Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 23 września 2009, 14:34

autor: Kayleigh

Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz - recenzja gry

Kim był Kuba Rozpruwacz? Od lat spierają się o to historycy, badacze, dziennikarze i inni maniacy. A wystarczyło zapytać Sherlocka Holmesa.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Kuba Rozpruwacz to postać autentyczna, choć nigdy nie dowiedziano się, kto tak naprawdę krył się za tym przydomkiem. Podejrzanych było wielu, łącznie z Lewisem Carrollem i samym księciem Albertem Wiktorem. Psychopatyczny morderca prostytutek grasował po Londynie pod koniec lat osiemdziesiątych XIX wieku. W okresie, kiedy według sir Artura Conana Doyle’a mieszkał i prowadził tam swoją działalność najsłynniejszy fikcyjny detektyw wszech czasów. Dlaczego by więc tajemnicza i budząca grozę osoba Jacka the Rippera nie miała zainteresować znanego wszystkim wielbiciela skrzypiec i fajeczki?

Z takiego przynajmniej założenia wyszli autorzy kolejnej odsłony przygód Holmesa. W końcu Sherlock Holmes wielkim detektywem był i basta! Dał popalić niejednemu złoczyńcy, a nawet ustrzegł królową Wiktorię przed romansem z Arsene’em Lupinem. Czemuż by zatem nie miał pojmać Kuby Rozpruwacza? Nawet jeśli nie udało się to jak zawsze mało rozgarniętej angielskiej policji?

Sposób przedstawienia ofiar. Ta jest jedną z łagodniej potraktowanych.

Niech Was jednak nie zwiedzie ten żartobliwy ton. Tym razem przygody Sherlocka są naprawdę mroczne. Nikomu nie jest tu do śmichów i chichów, bo i sprawa jest poważna. Do tego stopnia, że odniosłam wrażenie, jakby nasz detektyw był mniej sarkastyczny i skłonny do wpuszczania wiernego Watsona w maliny. W zasadzie udało mi się w grze wyłapać dwa (słownie dwa) momenty, kiedy przejęty swą misją gracz uśmiechnie się nieco kącikiem ust. Jednym z nich jest sposób, w jaki paskudny Holmes potraktował Wielką Danny, drugim sympatyczna aluzja do wcześniejszych gier z serii. Ponieważ Kuba Rozpruwacz prowadził swój odrażający proceder w latach wcześniejszych niż te, w których miały miejsce poprzednie perypetie Holmesa, akcja piątej odsłony serii dzieje się de facto przed wydarzeniami z wszystkich dotychczasowych części. Stąd, kliknąwszy na jeden z obrazów w mieszkaniu Sherlocka, doczekamy się żarciku na temat jego przyszłych przygód. Dzięki temu będziemy także świadkami pierwszego spotkania detektywa i księgarza Barnesa.

Autorzy bardzo poważnie podeszli do niebłahej przecież kwestii Rozpruwacza. Gra naszpikowana jest rzeczywistymi postaciami, nazwami i faktami. Począwszy od nazwisk wszystkich ofiar, świadków i policjantów (w związku z czym sprawy nie prowadzi występujący niemal zawsze w holmesowych przygodach inspektor Lestrade), poprzez daty, nazwy ulic i zaułków, sposób dokonania każdej zbrodni, po niektórych podejrzanych. Oczywiście fakty ubarwiono fikcją, toteż oprócz naszej ulubionej pary detektywów spotykamy też małych uliczników, czyli tzw. Tajną Policję Holmesa i masę mieszkańców londyńskiej dzielnicy Whitechapel, żydowskich handlarzy, jednego obcokrajowca, dziennikarza i – rzecz jasna – sporo pań lekkiego autoramentu.

Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu

Recenzja gry

The Sinking City miało zabrać nasz umysł do granic szaleństwa wokół kultu Cthulhu, ale Wielkich Przedwiecznych pokonał tu chyba sam Sherlock Holmes. To przygodówka z syndromem „jeszcze jednej tury”.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks
Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks

Recenzja gry

Druga część polskiego horroru Layers of Fear nie straszy już tanimi jump-scare’ami. To także coś więcej niż klon pomysłów z dema P.T. Czy twórcom udało się wbić nowy poziom w umiejętności straszenia graczy?

Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us
Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us

Recenzja gry

A Plague Tale: Innocence to łakomy kąsek dla osób lubiących dobrą fabułę i interesujące realia, które jednocześnie nie będą przejmować się dość uproszczoną mechaniką odpowiedzialną za skradanie się i zagadki środowiskowe.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.09.2009 12:26
😊
Majcyk
54
Pretorianin

Wystarczyły 4 strony, aby na wyjazd do torby zapakować laptopa i grę .

23.09.2009 14:53
WheZY
odpowiedz
WheZY
39
futuristic

Nom, gierka choć tania jest świetna...

23.09.2009 18:03
Big Macs
odpowiedz
Big Macs
46
Konsul

I to za jedyne trzy dyszki? Kupuję!

23.09.2009 20:00
Whatson
😜
odpowiedz
Whatson
69
Niepoprawny purysta

Od "kolczyka" kolekcjonuję wszystkie gry z Holmesem i Watsonem w roli głównej. Jednak tym razem, zapowiada się jeszcze lepszy tytuł. Ocena 8/10, gra bądź, co bądź, bardzo tania. Tak więc opłaca się i to bardzo. W piątek premiera. Szykuj się My Dear Jack...

Recenzja bardzo fajna. Wszystko szczegółowo i rzetelnie wyjaśnione i opisane. Wiemy co nas czeka :)

Nie pozostaje więc nic, jak czekać na kolejną grę ze stajni Frogwares. Ciekawe, kim będzie następny antagonista? :D

23.09.2009 20:03
jackowsky
odpowiedz
jackowsky
181
Dobry Wojak Szwejk

Każda z holmesowych gier Frogware była lepsza od poprzedniej. Mam więc nadzieję, że i ta będzie kontynuacją tego dobrego trendu. Kupię bez zmrużenia oka. :) No i ta cena :))

23.09.2009 21:44
spamer
odpowiedz
spamer
131
Never Register

W tej grze nie ma ekspiacji. Chyba pomyliły ci się tzw. trudne słowa. ;)

W recce nie wspominasz też, że nowy Holmes jest na bakier z polityczną poprawnością, a to dla mnie jeden z najciekawszych elementów fabuły.

24.09.2009 07:59
odpowiedz
andrzej1
30
Senator

Nie lubię takich gier i tyle.

24.09.2009 11:15
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Owszem, panie Spamer - wspominam, choc niekoniecznie twoimi slowami, no bo dlaczego mamy myslec dokladnie tak samo i formulowac te same opinie? :P
Autorzy nie bali się odejść od nieco żartobliwego, zdystansowanego charakteru serii i dotknąć takich tematów jak prostytucja, antysemityzm, odmienność seksualna, powszechny w owych czasach syfilis. Otrzymaliśmy kolejną pozycję ze sporej już serii, niby taką samą (bohaterowie, miejsce akcji), a inną (atmosfera, rodzaj przestępstwa, klasy społeczne, wśród których tym razem obracają się detektywi)
A aluzji do trudnych slow jakos nie kumam, moze mi sie inteligencja popsula, bo troszke chora jestem. :D
Ale generalnie pozdrawiam wszystkich opiniodawcow :D i podtrzymuje to, co wynika z recki - moim zdaniem to najlepsza gra z serii.

25.09.2009 17:50
spamer
odpowiedz
spamer
131
Never Register

Nie można mówić o żadnej formie ekspiacji w kontekście gry. Stąd moje przypuszczenie, ze nie do końca wiesz, co oznacza to "trudne słowo".

Poruszanie problemu antysemityzmu czy homoseksualizmu nie przeczy idei politycznej poprawności.

spoiler start

Jestem po prostu przekonany, że żadne polskie czy zachodnie studio nie odważyłoby się zrobić z homoseksualisty degenerata, a z Żyda psychopaty i mordercy.

spoiler stop

PS: Ja też cię "generalnie pozdrawiam".

30.09.2009 11:25
Kayleigh_
odpowiedz
Kayleigh_
54
Centurion

Wlasnie dlatego tak to ujelam, by nie zdradzac graczom wszystkich smaczkow gry. :P :D

Co do tej ekspiacji, hmmm... chodzilo mi o ten przesadnie ekspresyjny wyraz czegos w rodzaju

spoiler start

oblakanczego zalu za grzechy

spoiler stop

w finale...

Pozdrowionka dla wsiech

05.10.2009 01:13
odpowiedz
SSman92
26
Generał

Dobrych przygodówek nigdy za wiele

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze