Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 19 grudnia 2007, 13:58

autor: SirGoldi

Silent Hill Origins - recenzja gry

Zaryzykuję stwierdzenie, że Origins jest najlepszą częścią serii Silent Hill. Gdyby producent dotrzymał słowa i spełnił wszystkie obietnice, jego dzieło otarłoby się o najwyższą notę.

Recenzja powstała na bazie wersji PSP.

Pierwszy wzmianki o Silent Hill Origins trafiły do sieci przeszło półtora roku temu. Punktem przełomowym były targi E3 2006, w trakcie których przedstawiciele koncernu Konami oficjalnie oświadczyli, że zupełnie nowa historia o miasteczku Silent Hill zmierza na PlayStation Portable. Czy warto było czekać? Na tę chwilę nie mam już żadnych wątpliwości, że jak najbardziej tak. Co prawda nie wszystkie obietnice twórców znalazły pokrycie w rzeczywistości, ale element najważniejszy każdego Silent Hilla – mroczny klimat – nie został zniszczony przez przenosiny na mały ekranik. A nie da się ukryć, że to budziło wśród fanów największe obawy. Pozostaje się tylko cieszyć, że zespół Konami podołał zadaniu. Ciche Wzgórze pozbawione atmosfery grozy i niepewności straciłoby duszę. Na szczęście Origins straszy jak za starych dobrych czasów, kiedy prym wiodła konsola PSX, a o takich cudach jak przenośna maszynka do grania o tak potężnych możliwościach nikt nawet nie śnił.

Latarka może być cały czas włączona. Wbrew pozorom to dobrze wpływa na klimat – głównie ze względu na realistyczne cienie.

Najnowsza odsłona, której konwersja na PS2 wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania, ukazuje wydarzenia poprzedzające pierwszą część serii wydaną jeszcze w poprzedniej dekadzie. Jest to więc prequel. Fabuła opowiada historię kierowcy ciężarówki, Travisa Grady’ego. Czas akcji zostaje umiejscowiony w stosunkowo niedalekiej przeszłości. Travis jest akurat w trakcie wykonywania zlecenia i pędzi na złamanie karku przez gęstą śnieżycę, kiedy zaczyna się dziać coś niedobrego. Otóż bolesne wspomnienia z okresu dzieciństwa opanowują umysł głównego bohatera w najmniej stosownym momencie. Szybko okazuje się, że był to znak zwiastujący koszmar. Potwornie zmęczony Travis w ostatniej chwili zauważa na drodze dziwny kształt przypominający człowieka. Niestety udaje mu się zahamować. Niestety, bo krótko potem popełnia on największy błąd swojego życia – opuszcza ciepłą kabinę ciężarówki i idzie sprawdzić, co to było. Zanim dociera do tajemniczej postaci, spostrzega stojącą nieopodal przerażoną dziewczynkę, która niewiele się namyślając, ucieka. Sumienie nakazuje Grady’iemu za nią pobiec, wplątując się w najbardziej chorą historię, jaka kiedykolwiek przydarzyła się człowiekowi.

Fabuła zawsze była bardzo mocnym punktem serii Silent Hill. Tak mocno trzymającym w napięciu i przewrotnym scenariuszem może się pochwalić niewiele produkcji. W Origins na każdym kroku dochodzi do niespotykanych, wręcz nieprawdopodobnych zdarzeń. Budząc się w miasteczku, doświadczamy strachu, pomimo że wokół nie ma żywej duszy. Powodem takiego odczucia jest unosząca się nad Cichym Wzgórzem przerażająca do szpiku kości mgła. Jest to zarazem znak rozpoznawczy każdej części Silent Hilla. Co prawda na zewnątrz przez praktycznie cały czas jest dosyć jasno, ale nie zmienia to faktu, że gracz po prostu nie jest w stanie pozbyć się uczucia zagrożenia i zamknięcia na obszarze, na którym może nigdy nie stanął żywy człowiek.

Recenzja Song of Horror – gra, która nie zawsze straszy tym, czym powinna
Recenzja Song of Horror – gra, która nie zawsze straszy tym, czym powinna

Recenzja gry

Song of Horror to straszna gra, która stawia na klasyczną prezentację, unikanie konfrontacji i zagadki. Ale czy wszystko, co tu straszy, na pewno było zamierzone przez twórców?

Recenzja gry Wanderlust Travel Stories – lektura obowiązkowa
Recenzja gry Wanderlust Travel Stories – lektura obowiązkowa

Recenzja gry

Wanderlust to niecodzienna i śmiała koncepcja gry, która opiera się na literaturze drogi. Odwaga twórców, którzy w XXI wieku stworzyli grę zbudowaną przede wszystkim z tekstu, zasługuje na podziw. I uznanie, bo Wanderlust jest naprawdę dobre.

Recenzja gry Blair Witch – najstraszniejszy las w grach
Recenzja gry Blair Witch – najstraszniejszy las w grach

Recenzja gry

Bloober Team to firma, która dla wielu stała się synonimem horroru. Blair Witch to pierwsza gra bazująca na licencji, ale twórcy to potencjalne ograniczenie przekuli w siłę, oferując kolejną udaną grę. Ale czy można mówić o najlepszym tytule w karierze?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.12.2007 14:11
peter123456
peter123456
47
Senator

"sam fakt, że Silent Hill trafił na przenośną konsolkę Sony i okazał się chyba najlepszą częścią serii."
Ocena jakby nie patrzeć nie potwierdza tych słów :P

19.12.2007 16:10
odpowiedz
zanonimizowany134340
9
Legionista

Ostatnio miałem styczność z demkiem i muszę powiedzieć, że światło latarki oraz cienie rzeczywiście robią przeogromne wrażenie. No i ten klimat...miodzio :)

19.12.2007 16:47
😊
odpowiedz
zanonimizowany500814
4
Pretorianin

peter123456 --->
Sądzisz, że 80% to niska ocena? Moim zdaniem jest to ocena bardzo wysoka. Uważam, że gry w skali 80%-100% to gry bardzo dobre.

A w sprawie Silent Hill Origins to jestem bardzo z niej zadowolony, gra ma naprawdę ładną grafikę i po przeczytaniu recenzji może w końcu zagram w pierwszą odsłonę z tej serii. Oby te słowa nie poszły na wiatr.

19.12.2007 17:31
Azuredragon
odpowiedz
Azuredragon
32
Konsul

Szkoda, że ta gra nie wyszła na PeCety. Silent Hill to najlepsza seria survival horrorów w ogóle. Każdy tytuł był niemalże arcydziełem. :)

19.12.2007 17:32
📄
odpowiedz
zanonimizowany500814
4
Pretorianin

Wypowiedź skierowana do admina i innych moderatorów strony www.gry-online.pl --->
Wczoraj widziałem Silent Hill Origins w Empiku w Warszawie w wersji PAL i miała inną okładkę na pudełku niż ta, która jest wstawiona w encyklopedii. Więc to także raczej świadczy o tym, że premiera w Polsce także miała już miejsce, ale tej informacji także nie ma w encyklopedii na https://www.gry-online.pl/gry/silent-hill-origins/zd6eb#psp

19.12.2007 19:21
👍
odpowiedz
SirGoldi
97
Gladiator

eclat & peter123456 ---> Recenzja została napisana przez jedną osobę. Ocenę natomiast wystawiła cała redakcja. :-) Stąd 80% może wydawać się niską notą, biorąc pod uwagę kilka fragmentów recenzji. Ja byłem skłonny dać 90%. Ale tak czy inaczej - zagrać jak najbardziej trzeba, bo to jedna z najlepszych gierek na PSP! A juz na pewno najbardziej klimatycznych. I te cienie, mhm. ;-)

Życzę dobrej zabawy wszystkim ofiarom Silent Hill. ;) Dla tej gierki warto kupić dobre słuchawki (chociaż na dobrym zestawie audio też można pograć, bez obawy, że atmosfera strachu zaniknie). Piwnice zakładu dla psychicznie chorych i przygrywająca w tle muzyka to jest to! No, i krótki epizod w rzeźni - ten moment też dostarcza niezapomnianych wrażeń... :)

Tak nawiasem mówiąc, gdy grałem w Origins, przydarzyła mi się pewna zabawna sytuacja. Walnąłem się już pod pierzyną, kiedy naszła mnie ochota, żeby jeszcze troszeczkę pograć. Rzecz działa się akurat w wyżej wspomnianych piwnicach. Wylazło mi nagle jakieś cholerstwo, wykonałem nerwowy ruch ręką i... zrzuciłem sobie na łeb lampkę wiszącą nad moim łóżkiem. Chyba nie muszę pisać, jaka była moja następna reakcja? :-D Kurde, za to się właśnie takie produkcje pamięta!

Pozdrawiam!

19.12.2007 19:39
peter123456
odpowiedz
peter123456
47
Senator

eclat chyba źle mnie zrozumiałeś :]
Dla mnie ocena 80% też jest bardzo wysoka i jestem przeciw sztucznemu zawyżaniu i dawaniu ocen rzędu 95% co drugiej grze robionej na hit. Tylko, że seria SH, a zwłaszcza jej pierwsze dwie części są tak genialne, że nazywanie Origins najlepszym Silentem i stawianie mu oceny 80% zakrawa o kpinę :]
SirGoldi
Wiem, że ocena to średnia ocen kilku osób z redakcji, ale mimo wszystko chciałbym jakiejś spójności między recenzją, a oceną.
Bo przecież jeśli ktoś wchodzi na stronę, przekonany, że notę wystawia autor recenzji (a takich osób jest wiele) i widzi opinię recenzenta oraz ocenę i myśli sobie WTF ?!?
Ale to w sumie nic wielkiego. Tak chciałem się troszkę usprawiedliwić ;P
Poza tym Soulcatcher albo Stranger (to dawno było już nie pamiętam:P) powiedział, że w przyszłym roku na GoLu zostanie wprowadzony jakiś ciekawy system ocen. Czekam :]

19.12.2007 20:06
odpowiedz
SirGoldi
97
Gladiator

peter123456 ---> Cóż, dla mnie jeszcze miesiąc temu niedoścignionym wzorem była część pierwsza. Intro i niesamowicie klimatyczna, genialna pod każdym względem muzyka robiła swoje. Zresztą, wciąż fajnie jest siąść przed TV, wrzucić płytkę do PSX i wspólnie z kumplami wkroczyć do Cichego Wzgórza po raz kolejny. ;-) Jeżeli chodzi o Origins, jest to w pewnym sensie powrót do korzeni, ale okraszony śliczną grafiką i dosmaczony nowymi rozwiązaniami. Dlatego właśnie tak napisałem.
Co do tej nieszczęsnej oceny. :-) Zgadza się, ale jak słusznie zauważyłeś, w przyszłym roku zostanie wprowadzony inny i na pewno lepszy system wystawiania not końcowych. To zapewne rozwiąże kwestie sporne w sprawie oceniania.

19.12.2007 20:08
😊
odpowiedz
zanonimizowany505323
13
Pretorianin

SirGoldi -> No, nareszcie :) Czekałem na tą recenzję. Cóż, zabieram się do lektury.

20.12.2007 10:45
Rif
odpowiedz
Rif
90
Royal Guard

Pięknie, jako fanboy PSP ;) jestem kontent, że w po długim czasie pojawia się recka gierki z tejże konsoli, a i tekst jest niczego sobie.

Minusy wymieniłbym identyczne co autor, może poza brakiem barykadowania, bo ciężko na minus wyceniać fantazje autorów, z których musieli na jakimś tam etapie prac zrezygnować.
Z pewnością za mało w tekście o klimacie dostarczanym przez gierkę, mianowicie o uczuciu nieustannego zagrożenia, a przede wszystkim izolacji. To budzi w graczu lęk, zwłaszcza, gdy bawimy się w ciemnym pokoju i w porządnych słuchawkach. Po paru sesjach można sobie niezlą schiże wkręcić i o to biega ;) Aha. no i w Origins mamy masę nawiązań do późniejszej fabuły, co też jest warto podkreślenia.

I jest to z pewnością jedna najlepsza gra cyklu, a że ocena taka? Cóż, na dzień dzisiejszy poprzednicy dostaliby niższe.
Najważniejsze, że kolejny raz gracze nie mający kontaktu z PSP mogą przekonać się, że na konsolkę tę wychodzą bardzo udane tytułu, nie będące portami z innych platform. Szkoda, że na GOL-u nie napisaliście o Star Wars Battlefront: Renegade Squadron. Bardzo fajne i bardzo popularne sądząc po sprzedaży i po ilości graczy bawiących się w sieci.
To jaki tekst teraz, Syphon Filter: Logan's Shadow czy WipEout Pulse? :)

20.12.2007 10:47
odpowiedz
zanonimizowany508946
0
Pretorianin

ta , ta gra jest przesrana , boje sie w to grac :D

20.12.2007 15:34
😊
odpowiedz
SirGoldi
97
Gladiator

Rif ---> To jaki tekst teraz, Syphon Filter: Logan's Shadow czy WipEout Pulse? :)

No, ciekawe... :-)

20.12.2007 15:41
odpowiedz
zanonimizowany374742
0
Senator

gra jest super, dałbym 90% ale to tylko moja opinia

24.12.2007 01:09
davhend
odpowiedz
davhend
85
Jungler

Już mam PSP-ka kupionego. ;>

Na dniach sprawdzę czy ocena jest adekwatna. ;)

27.12.2007 10:54
😈
odpowiedz
zanonimizowany519241
1
Junior

jaki jest kod zeby otworzyć box z serduchem w pierwszej misji??pozdro i dzięki z góry

27.12.2007 13:36
Rif
odpowiedz
Rif
90
Royal Guard

trojkaa - Mógłbyś sam pomyśleć i rozwiązać, bo to sprawia większą satysfakcję, a poza tym zagadki w Origins do trudnych nie należą. Czasami w ogóle nie wymagają myślenia ;) Ale skoro prosisz, to masz - 312319

27.12.2007 14:24
odpowiedz
zanonimizowany519241
1
Junior

wielkie dzięki Rif...komentarz mogłeś zachować dla siebie!!!Nie wszyscy muszą być tak domyślni jak Ty!!!Moze poprostu nie wpadłam na rozwiązanie!!!pozdro

27.12.2007 16:44
Rif
odpowiedz
Rif
90
Royal Guard

Nie ma sprawy... ech ;) I powodzenia w dalszej eksploracji :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze