Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Ancestors: The Humankind Odyssey Recenzja gry

Recenzja gry 27 sierpnia 2019, 15:00

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem

Ancestors: The Humankind Odyssey udowadnia, że w gatunku sandboksów i survivali jest jeszcze miejsce na oryginalny klimat i ciekawe mechaniki. Szkoda tylko, że sporo tych rozwiązań jednocześnie sprawia, że zdecydowanie nie jest to gra dla każdego.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Ancestors: The Humankind Odyssey zabiera nas do świata sprzed 10 milionów lat, by dać szansę wzięcia udziału w ewolucji przodka człowieka – hominida. To przy okazji również podróż do nie tak dawnych czasów, gdy deweloperzy jeszcze nie bali się eksperymentować z różnymi formami rozgrywki, wymyślali zupełnie nowe gatunki, a my dostawaliśmy dzieła w rodzaju dopracowanych symulatorów wilka czy lwa. Pomimo obowiązkowego sandboksa, craftingu i elementów survivalu Ancestors bliżej właśnie do produkcji pokroju Wolfa czy Liona z połowy lat 90. niż chociażby do Far Cry: Primal.

Już wtedy tamte tytuły budziły skrajne odczucia – od zachwytów nad oryginalnością i walorami edukacyjnymi, co skutkowało zbieraniem ocen 9/10, po sporą krytykę. Jedna z recenzentek Wolfa napisała: „Przypuszczam, że jako interaktywny program edukacyjny świetnie się sprawdza, ale jako gra – zupełnie do mnie nie przemawia”. Dokładnie to samo można powiedzieć o Ancestors: The Humankind Odyssey, które również jest trochę jak interaktywna lekcja przyrody, a trochę jak gra – i to bardzo trudna, niewybaczająca błędów, bez żadnej fabuły, często frustrująca i monotonna, ale na tyle oryginalna, ciekawa i klimatyczna, że mimo wszystko nie sposób się od niej oderwać.

Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem - ilustracja #1
W Ancestors: The Humankind Odyssey każdy krok w głąb dżungli oznacza jakąś przygodę. A dzieci, to klucz do rozwoju.
Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem - ilustracja #2

KIEDYŚ BYŁ WILK

W grze Wolf z 1994 roku wcielaliśmy się w wilka (lub całą ich watahę), starającego się przetrwać w leśnej głuszy, wśród przyrody i śmiertelnie groźnych ludzi. Gra narobiła wtedy sporo szumu, łącząc sandboksową swobodę, sporo mechanik survivalowych oraz walory edukacyjne. Wielu recenzentów rozpływało się nad nią w pochwałach, ogłaszając zdefiniowanie na nowo gatunku symulatorów oraz RPG. Nominowano ją nawet do nagród RPG roku i symulatora roku. Dwa lata później pojawił się sequel Lion, w którym wcielaliśmy się w lwa na afrykańskiej sawannie.

Obie gry przygotowało studio Manley & Associates, które zaczynało w 1982 roku od małych produkcji tworzonych przez jedną lub dwie osoby dla m.in. Electronic Arts, Disneya czy Activision. Wolf i Lion były jednymi z nielicznych autorskich tytułów tej ekipy, bo później zajęła się ona głównie robieniem portów innych gier. „Elektronicy” w 1996 roku wykupili Manley & Associates i przekształcili je w Electronic Arts Seattle, które ostatecznie zlikwidowano w roku 2002.

„Powodzenia – nie będziemy ci zbyt wiele pomagać”

PLUSY:
  1. samodzielne odkrywanie wszelkich mechanik – gra nigdy nie prowadzi nas za rączkę;
  2. odważne i bezkompromisowe podejście do tematu i poziomu trudności;
  3. brak fabuły, która i tak by tu nie pasowała;
  4. świetny klimat i malownicza afrykańska dżungla;
  5. rewelacyjna ścieżka dźwiękowa o etnicznych brzmieniach, pomagająca budować narrację;
  6. każdy mały sukces sprawia ogromną satysfakcję.
MINUSY:
  1. miejscami monotonna – często trzeba powtarzać te same czynności, odkrywać na nowo elementy drzewka rozwoju;
  2. nieco toporne sterowanie;
  3. długie i wielokrotnie odtwarzane animacje, których nie da się pominąć;
  4. sporo technicznych baboli;
  5. poziom trudności może powodować frustrację, zwłaszcza na początku.

Od takiego właśnie komunikatu oraz dość dramatycznej sekwencji pokazującej, że miejsce naszego człekopodobnego hominida jest gdzieś na samym dole łańcucha pokarmowego, rozpoczyna się niezwykła gra Ancestors: The Humankind Odyssey. W afrykańskiej dżungli, 10 milionów lat temu, praktycznie wszystko jest naszym wrogiem – od nieznanego pokarmu powodującego niestrawność czy budzącego strach terenu poza własną osadą, po zimny deszcz, węże i szablozębne koty. W tak niekorzystnych okolicznościach przyrody musimy po pierwsze przetrwać, a po drugie ewoluować dzięki utrwalaniu różnych zachowań, wiedzy i przekazywaniu tego potomstwu w następnych pokoleniach.

Rozgrywka nastawiona jest właśnie na naukę i rozwój członków naszego klanu małpoludów, a w nieco mniejszym stopniu na takie kwestie jak głód czy pragnienie. Zaczynamy w zasadzie tylko od umiejętności chodzenia, wspinania się i chwytania. Cała reszta zależy już od nas. Wszystko, co robimy i odkrywamy, prowadzi do powstawania kolejnych połączeń neuronów, pełniących rolę naszego erpegowego drzewka rozwoju. Zróżnicowane posiłki poprawiają metabolizm, używanie narzędzi zwiększa skuteczność i zakres ich działania, korzystanie ze zmysłów wpływa na pamięć i postrzeganie otoczenia. Dzięki pomysłowym, ale ukrytym mechanikom, część graczy może np. odkryć łowienie ryb wkrótce po rozpoczęciu przygody, inni będą potrzebować do tego miliona lat ewolucji (czyt. wielu godzin przed monitorem).

W grze nie ma żadnego wątku fabularnego, co jest jej niewątpliwą zaletą. Zrobienie czegoś sensownego z małpoludami w roli bohaterów byłoby raczej z góry skazane na porażkę, a tak sami tworzymy swoje własne przygody. Czasem wyruszamy na ryzykowne wyprawy do odległej lokacji, czasem eksplorujemy okolicę, by znaleźć rośliny lecznicze, a wreszcie – by zapolować na wkurzające drapieżniki, których na pewnym etapie w końcu nie musimy się bać. Ancestors: The Humankind Odyssey naprawdę pozwala poczuć przemianę od słabej, nic niepotrafiącej ofiary, przemykającej chyłkiem przez las, do w miarę bystrego naczelnego, spoglądającego bez strachu w paszczę krokodyla czy szablozębnego machairodusa.

Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem - ilustracja #3
Kluczem do przetrwania jest orientacja w terenie i ilości zasobów - taki ekran będziemy oglądać przez większość czasu.
Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem - ilustracja #4
Czasem nasza obecność sprawia, że to inne zwierzaki mają pecha. Tutaj padło na biednego Pumbę.

ŻADNEGO POPKULTUROWEGO 10.000 BC

Jeden z autorów gry, Patrice Desilets, odpowiedzialny m.in. za pierwsze części serii Assassin’s Creed, stwierdził, że znudził go lansowany w popkulturze okres „10 tysięcy lat przed naszą erą”. Wtedy właśnie toczy się akcja gry Far Cry: Primal czy filmu Rolanda Emmericha 10.000 B.C. Tworząc Ancestors: The Humankind Odyssey, celowo sięgnął po dużo wcześniejsze realia (10 milionów lat wstecz), by uniknąć wszelkich inspiracji z zewnątrz i uczynić grę unikatowym doświadczeniem. W tym celu przestudiował sporo książek na temat paleoantropologii, choć niektóre fakty zostały rzecz jasna odpowiednio uproszczone bądź przesadzone, by rozgrywka nadal była wciągająca.

W innych grach takie wymyślanie własnych questów średnio się sprawdza, ale tutaj jakimś cudem to działa, bo misje tworzą się same, spontanicznie, zależnie od tego, w którą stronę nagle skręcimy lub co spotkamy na swej drodze. Pojawia się nawet syndrom jeszcze jednego neuronu do rozwinięcia, jeszcze jednego pokolenia do wyewoluowania, a świetny klimat i doskonała immersja, wspomagane rewelacyjną ścieżką dźwiękową, pozwalają na długo zatracić się w świecie Ancestors: The Humankind Odyssey. Niestety, ma to też pewną cenę. Nauka, jak to nauka, odbywa się poprzez ciągłe powtarzanie tych samych rzeczy, a to oznacza, że sporą część czasu poświęcamy robieniu w kółko tego samego. Oprócz tego, zgodnie z pierwszym ostrzeżeniem, twórcy „niezbyt nam pomagają”, a gra jako taka jest dość trudna, więc osiągnięcie pewnego poziomu ewolucji wymaga sporo cierpliwości i kombinowania.

TWOIM ZDANIEM

Wierzysz w teorię ewolucji?

82%
Tak
18%
Nie
Zobacz inne ankiety
Recenzja Farming Simulator 19 – nowa farba na starym ciągniku
Recenzja Farming Simulator 19 – nowa farba na starym ciągniku

Recenzja gry

Po wybitnie podobnych do siebie poprzednich częściach, wraz z tegoroczną odsłoną najstarszej i najpopularniejszej serii rolniczych symulatorów miała wreszcie przyjść mała rewolucja. Zapowiedzi jednak okazały się zbyt optymistyczne.

Recenzja gry Pure Farming 2018 – pierwsze koty za płoty
Recenzja gry Pure Farming 2018 – pierwsze koty za płoty

Recenzja gry

W kraju, gdzie rolnicze produkcje biją rekordy popularności, nie doczekaliśmy się jeszcze rodzimego symulatora farmy z prawdziwego zdarzenia. Tę sytuację miał zmienić Pure Farming 2018. Czy ekipie studia Ice Flames udało się zawojować wirtualne pola?

Recenzja Platinum Expansion do gry Farming Simulator 17 – maniana
Recenzja Platinum Expansion do gry Farming Simulator 17 – maniana

Recenzja gry

Kura znosząca złote jajka – tak pokrótce można podsumować rynkową sytuację serii Farming Simulator. Szkoda więc, że Dodatek platynowy (Platinum Expansion) jest po prostu słaby i niewarty swojej ceny.

Komentarze Czytelników (147)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.08.2019 20:31
😡
12
odpowiedz
16 odpowiedzi
metamatematyka
30
Centurion

Co to za pytanie w ankiecie? Że też w XXI wieku trzeba zadawać takie pytania.

27.08.2019 15:58
👍
odpowiedz
LUDIO1994
9
Legionista
Image

"Walking with Beasts the Game"

27.08.2019 16:32
Zdzichsiu
odpowiedz
2 odpowiedzi
Zdzichsiu
79
Ziemniak

Nie ma innych okresów? Trochę słabo, że gra się tylko małpoludami ;/

27.08.2019 18:05
odpowiedz
toyminator
20
Konsul

miejscami monotonna – często trzeba powtarzać te same czynności, odkrywać na nowo elementy drzewka rozwoju;
nieco toporne sterowanie;
długie i wielokrotnie odtwarzane animacje, których nie da się pominąć;
sporo technicznych baboli;
poziom trudności może powodować frustrację, zwłaszcza na początku.
Wszystkie minusy, powodują że u mnie gra ma 6/10. Do sprawdzenia, jak będzie za friko w epicu.

27.08.2019 18:11
A.l.e.X
👍
odpowiedz
A.l.e.X
126
Alekde

kupiłem i po control zabieram się do grania, lubię gry w których to my będziemy decydować co dalej.

27.08.2019 20:31
😡
12
odpowiedz
16 odpowiedzi
metamatematyka
30
Centurion

Co to za pytanie w ankiecie? Że też w XXI wieku trzeba zadawać takie pytania.

27.08.2019 20:49
👎
-11
odpowiedz
7 odpowiedzi
dark_souls_fanatic
2
Centurion
0.5

Ja wierze w Bozie, bo tak zostałem wychowany. Z szacunku do rodziny jestem wierzący, chodzę do kościoła i potępiam antyklerykalne teorie.
Niech Bóg ma was w opiece.

27.08.2019 20:49
A.l.e.X
😂
4
odpowiedz
A.l.e.X
126
Alekde

dark_souls_fanatic - pamiętaj aby ci coś nie odpadło w końcu z gliny cię ulepili :)

post wyedytowany przez A.l.e.X 2019-08-27 20:50:22
27.08.2019 21:53
Ignazzio
odpowiedz
7 odpowiedzi
Ignazzio
16
Chorąży

Aż dziwne że umknęła mi gra z tak ciekawą tematyką. Pozytywnie unikalna. Co do ankiety to jest zwyczajnie smutna równając ze sobą relatywnie proste fakty z intelektualnym przedszkolem. Aż ciężko uwierzyć w te 20% w jakimkolwiek innym zachodnim kraju poza Stanami ale ludzie i brak edukacji potrafią zaskakiwać.

27.08.2019 22:26
Sir Xan
😂
odpowiedz
10 odpowiedzi
Sir Xan
97
Legend

@dark_souls_fanatic, @Sneaky Snake, @Ignazzio -> Też jestem wierzący, ale problem polega na tym, że nikt z nas nie widział początek świat i człowieka sprzed 7000 lat, więc nikt nie jest w stanie udowodnić teorii o początek ludzkości na sto procent. Teoria to jednak teoria. Więc te wojenki o nauki lub religii nie ma sensu. Dajmy już temu spokój. Zachowujmy zdrowy dystansu i tolerancji. Nie obrażajmy nawzajem i zachowujmy godność.

Z całym szacunkiem do ateiści i wierzący. ;D

Prawda kiedyś sam pokaże później czy prędzej.

post wyedytowany przez Sir Xan 2019-08-27 23:17:47
27.08.2019 23:00
arianrod
😢
4
odpowiedz
4 odpowiedzi
arianrod
11
Centurion
Image

Ech, ale ta ankieta...

27.08.2019 23:34
odpowiedz
Metaverse
8
Pretorianin
Wideo

Nie wierze ani w jedno ani w drugie. Wierze ze bylo tak jak opowiadal Kwiczol w Janosiku
https://youtu.be/HpzYbzQY394

post wyedytowany przez Metaverse 2019-08-27 23:34:45
27.08.2019 23:48
odpowiedz
13 odpowiedzi
Arczi25
10
Legionista

Każdy może sobie wierzyć w człowieka od małpy, ale nie ma prawa obrażać drugiej strony. Proszę o usunięcie tego komentarza, ponieważ obraża moje uczucia religijne.
Sneaky Snake0 Pretorianin
@raites
Też chciałbym w to wierzyć ale niestety to jest Polska, kraj w którym mity żydowskich pastuchów są stawiane ponad setkami lat badań naukowych.

28.08.2019 01:02
Garruk_Wildspeaker
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Garruk_Wildspeaker
4
Konsul

21 wiek, portal niejako naukowo-technologiczny, (zachacza troche o co!), niby wyksztalceni ludzie, a tu takie rzeczy sie wypisuje. Masakra.

sadface.jpg

28.08.2019 06:36
Rewo
😂
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Rewo
96
Generał

Troll ankieta <3

28.08.2019 09:08
Sasori666
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sasori666
131
Korneliusz

Wynik ankiety jest smutny. 1/4 społeczności gry-online jest niedoedukowana.

post wyedytowany przez Sasori666 2019-08-28 09:15:47
28.08.2019 11:28
-12
odpowiedz
12 odpowiedzi
koko123pl
30
Pretorianin

Teoria ewolucji, a raczej hipoteza, bo tak wypada to nazywać, z punktu widzenia naukowego jest skazana na porażkę. trzeba być "wierzącym ewolucjonistą", żeby wyznawać "hipotezę ewolucji" w dwudziestym pierwszym wieku.

Do tej pory nie stwierdzono istnienia prakomórki

Do tej pory są dziury w drzewie genetycznym

Do tej pory nie udowodniono procesu przejścia z gatunku w gatunek, np. słoń nie stał się mrówką.

Podobieństwa bytów, nie są dowodem przejść. Bardziej można byłoby tu poruszyć teorię inteligentnego projektu.

Patrząc na definicję słowa ewolucja, co oznacza przejście z gatunku w inny gatunek dzięki zachodzącym mutacjom w procesie "przetrwania silniejszych". Też to bzdura, bo zmianę zabarwienia uznaje się w tym "kulcie" za proces ewolucyjny, co jest nie prawdą, bo dalej dany byt jest tym bytem, którym był. Tylko, że ze zmianą kosmetyczną. Co nie jest ewolucją. A przystosowaniem. Wynika to z tego, że wielu ludzi nie zna definicji ewolucji i jej głównego założenia. A właśnie to główne założenie leży na łopatkach, bo nie ma kompletnie dowodów empirycznych, uporządkowanych logicznie do dziś, są same teorie i niejasności.

Darwin nie znał DNA, sfałszował rysunek przedstawiający proces przejścia z małpki do człowieka współczesnego. Każdy kto uważał na historii, wie o tym, że Darwin bał się o reputację, dlatego zaczął kombinować. Na wiele rzeczy nie miał nigdy dowodów, była to pusta wizja. Ale środowiska się tym interesowały, bo było to czymś nowym. Kasa, kasa, kasa...

W szkołach nie uczy się tego dlatego, że to pewniak, ale dlatego, bo nie wymyślono czegoś lepszego, jednak robi się ten błąd, że uczy się tego jako pewniak, ale wynika to też z tego, że teoria w nauce, to "pewniak". Dopiero na studiach ta "hipoteza", bo naprawdę na podstawie dowodów i sprzeczności logicznych należy tak mówić, jest mocno orana. Co pokazuje, że nie uczy się młodzieży myśleć, a powtarzać puste schematy, przez rycie na pamięć.
To tak jak z teorią wielkiego wybuchu, matematycznie mają problem z udowodnieniem tego, więc przyjęto hipotetycznie istnienie jakiś tam X, dokładnie nie pamiętam jak to się nazywało. Ale można o tym poczytać w mądrych książkach. A może i w internetach, choć to nie jest dobre źródło czerpania wiedzy.

Nie udowodniono pozytywnych mutacji, zawszę w wyniku tego są komplikacje genetyczne u danego bytu lub później w przyszłych pokoleniach tego bytu.
Można bardziej zauważyć dewolucję, niż ewolucję.

Gdyby selekcja naturalna byłą prawdą, to wiele gatunków by nie wymarło. A przerwały słabsze, te silniejsze wyginęły.

Tego jest więcej, wystarczy zainteresować się tematem. Ale nie w książkach wyznawców Darwinizmu, itp. Tylko w książkach obiektywnie naukowych. Szukajta a znajdziecie.
Bardziej można mówić o jakimś procesie, procesie przetrwania, itd. Ale mówienie o przejściu z gatunku w gatunek, czyli o "hipotezie ewolucji" na bazie metod naukowych, to zahacza naprawdę o kult.

Natomiast katolicyzm nie wyklucza prawdziwości teorii ewolucji. Polecam poczytać co na ten temat mówił Abp Życiński i św. Jan Paweł II. Kreacjonizm jest teorią prawosławnych. W wyniku interpretowania Biblii dosłownie.

Ja uznaje jakiś zachodzący proces, który nauka potrzebuje zbadać i fachowo nazwać. Ale na pewno nie uznam dziurawej teorii ewolucji, która przeczy w sobie w wielu założeniach. Np. Jeśli człowiek przeszedł z mały do współczesnej postaci, to czemu dalej istnieją te małpy i czemu nie obserwujemy ich procesu zmian. Różnica choćby jednego procenta w kodzie genetycznym rożni nas stanowczo od np. małpki kapucynki z Nocy Muzeum :D To już na zdrowy rozsądek pokazuje, że podobieństwa budowy, nie oznaczają wspólnego pochodzenia. Co już pisałem.

Dobrego dnia ;)
ps. nie mam zamiaru wchodzić w dyskusję, bo nie warto, ponieważ ankieta jest typowo prowokacyjna z samej konstrukcji pytania i załączonych zdjęć do poszczególnych odpowiedzi, więc baju baju.

28.08.2019 13:54
4
odpowiedz
1 odpowiedź
platinium
28
Chorąży

Idiotyczna ankieta, wierzyć to można w Kreacjonizm ,teoria ewolucji jest faktem naukowym.

28.08.2019 16:41
Sir Xan
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sir Xan
97
Legend

To smutne jest czytać niektóre komentarzy na forum GryOnline i inne strony, jak niektórzy z grono ateiści nazwali wierzący od "przedszkolaki", "twórcy bajki" i "prymitywne ludzi" mimo, że większości z nich też dużo się uczą? To bardzo niemiłe. Natomiast niektórzy z grono wierzący dali się sprowokować i na siłę spróbują wytłumaczyć coś na forum, choć za mało wiedzą na ten temat i tylko siebie ośmieszają.

Więc apeluję, by kończcie te dyskusji i nie piszcie już więcej. To jest forum o grach, a nie wojenki o religii i nauki. Ja również więcej nie napiszę, bo nie widzę w tym sensu.

Niektórzy z GryOnline są czasami hipokryci, bo w regulaminie jest jasno napisane, że na forum o grach nie wolno rozmawiać o religii, polityki i inne tematy tabu, a nie mają problemy w wprowadzenie ankieta do strony, gdzie jedna z odpowiedzi dotyczy to religia i to w prowokacyjny sposób. Bez urazy.

post wyedytowany przez Sir Xan 2019-08-28 16:50:34
28.08.2019 21:14
pabloNR
odpowiedz
1 odpowiedź
pabloNR
61
Konsul

Największa beka to jest z tych wszystkich oburzonych tymi 20% w ankiecie :D. Zasłaniają się nauką, ale z byle powodu ból dupy.

28.08.2019 22:26
TraXsoN
😁
1
odpowiedz
1 odpowiedź
TraXsoN
73
Pretorianin

Autor tej ankiety chyba lubi czytać . Jak można porównać coś wymyślonego przez zjaranych ludzi zwanych "świetymi" do czegoś co istnieje na prawdę.

29.08.2019 06:28
odpowiedz
ElPatriko29
1
Junior

Szkoda gadać. Sprzeczacie się tu o głupoty w stylu "nie wierzę że ktoś mógł odpowiedzieć inaczej" na pytanie z ankiety, a sami nie rozumiecie sensu tego pytania. Autorowi recenzji głównie chodziło o to, co sądzicie o tematyce gry/samej grze, a nie to czy serio w to wierzycie...

Btw gra naprawde meeeega frustrujaca z poczatku, i meeeeega satysfakcjonujaca po kilku godzinach! Jeszcze wiele godzin spedze przy mojej "darmowej wersji gry" ( ;) )zanim zaplace za nia na steamie w 2020 roku

29.08.2019 08:22
odpowiedz
13 odpowiedzi
koko123pl
30
Pretorianin
Image

To nie jest wojna przeciwko nauka - wiara. Tylko przeciwko wiary w ewolucję, a w coś innego :D nauka już dawno obaliła Darwinizm i to, że człowiek pochodzi od małpy, a dalej nie brakuje wyznawców tej "religii" :P Myślą, że jak ktoś nie uznaje tej teorii, to jest już kreacjonistą. Jest tyle mądrych artykułów, badań i książek. A ludzie dalej myślą, że zeszli z drzewa :P

Współczesna teoria ewolucji przyjmuje, że człowiek nie pochodzi od małpy, tylko około 5 milionów lat temu żyło zwierzę, którego potomkami genetycznymi są zarówno ludzie jak i małpy człowiekowate. Ale proces przedstawiony przez Darwina już wieki temu został wyśmiany i udowodniony jako fałszerstwo. Więc uznawanie czegoś co jest mitem, jest fanatyzmem. Nie nauką.

Jak to mój brat mawia: "Trzeba mieć naprawdę silną wiarę, żeby wierzyć w XXI wieku w Darwinizm" :D

post wyedytowany przez koko123pl 2019-08-29 08:47:40
29.08.2019 10:01
odpowiedz
6 odpowiedzi
Seboolek
145
Ssak Naczelny

Mi zawsze po glowie chodzilo pytanie, skoro ludzie sa od malp, to dlaczego malpy nadal istnieja. Czyzby w rozwoju jedne stawaly sie lepsze od innych dlatego jedne staly sie tym kim jestesmy teraz a drugie utkwily w pewnym momencie?

29.08.2019 16:36
TheCerbis
odpowiedz
TheCerbis
34
The Wolf Among Us

Ankieta jest zbyt zerojedynkowa, natomiast gra wygląda ciekawie. Szkoda, że nie ma wyboru co do miejsca kupna tego tytułu.

31.08.2019 08:30
drenz
👍
odpowiedz
drenz
63
Le réveil du lion

George A. już wyjaśniłby wam, że ludzkość została stworzona przez inną, bardziej rozwiniętą cywilizację!

31.08.2019 10:46
😃
odpowiedz
al m18
1
Legionista

Gra wygląda ciekawie ale chyba mimo ,że lubię tego typu gry ta jest zbyt nużąca.

02.09.2019 11:04
odpowiedz
Glazer
41
Dux Limitis
8.5

1. Autor ograł grę po łebkach skoro nie wyszedł poza dżunglę.
2. Mam nabite 30 godzin i 1 (słownie: jeden) raz trafiłem na bug. Gra nigdy nie wywaliła do pulpitu, nie widziałem nic "lewitującego"
3. Cut scenki można pominąć przytrzymując "back" na kontrolerze od xboxa. Widziałem, że streamerzy pomijali je grając na klawiaturze, więc w takim wypadku też jest to możliwe.
4. Gra ma niesamowity klimat i logiczną mechanikę, wciąga jak odkurzacz, ale zgadzam się, że próg wejścia jest bardzo wysoki. Na początku łatwo się zniechęcić, ale gdy zaczniemy rozumieć jak działa ten świat, trudno oderwać się od monitora.

02.09.2019 12:52
odpowiedz
2 odpowiedzi
studentinio
44
Pretorianin
0.0

Idiotów zawsze jest więcej, więc wynik ankiety nie jest zaskoczeniem.

02.09.2019 22:40
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1294004
0
Centurion

Najlepsze jest to, że większość wypowiadających się tutaj ateistów mówi o Biblii jakby to co w niej jest napisane było reportażem z miejsca akcji lol. To świadczy tylko o ich poziomie inteligencji.

Zasada antropiczna – grupa postulatów i hipotez w kosmologii i w filozofii, wiążących globalne własności Wszechświata i jego praw z istnieniem w nim obserwatora. Termin jest używany przez różnych autorów w bardzo różnych znaczeniach – podobnie jak węższe terminy słaba zasada antropiczna i silna zasada antropiczna.

Znane prawa fizyki, fundamentalne stałe fizyczne (stała Plancka, prędkość światła w próżni, stała grawitacji itp.) oraz warunki brzegowe i początkowe Wszechświata wykazują tzw. antropiczne koincydencje (ang. fine tuning). Według niektórych szacunków prawdopodobieństwo przypadkowego ułożenia się stałych fizycznych takich jak w naszym Wszechświecie jest niewiarygodnie małe (1:10 do potęgi 229). Mają dokładnie takie wartości, aby umożliwić powstanie życia, a w szczególności umożliwić pojawienie się istoty myślącej, np. człowieka na Ziemi. Minimalne zmiany stałych fizycznych, np. stałej Plancka, uniemożliwiłyby istnienie wszechświata w obecnej formie. Jedna z wersji zasady antropicznej jest próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego prawa fizyki są takie, jakie są. Sugeruje ona, że gdyby prawa fizyki były inne, nikt nie mógłby ich poznać, ponieważ pojawienie się inteligentnego obserwatora nie byłoby możliwe.

post wyedytowany przez zanonimizowany1294004 2019-09-02 22:44:23
07.09.2019 21:39
odpowiedz
Alukin
9
Legionista

Najśmieszniejsze jest to, że nie ma żadnych dowodów że człowiek pochodzi od małpy.... A teoria ewolucji nie wyklucza się z kreacjonizmem. Ale i tak uznacie mnie za "niedouczonego pastucha"... smutne, że taki portal obsiadli sfrustrowani licealiści albo resztki wymierającej gimbazy.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze