Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 17 listopada 2010, 10:26

autor: Kayleigh

Black Mirror II - recenzja gry

Po kilku latach przerwy powracamy do Black Mirror, by jeszcze raz zmierzyć się z klątwą rodu Gordonów. Czy sequel tej przygodówki jest równie udany jak pierwowzór?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Wydane w 2003 roku The Black Mirror, prezentujące losy zmagającego się z rodzinną klątwą Samuela Gordona, zostało przyjęte przez miłośników przygodówek z dużym entuzjazmem. Fabuła była nietuzinkowa, finał raczej zaskakujący, bohaterowie wiarygodni, a całość wciągająca i wywołująca dreszczyk emocji. W zamyśle autorów – firmy Future Games – miała być to historia kompletna, na warsztacie mieli już bowiem kolejną niezłą grę (Nibiru) i nie planowali kontynuacji – tym bardziej, że opowieść o starym angielskim rodzie kończyła się w dość jednoznaczny sposób. A jednak po kilku latach zupełnie inne studio – Cranberry Productions – postanowiło stworzyć Black Mirror II. Oprócz oczywistej radości z powrotu cenionej marki wśród fanów pojawiło się też sporo sceptycznych głosów. Co tu jeszcze wymyślać, skoro wszystko zostało już powiedziane? To jakiś żart czy chęć podpięcia się pod wzbudzający nostalgię tytuł? I przede wszystkim – co z tych zamiarów wyjdzie?

Polscy gracze dość długo musieli czekać, by móc przekonać się o tym we własnym języku, ponieważ rodzima wersja Black Mirror II ukazała się dopiero po ponad roku od pojawienia się gry Zachodzie. Ale bez najmniejszego wahania zapewniam wszystkich, którzy jeszcze nie sięgnęli po tę świetną produkcję – warto dać jej szansę. Nowi autorzy wykorzystali każdy możliwy punkt zaczepienia i nie do końca jasny wątek, żeby powiązać drugą opowieść z pierwszą i nie pozostawić miejsca na jakiekolwiek wątpliwości, czy rzeczywiście otrzymaliśmy prawdziwy sequel i czy obie historie się łączą. Choć początkowo nic na to nie wskazuje...

A tak niewinnie się zaczyna...

Oto po 12 latach od pamiętnych wydarzeń spotykamy młodego, przystojnego i sympatycznego Darrena Michaelsa, którego nazwisko nic nam nie mówi, w amerykańskiej (gdzie żeś, ach gdzie, posępny angielski krajobrazie?) mieścinie Biddeford, której nazwa mówi nam jeszcze mniej. Darren jest studentem fizyki, aktualnie na wakacjach u mamusi, podczas których dorabia sobie w zakładzie fotograficznym niejakiego Fullera – chama, gbura, prostaka, wyzyskiwacza i krętacza. Plus parę innych określeń, które dobitnie obrazują charakter wrednego pracodawcy. Słowem – letnia przerwa zapowiada się fatalnie, ale nasz bohater szybciutko przekonuje się, że nuda i użeranie się z upierdliwym szefem to betka w obliczu następnych zajść – nagłej choroby matki, zaskakująco brutalnego, jak na uroczy nadmorski kurort, morderstwa i aresztowania turystki, która bardzo wpadła mu w oko. A to dopiero początek...

Świetnie zawiązana intryga prowadzi nas bowiem w końcu do znajomych okolic. Do Willow Creek, które niewiele się zmieniło, choć ma nowego (a i tak znanego z „jedynki”) właściciela pubu i muzeum w miejscu dawnego lombardu Murraya. Do Ashburry, w którym nie ma już sanatorium, tylko bardzo przyzwoity hotel (szokujący kontrast wobec poprzedniej obskurności tego budynku). Do posiadłości Gordonów w Walii, która niszczeje opuszczona, choć oprócz zamku nadal stoją tu pozostałości pracowni Richarda i rodzinna krypta. Również do pamiętnej latarni morskiej i wreszcie do Black Mirror, gdzie wszystko wygląda niemal tak samo, aczkolwiek teraz na piętrze urzęduje Bates, pojawiła się jedna nowa minilokacja (łazienka), a wejście do nieczynnego skrzydła znajduje się na parterze.

Jak napomknęłam, twórcy bardzo starannie odrobili zadanie domowe i każdy fan pierwszej części od razu rozpozna wszystkie te miejsca, mimo pewnych zmian związanych z upływem czasu czy innych ujęć kamery. Warto też zaznaczyć, że w drugiej odsłonie odwiedzamy także ruiny legendarnej Akademii, która w „jedynce” jest jedynie wspomniana w starej kronice.

Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu

Recenzja gry

The Sinking City miało zabrać nasz umysł do granic szaleństwa wokół kultu Cthulhu, ale Wielkich Przedwiecznych pokonał tu chyba sam Sherlock Holmes. To przygodówka z syndromem „jeszcze jednej tury”.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks
Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks

Recenzja gry

Druga część polskiego horroru Layers of Fear nie straszy już tanimi jump-scare’ami. To także coś więcej niż klon pomysłów z dema P.T. Czy twórcom udało się wbić nowy poziom w umiejętności straszenia graczy?

Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us
Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us

Recenzja gry

A Plague Tale: Innocence to łakomy kąsek dla osób lubiących dobrą fabułę i interesujące realia, które jednocześnie nie będą przejmować się dość uproszczoną mechaniką odpowiedzialną za skradanie się i zagadki środowiskowe.

Komentarze Czytelników (27)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
17.11.2010 10:51
zanonimizowany489780
88
Generał

No i super, wygląda na to że tytułowi wyszło na dobre przejście w inne ręce, szczególnie patrząc na ostatnie produkcje czeskich autorów pierwowzoru.

17.11.2010 12:14
Mortalking
odpowiedz
Mortalking
107
Senator

W jedyną grę jaką grałem która jest utrzymana w konwencji point & clik to Still Life i gra przypadła mi do gustu.

17.11.2010 14:11
Placek89
odpowiedz
Placek89
106
GameAddict

Recenzja mnie zaciekawiła. Niestety nie miałem przyjemności zagrać w pierwszą część Black Mirror (chętnie bym nadrobił gdyby gdzieś dało się ją kupić i miał pewność że będzie działać na win7), ale zastanawia mnie czy wymagana jest jej znajomość by grać w drugą część? Dużo się straci?

17.11.2010 14:24
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Wymagana :). Tak, jak pisalam, nowi autorzy musieli chyba kilkakrotnie przejsc pierwsza czesc i ostro ja rozpracowywac, bo podpieli sie pod kazdy watek, ktory mial jakas luczke, ze dalo sie go rozwinac badz jeszcze bardziej zagmatwac :P.
"Jedynke" kupisz na Allegro doslownie za pare groszy. Jest tez teraz mase ofert w roznych supermarketach, typu Tesco, Leclrec itp., gdzie do dychy trafiaja sie przygodowki starsze i nowsze, czasem np., za 15, 20 zl 3 w zestawie, ale rowniez i pojedynczo.

Tu masz wersje gazetkowa:
http://allegro.pl/black-mirror-pl-okazja-i1310309971.html

Tu box:
http://allegro.pl/the-black-mirror-pl-i1321736282.html

Zachecam do zagrania w cala serie, tym bardziej, ze szykuje sie "trojka". BM to jedna z lepszych przygodowkowych serii, a "dwojka" jedna z lepszych gier, w jakie gralam ostatnio. :)

Nie wiem jak na Win 7, musialbys poszperac w necie, ale na XP, po wgraniu patcha, "jedynka" hulala bez problemu. Mysle, ze z 7 bedzie podobnie.

Ach, od razu powiem, w "jedynce" menu jest ukryte w prawym gornym rogu ekranu (trzeba najechac kursorem), wiele osob na to nie wpadlo, ja sama klikalam wszystkie klawisze z Esc na czele i nic.
A zanim sciagnie sie gre na pasek, trzeba wyjsc do menu, inaczej gra sie wywali i stracisz niezapisana rozgrywke. Spolszczenie jest niedopracowane, modele postaci fatalne (stara gra), ale cala reszta: fabula, intryga, zakonczenie, zagadki, otoczenia, dlugosc gry, ATMOSFERA - miodzio. Bardzo wciagajaca gra. :)

Odradzam odwrotna kolenosc, najpierw "dwojka", potem "jedynka" osobom, ktore nie graly w "jedynke", a jestem pewna, ze jak ktos zagra w cz. 2, to siegnie po pierwsza, zeby zaspokoic ciekawosc - duzo wtedy straci, bo w "dwojce" wiadomo: kto, co i jak wczesniej zmalowal, jest to wielokrotnie wspomniane, wiec zniknie element zskoczenia w "jedynce".

17.11.2010 14:35
odpowiedz
Mikul1991
87
Konsul

Najlepsza przygodówka od lat. Dla mnie 9. Na klątwę nie narzekam, ale bohater mógł by biegać. Warto wydać 50zł. Pierwsza część jest świetna, tania (5zŁ!!) i chodzi na win7

17.11.2010 14:37
Yancy
odpowiedz
Yancy
166
Legend

Nie lubię przygodówek ale kilka tytułów naprawdę mnie zainteresowało i przyciągnęło. Black Mirror to jeden z nich. Zainteresuję się i dwójką z sentymentu.

Zakończenie było najsłabszym punktem BM.

17.11.2010 14:45
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Najslabszym w sensie zagrania na emocjach gracza, ale bardzo niestandardowym, nietypowym i jesli ktos nie domyslil sie wczesniej, to przezyl spore zaskoczenie.
Choc oczywiscie wscieklam sie, ze ho, ho. :P

17.11.2010 14:46
jackowsky
odpowiedz
jackowsky
181
Dobry Wojak Szwejk

Ale o którym zakończeniu teraz mówicie? O tym z jedynki czy o tym z dwójki? Bo dla mnie to akurat z jedynki było całkiem sensowne.

17.11.2010 14:47
Yancy
odpowiedz
Yancy
166
Legend

Kayleigh ---> Bardziej miałem na myśli sam finał, który był... zupełnie nijaki. Co okaże się finalnie to od pewnego momentu zaczynałem przypuszczać. Choć przyznaję, dopiero w późnej fazie gry :)

Zakończenie z jedynki. Dwójki jeszcze nie znam.

17.11.2010 17:56
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

No, ja bym finalu nie nazwala nijakim (mowie caly czas o tym z "jedynki"). Generalnie uwazam, ze to byl jedyny sensowny final w obliczu tego, co sie okazalo, ale oczywiscie bardzo mi sie nie podobalo, ze wyszlo, jak wyszlo, bo ja mam generalnie emocjonalny stosunek do fabuly i postaci w grze. Wiecej nie chce gadac, zeby nie popsuc nikomu zabawy, kto jeszcze nie gral w "jedynke".
"Dwojka" ma dramatyczne akcenty rozlozone troche inaczej, tak jak pisalam, to bardzie kryminal niz horror, choc im blizej konca, tym robi sie mroczniej.
A zakonczenie "dwojki", w sumie tez moze wkurzyc, choc na innej zasadzie... Sami zobaczycie. :P

17.11.2010 18:34
_agEnt_
odpowiedz
_agEnt_
105
Tajniak

Kayleigh, mam takie pytanie.

Wiem, jak kończy się jedynka, ale nigdy w nią nie grałem.
Mam teraz mega głód na przygodówki :)

Czy znając zakończenie jedynki granie w nią ma sens?

17.11.2010 18:46
odpowiedz
Mikul1991
87
Konsul

Jak masz głód to bierz 1 i dwójkę!!!!!!!

17.11.2010 20:19
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

Grając w Black Mirror 1 poczułem się jak podczas grania w Gabriel Knight 3 krew itd. Ten sam klimat ogólnie te same lata wydawnictwa coś pięknego - majstersztyk. BM2 jest produkcją old schoolowom i tu musze pogratulować recenzji, ze jeszcze ją dostaliśmy my pomijani gracze point&click. Run Away Twist of Fate też był odskoczniom mimo tych samych postaci zależnych i nie zależnych choć Brian ma innego lektora nie pasującego do tego z Sen Żółwia. Alter Ego wydana też nie dawno a pominięta jak dotąd w Polsce także jest znaczącą produkcja bijącą naszego Art Of Murder- gdzie gra jest szpetna mało porywająca i jakimś wrażeniem klonem zalatuje, zero oryginalności -ah tak no już wiem Still Life 1, tosz to Nic dodać nic ująć ale BM3 już zostało zapowiedziane, i będzie kontynuacją Darrena bo 2cz była krótka w rozgrywce podobnie jak RUN away 3- żałośnie krótka oczywiście grając bez poradnika. Pani recenzent bedzie miało sporo roboty bo przygodówek nam obsypało pod koniec roku zwłaszcza od DECK DEEP SILVER i inne niemieckie wydawnictwa nie pominę tu Secret Files 3 nadchodzącego czy Syberi3 zapowiedzianej no masa tego jest

18.11.2010 01:14
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

_agEnt_ - ja bym zagrala. Znam kogos, kto najpierw zagral w "dwojke" i sila rzeczy poznal najistotniejsze fakty z "jedynki". Jak zagral w "jedynke", to i tak byl pod duzym wrazeniem. Sama znajomosc zakonczenia to nie wszystko, po drodze dzieje sie sporo waznych rzeczy, poznajesz rozne powiazania rodzinne i bohaterow drugoplanowych, ktorzy sa takze obecni w "dwojce" i odgrywaja niemala role. No i "dwojka" rozwija nie tylko watek klatwowy, ale i pare pomniejszych watkow z "jedynki" - zatem moim zdaniem warto zagrac czy przypomniec sobie (jesli ktos gral lata temu) BM 1 przed 2.

Matekso - ja tez sie ogromnie ciesze tym obrodzeniem przygodowek, ubolewam tylko mocno nad tym, ze nie wyszly u nas i pewnie, niestety, juz nie wyjda, takie gry jak Abbey, Alter Ego czy 15 dni. Mam wielka nadzieje, ze ktos sie pokusi o wydanie Lost Horizon i Black Sails, stosunkowo swiezych niemieckich przygodowek, obie swietne.
Nie zgodze sie jednak z toba w 2 kwestiach.
Pierwsza - seria AoM, mimo ze glowna bohaterka jest agentka FBI tak jak bohaterka Still Life, ma zupelnie inny klimat. Nigdy bym jej nie nazwala kopia SL. Na dodatek nasza seria rozwijala sie, kazda kolejna czesc byla lepsza (no, mozna ewentualnie dyskutowac na temat 1 i 2, ale 3 ewidentnie byla lepsza od poprzedniczek) i ja np. niezmiernie zaluje, ze seria skonczyla sie na 3 czesci. Natomiast SL2 to porazka w stosunku do 1. Koszmarne 3D, paskudne postacie, dziwaczny ekwipunek i tylko fabula w miare. Ale po swietnym klimacie "jedynki" ani sladu.
Musze tez zaprotestowac przeciwko zestawianiu Runaway 3 i BM2. Runaway 3 jest ze 3x razy krotsze od BM2, BM2 to naprawde przyzwoicie dluga przygodowka. Runaway 3 jest cudowne, ale krociutkie. Porownanie ich dlugosci jest nie fair w stosunku do BM2. :)

Pozdrowionka dla wszystkich przygodowkowiczow. :D

18.11.2010 09:06
_agEnt_
😊
odpowiedz
_agEnt_
105
Tajniak

Ok, dzięki. Zagram, jak tylko skończę Culpa Innata :)

18.11.2010 10:29
Vicek83
odpowiedz
Vicek83
8
Chorąży

O właśnie, Culpa Innata jest dobrym przykładem przygodówki, która powinna zostać wydana w Polsce.
Niestety, nasi rodzimi wydawcy są niezwykle ostrożni w inwestowaniu w gry przygodowe, stąd niestety szanse na to, że ujrzymy zbierające przeciętne oceny Alter Ego, 15 dni czy The Abbey są niewielkie. Nie chcę być złym prorokiem, ale nie przypuszczam też, by polscy gracze mieli okazję poznać Black Sails. Spójrzmy prawdzie w oczy - nasi dystrybutorzy nie mają jaj i boją się ryzykować dla tak mało licznej grupy docelowej, jaką są fani typowych przygodówek.
Z Lost Horizon jest inaczej - jest to niewątpliwie jedna z hitowych produkcji spod znaku point'n'click i wysokie oceny w zagranicznych serwisach internetowych mogą zachęcić któregoś z naszych wydawców. Oby tak było, choć mam (chyba jednak złudną) nadzieję, że w przyszłości będziemy częstowani nie tylko światowymi hitami i paroma niskobudżetówkami, które zdecyduje się wydać IQP, ale sami będziemy mieli szansę ocenić, która z gier jest dobra, a która słaba. Według mnie Alter Ego sprzedałoby się u nas nieźle, mimo różnej oceny ostatnich gier Future Games (akurat ja należę do zwolenników dość chłodno przyjętego Reprobates) ta firma wciąż ma u nas niezłą markę.

Cóż, możemy sobie dywagować i/lub wznosić modły do dystrybutorów o zainwestowanie w przygodówki, ale tak naprawdę nie mamy wiele do powiedzenia. Jak zwykle w biznesie decydujący wpływ mają portfele, a nasze albo nie są wystarczająco pojemne, albo jest ich zbyt mało.

W Black Mirror II oczywiście zagram, pierwsza część wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych przygodówek i mam nadzieję, że i "dwójka" mnie nie zawiedzie.

18.11.2010 11:12
Matekso
odpowiedz
Matekso
96
Generał

Kayleigh_ dziękuję za cenne wskazówki i uwagi bo mało kto interesuję się przygodówkami jako takimi jak ty! Wspomnijmy o Gray Matter i zachłyśnijmy się Abbey i Last horizon jak narazie bo nie prędko ujrzymy pewnie wersję pl napisy. Aha cenną dla mnie serią jest ANKH w trzech 3cz czyli ANHK 1 A serce Ozyrysa i A Bitwa bogów - ta akurat nie wydana jeszcze. i grajcie w Black Mirror 1 2 bo warto tak jak Reprobates u bram śmierci genialne jak Lost serial, Nibiru, i Broken Sword anioł śmierci - śmieszna jest naprawdę

18.11.2010 21:33
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Ja wlasnie nie rozumiem sytuacji z Black Sails, w koncu to nie jest gra jakiegos nieznanego studia... Wydanu u nas dwa Ankhy, wydano Jacka Keane`a, Venetice, to czemu by nie wydac Black Sails, tego samego producenta (Deck 13), gre zupelnie inna w klimacie, nie zwariowana, tylko taka troszke thrillerowata - jestem pod wielkim wrazeniem, ze autorzy, ktorzy robia glownie smieszne przygodowki, udanie stworzyli cos zupelnie innego. Poza tym maja tez na koncie Haunted, kolejna zabawna przygodowke, na ktora sie napalam, i tez o niej u nas ani widu, ani slychu. Szkoda.
No, jak Lost Horizon nie wyjdzie, to juz bedzie granda, ale mysle, ze wyjdzie, w koncu stoi za nim Deep Silver, wiec bez przesady.
15 dni wciaz nie moge odzalowac, bo przepadam za Overclocked, podobnie zal mi Abbey.

A wracajac do Black Mirror 2 - jak na razie to moj numero uno na ten rok. :)

18.11.2010 22:17
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

Overclocked to chyba jedyna gra którą bez niczego można by od razu sfilmować i byłby dobry thriller, inne gry jednak mają "grową" specyfikę, a overclocked to autentycznie czysty scenariusz filmowy, moim skromnym zdaniem oczywiście...

18.11.2010 22:46
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

BM2 tez ma niezly scenariusz :)

18.11.2010 23:06
Vicek83
odpowiedz
Vicek83
8
Chorąży

Nie wiem czy istnieje anglojęzyczna wersja Black Sails, a nasi wydawcy raczej niechętnie lokalizują gry, do których istnieje jedynie niemiecka wersja językowa. Przykładem jest robiąca w Niemczech istną furorę (przynajmniej jeśli chodzi o oceny w serwisach internetowych) The Book of Unwritten Tales, którą jak dotąd nie zainteresował się żaden polski dystrybutor.
Black Sails zbiera wprawdzie niezłe oceny, ale to niestety nie daje gwarancji, że gra trafi do polski.
Ale co my możemy zrobić? Chyba tylko zaciskać kciuki i robić trochę szumu na forach internetowych. Może ktoś w końcu dostrzeże naszą obecność...

18.11.2010 23:31
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

IQP zrobilo Going Downtown z niemieckiej wersji i zostawilo w grze niemiecki dubbing - odwaznie, choc szkoda, ze trafilo akurat na sredniawa gre.

Zawsze mozna zrobic liste gier, ktore polscy przygodowkowicze chetnie widzieliby wydane u nas i rozeslac po wydawcach...

Pomyslcie Panowie. :)

19.11.2010 20:26
qqqqqq
odpowiedz
qqqqqq
4
Generał

eeeeee

19.11.2010 20:36
_agEnt_
odpowiedz
_agEnt_
105
Tajniak

Wydawcy mają nas gdzieś, na wczorajszej konferencji CD Projekt ani razu nie wspomniano o Gray Matter. Już ważniejszy był dla nich Toy Story 3 i Piraci z Karaibów na DVD.

20.11.2010 10:49
Vicek83
odpowiedz
Vicek83
8
Chorąży

Kayleigh_ - mógłbym zrobić taką listę, ale znajdzie się na niej ponad 50 tytułów (i to nie uwzględniając gier wydanych w latach 90-tych, bo wtedy lista znacznie by się wydłużyła). Wolę więc nie spamować tego tematu;)

30.11.2010 22:48
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
118
The Highest

Nigdy nie słyszałem o tej grze , ale w moim stylu widzę .

04.12.2010 18:37
odpowiedz
SSman92
26
Generał

jedynka była zajebista na pewno zagram w dwójke

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze