Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition Game Box

Najciekawsze materiały do: Divinity: Original Sin II - Definitive Edition

Divinity: Original Sin II - Definitive Edition - kompendium wiedzy / FAQ
Divinity: Original Sin II - Definitive Edition - kompendium wiedzy / FAQ

kompendium19 września 2016

Niniejsze kompendium poświęcone jest grze Divinity: Original Sin II, kontynuacji bardzo ciepło przyjętej produkcji RPG autorstwa Larian Studios. Tekst zbiera najciekawsze informacje oraz materiały z rzeczonego tytułu, zarówno przed-, jak i popremierowe.

Divinity: Original Sin II - More Armors For The Player v.1.5
Divinity: Original Sin II - More Armors For The Player v.1.5

modrozmiar pliku: 17 KB

More Armors For The Player to modyfikacja do Divinity: Original Sin 2, której autorem jest Kazuiyo Senpai.

Divinity Original Sin 2 - poradnik do gry
Divinity Original Sin 2 - poradnik do gry

poradnik do gry21 lutego 2020

Poradnik do gry Divinity: Original Sin II zawiera m.in. opis mechanizmów rozgrywki, porady ogólne, listę i sposób rozwiązania wszystkich zadań, a także polecane buildy postaci i składy drużyny.

Recenzja gry Divinity: Original Sin II – RPG roku
Recenzja gry Divinity: Original Sin II – RPG roku

recenzja gry29 września 2017

Światowa premiera 14 września 2017. Przez tę grę będziecie grzeszyć zarwanymi nockami, zawalonymi terminami i spóźnieniami. Taką moc oddziaływania ma Divinity: Original Sin II autorstwa Larian Studios. Sequel pod każdym względem lepszy i bardziej dopracowany.

Najwyżej oceniane gry RPG na PC
Najwyżej oceniane gry RPG na PC

wiadomość2 sierpnia 2020

W sieci pojawiło się ciekawe zestawienie dziesięciu najwyżej ocenianych przez media branżowe pecetowych gier RPG. Z naszej strony dodaliśmy analogiczną listę bazującą na notach samych graczy.

Divinity: Original Sin 2 z nowym DLC
Divinity: Original Sin 2 z nowym DLC

wiadomość15 czerwca 2020

Gra RPG Divinity: Original Sin II otrzymała nowy pakiet DLC, który wprowadził do niej kilka nowych przedmiotów, zadań oraz bossa. Zapowiedziano też powieść graficzną przybliżającą i rozbudowującą historie poszczególnych postaci.

Seria Divinity - deweloper zapowie coś w czerwcu
Seria Divinity - deweloper zapowie coś w czerwcu

wiadomość12 maja 2020

Belgijskie studio Larian przygotowuje się do przedstawienia kilku zapowiedzi związanych z serią Divinity. Naturę tych projektów powinniśmy poznać na początku czerwca, podczas sieciowej konferencji Guerrilla Collective.

PC
PS4
XONE
Switch
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.05.2018 21:38
Albanoid
10
odpowiedz
9 odpowiedzi
Albanoid
47
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

10

Nie mam słów. Naprawdę. Gram ponad 20 lat i widziałem wiele świetnych tytułów - ciężko mnie zachwycić, bo po prostu po tym czasie widzi się, jak branża połyka własny ogon.

Kilka lat temu ograłem Divinity: Original Sin i byłem bardzo zadowolony. To świetny rpg, który przyniósł tonę frajdy - niestety, późniejsze akty nie były tak dobre jak początki przygody.

Gdy więc odpaliłem Divinity 2, miałem wysokie oczekiwania - i wiecie co? Zostałem rozłożony na łopatki, bo kontynuacja jest kilka razy lepsza od poprzedniczki. To dla mnie gra kompletna, magnum opus gier rpg i jeden z najlepszych tytułów w jaki miałem przyjemność grać w życiu.

Grę ukończyłem w trybie kooperacji z kuzynem i każda sesja była gigantyczną przyjemnością. Ukończyliśmy przygodę w trybie taktycznym, w następującym składzie:

- Mój główny bohater - Czerwony książę. Początkowo rozpocząłem przygodę jako zmiennokształtny, jednak w drugim akcie zmieniłem klasę na łucznika. Świetna historia postaci, zwieńczona przywróceniem rasy smoków. Silna postać wsparcia.

- Moim towarzyszem była Lohse, z której uczyniłem... wojowniczkę władającą bronią dwuręczną. Pod koniec gry, moja kruszyna miała ponad 16 tysięcy zdrowia i biła mocarne ciosy. Często dzięki jej sile udawało się przeżywać przegięte walki (z doktorem, czy finalny pojedynek). Jej backstory był dla mnie jednym z lepszych w grach - choć nie udało się w pełni ją uzdrowić...

- Mój kuzyn za główną postać wybrał Fane'a. Zrobił z niego czarodzieja-summonera. Dość szybko osiągnął 10 poziom przyzwania i tym samym w walce pomagał nam olbrzymi przyzwaniec, który również bardzo ułatwiał potyczki. Oprócz tego, Fane zawsze poratował innych leczeniem, czy odnową pancerza.

- Ostatnią postacią został Ifan, który wybrał życie jako łotrzyk. Jego skrytobójcze ataki przydawały się do szybkiej eliminacji magów, lub strzelców wroga. Dodatkowo, dzięki wysokiemu współczynnikowi farta, zdobyliśmy bardzo dużo unikalnych przedmiotów w grze.

Ta gra jest wielka i bardzo cieszy jej nieliniowość. Wspaniałe questy, świetna i klimatyczna muzyka... odczuwam pewien smutek, bo to już koniec przygody.To taki słodko-gorzki smutek, zarezerwowany dla najlepszych produkcji. Do gry na pewno wrócę jeszcze wielokrotnie, tym razem z innymi postaciami, nowym podejściem do zadań i grą innymi klasami.

Arcydzieło. Niebawem mam zamiar rozpocząć przygodę z PoE2 -> po Divinity będę miał ogromne oczekiwania. Polecam z całego serca!

28.10.2018 01:42
9
odpowiedz
ste100
72
Generał
9.5

Właśnie ukończyłem DOS2: DE grając dwukrotnie pod rząd.
Wpierw Lohse (+ Fane, Książę i Ifan) a potem Fane (Zwierz, Sybilla i Lohse).

Powiem tak... gram w gry chyba z lekka ponad 22 lata, począwszy od czasów 386SX, ale ta gra... czułem się młodszy, czułem się jak wtedy kiedy pierwszy raz dorwałem w swoje ręce Baldursa, Diablo czy kiedy pierwszy raz przechodziłem DA Origins czy Mass Effecta...
Mega gra, prawie pod każdym względem. Świetna ścieżka dźwiękowa, diabelnie dobrze rozpisane postacie, fabuła - mógłbym wymieniać i wymieniać...

9,5/10 z czystym sercem. Oby więcej takich gier.

10.09.2019 23:41
Iselor (Łódź)
5
odpowiedz
7 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
125
Senator
Image

Druga część Divinity: Original Sin skończona. Nie wiem ile mi to zajęło, bo miałem dużo przerw urlopowo (wyjazdowo) – zawodowych, jednak te kilka tygodni spędzonych w Rivellonie będę wspominał bardzo dobrze.
A przecież podchodziłem do gry, jak pies do jeża. Po rozczarowującej pod wieloma względami pierwszej części, bałem się zawodu także i tu. W dodatku poprzeczka postawiona przez drugą część Pillars of Eternity wydawała się nie do przeskoczenia. A jednak!
Jako jeden z użytkowników Źródła trafiamy na statek Magistrów (to nimi sterowaliśmy w pierwszej części DOS), który ma nas przenieść na wyspę będącą czymś na kształt szpitala i więzienia w jednym. Jaka jest prawda – nie wiemy. Wiemy za to, że obecność nasza i nam podobnych sprawia, że świat nawiedzają koszmarne istoty z innego wymiaru – Pustkowce i to o sprowadzanie zagłady w ich postaci oskarżają nas Magistrzy…
Fajnie, że autorzy gry proponują nam albo granie już gotową fabularnie postacią, albo możemy stworzyć od zera własnego hero a owych fabularnych i tak spotkamy na statku i będziemy mogli po pewnym czasie przyłączyć do (maksymalnie 4-osobowej) drużyny. System jest oczywiście bezklasowy jak w każdym Divinity więc nie ma sensu się o nim rozpisywać.
W pierwszym Original Sin kulała immersja, gdy graliśmy w trybie single player, gdyż byliśmy zmuszeni do stworzenia dwóch postaci i prowadzenia absurdalnych dialogów ze sobą samym dwoma postaciami. Tutaj tego uniknięto, jednak pojawił się inny...zgrzyt. Dialogi są prowadzone w formie trzeciosobowej. Nie ma więc wyboru „Czy jesteś ranny?” tylko: Spytaj się elfa czy jest ranny. Osobiście uważam, że psuje to immersje, ale trudno, trzeba się przyzwyczaić.
Odnośnie opinii o towarzyszach, to mam pewien kłopot. Jest ich sześcioro, 2 panie i czterech panów, różnych ras i sugerowanych profesji. Są świetnie napisani i ciekawsi niż ci z serii Pillars of Eternity (bo uważam że w całej serii tylko Sagani, Niezłomny i Eder są świetnymi towarzyszami, reszta jest...przeciętna lub ledwo dobra), tyle że...Odzywają się do bohatera równie rzadko jak ci z pierwszego Baldura. Czyli bardzo rzadko. Szkoda.
Pochwalić za to trzeba świat i questy. Świat jest ogromny, lokacje rozległe i dużo skrywają, napotkane postacie mają nam do zaoferowania różne questy, które zazwyczaj możemy wykonać na chociaż dwa sposoby. A warto je wykonywać by drużyna rosła w siłę, bo walk też nie mało.
Walki….Właśnie. Są długie i ciężkie. Rozgrywane w systemie turowym są bardzo...taktyczne. Trzeba uwzględnić położenie, odległość (łucznicy na wieżach czy wzniesieniach strzelają dalej i skuteczniej), barykady, gracz jak i przeciwnicy mogą wykorzystywać na swoją korzyść wodę (np. niszcząc beczułki z ową), ogień czy błoto. Nie ukrywam, że irytuje mnie jednak system pancerza (Pancerz Magiczny, Fizyczny i Zdrowie), który niepotrzebnie tylko wydłuża czasem walki do absurdu.
Oponentów bijemy po głowie sprzętem różnej maści, często znajdujemy też przedmioty kompletnie bezużyteczne, które można tylko sprzedać i często robi się w plecaku chaos i bałagan.
Napisano o Divinity: Original Sin II już wiele, więc nie będę tu tworzył jakiejś mega szczegółowej recenzji. Dodam jednak, że do plusów zaliczam
- ładną grafikę, nie tak bajkową jak w pierwszej części (wolę izometr od takiego trójwymiaru udającego izometr, ale kamera ładnie się steruje, więc nie narzekam)
- świetną, klimatyczną muzykę
- brak ekranów „lołdingu”, co było zmorą Pillarsów
- fabułę, która może nie jest wyżynami z jakimi mieliśmy do czynienia w Tormentach i Pillarsach, ale która jest ciekawą, czasem zaskakującą wariacją o konflikcie tzw. Dobra z tzw. Złem.
Czy poza tym co napisałem już w tekście, do czegoś się jeszcze doczepię? Oj, już bardzo na siłę (bo naprawdę nie mam do czego poza tym): brakuje mi tu jakiejś takiej...symbolicznej, mega klimatycznej dla danej gry lokacji (jak Kuldahar dla Icewind Dale II, Odcięta Dłoń dla Icewind Dale, jak Szmaragdowa Wyspa w Might and Magic VII czy Bezkresne Ścieżki Od Nuy w Pillars of Eternity), choć to też przywara drugich Pillarsów i wielu innych świetnych cRPG. No i nie ma tu naprawdę klimatycznych dungeonów, no ale ja jestem na tym punkcie nieco...skrzywiony ;)
Divinity: Original Sin II uważam za tytuł wybitny. Na poziomie drugich Pillarsów i Vampire the Masquarade: Bloodlines, a to u mnie mega komplement. Dopisuje go do listy Najwybitniejszych cRPG Wszechczasów. Grać!

15.08.2019 11:43
Flyby
😉
odpowiedz
Flyby
193
Outsider

Na początku byłem po prostu zagubiony.

Zaznaczyłem ten fragment opinii o grze bo go podzielam. To charakterystyczne zjawisko co mi towarzyszyło w dwóch seriach gier wzorowanych na klasycznych RPG - "Pillars of Eternity" i "Divinity Original Sin" ;).
Oba tytuły mają już po dwie części i w jakimś sensie konkurują ze sobą.

"D:OS 2" właśnie kończę, za trzecim podejściem i kilkukrotnej zmianie bohaterów ;)
Nie sposób było zorientować się w fabularnych komplikacjach i systemach walki "D:OS 2" od jednego podejścia, zwłaszcza że w miarę zaliczania części (map) te komplikacje i trudności nasilają się..
Ten "strach na wróble" o którym pisze kluha666, to dobry przykład, co dał i mnie "do wiwatu". To była jedna z najbardziej zaskakujących walk ;) Inne pamiętne kłopoty to "oczarowanie" i przejmowanie przez wrogów postaci drużyny.
Lecz jaka ogromna satysfakcja kiedy po wielu bojach, konkurujące w jakimś sensie ze sobą postacie drużyny, zaczynają tworzyć zgrany zespół, stawiający na swojego lidera..

post wyedytowany przez Flyby 2019-08-15 11:51:11
21.08.2019 10:50
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Romeoroman
18
Centurion
Wideo

Najlepsza gra RPG od czasów Wieśka, a najlepsza klasyczna od nie pamiętam kiedy. Począwszy od spraw technicznych skończywszy na klimacie, postaciach, całym projekcie świata gdzie twórcy przewidzieli wiele naszych ruchów i genialne misje poboczne które możemy skończyć na wiele sposobów zapraszam https://www.youtube.com/watch?v=ubDEqVAcRbg

01.09.2019 08:05
odpowiedz
zanonimizowany1295780
1
Legionista

Gra kompletnie nie moja bajka, po kilku godzinach zrezygnowałem... nudna jak flaki z olejem, fakt ładna grafika, ale jak dla mnie zbyt duża ilość wszystkiego, co przytlacza

10.09.2019 23:41
Iselor (Łódź)
5
odpowiedz
7 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
125
Senator
Image

Druga część Divinity: Original Sin skończona. Nie wiem ile mi to zajęło, bo miałem dużo przerw urlopowo (wyjazdowo) – zawodowych, jednak te kilka tygodni spędzonych w Rivellonie będę wspominał bardzo dobrze.
A przecież podchodziłem do gry, jak pies do jeża. Po rozczarowującej pod wieloma względami pierwszej części, bałem się zawodu także i tu. W dodatku poprzeczka postawiona przez drugą część Pillars of Eternity wydawała się nie do przeskoczenia. A jednak!
Jako jeden z użytkowników Źródła trafiamy na statek Magistrów (to nimi sterowaliśmy w pierwszej części DOS), który ma nas przenieść na wyspę będącą czymś na kształt szpitala i więzienia w jednym. Jaka jest prawda – nie wiemy. Wiemy za to, że obecność nasza i nam podobnych sprawia, że świat nawiedzają koszmarne istoty z innego wymiaru – Pustkowce i to o sprowadzanie zagłady w ich postaci oskarżają nas Magistrzy…
Fajnie, że autorzy gry proponują nam albo granie już gotową fabularnie postacią, albo możemy stworzyć od zera własnego hero a owych fabularnych i tak spotkamy na statku i będziemy mogli po pewnym czasie przyłączyć do (maksymalnie 4-osobowej) drużyny. System jest oczywiście bezklasowy jak w każdym Divinity więc nie ma sensu się o nim rozpisywać.
W pierwszym Original Sin kulała immersja, gdy graliśmy w trybie single player, gdyż byliśmy zmuszeni do stworzenia dwóch postaci i prowadzenia absurdalnych dialogów ze sobą samym dwoma postaciami. Tutaj tego uniknięto, jednak pojawił się inny...zgrzyt. Dialogi są prowadzone w formie trzeciosobowej. Nie ma więc wyboru „Czy jesteś ranny?” tylko: Spytaj się elfa czy jest ranny. Osobiście uważam, że psuje to immersje, ale trudno, trzeba się przyzwyczaić.
Odnośnie opinii o towarzyszach, to mam pewien kłopot. Jest ich sześcioro, 2 panie i czterech panów, różnych ras i sugerowanych profesji. Są świetnie napisani i ciekawsi niż ci z serii Pillars of Eternity (bo uważam że w całej serii tylko Sagani, Niezłomny i Eder są świetnymi towarzyszami, reszta jest...przeciętna lub ledwo dobra), tyle że...Odzywają się do bohatera równie rzadko jak ci z pierwszego Baldura. Czyli bardzo rzadko. Szkoda.
Pochwalić za to trzeba świat i questy. Świat jest ogromny, lokacje rozległe i dużo skrywają, napotkane postacie mają nam do zaoferowania różne questy, które zazwyczaj możemy wykonać na chociaż dwa sposoby. A warto je wykonywać by drużyna rosła w siłę, bo walk też nie mało.
Walki….Właśnie. Są długie i ciężkie. Rozgrywane w systemie turowym są bardzo...taktyczne. Trzeba uwzględnić położenie, odległość (łucznicy na wieżach czy wzniesieniach strzelają dalej i skuteczniej), barykady, gracz jak i przeciwnicy mogą wykorzystywać na swoją korzyść wodę (np. niszcząc beczułki z ową), ogień czy błoto. Nie ukrywam, że irytuje mnie jednak system pancerza (Pancerz Magiczny, Fizyczny i Zdrowie), który niepotrzebnie tylko wydłuża czasem walki do absurdu.
Oponentów bijemy po głowie sprzętem różnej maści, często znajdujemy też przedmioty kompletnie bezużyteczne, które można tylko sprzedać i często robi się w plecaku chaos i bałagan.
Napisano o Divinity: Original Sin II już wiele, więc nie będę tu tworzył jakiejś mega szczegółowej recenzji. Dodam jednak, że do plusów zaliczam
- ładną grafikę, nie tak bajkową jak w pierwszej części (wolę izometr od takiego trójwymiaru udającego izometr, ale kamera ładnie się steruje, więc nie narzekam)
- świetną, klimatyczną muzykę
- brak ekranów „lołdingu”, co było zmorą Pillarsów
- fabułę, która może nie jest wyżynami z jakimi mieliśmy do czynienia w Tormentach i Pillarsach, ale która jest ciekawą, czasem zaskakującą wariacją o konflikcie tzw. Dobra z tzw. Złem.
Czy poza tym co napisałem już w tekście, do czegoś się jeszcze doczepię? Oj, już bardzo na siłę (bo naprawdę nie mam do czego poza tym): brakuje mi tu jakiejś takiej...symbolicznej, mega klimatycznej dla danej gry lokacji (jak Kuldahar dla Icewind Dale II, Odcięta Dłoń dla Icewind Dale, jak Szmaragdowa Wyspa w Might and Magic VII czy Bezkresne Ścieżki Od Nuy w Pillars of Eternity), choć to też przywara drugich Pillarsów i wielu innych świetnych cRPG. No i nie ma tu naprawdę klimatycznych dungeonów, no ale ja jestem na tym punkcie nieco...skrzywiony ;)
Divinity: Original Sin II uważam za tytuł wybitny. Na poziomie drugich Pillarsów i Vampire the Masquarade: Bloodlines, a to u mnie mega komplement. Dopisuje go do listy Najwybitniejszych cRPG Wszechczasów. Grać!

04.10.2019 15:47
Flyby
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Flyby
193
Outsider

Niedawno wróciłem do gry i wciąga mnie coraz bardziej..Wciąż tropię sekrety gry od nowa. Pyszna zabawa, zwłaszcza z questami rozwiązywanymi na różne sposoby. I te walki które wciąż sprawiają mi niespodzianki..

08.10.2019 21:53
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany793381
57
Pretorianin

hmm... Jestem w połowie ostatniego aktu. I gra na tym etapie już mnie tylko wnerwia. Mimo że uważam że jest genialna to jednak mnóstwo rzeczy odrzuca. Po pierwsze, w ogóle nie czuć siły bohatera, z każdym questem dostaje solidny łomot i musze kombinować dziwaczne rozwiazania typu zabij jednego , teleportuj sie dalej , zregeneruj ze śpiworem i wróć itp. W ostatnim akcie wylądowałem z 16 lvl więc chyba troche mało. Ale to nic. Postanowiłem zmienić całkowicie klasy dwóch bohaterów w ostatnim akcie i co ? Jajco. Nie ma gdzie kupić czarów, nie ma jak zdobyć przydatnych itemów. Venderów jest zdecydowanie za mało na całą grę, nie ma kiedy wykorzystać całego tego asortymentu. Itemów mam mnóśtwo ale nie takie jak bym chciał, dla przykładu za cholere nie umiem nigdzie znaleźć czaru apostata, jak mam zbudowac build jak praktycznie do samego konca gry brakuje mi podstawowych rzeczy, wojaka jaszczura przerobiłem sobie na maga i chodzę z hełmem dla lvl 12 bo brakuje mi lepszych itemow i możliwości zdobycia. A nie jestem osobą która przeszukuję też każdy regał i każdą szczelinę. Gram na klasycznym poziomie trudności, żaden ze mnie pros. Podejrzewam że na taktycznym zostałbym wgnieciony w ziemie już po opuszczeniu fortu. Drażni mnie też mało intucyjna minimapa, za mały zoom out i to chyba tyle. Głównie to możliwości znalezienia dropa i budowania sobie klasy, jak dla mnie to niszczy cały sens tak obszernej gamy przedmiotów czarów itp.

23.10.2019 16:39
odpowiedz
2 odpowiedzi
game _hunter
69
Pretorianin
9.5

Mechanika i rozgrywka bardzo zbliżona do tej znanej z części pierwszej. Znacznie ulepszono system walki dodając pancerz fizyczny i magiczny. Walki są teraz ciekawsze. Jednak Divinity Original Sin 2 nie jest lepszy od swojego poprzednika. Wiele rzeczy poprawiono, ale jest kilka kwestii, które obniżyły moją ocenę końcową.
Przede wszystkim gra uniemożliwia zdobywanie doświadczenia na pewnych etapach gry. Nie mamy możliwości powrotu na poprzednie mapy w celu ukończenia misji pobocznych. Gry nie udało mi się ukończyć, gdyż na 20 lvl nie miałem szans w ostatniej walce. Zadań pobocznych nie unikałem, wiele z nich ukończyłem, ale gdybym wiedział jak skonstruowana jest końcówka gry, to zaliczałbym wszystkie misje. Dobra rada dla osób zaczynających przygodę z DOS2: Zaliczajcie wszystkie zadania poboczne od samego początku gry, aby nie rozczarować się pod koniec, gdy nie będzie już możliwości zdobycia większej ilości EXP.
Kolejną wadą są słabo zaprojektowane mapy. W DOS1 każda mapa miała swój urok, natomiast tutaj lokacje są nieciekawe.
Sterowanie podczas walk potrafi irytować. Szczególnie, gdy kursor płata figle np. zamiast zaatakować, nasza postać idzie w miejsce wroga, marnując turę.
Podsumowując, muszę obniżyć ocenę końcową o 0,5 punktu w porównaniu do Divinity Original Sin 1. Z jednej strony Larian Studios poprawiło swoje najnowsze dzieło, ale z drugiej osłabiło mocne atuty serii.

17.12.2019 10:05
Piotrek1982
odpowiedz
7 odpowiedzi
Piotrek1982
0
Konsul

Moja ocena dla Divinity:Original Sin II jest skrajnie wysoka 9,5. Jedna z najlepszych rpg tej dekady obok PoE 1 i 2, Kingdom Come:Deliverance, Wiedźmin 2 i 3 czy ewentualnie jeszcze Skyrim.

Muszę uczciwie przyznać, że w tej dekadzie to jedna z bardzo nielicznych gier, która mnie oczarowała. Jedyne wady to fabuła i dialogi. Wszystko inne podobało się mi. Sporo rzeczy Larian poprawił w stosunku do poprzednika. Ciekawsi towarzysze, jeszcze lepsza grywalność, mechanika walk, eksploracja czy soundtrack (zwłaszcza utwory - A Part of Their Story, Rivellon, Sins and Gods, Main Theme . Gra jest pewnym powiewem świeżości i studio poszło odważniejszą drogą niż Obidian z Pillarsami.

Od czasu Neverwinter Nights 2 z 2006 na znakomitym systemie D&D 3.5 żadna drużynowa gra rpg nie dała mi takiej satysfakcji z walk do czasu D:OS II. Mowa o najwyższych poziomach trudności w obu grach (4 najwyższy stopień trudności wymagające poznania b.dobrze mechanik)
Obie z początku są kłopotliwe w kwestii radzenia sobie z operowaniem perfekcyjnym pracą kamerą, ale jako, że w grach rpg czuje się jak ryba w wodzie to dla mnie stało się zaletami, a nie wadami. W NN2 oczywiście wszystko polegało, by używać kamery : tryb badania. Generalnie współczułbym grać komukolwiek na padzie w NN2 czy D:OS II choć jak wiadomo
duża przewaga klawiatura+ mysz nad padem dotyczy gatunków FPS, strategii, point and click, rpg drużynowych oraz action rgp TPP/FPP, które są wzbogacone mocno modami.

Z Pillarsów wolę PoE 1 od PoE 2 ze względu, że była lepsza w kwestii fabuły, postaci i klimatu niż dwójka, a to jednak ważniejsze dla mnie niż podrasowana grafika, lekko poprawiona mechanika czy więcej contentu z 2 części oraz, że była bliższa duchowo z BG2 i Planescape Torment w kwestii budowania fabuły, rozmów, towarzyszy, klimatu czy wyglądu lokacji. I to czuć, gdy przechodzi się w krótkim odstępie czasu remastery klasyków, a następnie PoE 1 i 2. A lochy z PoE 1 z 15 poziomami pod naszą warownią przypominało stare klasyki :) Oczywiście Pillarsy są bardziej casualowe od klasyków, bo przy BG2 i PT przy niektórych questach trzeba czasem pokombinować.

Z Divinity:Original Sin znów wolę 2 część choć zdaję sobie sprawę, że cały szkielet i baza pomysłów z możliwościami gatunkowymi już pojawiła się w jedynce, a w dwójce to tylko doszlifowali. Obie części wymagają czasu główkowania, by dostać się w jakieś miejsce lub ukończyć questa.

Czekam na BG3 od Lariana. Liczę, że twórcy dotrzymają słowa, że to będzie najlepsza ich gra i poprawia się w kwestii fabuły oraz dialogów, a klimat będzie mroczniejszy zbliżony do BG2. To najbardziej oczekiwane rpg przeze mnie obok remake System Shock, które liczę, że będzie z możliwościami rozbudowanej rozgrywki jak w SS1, SS2 czy Deus Ex 1.

post wyedytowany przez Piotrek1982 2019-12-17 10:05:53
18.12.2019 20:28
kapito
👍
odpowiedz
kapito
5
Chorąży
8.5

Przegrałem kupę czasu. Bardzo mi się podobała jedna z lepszych gier turowych od czasów heroesów.

31.12.2019 16:00
Iwanowisko22
odpowiedz
1 odpowiedź
Iwanowisko22
10
Legionista
8.0

Mam mały problem z tą grą. Otóż odłączyłem z drużyny Lohse żeby zgarnąć zwierza, a teraz, kiedy chce Lohse z powrotem, nigdzie nie mogę jej znaleźć. Jestem przed rozdziałem 3.

02.01.2020 09:15
odpowiedz
1 odpowiedź
Pir0man
1
Junior

Cześć
Gram sobie w divinity 2 original sin i utknalem na misji z wrzaskunami. Prawdopodobnie sprzedałem hełm jak i różdżke w forcie radość jakiemuś kupcowi, a teraz nie mam pojęcia jak pokonać te przeklęte wrzaskuny. Jest jakiś sposób by obejść to i załatwić tego stracha na wróble? Macie jakiś pomysł?

02.01.2020 11:09
odpowiedz
2 odpowiedzi
Pir0man
1
Junior

Z tym że ja jestem na 3 akcie, w misji by znaleźć tabliczkę bodajże w czarnych dolach, nie mam ani różdżki ani hełmu tyrana.

06.01.2020 23:30
odpowiedz
Gieszu
18
Generał

Zdecydowanie najlepszy, klasyczny RPG od czasów BG2: długa, bogata fabularnie, mnóstwo ciekawych postaci, mimo bajkowych realiów mroczna, bardzo dobra mechanicznie, możliwość wykonywania zadań na wiele sposóbów, możemy zabić dosłownie każdego, relacje z drużyną, walka, tona sprzętu i umiejętności krótko mówiąc - ideał, w dodatku zawiera bardzo fajny tryb areny gdzie możemy z kolegą jak dawniej w hearosach na hot seat pograć mecze PvP

07.01.2020 22:25
👍
odpowiedz
zanonimizowany1306165
0
Legionista

Wciągająca strategia od czasów herosów żadna gierka mi tak nie przypasowała jeżeli chodzi o gry turowe.

24.01.2020 23:49
TraXsoN
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
TraXsoN
85
Konsul

Gram sobie w tę część i jakoś nie wciąga mnie tak mocno jak jedynka , ten nowy system pancerza strasznie mnie odpycha , czuje że moi magowie są mocno znerfieni w tej części.

08.02.2020 23:55
KamilB.
😐
odpowiedz
2 odpowiedzi
KamilB.
18
Konsul
7.0

Gra jest naprawdę dobra, jednak troszeczkę nużąca :-) Po ograniu pierwszego rozdziału, wypełnieniu masy zadań pobocznych i spektakularnej ucieczce z fortu radość, miałem już troszeczkę dość wypełniania zadań w drugim rozdziale. Niestety musiałem jakoś zdobyć doświadczenie i ekwipunek, więc nie mogłem pchnąć głównego wątku dalej i czekało mnie kolejne grindowanie. Być może przyzwyczaiłem się do krótszych gier, gdzie główny wątek postępuje bez potrzeby wykonywania masy zadań pobocznych. Ja jednak odpuściłem po pierwszym rozdziale. Nie wiem czy jeszcze do niej wrócę, bo mam masę tytułów do nadrobienia, aczkolwiek na pewno nie żałuję zakupu tej gry i wypróbowania jej po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Rozgrywka jest na bardzo wysokim poziomie, mechanika walki super (no fakt, z tymi pancerzami jest troszeczkę zabawy), dialogi bardzo dopracowane. Nie ma się do czego przyczepić, mnie co prawda znużyło szybko, ale jeśli ktoś lubi bardzo rozbudowane RPGi to na pewno się nie zawiedzie.

post wyedytowany przez KamilB. 2020-02-08 23:58:00
20.02.2020 23:00
odpowiedz
8 odpowiedzi
nielogiczny
18
Legionista
2.5

Wlasnie odinstalowalem. Uwazam, ze gra jest bardzo dobra, swietny klimat, muzyka, postacie, rozwoj + loot, klimat - stoja na bardzo wysokim poziomie.

Dalej spoiler!

Niestety, gwozdziem do trumny byl quest ze zwiedzaniem jaskini od Lohara w drugim akcie, tam gdzie druzyna zostala rozdzielona. Spalilem na to jakies 5 godzin i nie udalo mi sie polaczyc zadnej z postaci, a to przez ten cholerny, zawyzony poziom trudnosci i absurdalnych przeciwnikow........Aha, gralem na najnizszym poziomie :) nie mialem szans w zadnej walce. mam dosc, nie bede sie meczyc. Wczoraj dalbym 9.5, ale po dzisiejszej sesji : za absurdalny poziom trudnosci odejmuje 7 pkt!

post wyedytowany przez nielogiczny 2020-02-20 23:02:51
12.03.2020 11:05
Vroo
odpowiedz
18 odpowiedzi
Vroo
114
Konsul

Trzeba grać w jedynkę, żeby kumać o co chodzi w dwójce, czy można odpuścić? Bo słyszałem opinie, że jedynka w porównaniu z dwójką jest bardzo słaba.

22.03.2020 10:43
odpowiedz
1 odpowiedź
LoveFist1990
4
Junior

Na początku gry jak się pozyskuje towarzyszy to po odprawieniu (w moim przypadku krasnoluda) by pozyskać kolejnego gdzie oni się pojawiają? Bo zniknął mi i nie wiem teraz czy na stałe?

17.04.2020 08:04
odpowiedz
6 odpowiedzi
marekd161
2
Junior

Dopiero teraz zaczynam przygodę z gra, zastanawiam się który poziom trudności wybrać? Który polecacie ?

19.04.2020 16:43
odpowiedz
marekd161
2
Junior

Aktualnie gram na poziomie classic mode, jestem w Forcie Radości wykonałem praktycznie wszystkie zadania, kusi mnie poziom tactican mode, jako że postęp gry nie jest zaawansowany (zmagalem się z błędem DirectX error), mam chęć żeby zacząć od nowa. Czy ktoś z was przeszedł grę lub gra na tym poziomie trudnosci, czy rozgrywka jest uciążliwa? Jak to wygląda

07.05.2020 11:42
Wiktor Kasprzyk
1
odpowiedz
Wiktor Kasprzyk
2
Junior

20/10

10.05.2020 14:25
odpowiedz
1 odpowiedź
marekd161
2
Junior

Jak podnieść punkty akcji, na razie na początku tury mam 4 podstawowe, chodzi o podniesienie ich ma stałe

10.05.2020 15:15
odpowiedz
5 odpowiedzi
marekd161
2
Junior

A czy istnieje sposób aby zmienić atrybuty w grze no 20 pkt siły przerzucić w zręczność ?

17.05.2020 16:35
odpowiedz
KemotNorvag
7
Junior
9.5

Bardzo dobra gra. Od czasów sagi Baldurs Gate i Pillars of Eternity nic mnie tak nie wciągnęło. Trochę obawiałem się systemu turowego, który ma być wprowadzony przez Larian Studios w BG 3, ale osobiście przekonałem się do tego w DOS 2, więc sądzę że będzie dobrze. Bardzo podoba mi się opcja zapisu w dowolnym momencie, nawet podczas walki. Polecam wszystkim fanom gier RPG.

26.08.2020 00:12
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
65
Senator

Niedługo zaczynam grać w D:OS 2

Jaką postać najlepiej wziąć na pierwszy raz, woj czy mag? Czy może inna klasa?

post wyedytowany przez boy3 2020-08-26 00:14:02
06.10.2020 19:32
Damix199
😉
odpowiedz
Damix199
87
Pretorianin
8.5

"Wielka gra"

Nie jestem fanem gatunku typowego cRPG, ale bawiłem się przy tym tytule naprawdę dobrze.
Rozgrywka jest przemyślana i bardzo wymagająca, istotnych wad nie uświadczyłem.

09.10.2020 17:41
odpowiedz
4 odpowiedzi
leonekwolfik
15
Centurion

Czy dużo stracę jeśli zacznę grać w dwójkę bez grania w jedynkę ?

15.10.2020 21:03
odpowiedz
boy3
65
Senator
8.5

W końcu ukończyłem D:OS 2 Definitive Edition

Świetny RPG, ale jednak nie idealny Postaram się napisać co nie pykło przy tej grze

Zalety to oczywiście oprawa audio wizualna oraz system walki, także ciekawe postacie i wątki towarzyszy

Do wad zaliczałbym wątek główny który mi się podobał ale jednak pozostawiał niedosyt

Był zbyt krótki i za mało rozwinięty

Do wad zaliczyłbym questy poboczne, które mi się nie podobały, zbyt mało interesujące były dla mnie

Jak w 1 części i także w 2 jest ten schemat

Mamy wyspy na których są questy główne i poboczne

Trochę gra mi się nużyła już gdy zwiedzałem wybrzeże żniwiarza i cytadele

Zdecydowanie lepiej wyszłoby grze na dobre gdyby całą grę skupiała się na liniowym wątku głównym jak icewind dale

Dla mnie Pillars of Eternity 2 był lepszym RPG niż D:OS 2

Także walka z finałowym bossem była za łatwa

post wyedytowany przez boy3 2020-10-15 21:07:41
16.10.2020 07:37
elathir
1
odpowiedz
elathir
57
Czymże jest nuda?
10

Co tutaj dużo mówić, właśnie jestem w 3/4 drugiego podejścia, tym razem na trybie taktycznym, więc naprawdę dużo save/load do pewnego etapu gry, jednak potem jakoś wyszedłem na prostą i powtórkę bitwy robię tylko po to przy pierwszej sprawdzić z kim mam do czynienia i zaplanować taktykę na właściwe starcie.

Ale przechodząc do meritum, gra jest fenomenalna, to najlepszy "izometryczny" RPG od czasów Arcanum, Planscape Tormenta, Fallouta 2 czy BG2 i dołączy do mojej listy TOP wszech czasów. Oczywiście ma pewne drobne wady, ale każda gra je ma, jednak jako całokształt gra jest świetna. A już wcześniej myślałem, że Tyranny czy nowy Torment są grami świetnymi a tu proszę coś jeszcze lepszego.

Najważniejszą zaletą gry są walki. Wymagają myślenia, pomysłu, zaplanowanej taktyki, wykorzystania środowiska. Już pierwsza część błyszczała pod tym względem, ale tutaj jest jeszcze lepiej.

Klimat i fabuła są dużo lepsze niż w części pierwszej. Owszem tamta była przyjemnym pastiszem, ale na dłuższą metę trochę męczącym. Wiadomo świat i historia nie są tak oryginalne czy ciekawe jak w nowym Tormencie czy Tyranny, ale dalej stoją na naprawdę dobrym poziomie zachęcającym do poznania historii.

Towarzysze, w przeciwieństwie do poprzedniej części ci tutaj są świetnie napisani. Tak naprawdę w przeciwieństwie do takiego POE tutaj ich historii jestem ciekawy, a dodatkowo w przeciwieństwie do Tyranny mają świetnie nagrane dialogi (tam też były ciekawe, ale było ewidentnie za mało nagranych ścieżek dźwiękowych). W ogóle cieszy mnie, że poszli w jakość a nie ilość.

Pełen dubbing z narratorem, to jest świetne i klimatyczne rozwiązanie. Nie mam nic przeciwko grom z dużą ilością tekstu, ale z wiekiem doszedłem do wniosku, że sytuacja, w której jest on cały zdubbingowany, chociaż jak tutaj z wykorzystaniem narratora jest dużo przyjemniejsza w odbiorze. Są fragmenty, które pochłaniam szybciej i nie czekam na narratora, są takie które wolę wysłuchać.

Dalej jest jakość tekstu, który choć momentami trochę jest zbyt pompatyczny, to jednak w większości jest przyjemnie napisany. Tutaj znowuż mamy duży kontrast do POE, którego przynajmniej polska wersja językowa była napisana naprawdę słabo i męcząco. Ogólnie koło nowego Tormenta gra dla mnie plasuje się w czołówce.

Co do wad to trochę czepianie się na siłę.
Dziwne skoki poziomów trudności, otóż w ramach niektórych regionów idzie nam naprawdę łatwo z wyjątkiem tego jednego momentu, lub tej jednej bitwy, która pomimo tych samych poziomów przeciwników jest z jakiegoś poziomu znacznie trudniejsza. O ile jeszcze jest to przypadek Alice, gdzie jest to krótka pojedyncza bitwa i możemy się na szybko przed samą bitwą odpowiednio zbufować pod to konkretne starcie, tak gorzej gdy jest to potyczka będąca elementem dłuższego fragmentu, po której znowu bitwy są łatwiejsze. ale to naprawdę drobiazg.

Za dużo pojemników ze śmieciami, ja wiem, że na trybie taktycznym crafting jest koniecznością, jest on również tradycją serii, ale można było go trochę uprościć (mniej rodzi gratów) a i te rozłożyć rzadziej (mniej pojemników) ale za to w większych ilościach by to zbilansować. Ten aspekt gry to chyba jedyny męczący. Na niższych poziomach nie stanowi takiego problemu z racji, iż i bez craftingu idzie sobie spokojnie dać radę.

* zastrzegam, że nie grałem jeszcze w POE2, niby według recenzji lepsze od jedynki, ale jakoś nie mogę się przemóc.

Tak więc w skrócie, jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem w życiu i naprawdę nie pamiętam kiedy po raz ostatni w swoim życiu rozważałem 3-cie podejście do jakiegoś RPG (w młodości było to normalne, czy w latach posuchy w gatunku po upadki Troiki).

Teraz pozostaje sprawdzić Pathfindera i może w końcu przełamię się do POE2, bo BG3 ogram raczej po premierze w wersji definitive (u LAriana moim zdaniem warto poczekać).

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze