Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 15 grudnia 2006, 11:26

autor: Krzysztof Gonciarz

Neverwinter Nights 2 - recenzja gry

Każdy, kto z błyskiem w oku wspomina dokonania Bioware sprzed lat, przy Neverwinter Nights 2 poczuje się jak w domu.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Neverwinter Nights był swego czasu pozycją cokolwiek kontrowersyjną. Według niektórych zapewne jest nią nadal. Jak to przecież wygląda, kiedy firma znana z jednych z najlepszych cRPG w historii gatunku (wyliczankę sobie darujmy) wydaje twór ideowo bliski płytkim, prostoliniowym hack’n’slashom? Prawda nie była na szczęście aż tak okrutna, gdyż to nie z gruntu irytująca kampania single-playerowa grała w NWN pierwsze skrzypce – partia ta przypadła w udziale rozbudowanemu edytorowi misji. To właśnie on, przy wsparciu ze strony olbrzymiego community zainteresowanych tematem graczy, pokonać miał granicę pomiędzy komputerowymi a papierowymi roleplayami. Dywagacje na temat tego, na ile udało się odnieść w tej materii sukces, zostawmy sobie na inną okazję – małe przypomnienie było jednak konieczne z tego względu, iż omawiany dziś sequel wydawnictwa z 2002 roku przyjmuje zgoła inne założenia niż poprzednik. Pod wieloma względami bliżej mu do legendarnych Wrót Baldura, w opinii wielu RPG-a praktycznie nieskazitelnego. Jeśli samo to nie jest wystarczającym argumentem, by się Neverwinter Nights 2 zainteresować, usiądźcie wkoło i posłuchajcie ballady o rycerzyku, co zawsze nocą, nigdy zimą. Khe, khem.

Półork, półork, pokaż rogi.

Początek gry nie zwiastuje wcale historii ani specjalnie wielowątkowej, ani epickiej pod względem skali. W zasadzie to zaczynamy od obserwacji jednego cliche za drugim. Główny bohater mieszka w niewielkiej wiosce w samym środku nikąd, wychowywany przez przyszywanego ojca, elfa Daeghuna. Nie wie on w zasadzie nic na temat swych korzeni, domyśla się tylko, że jego rodzice mieli pewien związek z bitwą, która kilkanaście lat temu stoczona została na okolicznych ziemiach. No spoko. Nie zgadniecie, co dzieje się dalej – pewnego dnia mieścina zaatakowana zostaje przez nieznane siły, które najwyraźniej szukają tu jakiegoś magicznego artefaktu. Dobra, już można się śmiać. Ale na szczęście nie za długo, gdyż banalny początek szybko przeobraża się w intrygę pełną niezwykłych zwrotów akcji i pomysłów, które po prostu muszą się wielbicielowi lekkiego fantasy podobać. Prosty przykład: w ciągu pierwszych godzin gry poznamy kilku zupełnie odmiennych, czarnych charakterów, z których każdy mógłby być de facto naszym głównym nemezis w świecie gry. A który z nich zajmie zaszczytny fotel przewodniego mąciciela? W tym dowcip, że przez bardzo długi czas nie mamy zielonego pojęcia. Można czepiać się, że opowieść rozwija swe powoje trochę zbyt ślamazarnie, że rozmienia się na drobne, ale hej, bez wysokiego rzędu marudzenia prosimy.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego
Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego

Recenzja gry

Najnowsza gra z uniwersum Fallouta wzbudza skrajne emocje. Czy słusznie? Wycieczka do Wirginii Zachodniej może nie była taka najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w grach, ale... dobrą też jej nie nazwę. Fallout 76 to niby nowa gra, a wygląda jak DLC.

Komentarze Czytelników (51)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.12.2006 16:13
👍
odpowiedz
Jarken
49
Would you kindly?

Gra strasznie wciąga :) Codziennie po kilka godzin gram i nadal się nie znudziła.

15.12.2006 17:06
😐
odpowiedz
Separatysta
20
Chorąży

jak dlamnie gierka taka sobie (troche przereklamowana ) niby nie jest zła ale czegoś w niej brakuje jednak starego dobrego Baldura 2 nic nie pobije niema i juz nie bedzie drugiej takiej gry

15.12.2006 18:27
odpowiedz
bladyk
17
Generał

Można powiedzieć , że "trzeciej" bo baldurów było dwóch :)

15.12.2006 18:49
odpowiedz
jozef911
153
Generał

NWN 2 do baldurów nie ma startu, co nie zmienia faktu, że wciąż pwnuje NWN 1 w przedbiegach. Najlepsza gra od czasów BG2 w D&D i Forgotten Realms? Na pewno. Tak nawiasem, dziwnym nie jest, że wieje wam silnikiem NWN 1 skoro na nim jest... inna sprawa, że większość lokacji i wszystkie postacie są już przygotowane dużo stranniej, a samo neverwinter wygląda jak miasto. (w nwn 1 wyglądało jak osiedle 15343253460 domów bliźniaków, bez żadnych różnic nawet pomiędzy dzielnicami szlacheckimi i tymi biedniejszymi) Typ rozgrywki dużo bardziej przypomina zresztą kotory od nwn 1, i z nimi należy tą gre porównywać. IMO gorszy od kotora 2 i tak samo dobry jak kotor 1.

15.12.2006 21:21
👎
odpowiedz
anen
5
Generał

Powiem iz fustracja bierze gdy ma sie wersje 1.01 , nie idze zupdajetowac ( czarna wersja) a do tego gra po jakis 5h wywala savy:<< Normlanie , dzwonilismy z kolega do dystrybutora.
"Nie mozemy nic zrobic , nie mamy owych informacji aby taki blad wystepowal .. bla ..bla .bla.."

Dupa blada panie i panowie , save'y najlepiej kopiowac gdzie indziej bo potrafi blaszak skasowac...

15.12.2006 23:14
odpowiedz
Nroht
52
Centurion

@hubek ---> nie żebym był na 100% pewien, ale wydaje mi się, że Ijonowi chodziło o te "wzory" pojawiające się na ekranie, żeby np. policzyć zadawane/zadane obrażenia itp. Też mnie to lekko drażniło. Na takie rzeczy jest miejsce w podręczniku, a nie na ekranie podczas gry.

16.12.2006 00:23
odpowiedz
War
121
wideout

hubek ->
1. 40 godzin gry to za malo
2. zero ewolucji od czasow NWN
3. brak starannosi w wykonczeniu gry, jedynie postacie, graficznie jak i merytorycznie sa dobrze zarysowane
4. klaustrofobiczne lokacje
5. sztampowe questy typu idz do krypy zlikwiduj przeszkadzajke glownego watku wybij/wynegocjuj a przy okazji uratuj kogos i zakoncz quest z pobliskiego miasta.
6. wszystkie questy sa przewidywalne do bolu
7. silnik (pewnie poprawiony z NWN) jest tak zrobiony ze chodzi gorzej niz Oblivion
8. zero swobody, idziemy przez fabule jak szczur labolatoryjny przez szklany tunelik generalnie przypomina mi to gre przygodowa z marnym przebiegiem gry niz RPG
9. brak praktycznego wykozystania umiejetnosci bo i tak mamy tylko glowny watek a questy poboczne to margines i nie ma gdzie nawet wykorzystac tego skradania czy zlodziejstwa

1. Ja grałem dużo dłużej. Dawno już nie grałem w żadną grę tak długo (nie licząc Medievala 2, FM i innych gier bez wątku fabularnego).
2. Nie do końcaprawda. Mamy prawdziwą drużynę, bardziej rozbudowane dialogi, prestiżówki, nowe części wyposażenia. Mechaniki gry nie da się zmienić, wkońcu to D&D.
3. Tu masz rację.
4. Jak dla mnie całkowicie wystarczające. Zmiana na plus w stosunku do NWN 1 (jak i wielu nowych gier), gdzie każdy loch miał po pięć podpoziomów, co czyniło grę bardzo monotonną.
5-6. Ciężko teraz wymyślić jakieś niesztampowe questy, gdy już "wszystko" było. Mimo to, jest pare perełek. Questy z: gigantem i smokiem, konkursem muzycznym, dzieciakami bawiącymi się w sektę, składanie golema...
7. Że co? NWN2 chodzi u mnie świetnie, czego o Oblivionie powiedzieć nie mogłem.
8. Tu masz racje. Swobody za dużo nie mamy, ale kilka razy wybieramy, po której stronie chcemy się opowiedzieć (złodzieje/straż, giganci/smok, jaszczurki/ludzie itp.)
9. Eee, no nie wiem. U mnie Neeshka miała pełne ręce roboty. Otwierała drzwi, skrzynie, rozbrajała pułapki, robiła ataki z zaskoczenia. Kradzieży w grach używałem tylko raz - w Falloucie (hehe, nie ma to jak pójść na początku gry do Kaliforni i ukraść Bozara :)), więc tutaj nawet nie sprawdziłem, jak działa.

Dla mnie 9/10. Dawno żaden cRPG mnie tak nie wciągnął i nie grało mi się tak przyjemnie jak w NWN2.

16.12.2006 10:13
👍
odpowiedz
zanonimizowany389306
3
Legionista

dla mnie ta gra jest wypas!!!!! agrafika nie jest taka słaba

16.12.2006 11:51
👎
odpowiedz
zanonimizowany414583
1
Junior

Sorrki ale moim zdaniem NWN 2 jest duyo gorszy niż jego poprzednik I...z tego co zauważyłem to ok poprawili grafike postaci,nowy silnik graficzny - ale - zauważyliście jak biednie wyglada Invertory,bronie też nie sa rewelacyjne. Pamietam jak w cześci pierwszej miałem podwójny topór który zadawał obrażenia od kwasu i jak on wygladał...wypas,a tutaj? Posatym głowna postać jest o wiele słabsza niż to miało miejsce w czesci pierwszej. Doszedłem do 11 lvl i skonczyłem z gra. No ale ogolnie pomysł niezły tylko mogli pozostać przy przy takich rzeczach jak invertory,bronie,dynamika oraz kamera jak w czesci pierwszej.

16.12.2006 12:13
odpowiedz
gitoslaw
18
Centurion

bardzo sie na tą gierke napaliłem, gdyż z rozrzewnieniem wspominam baldura 1 i 2

nie dawno zresztą po raz 5 przeszedlem bald dwojke.

Niestety gra jest słaba, wręcz odrzuca mnie swojim brakiem powagi i cukierkowoscią kolorów.
W BG1 i BG2 idąc przez lasy wyobrazalem sobie ze jestem na zwyklej polanie kolo mojego domu karczmy wygladaly jak prawdziwe, a tutaj wszystko jakies cukierkowe w karczmie wali po gałach kolorami,
Pozatym ta dziecinnosc postaci, to co mnei najbardiej irytuje to brak klimy.

pozdro dla zonatych rpgowcow

imo 5/10

16.12.2006 19:02
odpowiedz
zanonimizowany350318
16
Centurion

@ gitoslaw - zgadzam sie w 100%

NWN2 przypomina mi bardziej Falbe niz porzadnego klimatycznie narysowanego RPG.
Zaleta takich gier jak seria BG czy Fallout polega na tym ze nie udawaly atrakcyjnych produktow. Bylo brudno, szaro, ale za to grafika byla staranna (bo 2D - wg mnie to zaleta) wiec mozna bylo z pietyzmem odwzorowac detale i stworzyc sugestywny swiat. A wlasnie sugestywny swiat i fabula to podstawa. W grach 3D ktore z musu sie operaja na wielokatach, jest sterylnie, bardzo czesto brakuje proporcji, wypelnienia siwata drobiazgami.

Wyraznie widac ze targetem NWN2 byli poczatkujacy gracze w wieku 13-15 lat. To widac po dialogach i postaciach. Tak samo przelukrowali homm5 ale tam to jeszcze uszlo bo gra zawse starala sie byc kolorowa i pstrokata na ile tylko pozwalaly owczesne komputery.

Tylko w Oblivionie udalo sie stowrzyc w miare plastyczny swiat 3D. Mam nadzieje ze bethesda odpowiednio "poszarzy" i "pordzewieje" Fallouta3 bo ze pojda w 3D to raczej 100% pewnik.

17.12.2006 16:10
odpowiedz
bladyk
17
Generał

Llordus nawet nie gadaj takich głupot , że baldurs gate 2 można było przechodzić w 250 godzin. Średnio rozgarnięty członek straży przeszedł by tą grę w 80 godzin ze wszystkimi questami pobocznymi. Sam przeszedłem główny wątek w 40 godzin , to tak jak w nwn 2...

17.12.2006 19:16
😐
odpowiedz
Sjespan
14
Legionista

Wiecie powiem Tak NWN Było Super ubawiłem się po Pachy ale dodatki ciut gorsze ale miejsza ale NWN 2 jest w poruwnaniu do jedynki beznadziejne .
1. zatracono klimat (brak tego fajnego wielkiego menu z obrazem :-( )
2. Fabuła jest do Bani
3. Qesty jakieś takie beznadziejne i mało pobacznych
4. świat jest za mały , i to przenoszenie po mapie
5. wogule wszystko takie prostoliniowe
6. Ej Grafa Niby nowy silnik itp. ale grafa raz nie zachwyca dwa jakie ma wymagania mam dosć dobrego laptopa ale karta graficzna nieco słaba bo 128. (reszta parametrów zajebista) i oblivon mi smiga na nieco lepszych "średnich" (sam dostosowywałem) a tu daje minimum i to się zdaży przyciąć - a wiemy że Oblivion o wiele lepszy graficznie
7. wogóle jakoś tak innaczej niż NWN jakoś tak gorzej
8. mam edycje kolekcjonerską Chaotic Evil i powiem niby fajna ale tych dodatków w samej grze jest za mało tylko 2 zbroje i 2 broni + 1 do rzutów obronych mogło by byc więcej ale dobra jak ktoś chce pak NWN + NWN 2 - Taniej wychodzi ( przy uzyciu wirtualnej kasy )
9 no i ten czas za krótka
więc jeśli ktoś chce dobrej zabawy polecam NWN Diametową Edycje jest wszystko nawet płaszcze już widać no bajer totalny
a co do NWN2 to dajne 6.5/10

17.12.2006 20:02
👎
odpowiedz
Docenci
68
Pretorianin

Wszystko fajnie ale... nie jest tak pięknie jak w tej recenzji kolega napisał. ;)

1) Po pierwsze - "gra jest długa, 40 godzin". Możnaby dyskutować, czy 40 godzin to dużo, czy nie - ale na pewno człowiek się łapie za głowę, jak widzi jak to 40 godzin zrobiono. Ta gra jest wydłużona na siłę! Często łazimy po mapach pełnych potworów (zupełnie niepotrzebnie tak na oko), powtarzających się mapach (w kółko te same elementy lub wręcz te same mapy z różnymi misjami), niepotrzebnie pozakręcanych mapach (start i koniec są obok siebie ale droga to "wąż" przez całą lokację) itp. W efekcie gra się potrafi czasem dłużyć. To nie ilość tzw "contentu" się liczy - ale jakość!
2) Wątki romantyczne - ktoś tu się zagalopował. Gdzie tu do Baldura 2, czy NWN HOTU. Wątki są dwa - jeden dla panów, jeden dla pań - ograniczają się do pojedyńczych kwesti i są... no cóż... płytkie. Dodatkowo obydwa dla postaci dobrych. Autor zapytany na forum czemu tylko dwa i takie głupawe trochę, odpowiedział "A bo ja nie lubię tego". No cóż... można i tak.
3) System wpływu - no wszystko fajnie - tylko, że strasznie trudno ten wpływ czasem podnieść, nigdy nie wiemy ile go na prawdę mamy no i dodatkowo - poza dwiema postaciami związanymi z wątkami romantycznymi - nie za bardzo jest sens się w to bawić, gdyż nasi koledzy zwyczajnie nic ciekawego nie mają do powiedzenia.
4) Fabuła - nie chcę mówić, że początek to kalka Roberta Jordana ale... początek to kalka Roberta Jordana... :) Potem się poprawia ale i tak. Nie ma w tej grze jasnych wyborów czy rozwidlonych ścieżek dla dobrych i złych postaci. Gra jest liniowa aż do bólu! W teorii można się opowiedzieć po złej stronie w NW, czy też potem, pod koniec gry - ale ogólnie gra wygląda praktycznie tak samo dla obydwu stron. Gdzie tu do BG2 czy NWN HOTU?!?
5) Bioware - Czemu jest wspominane w recenzji? Nie wiem. Autorem jest Obsydian Entertainment. Z Bioware gra nie ma nic wspólnego tak jak KOTOR2.
6) Orientacja "na ludzi" - był pomysł, że tak jak NWN tak i NWN2 będzie dla ludzi. Więc edytor itp - i jak najwięcej dodatków itd. Oj coś nie wyszło bo zawiesić można edytor patrząc na niego zbyt długo... Broń Boże jakieś opcje wybierać! :>

Wymagania itp - mnie nie przeszkadzały osobiście. Owszem kompa mam mocnego - ale to gra turowa z aktywną pauzą więc... "Skakanie" nie jest problemem.

Nie wiem... Może dodatek coś poprawi... bo tak to... jak to ma być najlepszy RPG... :)))))))) Buhahaha!

17.12.2006 21:37
odpowiedz
QJin
58
Fra Diavolo

1) Po pierwsze - "gra jest długa, 40 godzin". Możnaby dyskutować, czy 40 godzin to dużo, czy nie - ale na pewno człowiek się łapie za głowę, jak widzi jak to 40 godzin zrobiono. Ta gra jest wydłużona na siłę! Często łazimy po mapach pełnych potworów (zupełnie niepotrzebnie tak na oko), powtarzających się mapach (w kółko te same elementy lub wręcz te same mapy z różnymi misjami), niepotrzebnie pozakręcanych mapach (start i koniec są obok siebie ale droga to "wąż" przez całą lokację) itp. W efekcie gra się potrafi czasem dłużyć. To nie ilość tzw "contentu" się liczy - ale jakość!

Wydłużona na siłę? Ja jakośc tego nie odczułem. Przy NWN 2 bawiłem sie do tej pory wyśmienicie, nie nudziła mnie ani sekunde (a gram juz - mysle, ze dosc sporo - spokojnie z 35h). Pozakręcane mapy? Owszem do niektórych miejsc trzeba dojść i przemierzyc kawałek drogi, ale dzieki temu, że lokacje nie są dużych rozmiarów zabiera nam to dosłownie kilka chwil!
Wielkosc lokacji ma swoje plusy, jak i minusy. Nie zgodzę się, że mapy sie powtarzaja, owszem jest może kilka (głownie dosc podobne jaskinie), ale reszta jest roznorodna i wydaje sie inna (choćby świetny magazyn githyanki, ta poswiata! Albo warownia czy Highcliff).

2) Wątki romantyczne - ktoś tu się zagalopował. Gdzie tu do Baldura 2, czy NWN HOTU. Wątki są dwa - jeden dla panów, jeden dla pań - ograniczają się do pojedyńczych kwesti i są... no cóż... płytkie. Dodatkowo obydwa dla postaci dobrych. Autor zapytany na forum czemu tylko dwa i takie głupawe trochę, odpowiedział "A bo ja nie lubię tego". No cóż... można i tak.

Tutaj cięzko mi cos powiedziec, bo nie bardzo w te strony idę, owszem rozmawiam z pewnymi osóbkami, ale nie rozwinąlem dialogu na tyle, żeby cos z tego wynikło. I akurat dla mnie nie ma to duzego znaczenia, mogloby w ogole tego motywu nie być (może i to urozmaica, ale coż).
W KotOrze wątek miłosny był, nawet dosc fajny, ale mogloby dobrze tez go nie być, wiec i w NWN 2 mi to lotto...

3) System wpływu - no wszystko fajnie - tylko, że strasznie trudno ten wpływ czasem podnieść, nigdy nie wiemy ile go na prawdę mamy no i dodatkowo - poza dwiema postaciami związanymi z wątkami romantycznymi - nie za bardzo jest sens się w to bawić, gdyż nasi koledzy zwyczajnie nic ciekawego nie mają do powiedzenia.

A grałeś może w poprzednią grę Obsidianu? (KotOR II, jesli nie jestes obeznany). Tam również tego nie wiedzieliśmy. I czy ja wiem, w NWN 2 wcale nie tak trudno go podniesc, wystarczy odpowiednio pogadać i zachowac sie w niejednej sytuacji.

4) Fabuła - nie chcę mówić, że początek to kalka Roberta Jordana ale... początek to kalka Roberta Jordana... :) Potem się poprawia ale i tak. Nie ma w tej grze jasnych wyborów czy rozwidlonych ścieżek dla dobrych i złych postaci. Gra jest liniowa aż do bólu! W teorii można się opowiedzieć po złej stronie w NW, czy też potem, pod koniec gry - ale ogólnie gra wygląda praktycznie tak samo dla obydwu stron. Gdzie tu do BG2 czy NWN HOTU?!?

Może i nie ma takowych ściezek (oprócz paru momentów, gdzie wybieramy ktora droga chcemy kroczyć). Może nie czujemy w grze tej swobody działań, ale to nie znaczy, że gra jest liniowa, jest w sporej ilosci zadań parę dróg. Możemy także zaprzestać wykonywac wątek główny i zajac sie zadaniami pobocznymi, a także wybór nastepnego miejsca, do którego zachcemy zawitać zalezy wylacznie od nas. Po prostu jak juz mówiłem, nie ma tej swobody, ale bez przesady, gra nie jest tak liniowa...A co do samej fabuły, na poczatku jest tajemniczo, niewiele wiemy i rzeczywiscie może zadna rewelka, ale z czasem sie to zmienia i to na plus, i to bardzo duzy plus, bo jest naprawdę świetna i ciekawa (w przeciwieństwie do masakrycznie nudnej z NWN 1).

5) Bioware - Czemu jest wspominane w recenzji? Nie wiem. Autorem jest Obsydian Entertainment. Z Bioware gra nie ma nic wspólnego tak jak KOTOR2.

Ma tyle wspólnego, że poprzednią czesc robił BioWare oraz że Obsidian (a nie zaden obsydian) jest pod "okiem" przed chwilą wymienionego studia. A tak to w sumie nic wspólnego ;)

Wymagania itp - mnie nie przeszkadzały osobiście. Owszem kompa mam mocnego - ale to gra turowa z aktywną pauzą więc... "Skakanie" nie jest problemem.

Chyba Ci sie cos z tą grą turową pomyliło...owszem walki są, a raczej sam system, ale akcja gry dzieje się w czasie rzeczywistym ze wspomnianą aktywną pauzą.

Nie wiem... Może dodatek coś poprawi... bo tak to... jak to ma być najlepszy RPG... :)))))))) Buhahaha!

Porównujac NWN 2 do takiego Obka czy Gothica III, ta pierwsza bije te ostatnie pod względem grywalnosci na łeb i szyję! Uwielbiam gry osadzone w swiecie FR oraz oparte na systemi D&D i NWN 2, pomimo bardo rozczarowujacego prequela, wciagnal mnie niemilosiernie. Natomiast ani Oblivion ani GIII na tyle nie potrafił mnie przybic do ekranu.

Najpoważniejszymi wadami NWN 2 sa bugi oraz b. wysokie, realne wymagania (nie wiem jak poprawia wydajnosc patch 1.03, bo gram w polska wersję). Parę rzeczy bym zmienił i parę poprawił, ale ogólnie juz dawno nie grałem w tak świetnego cRPG-a.

17.12.2006 22:38
👎
odpowiedz
Docenci
68
Pretorianin

QJin->

Przede wszystkim - nie zrozum mnie źle - mnie się gierka bardzo podoba. Po prostu twierdzę, że niestety - ma wady. I to nie mało. A miał być nowy "Baldur 2". "Pogromca" itd...

1) Jaskinie wyglądają w większości tak samo. Rozwidlenie na trzy drogi... trochę potworów/pułapek/spotkanie 3 dróg/boss...
Problem jest dla mnie taki, że gierka robi się miejscami jak to ujął ktoś na forum "zbyt pedantyczna". Każdy najmniejszy nieciekawy szczególik, który możnaby pominąć - to quest/jaskinie itp. Co z tym źle? Grałem w to bez opisu itp... Minęło z 5 dni czasu rzeczywistego... i co? I byłem w połowie rozdziału 1... Nadal nic się ciekawego nie zdarzyło a obiegłem już cały NW dookoła 10 razy, pół mapy zwiedziłem itd. Tak nie powinno być. Zrobiliby z 7 rozdziałów mniejszych, rozdzielonych jakimiś kluczowymi zdarzeniami...

2) W KOTORze było 2.5 wątku romantycznego. I były wręcz rewelacyjne. Nie mówię, że to w grze musi być - ale jak popatrzeć na reakcję fanów na forum - jak najbardziej się to podoba. Baldur 2, Planescape, NWN, NWN HOTU, Jade Empire - wszystkie gierki Bioware to mają i to jest bardzo lubiane przez fanów. Nawet na Wiki jak zajrzysz to piszą o tym, że w NWN1 było też tego sporo. [chociaż większość ludzi o tym nie wie]. A tutaj - zapowiadali zapowiadali... i nic. No... prawie...

3) W KOTORze 2 podniesienie influence było logiczne i widać było jak na dłoni kiedy się to może stać a kiedy nie. Dodatkowo gradacja była dużo mniejsza więc jeśli widziałeś "Influence gained with..." to byłeś prawie pewien, że coś się stanie... Tutaj miałem gained gained gained... z 10 razy z panią druidką a ta dalej nic nowego nie chciała wyjawić i gadała, że mnie nie zna zbyt dobrze. I tak jest ze wszystkimi postaciami. Dodatkowo - bez aktywowania cheatu do podglądu - nie jesteśmy w stanie stwierdzić - ile tego wpływu mamy na prawdę.

4) Cytacik...
"Możemy także zaprzestać wykonywac wątek główny i zajac sie zadaniami pobocznymi"
Może dlatego nazywają się poboczne i są w KAŻDEJ grze RPG? Nawet w Diablo 2 masz zadania poboczne. ;)
"a także wybór nastepnego miejsca, do którego zachcemy zawitać zalezy wylacznie od nas"
Nie prawda... Po sznurku... A jak już się jakieś miejsce zaliczy - to oprócz NW nie ma po co tam wracać zazwyczaj. Wioska rodzinna, toto pierwsze większe miasto na naszej drodze do NWN. Zwyczajnie nie ma tam po co wracać.

Co do fabuły z NWN1 - owszem... wieje nudą... Początek spoko a potem skopane trochę. Ale takie HOTU np - dla mnie rewelka. Ale tutaj z fabułą Obsidian celował przecież w Baldura 2... O jej.. jak to daleko od celu trafiło. :(

5) Pod okiem? :) Co to znaczy? Forum jest na Bioware? :) Koledzy z Bioware im podpowiadają jak się alokuje pamięć w C jak tamci zapominają?

Tury - D&D to gra turowa. Możesz ją kryć pod czasami rzeczywistymi itp - ale fakt jest, że Twój kolega szabelką nie machnie dopóki nie dojdzie do swojej tury. Masz ilość machnięć na turę. Jedno zaklęcie na turę... itd itp... Za czasów Baldura była taka opcja "Pause at the begining of turn". Dzisiaj chyba nie ma - ale tury zostały.

17.12.2006 22:52
odpowiedz
frer
124
Legend

Eh ja chyba sobie daruję NWN2, tnie mi się niemiłosiernie. :P

17.12.2006 23:19
odpowiedz
@lb@tros
1
Senator

frer --> A na jakim grasz sprzęcie?

17.12.2006 23:52
😍
odpowiedz
Sjespan
14
Legionista

Do Frer'a :
Nie dziwie się żę ci tnie ja gram na sprzęcie
Procek : Pentium M 2 gh
Ram : 2Gb
Karta Graficzna : ATI 128mb
Win XP
DvD ROm 8x
i co na najniższych musze grać bo inne tną a Obliviona sobie zaserwuje na takich Lepszych już parametrach ( "Średnie" ale wszystko troszke wyżej poustawiałem)
i co śmiga jak żyleta a tu ścina cienie musiałme wyłączyć a grafa wcale taka super nie jest
Nie wiem jak oni zrobili tą gre jak czytam wymagania minimalne to nie wiem czy wogóle na takim kompie by ta gra odpaliła (menu by ścinało) ja mam wszystko wyskokie tylko karta w minimum i co grzybnia ja wiem KArta niby najważniejsza ale żeby do tego stopnia bez jaj powinienem na średnich smykać ja nic a tak to się grać odechciewa
może chrzanie jakieś farmazony jeśli tak niech mnie ktoś poprawi

18.12.2006 16:18
😍
odpowiedz
frer
124
Legend

@lb@tros --> PIV 2.6 GHz 768 MB Ramu (właśnie z tym chyba jest najgorzej) Radeon 9550 128 MB. W sumie jakoś może dałoby się grać, ale po co się męczyć na siłę. :P

Sjespan --> Mi osobiście grafika w jedynce odpowiadała, a tu nie dość że poza jakością tekstur nic chyba nie zmienili to wymagania poszły w górę o 300% praktycznie. :P

18.12.2006 23:43
odpowiedz
gitoslaw
18
Centurion

Qjin ->

ty to na siłe chcesz ta grę wyciągnać, ale na prawde nie ma czego.

19.12.2006 14:13
odpowiedz
Salim
48
Crom

Od dość dawna czekam na Rpga który mnie oderwie od WoWa i chyba się niedoczekam

27.12.2006 18:55
👍
odpowiedz
Golem6
61
Gorilla The Sixth

Ciekawa propozycja, chociaż szczerze mówiąc nie zamierzałem sięgnać po ten tytuł od samego początku. Grałem dużo w część pierwszą, szczególnie po necie (kampanii nawet nie skończyłem, bo mi sie znudziła). A ta recenzja nie przekonała mnie do zakupu, a jedynie do odkopania płyt części pierwszej z szafki i przypomnienia sobie tego tytułu.

Na 4 stronie, w trzeciej linijce jest literówka. "raz" ===> "ras"

23.05.2008 11:38
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Jeśli mnie oczy nie mylą programiści zrezygnowali z fundamentalnej opcji sterowania drużyną, tj. "nie atakuj pierwszy". Co prowadzi do wielu kuriozalnych sytuacji - niepotrzebne rozbicie drużyny, wyrywanie się do przodu NPC, wręcz niemożliwego do przeprowadzenia ataku zaskoczenia, czy prowadzenia taktyki wojennej polegającej na wywabieniu z pomieszczenia pojedynczego przeciwnika.
Producenci użyczyli nas trybem marionetek, który prawdopodobnie miał na celu oddanie nam pełnej kontroli na działaniami NPC. Kontroli której niestety nie da się uzyskać, gdyż nasi współbratymcy w walce nie wykonują powiężonych im obowiązków wydanych indywidualnie, ale też grupowo np. atakuj najbliższego. Co prowadzi do kolejnych kuriozalnych sytuacji - zaatakowany NPC nie wykonuje żadnych działań, czy też podczas potyczek NPC po zabiciu przeciwnika nie wykonuje automatycznego ataku na drugim przeciwniku - w takiej sytuacji półautomat to konieczność.

03.06.2008 10:44
odpowiedz
jack_orlando
28
Centurion

Czy mozna w NW 2 ustawic typowy tryb TPP???Tzn zeby wraz z ruchem myszy porsuzal sie bohater...
I jesczze jedno - jak wylaczyc okno rozmowy, ktore zaslania mi kompletnie tresc dialogu...

17.06.2008 20:00
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Mija już blisko miesiąc od kiedy po raz pierwszy uruchomiłem ta produkcję. Która jak sie z czasem okazało poraża monotonią, schematami walk, a całość dobija powtarzający się przeciwnicy - trzy rodzaje potworów na bagnach to kpina. Mocno przeszkadza domyślne ustawienie poziomu trudności pojedynku, bohaterowie typu wojownik, paladyn, czarodziej/czarnoksiężnik wręcz wbijają w ziemie ścięte głowy stworów które ważyły się stanąć nam na drodze. Brak mi wyśrodkowania. Zdecydowanie w tych kwestia lepiej prezentuje się rozgrywka w NWN1, w której to często trzeba było nieźle pokombinować.
Recenzent zauważa bogaty wachlarz postaci NPC. Problem w tym, że jest ich zbyt wiele. 3-4 to optimum. Totalnym nieporozumieniem jest podłączenie pod wątek główny "marzeń" krasnala. Osobiście ów postać uznaje za zbędną, a sam wątek utrudnia mi granie ulubionym zestawieniem - wojownik, bard, druid, czarodziej.
Zawiodłem się na całej linii.

06.07.2008 11:55
odpowiedz
dodo166rp
10
Legionista

mam pytanie czy Neverwinter Nights 2 działa na Viscie ???

06.07.2008 12:07
odpowiedz
.Eric Cartman.
1
Generał

gra jest bardzo dobra :d

06.07.2008 19:45
odpowiedz
dodo166rp
10
Legionista

a działa na Viscie ??

02.12.2009 14:44
odpowiedz
keyo
8
Legionista

na viscie nic nie działa :P
a tak szczerze to nie wiem czy działa neverwinter nights 2 na viscie
chciałem tylko powiedzieć że gra jest super :P

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze