Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Opinie i oceny gry Tesla Effect: A Tex Murphy Adventure

To strona z ocenami gry Tesla Effect: A Tex Murphy Adventure. Główna ocena gry to średnia ważona ocen użytkowników, recenzenta GRYOnline.pl oraz ekspertów, którymi są nasi redaktorzy. Ocena użytkowników to średnia not wystawionych przez naszych czytelników grze na konkretnej platformie. Jeżeli dany tytuł posiada w serwisie recenzję z oceną, to w tym miejscu znajduje się wystawiona przez nas nota i ewentualna rekomendacja. Jeżeli gra nie miała jeszcze premiery, użytkownicy mogą wyrazić swoje oczekiwania w stosunku do niej. Nie wpływają one na ocenę gry po premierze. Oceny i oczekiwania są wyrażane w skali 10-punktowej. Gra jest dostępna na platformach PC.

Jak oceniamy gry, oceny redakcji, ocen czytelników?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.04.2014 16:52
bbandi
82
Pretorianin

Właśnie gram w demo ... podoba mi się jak na razie.

16.04.2014 16:15
😡
odpowiedz
1 odpowiedź
SpeedJ01
11
Chorąży

Niech twórcy nie robią "filmowych" postaci w tej grze, bowiem ta gra wygląda prawie jak film.

20.08.2016 08:22
fisher181818
fisher181818
0
Centurion

mam takie same zdanie jak ty

01.05.2014 21:11
odpowiedz
Wilczyca89
74
Pretorianin

@up bez przesady. Ja z chęcią bym zobaczyła jakby wyglądali aktorzy z dzisiejszą grafiką w grze. Nie sądziłam nawet, że ktoś się odważy to zrobić.

01.05.2014 21:40
wysiak
👍
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka
9.5

Wyglada swietnie, mam nadzieje, ze fabula i zagadki beda na dobrym poziomie. Ciesze sie, ze zainwestowalem w to na kickstarterze.

10.05.2014 21:14
Lemur80
odpowiedz
Lemur80
71
Fear is the mind killer

Grałem w steamowe demko i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Graficznie (w trybie FPS), nowy Tex Murphy wygląda jak gra z poprzedniej dekady (i to bardziej z jej początku niż końcówki), to zupełnie bez znaczenia, gra się wyśmienicie!

Zupełnie nie spodziewałem się takiego potoku (udanych!) gagów i tekstów przez które można zapluć monitor:-) Przerywniki filmowe wieją taniochą, ale taka to konwencja i świetnie się tu sprawdzają. Zagadki już na samym początku dają przedsmak przedniej zabawy, a cała reszta (zbieranie, łączenie przedmiotów i ich interakcja z otoczeniem), to w sumie przygodówkowa klasyka:-)

Jak na razie na steamie nowa gra z Texem jest oceniana wysoko, nie zauważyłem żadnych negatywnych komentarzy. Myślę że fani serii są powinni być usatysfakcjonowani, w razie niepewności zawsze można spróbować zagrać najpierw w demo.

10.05.2014 22:08
Lemur80
odpowiedz
Lemur80
71
Fear is the mind killer

^Tfu, oczywiście ("w trypie FPP") miało być:-)

12.05.2014 10:54
Czuowiek
odpowiedz
Czuowiek
39
Pretorianin

Wkurza mnie brak możliwości grania na padzie, nawet poprzez xpaddera się nie da. Skandal! w 2014 roku to powinien być standart...

13.05.2014 07:23
onizuka81
odpowiedz
onizuka81
62
Centurion
9.5

Grałem w poprzednie przygody Tex'a - z sentymentu wspomogłem na Kickstarterze i nie rozczarowałem się - Tex jak za dawnych lat... POLECAM ! ! !

26.05.2014 19:12
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

@onizuka81 -> Poprawiłeś mi humory. :) Ta gra to kolejny dowód, że pieniądze na Kickstarter nie są wyrzucone na błocie. :)

06.01.2015 17:38
odpowiedz
1 odpowiedź
misiokot
1
Junior

Mi niestety brakuje możliwości zapałzowania sekwencji wideo, tak żeby na spokojnie doczytać (i w pełni zrozumieć) angielskie napisy - tak wiem, trzeba było mi się uczyć pilniej w szkole języków. Generalnie radzę sobie, ale gubię wiele smaczków tej gry, które tkwią w ciekawych dialogach.

10.12.2016 15:50
celsus
18
Legionista

Użyj Frapsa.

26.03.2017 19:19
odpowiedz
zanonimizowany6618
104
Generał

Od przedwczoraj w Tesla Effect zagrać można po polsku:

http://www.przygodoskop.pl/tex_murphy_pl.htm

Dla niezdecydowanych, którzy przed zagraniem lubią wypróbować, dostępne jest też polskojęzyczne demo:

http://www.przygodoskop.pl/tex_murphy_pl_demo.htm

29.03.2017 13:13
odpowiedz
bbandi
82
Pretorianin
9.0

Dzisiaj ukończyłem, czekałem na spolszczenie i się doczekałem za co dziękuję jego twórcom, gra bardzo fajna - wciągający klimat, trzeba dokładnie przeczesywać lokacje. 2x skorzystałem z podpowiedzi i dość często z latarki.
Chciałbym więcej :(, oby powstała nowa część ...

post wyedytowany przez bbandi 2017-03-29 13:15:07
25.06.2019 16:46
odpowiedz
zanonimizowany453591
62
Senator
9.0

Po przejściu Under a Killing Moon i Pandora Directive nie dane niestety było mi zagrać w Overseera ze względu na masę problemów technicznych z jakimi ta gra się boryka. Zdecydowałem się jednak obejrzeć go na youtube przed sięgnięciem po omawiany tytuł, co okazało się bardzo dobrym pomysłem, gdyż Tesla Effect nawiązuje bezpośrednio do wydarzeń z końcówki Overseera, a także powraca jedna z ważnych postaci, której inaczej bym nie znał.
Fan service'u i nawiązań do wcześniejszych tytułów jest tu ogólnie mnóstwo i pojawiają się niemal na każdym kroku. Począwszy od faktu, że ponownie dane jest nam przechadzać się po dobrze znanych zaułkach Chandler Avenue, przez powrót znanych postaci (z odgrywającymi je aktorami włącznie), po drobne smaczki jak wspominki w dialogach, komentarze Texa odnośnie różnych przedmiotów czy muzyka ze starszych części. Spodziewałem się raczej czegoś w rodzaju restartu serii aby przyciągnąć nowych graczy, tymczasem jest to pozycja adresowana ewidentnie do wyjadaczy. Przypuszczam, że da się w to zagrać nie mając nigdy wcześniej kontaktu z Texem, ale po pierwsze taki gracz, przynajmniej na początku, będzie mocno zagubiony nie wiedząc co kto gdzie z kim jak i dlaczego, a po drugie ominą go wszystkie smaczki i nawiązania, które są jedną z mocniejszych zalet tej gry.

Fabularnie to cały czas to samo kiczowate i nie do końca poważne s-f z potężną intrygą w roli głównej, podawane oczywiście w formie przerywników filmowych z nienajwyższych lotów aktorstwem i sporą dawką czerstwego humoru. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Żadne rewolucje nie dotknęły także gameplayu, jest to dokładne przeniesienie formuły z lat 90-tych (włącznie z możliwością zgonu i okazjonalnymi sekwencjami pseudo zręcznościowymi i skradankowymi). Jedyne różnice to rzecz jasna grafika, sterowanie, interfejs i przerwyniki w HD. W porównaniu do starszych części gra jest też jakby bardziej prowadząca po sznurku, mniej tu ślepego błądzenia po lokacjach, ale to akurat dobrze. Ach, no i teraz grając w trybie Entertainment można używać latarki podświetlającej hotspoty, co mniej cierpliwi z pewnością docenią. Sam grałem w trybie Gameplayer i trochę się naszukałem różnych rzeczy. W odróżnieniu od całkowicie liniowego Overseera powraca motyw z Pandora Directive, czyli różne zakończenia w zależności od tego jak będziemy prowadzić naszego bohatera. Tutaj drobny zgrzyt, bo (podobnie jak to i było w pozostałych grach z serii) opcje dialogowe są często dość enigmatycznie opisane i efekt może być zupełnie inny niż bym się spodziewał.
Zagadki są standardowe dla serii. Jakichś większych problemów nie miałem, większość zagadek środowiskowych jest wystarczająco logiczna i jedyne problemy mogą wynikać raczej z braku potrzebnych przedmiotów (a te bywają nieźle poukrywane) aniżeli jakichś abstrakcyjnych rozwiązań. Na specjalne uznanie zasługują w mojej opinii etapy w domu na bagnach i tajnej bazie stowarzyszenia Tesli. Klimatyczne i wypełnione fajnymi zagadkami, jedne z najlepszych lokacji w serii bez dwóch zdań.

Kolejna część, zatytułowana The Poisoned Pawn, jest w produkcji już od kilku lat i teoretycznie ma wyjść w tym roku, ale obsów było już kilka i konkretnej daty nie ma, więc trudno powiedzieć jak to będzie. Projekt zaczynał bodajże jako fanowski remake Overseera, by potem przeistoczyć się w pełnoprawną i oficjalną kontynuację serii, ale z elementami prequela wracającego do poprzednich części (czyli chyba na podobnej zasadzie jak to było z Overseerem i Mean Streets). Ogólnie trochę to zagmatwane i ciekawe co z tego wyjdzie.

post wyedytowany przez zanonimizowany453591 2019-06-25 17:28:07
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze