Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 8 lutego 2001, 11:24

autor: Hitman

Gift - recenzja gry

The Gift jest najnowszym dziełem ludzi z francuskiej firmy Cryo. Mają oni na swoim koncie wiele bardzo udanych produkcji, tak więc gracze przyzwyczajeni są, że można od nich oczekiwać czegoś naprawdę ciekawego. Podobnie jest i tym razem.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

The Gift jest najnowszym dziełem, doskonale znanej na polskim rynku gier komputerowych, francuskiej firmy Cryo Interactive. Ma ona na swoim koncie wiele bardzo udanych produkcji, więc gracze przyzwyczajeni są, że od Cryo można oczekiwać czegoś naprawdę ciekawego. Tak jest i tym razem. W wypadku tego konkretnego tytułu pojawia się dodatkowa niespodzianka. Po rozpakowaniu i zainstalowaniu gry okazuje się, że jest to platformówka. Naprawdę.

Pc-towi gracze nie maja w tym gatunku, tak wielkiego wyboru jak na przykład, „konsolowcy”, gdzie platformówek jest bardzo wiele. Na szczęście można, z ręką na sercu, powiedzieć, że te, które powstały, są naprawdę dobre. Doskonale pamiętamy Abe Exodusa, Croca czy ostatnio także Robaka Jima. Tym razem, także nie ma się, czego wstydzić, bo Gift jest zrobiony po prostu cudownie. Gram w niego już tydzień i naprawdę świetnie się bawię.

Bohaterem gry jest...No, właśnie, aaa Gift oczywiście. Kim on jest? Nie pytajcie, bo nie wiem. Jedni twierdzą, że mrówką, inni, że pieskiem preriowym. Ja myślę, że ani jednym ani drugim. Na pewno jest sympatyczny, może niezbyt mądry, ale na pewno sprytny, zabawny i do tego jak wspaniale robi drinki...Twórcy gry, używając różnych tricków starali się stworzyć wrażenie, iż Gift ma osobowość i podejmuje własne decyzje. Jest to tylko sztuczka, ale ubarwia grę, a Giftowi przysparza sympatii gracza. Nasz bohater potrafi okazywać strach i uciec z ciemnego korytarza, w którym słyszy śmiechy czarownika, potrafi się dziwić i to tak mocno, że z wrażenia mdleje i efektownie spada z platformy lub nie pozwoli nam bezmyślnie popychać go w przepaść i zacznie się zabawnie chwiać nad jej krawędzią. Ponadto, gdy gracz zastanawia się przez dłuższą chwilę i nie porusza Giftem, ten zaczyna pokazywać różne akrobatyczne sztuczki, aby zademonstrować jak bardzo się nudzi. Niby to nic wielkiego i niezbyt odkrywczego, ale jak mówię, urozmaica grę.

No tak, bohater jest już znany (???) Teraz pora wspomnieć, jaka jest jego rola w grze. Zadaniem Gifta jest przedostanie się do gry i przetestowanie jej, ale zakochuje się w uwięzionej księżniczce, a uwolnienie jej staje się pierwszorzędnym celem. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Gift, jak zapewne już się domyślacie, nie jest idealnym kandydatem. Jego szefowa, przemiła osóbka (waga około 150 kg), wybrała go z bandy nie mniejszych tchórzów i idiotów. Jest wśród nich Kościotrup, Wiking i jeszcze jeden facet. Oczywiście wymieniona trójka nie bardzo „pali się” do wykonania zadania. Wtedy pojawia się ON. Jeszcze tylko, zarejestrowany na taśmie, słodki głosik, biednej, uwięzionej księżniczki, która swemu wybawcy obiecuje bardzo wiele i kandydat gotowy. Taką mniej więcej historyjkę pokazuje nam intro do gry.

Czas wziąć się za granie. Zakładam, że gra jest już zainstalowana. No tak, ale inaczej nie można obejrzeć intra, więc co też ja opowiadam. Trzeba przyznać, że twórcy zadbali o użytkownika, bo w Menu Start znajduje się bardzo wygodny, aczkolwiek rozbudowany, program konfiguracyjny. Po jego uruchomieniu pojawia się panel z trzema zakładkami. Znajdują się tam wszystkie potrzebne opcje konfiguracyjne. W zależności od mocy naszego komputera i posiadanej karty graficznej, możliwa jest zmiana rozdzielczości, palety kolorów i dodatkowych parametrów jak: tekstury, oświetlenie itp. W zakładce poświęconej karcie muzycznej mamy możliwość regulowania głośności efektów i muzyki, a także wybrania odpowiedniej konfiguracji głośników podłączonych do komputera. I wreszcie trzecia zakładka pokazuje standardowe ustawienie klawiszy sterujących i pozwala na ich zmianę.

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania
Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania

Recenzja gry

Battlefield w końcu zdecydował się wrócić do realiów II wojny światowej, ale sposób, w jaki DICE zaprezentowało temat na trailerach, nie wszystkim odpowiadał. Przekonajmy się, czy wizja proponowana przez Electronic Arts przypadnie graczom do gustu.

Recenzja gry Hitman 2 – kolejny krok ku skradankowej perfekcji
Recenzja gry Hitman 2 – kolejny krok ku skradankowej perfekcji

Recenzja gry

Nowy Hitman nie wywraca do góry nogami sprawdzonej formuły – ale nie musi, bo ta od ostatniego razu wciąż pozostaje świetna i tak jak sprawdzała się w grze z 2016 roku, tak sprawdza się i w nowej produkcji.

Recenzja gry Red Dead Redemption 2 – sandbox na „dychę”
Recenzja gry Red Dead Redemption 2 – sandbox na „dychę”

Recenzja gry

Red Dead Redemption 2 rozjeżdża konkurencję jak walec. To najlepsza gra akcji w otwartym świecie, z jaką kiedykolwiek mieliście do czynienia. Rockstar znowu dostarczył.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
16.03.2004 19:19
zanonimizowany145016
0
Legend

niezła gierka

16.03.2004 19:23
odpowiedz
LuCaZ15
56
Piwo Zmienia Świat

juz starszej gry do skomentowaniaa(postatsowania) nie mogles znalesc ???? zalamujesz mnie :/

16.03.2004 19:24
😍
odpowiedz
Milka^_^
173
Zjem ci chleb

Eee ... Mi ta gra się nie podobała...