dobra gra. Od czasów sagi Baldurs Gate i Pillars of Eternity nic mnie tak nie wciągnęło. Trochę obawiałem się systemu turowego, który ma być wprowadzony przez Larian Studios w BG 3, ale osobiście przekonałem się do tego w DOS 2, więc sądzę że będzie dobrze. Bardzo podoba mi się opcja zapisu w dowolnym momencie, nawet podczas walki. Polecam wszystkim fanom gier RPG.

26.08.2020 00:12
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
83
Senator

Niedługo zaczynam grać w D:OS 2

Jaką postać najlepiej wziąć na pierwszy raz, woj czy mag? Czy może inna klasa?

post wyedytowany przez boy3 2020-08-26 00:14:02
06.10.2020 19:32
Damix199
😉
odpowiedz
Damix199
93
Pretorianin
8.5

"Wielka gra"

Nie jestem fanem gatunku typowego cRPG, ale bawiłem się przy tym tytule naprawdę dobrze.
Rozgrywka jest przemyślana i bardzo wymagająca, istotnych wad nie uświadczyłem.

09.10.2020 17:41
odpowiedz
5 odpowiedzi
leonekwolfik
33
Pretorianin

Czy dużo stracę jeśli zacznę grać w dwójkę bez grania w jedynkę ?

15.10.2020 21:03
odpowiedz
boy3
83
Senator
8.5

W końcu ukończyłem D:OS 2 Definitive Edition

Świetny RPG, ale jednak nie idealny Postaram się napisać co nie pykło przy tej grze

Zalety to oczywiście oprawa audio wizualna oraz system walki, także ciekawe postacie i wątki towarzyszy

Do wad zaliczałbym wątek główny który mi się podobał ale jednak pozostawiał niedosyt

Był zbyt krótki i za mało rozwinięty

Do wad zaliczyłbym questy poboczne, które mi się nie podobały, zbyt mało interesujące były dla mnie

Jak w 1 części i także w 2 jest ten schemat

Mamy wyspy na których są questy główne i poboczne

Trochę gra mi się nużyła już gdy zwiedzałem wybrzeże żniwiarza i cytadele

Zdecydowanie lepiej wyszłoby grze na dobre gdyby całą grę skupiała się na liniowym wątku głównym jak icewind dale

Dla mnie Pillars of Eternity 2 był lepszym RPG niż D:OS 2

Także walka z finałowym bossem była za łatwa

post wyedytowany przez boy3 2020-10-15 21:07:41
16.10.2020 07:37
elathir
2
odpowiedz
elathir
74
Czymże jest nuda?

VIP

10

Co tutaj dużo mówić, właśnie jestem w 3/4 drugiego podejścia, tym razem na trybie taktycznym, więc naprawdę dużo save/load do pewnego etapu gry, jednak potem jakoś wyszedłem na prostą i powtórkę bitwy robię tylko po to przy pierwszej sprawdzić z kim mam do czynienia i zaplanować taktykę na właściwe starcie.

Ale przechodząc do meritum, gra jest fenomenalna, to najlepszy "izometryczny" RPG od czasów Arcanum, Planscape Tormenta, Fallouta 2 czy BG2 i dołączy do mojej listy TOP wszech czasów. Oczywiście ma pewne drobne wady, ale każda gra je ma, jednak jako całokształt gra jest świetna. A już wcześniej myślałem, że Tyranny czy nowy Torment są grami świetnymi a tu proszę coś jeszcze lepszego.

Najważniejszą zaletą gry są walki. Wymagają myślenia, pomysłu, zaplanowanej taktyki, wykorzystania środowiska. Już pierwsza część błyszczała pod tym względem, ale tutaj jest jeszcze lepiej.

Klimat i fabuła są dużo lepsze niż w części pierwszej. Owszem tamta była przyjemnym pastiszem, ale na dłuższą metę trochę męczącym. Wiadomo świat i historia nie są tak oryginalne czy ciekawe jak w nowym Tormencie czy Tyranny, ale dalej stoją na naprawdę dobrym poziomie zachęcającym do poznania historii.

Towarzysze, w przeciwieństwie do poprzedniej części ci tutaj są świetnie napisani. Tak naprawdę w przeciwieństwie do takiego POE tutaj ich historii jestem ciekawy, a dodatkowo w przeciwieństwie do Tyranny mają świetnie nagrane dialogi (tam też były ciekawe, ale było ewidentnie za mało nagranych ścieżek dźwiękowych). W ogóle cieszy mnie, że poszli w jakość a nie ilość.

Pełen dubbing z narratorem, to jest świetne i klimatyczne rozwiązanie. Nie mam nic przeciwko grom z dużą ilością tekstu, ale z wiekiem doszedłem do wniosku, że sytuacja, w której jest on cały zdubbingowany, chociaż jak tutaj z wykorzystaniem narratora jest dużo przyjemniejsza w odbiorze. Są fragmenty, które pochłaniam szybciej i nie czekam na narratora, są takie które wolę wysłuchać.

Dalej jest jakość tekstu, który choć momentami trochę jest zbyt pompatyczny, to jednak w większości jest przyjemnie napisany. Tutaj znowuż mamy duży kontrast do POE, którego przynajmniej polska wersja językowa była napisana naprawdę słabo i męcząco. Ogólnie koło nowego Tormenta gra dla mnie plasuje się w czołówce.

Co do wad to trochę czepianie się na siłę.
Dziwne skoki poziomów trudności, otóż w ramach niektórych regionów idzie nam naprawdę łatwo z wyjątkiem tego jednego momentu, lub tej jednej bitwy, która pomimo tych samych poziomów przeciwników jest z jakiegoś poziomu znacznie trudniejsza. O ile jeszcze jest to przypadek Alice, gdzie jest to krótka pojedyncza bitwa i możemy się na szybko przed samą bitwą odpowiednio zbufować pod to konkretne starcie, tak gorzej gdy jest to potyczka będąca elementem dłuższego fragmentu, po której znowu bitwy są łatwiejsze. ale to naprawdę drobiazg.

Za dużo pojemników ze śmieciami, ja wiem, że na trybie taktycznym crafting jest koniecznością, jest on również tradycją serii, ale można było go trochę uprościć (mniej rodzi gratów) a i te rozłożyć rzadziej (mniej pojemników) ale za to w większych ilościach by to zbilansować. Ten aspekt gry to chyba jedyny męczący. Na niższych poziomach nie stanowi takiego problemu z racji, iż i bez craftingu idzie sobie spokojnie dać radę.

* zastrzegam, że nie grałem jeszcze w POE2, niby według recenzji lepsze od jedynki, ale jakoś nie mogę się przemóc.

Tak więc w skrócie, jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem w życiu i naprawdę nie pamiętam kiedy po raz ostatni w swoim życiu rozważałem 3-cie podejście do jakiegoś RPG (w młodości było to normalne, czy w latach posuchy w gatunku po upadki Troiki).

Teraz pozostaje sprawdzić Pathfindera i może w końcu przełamię się do POE2, bo BG3 ogram raczej po premierze w wersji definitive (u LAriana moim zdaniem warto poczekać).

04.01.2021 17:50
BannedCommunity
👍
odpowiedz
BannedCommunity
19
Centurion
8.5

Właśnie ukończyłem DOS 2 i mam wiele do napisania. W skrócie jest to gra bardzo długa, bardzo wymagająca i bardzo RPG. Jest wiele zagadek opierających się na wiedzy z gry, których się nie przejdzie szybko albo w ogóle bez poradnika (kolejność filarów, dźwigni, jakaś zagadka z czymś na ołtarzu itp. itd.), jest też wiele przeciwników, których się nie pokona nie znając właściwej metody na tą walkę. Generalnie trzeba mieć upór żeby przejść całą grę, ale w obecnych okolicznościach jest to gra bardzo przydatna i fajna. Co więcej granie bez poradników wymaga pytania wszystkich NPC i klikania na wszystko co się da poza walką. Na przykład nie wiedziałem o możliwości osłabienia pewnego bossa przed walką i męczyłem się z nim ponad 2h, a myślę że tylko dzięki doświadczeniu z podobnych gier nie skasowałem zapisu.

Nie mniej jest to rozrywka na długie godziny, która może przynieść dużo satysfakcji. 80h > 54% osiągnięć, nawet jeśli nie szukałem osiągnięć to i tak myślę że gry się nie da przejść poniżej 60h za pierwszym razem. I śmiem twierdzić, że przejdzie ją tylko ta osoba która stwierdzi że AI w tej grze jest głupie. ;) trust me

20.01.2021 06:48
Wujek Władek
odpowiedz
1 odpowiedź
Wujek Władek
18
Niczburukjebiwdenko
3.0

Próbowałem 3X podejść do tej gry i za każdym razem się od niej odbijałem po ok 7-8h grania, grafika plastik - fantastik ale w tej grze za dużo jest napaćkane wszystkiego, klimat też mnie nie uraczył, jest stanowczo za dużo mechanik i zbyt nawalone informacji na temat tego co robisz, z tego typu gier zdecydowanie bardziej podchodzą mi Pilasry i Tyranny.

post wyedytowany przez Wujek Władek 2021-01-20 06:50:19
28.01.2021 04:36
Toril
1
odpowiedz
Toril
18
Centurion
8.5

Przegrywa z Pillars of Eternity 2 ale wciąż jest jednym z moich ulubionych i jednocześnie najlepszych erpgów jakie kiedykolwiek powstały. Twórcy nie zdecydowali się na żadną rewolucję zamiast tego udoskonalili większość elementów jakie były już w poprzedniej części.

Zalety.

1. Wątek główny. Tym razem nie jest tak sztampowy jak w jedynce, jest jeszcze lepiej poprowadzony i naprawdę wciągający. Nie mam mu niczego do zarzucenia.
2. Szalenie wciągająca i taktyczna walka. Więcej umiejętności i zaklęć i chyba nieco wyższy poziom trudności.
3. Bardzo ciekawe zadania zdecydowanie wybijające się ponad przeciętność. O tym, że możemy je wykonywać na więcej niż jeden sposób nie ma nawet co wspominać.
4. Dużo humoru często nieco absurdalnego choć też cięższy klimat niż w poprzedniej części, więcej dylematów moralnych, trudnych decyzji i przejmujących momentów.
5. Narrator który czyta wszystkie kwestie. Strach pomyśleć co by było gdyby nie robił tego tak dobrze.
6. Dalej świetne głosy postaci choć zwierzęta nie brzmią już tak cudownie jak w jedynce. Teraz brzmią po prostu bardzo dobrze.
7. Charakterystyczne postaci które spotykamy na swojej drodze, często przewijające się przez kolejne akty przez co mamy czas się z nimi zżyć.
8. Towarzysze. To dość skomplikowany temat. Z jednej strony są szalenie interesujący z drugiej wcale nie tak mocno aktywni. Ale za to sporo spotkanych postaci reaguje na nich w inny sposób, czasami od razu rozpoczynając rozmowę a czasami dopiero gdy sami z nimi zagadamy. Możemy próbować rozmowy z danym NPCkiem różnymi postaciami. Może np elfy będą miały coś specjalnego do powiedzenia naszej elfiej towarzyszce lub ona im? Albo krasnoludzka robotnica powie coś krasnoludowi czego nie powie człowiekowi? Dużą wadą jest to, że NPCki w ogóle ze sobą nie rozmawiają. Nic a nic. W ogóle prawie siebie nie widzą. Chyba tylko raz mogłem pogadać z Czerwonymi Księciem o Sebilli i z Sebillą o Czerwonym Księciu. I nic więcej. Do nas również się nie odzywają poza momentami związanymi z ich zadaniami i wtedy gdy sami zagadamy. To znaczy przez cały pierwszy i drugi akt bo potem w trzecim, na wyspie, zaczynają dość często komentować nasze poczynania. Dziwnie to wygląda. Twórcy pomyśleli sobie, że warto rozbudować trochę nasze relacje z towarzyszami poprzez parę niezobowiązujących rozmów i wstawili to dopiero od 3 aktu? Zresztą później znowu się to całkiem urywa. Wspomniałem już o zadaniach towarzyszy, są one bardzo ciekawe i też ciągną się przez prawie całą grę. Smaczku dodaje również to, że źle potraktowani towarzysze lub tacy o których względy nie zabiegaliśmy mogą nas w pewnym momencie zdradzić. Choć prawdę mówiąc dość łatwo tego uniknąć. Ogólnie mam wrażenie, że sporo mechanik związanych z towarzyszami została pomyślanych tak by jeszcze lepiej grało z trybie kooperacji. No i są romanse. Nie trzeba się przejmować płcią potencjalnych partnerów. Ani tym, czy są żywi. Każdy może z każdym.
9. Dialogi. W dalszym ciągu dobrze napisane, nie nużące i odpowiednio długie.
10. Ogólna jakość wszystkich możliwych elementów, dbałość o szczegóły. Nic nie jest zrobione na odwal się.

Wady:

1. No ci towarzysze mogliby ze sobą trochę rozmawiać. W końcu jesteśmy drużyną więc wypadałoby by się nie ignorowali.
2. Brak cyklu dnia i nocy?

post wyedytowany przez Toril 2021-01-28 04:40:19
22.02.2021 18:26
AraeQ
👍
odpowiedz
AraeQ
11
Legionista
9.5

Gra ulepsza praktycznie wszystkie mankamenty poprzedniej osłony, dalej ciekawa walka, która nie nudzi nawet po 120 godzinach spędzonych w grze (tyle też mi zajęło jej ukończenie). Polecam, tak powinno się tworzyć kontynuacje gier.

02.03.2021 21:27
👍
odpowiedz
xan11pl
62
Generał

Nareszcie po 3 latach, i przy 5 podejściu do tego tytułu udało mi się go ukończyć. Gra do momentu dotarcia do Cytadeli jest.. słaba. Dopiero po dotarciu do Cytadeli fabuła gry rozpościera skrzydła, zaczyna wciągać jak bagno dopiero od tego momentu, wreszcie wątki zaczynają się ze sobą sklepiać... troszeczkę za późno, i nie dziwię się, że przy poprzednich 4 podejściach za każdym razem odpadałem podczas pobytu na Nameless Isle, jest to zdecydowanie najbardziej nudna lokacja, przez którą dosłownie musiałem przebrnąć na siłę, ale było to warte, bo od momentu dotarcia do Cytadeli ta gra jest genialna. Szkoda, że w tym momencie już pozostaje nam zaledwie jakieś 25% gry do ukończenia, szkoda, że cała gra nie jest w takim stylu jak właśnie w Cytadeli, poprzednie rozdziały są naprawdę słabe i odstają od niego.
Zdecydowanie na tle wszystkich postaci zaproponowanych przez twórców wyróżnia się tutaj Fane, którym to właśnie grałem jako główny. Jego wątek deklasuje wszystkie pozostałe, świetnie napisana, ciągłe zwroty akcji, ciągłe odkrywanie kolejnych tajemnic jakie skrywa jego zagadkowa postać. Mimo wszystko naprawdę udało się twórcom napisać świetne postacie, z którymi podróżujemy, można poczuć do nich taką więź, taki smutek, gdy już kończymy, że to już koniec ich przygód, jeśli mam być szczery to coś podobnego czułem jedynie przy Wiedzminie 3.
Również muszę pochwalić bardzo satysfakcjonujący epilog po zakończeniu gry, długi, sprawiający, że chce się poznać pozostałe zakończenia.
Szkoda że nie można już zmienić ocen tutaj na portalu, bo obecnie z 6.5 zdecydowanie dał bym tej grze solidne 8.5, tylko tyle, bo niestety do momentu przybycia do cytadeli strasznie się ciągnie, ale 4 rozdział jest kwintesencją kunsztu twórców z Larian.

14.03.2021 17:27
odpowiedz
cirman
23
Chorąży

UWAGA DLA OSÓB, KTÓRE CHCĄ GRAĆ W COOPA

Kupujcie ze znajomymi grę tylko i wyłącznie w ramach jednej platformy (steam/gog). Razem z kumplem (ja GOG, on STEAM) już drugi tydzień męczymy się z coopem... Zazwyczaj dołączanie do rozgrywek polega na tym, że ja dołączam do niego i zajmuje nam to 20 min do 1h. Gra zwyczajnie wywala komunikat błąd połączenia/brak miejsc/nie udało się nawiązać połączenia.

Problem znany i, jakkolwiek szanuję Lariana, olewany.
Szczerze mówiąc, jest jedno rozwiązanie, przez które żałuję, że kupiłem grę oryginalną - hamachi.

Sama gra zasługuje na 9/10. Ale serwery Lariana, to porażka. Zwyczajnie w świecie steam z gogiem nie współpracują.

11.04.2021 16:36
odpowiedz
cirman
23
Chorąży
5.0

Po wielu bataliach z grą w trybie multiplayer dochodzę do wniosku, że gra jest zwyczajnie spier... jeśli chodzi o tryb kooperacji. Za każdym razem, gdy łączę się (a raczej usiłuję) przez Internet, jest błąd/crash/nieskończenie długie ładowanie.

Dlatego doceniając fabułę radzę każdemu 10 razy przemyśleć kupno gry na GOG, jeśli druga osoba do gry w trybie kooperacji ma grę na steam i na odwrót. Gra w takim wypadku jest zwyczajnie

NIEGRYWALNA

04.06.2021 00:00
gutosaw
odpowiedz
gutosaw
53
Płomienny Alchemik
Image
10

Divinity to niezwykła seria gier. Wiele zróżnicowanych tytułów o niezaprzeczalnej jakości, z ciekawymi pomysłami na mechanikę, która długo ekperymentowała z formułą. Divinity Original Sin 2 jest ukoronowaniem całych tych trudów. Twórcy skorzystali z przeszłych doświadczeń i przekuli je w moją ulubioną grę RPG.

Fabuła Divinity może nie przypaść do gustu każdemu. Nie uległa bardzo popularnemu schematowi, gdzie początek robi wszystko by przykuć gracza do ekranu, a z biegiem czasu co raz bardziej się rozmywa. Tutaj jest inaczej. Historia przez całą swoją długość powoli się rozwija, ujawnia co raz więcej tajemnic, pozwala graczowi chłonąć wiedzę o świecie. Dodatkowo zarzuca gracza kłamstwami, które często można zdemaskować na wiele różnych sposobów (odkrycia tych najważniejszych nie można uniknąć). Gra porusza temat wolności, jaskini platońskiej i związanych z tym poświęceń (z lekkimi alteracjami dylematu wagonika). Wszystkie te tamaty ciągną się jednak przez całą długość gry oraz są mocno związane z fabułą główną lub fabułą jednej z postaci. Ciężko opisując je uniknąć spoilerów. Historia pozbawiona jest dużych, wymuszonych zwrotów fabularnych. Zamiast tego liczy, że gracz sam zapewni sobie tę przyjemność powoli łącząć wszystkie fakty. Sprawia to, że wszystkie listy, dusze oraz książki czyta się z przyjemnością. Główny wątek nie jest tak elastyczny w kreowaniu historii, ale kilka decyzji może zmienić zakończenie. Zdarza się też, że zdecydujemy o losie kluczowej postaci. Gra pozwala jednak na swobodę w kreacji swojego bohatera.

A odgrywanie roli zdecydowanie zostało tu potraktowane priorytetowo. Do dyspozycji dostajemy szóstkę bohaterów z predefiniowaną przeszłością. Wszyscy są bardzo ciekawi, rozbudowani i idealnie dopasowani do świata. Nie pozbawia to jednak swobody, bo ich charakter jest tylko bazą, którą gracz może dostosować wedle własnych potrzeb (Ja odegrałem zupełnie innego Fane’a niż mój znajomy). Twórcy zadbali by możliwe było odegranie szerokiego spektrum poglądów. Wyszło im to znakomicie. Przeszedłem grę dwa razy i ledwie kilkukrotnie poczułem, że jestem zmuszony do wypowiedzenia kwestii, która nie pasuje do mojej postaci. Dodatkowo wszyscy bohaterowie otrzymali rozbudowane wątki fabularne, które pełnią rolę emocjonalnego przywiązania gracza do bohatera. Wyszło to o wiele lepiej niż gdyby generycznie próbować dostosować fabułę do każdego typu bohatera. Siłę bohaterów stanowią też ich niezwykle dopasowane głosy. Tutaj prym wiedzie Czerwony Książę (Harry Hadden-Paton), który potrafi oczarować słuchacza niczym sam Orfeusz. W zależności od postaci biorących udział w dialogu, ich tempo jest różne, a głos służy jako narzędzie do oddania charakteru adwersarza. Szczególnie widoczne jest to w rozmowie ze zwierzętami, które zostały spersonifikowane z poszanowaniem indywidualności każdego z gatunków. Całość dopełnia niezwykle utalentowany narrator, opisujący wydarzenia z lekką nutką ironii.

Swoboda w odgrywaniu postaci została dopełniona swobodą w mechanikach gry. Rozwój postaci daje praktycznie nieograniczone możliwości. Ciekawe jest zarówno skonstruowanie czystego zabójcy, wojownika, czy czarodzieja, jak i mieszanek między tymi archetypami. Dodatkowo każda z kombinacji zapewni nam możliwość stworzenia bardzo potężnej postaci, której z pozoru nie jest straszne żadne zagrożenie. A jednak! Mimo tego, że w ciągu jednej tury drużyna jest w stanie wyeliminować wszystkichc przeciwników, to gra na tym nie traci. Bo przeszkadza w tym ustawienie przeciwników, nieoptymalna pozycja sojuszników, czy odporności wrogów. Wiele walk stanowi tu swoistą minigierkę logiczną, gdzie poświęcenie 20 minut na początek walki jest konieczne do zakończenia jej bez odniesienia ran. Z drugiej strony gra nie wymaga takiego poświęcenia i dostarcza wiele narzędzi, które bardzo ułatwiają rozgrywkę, a z których ja nie korzystałem (granaty, zwoje, mikstury, zapisy podczas walk), by nie sprawić, że starcia stały się trywialne. Walka toczy się w systemie turowym, co sprawia, że starcia potrafią się dłużyć, ale pozwala też na pełne taktyczne podejście. Wykorzystywanie przewagi terenu, zarządzanie kontrolą tłumu i kontrola pola walki stoją tu na niezwykłym poziomie. Zwłaszcza dlatego, że wielu przeciwników zdaje sobie sprawę z tego, że są to aspekty ważne.

Gra została podzielona na kilka aktów, które dzieją się na osobnych mapach. Wszystkie są dopracowane, pełne unikatowych miejsc. Brak kopiuj-wklej bardzo dobrze wpyływa na całość, sprawiając, że wszystko eksplorujemy z pasją taką jak na początku gry. W wielu miejscach zostały zakopane skarby, których pozycji można się domyślić lub dowiedzieć podczas rozmowy, czy czytania listów. Dodatkowo możemy zostać nagrodzeni ciekawym dialogiem lub przedmiotem. Ale już kolekcjonowani tych zdobyczy potrafi mocno zirytować. Zarówno dziennik, plecak oraz ekran wytwarzania wykonano bez pomysłu. Stanowi to coś w rodzaju śmietnika, w którym możemy szukać coś wrzucone tam lata temu. Sortowanie ekwipunku tylko częściowo naprawia ten problem.

W grze występuje też trochę błędów, które występują raczej głównie w grze wieloosobowej. Czasem brak synchronizacji sprawi, że zaklęcie zostanie użyte przez jednego z graczy, ale efekt nie zostanie odczytany przez komputer hosta. Czasem czekają nas długie ekrany ładowania. Napotkałem tylko 1 błąd, który psułby coś ważnego w grze. Podczas jednej z kluczowych walk skrypty przeciwnika źle zadziałały i nie wykonywał on żadnej akcji aż do swojej śmierci. Niemniej jest to gra na ponad 100 godzin, więc jestem w stanie to wybaczyć.

Na koniec została warstwa artystyczna. Naprawdę chciałbym pochwalić muzykę. Świetny wybór pomiędzy instrumentami, idealnie eksponuje nasze akcje, styl rozgrywki, ale... To nie jest Kirill. Wraz ze śmiercią tego kompozytora, odeszła pokaźna tożsamość tej serii. Czy z nim muzyka w Divinity ewoluowałaby do tak interaktywnej? Być może nie, ale postawiłbym jego muzykę (miejscami lekko odseparowaną od rozgrywki) ponad tę, która poddała się tej rozgrywce. Grafika i styl artystyczny również idealnie współgrają z rozgrywką. Pomimo setki efektów na ekranie, zachowano czytelność efektów, statusów bez jakichkolwiek uszczerbków na urodzie gry. Dużą uwagę przyłożono do designów przeciwników, których obserwujemy głównie z dystansu. Ich modele są jednak szczegółowe i zmieniają się wraz z nałożonymi na nie efektami.

Radość płynąca z powyższych elementów jest o tyle większa, że jest to gra kooperacyjna. Dzięki temu wiele czasu można spędzić na wyborze umiejętności swoich postaci, walki nie są zależne tylko od naszych planów, a misje można zakończyć na wiele różnych sposobów, które czasami będą wymagały dyskusji. Nie uważam, że granie ze znajomymi jest kluczowe w Divinity, ale jest niewątpliwą zaletą i to właśnie taką rozgrywkę polecam.

04.06.2021 09:15
elathir
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
elathir
74
Czymże jest nuda?

VIP

Ja tam tylko przy pewnych eksperymentach po zakończeniu tej gry z mechanika i buildami utwierdziłem się w przekonaniu, że to gra 10 na 10 i jeden z najlepszych cRPG w historii.

Historia dobra, mechanicznie świetna, towarzysze jedni z lepszych i świetnie poprowadzeni.

Nie znaczy to, że gra nie ma wad, gównie irytuje nadmiar złomu wszędzie leżącego w późniejszych etapach gry. O ile na początku gry, przez pierwsze 4-5h crafting jest istotny jako całość i ten złom się przydaje tak w późniejszych lokacjach można trochę nim pozarabiać ale praktycznie na wyższych poziomach trudności tylko tworzenie mikstur okazało się dla mnie koniecznością, gdybym miał łucznika to doszło by pewnie robienie co lepszych strzał. Z tego powodu w dalszych lokacjach jak dla mnie mogli już nie rozstawiać na mapie tych wszystkich wiader, talerzy itd. albo chociaż wprowadzić filtr na podświetlanie przedmiotów by móc je ignorować.

Irytuje tez skok trudności na początku cytadeli, gdzie na wyspie człowiek szedł jak przez masło (pojedyncze walki do powtórzenia raz) a walkę w bramie musiałem powtarzać chyba z 10 razy (grałem na najwyższym poziomie trudności).

Jednak to i tak jedna z najlepszych gier w jakie grałem w ogóle i bez cienia wątpliwości mogę tą przygodę porównać do doświadczenia z BG2, Arcanum czy Falloutem 2.

Do tego w przeciwieństwie do powyższych wersja definitive edition naprawdę jest raczej bezbłędna i nie kojarzę żadnych bugów.

W sumie jak skończę PoE2 i Solastę oraz odpocznę od cRPG jakiś czas to może się skusze na drugie podejście. Tylko kurde, ona jest niewiarygodnie długa :/

I mały dodatek. Wiele osób narzekało na to, ze gra wymusza budowanie jednowymiarowych dużych ze względu na system pancerza. Tyle, że na najwyższym poziomie trudności to nie za działa ze względu na duże różnice w pancerzu magicznym i fizycznym u przeciwników. Nie raz jeden typ przeciwnika ma 3-4 krotnie wyższy jeden typ pancerza od drugiego, a że są one dość wysokie, tak zabójca ściągający magów sprawdza się o niebo lepiej niż walenie w nich z magii, podczas gdy ataki fizyczne dla wrogiego tanka nie mają sensu.

Ale krótki test na średnim poziomie trudności faktycznie pokazał, ze takie buildy mają tam sens.

post wyedytowany przez elathir 2021-06-04 09:21:02
22.09.2021 18:09
odpowiedz
Shars
62
Pretorianin
0.0

Świetna gra. cRPG to zupełnie nie moja bajka, chyba że w wydaniu Larianów. Kilka razy się odbijałem od tego tytułu ze względu na poziom trudności. Klasyczny trochę mnie męczył a łatwy był zbyt łatwy. Teraz przy kolejnym podejściu zmieniłem trochę swoje nastawienie i sposób gry i przyniosło to efekty. 30 godzin za mną a wyczyściłem dopiero Czarne Doły, oczywiście dlatego że dokładnie eksploruję każdy zakątek mapy. Gram na klasycznym i większość walk nie stanowi dla mnie problemu. Zdarzają się ciężkie potyczki jak np. z Alice Alisceon bądź Odwieczną Eterą, ale po chwili kombinowania i maksymalnie kilku powtórzeniach udaje się wygrać, co jest bardzo satysfakcjonujące. Na temat fabuły się nie wypowiem bo nie znam jej całej. Z minusów to myślę że zbyt dużo złomu leży dookoła. Różowe i fioletowe itemki lecą co chwila i niema zbytnio radości gdy znajdzie się taki przedmiot. Po za tym nie mam większych zastrzeżeń. Z oceną końcową wstrzymam się do ukończenia fabuły.

31.10.2021 16:12
odpowiedz
Stormwind
1
Junior

Gra jest jak była dziewczyna/żona, piękna grafika, ciekawie zapowiadająca się historia i mamy wrażenie, że będziemy się świetnie bawić. Nic z tych rzeczy. Jak to z byłymi dziewczynami bywa obok pięknych elementów pojawiają się frustrujące. Niektóre postacie towarzyszące są bardzo denerwujące - Jaszczur, Elfka. Nie akceptuje tego jak pokazano elfy, dla mnie to chore i nie pasuje do bajkowego klimatu gry. Dialogi z NPC są nudne i jałowe, brak jakiegokolwiek humoru - typowa cecha byłej dziewczyny. Momentami gra jest infantylna. Brak rozmów, interakcji miedzy towarzyszami, a rozmowy między nimi a nami są bardzo drętwe. Questy to jednak zabij, znajdź, przynieś. Ścieżka dźwiękowa, bardzo przeciętna. Bardzo często słucham muzyki z gier, nawet po wielu latach od grania w dany tytuł, a tutaj nic nie zapadło w ucho. System walki - choć początkowo zapowiadał się dobrze, to jednak po 1 rozdziale zaczął drażnić, w bardziej skomplikowanych walkach razi niska inteligencja przeciwników i naszych towarzyszy, co chwila ktoś się klinuje gdzieś, o wciągnięciu wroga w zasadzkę można właściwie zapomnieć, a walki z trybu skradania ciężko przeprowadzić. Walka sprowadza się do kalkulatora, w którym oceniamy co ile zadaje obrażeń i ile mamy osłon z rękawiczek, nogawek, hełmu, co jakiś czas dajemy efektywniejszy czar. Walki bym podzielił na albo bardzo łatwe albo bardzo trudne. Pojawiają się błędy fabularne. Bez spojlerów, ale chodzi o to, że np.: zabijasz kogoś - masakrujesz go - z ciała zostaje papka przepalonego mięsa i kałuża krwi, a on za kilka chwil pojawia się w grze. Klimat gry - nieco bajkowy, ale poza tym nie poczułem nic, sytuacje próbuje ratować narrator, ale to trochę mało bo interakcje z npc torpedują to. W wielkich rpgegach były elementy epickie, tutaj nie czuje tego. Jeśli ktoś chce sobie trochę pograć w grę dla młodszych graczy z turowym systemem walki to proszę bardzo, ale jeśli chcecie epickiej przygody rodem z Pillars of Eternity Baldur's Gate, Skyrima, Wiedźmina 3 to wyinstalujcie tą grę i kupcie wyżej wymienione.

27.05.2022 20:04
Quassar
1
odpowiedz
Quassar
0
Legionista

Tytuł warty zagrania jeden z lepszych RPG

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze