Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Warhammer: Chaosbane Recenzja gry

Recenzja gry 4 czerwca 2019, 15:26

autor: PefriX

MMOholik zagubiony w świecie fantasy. Nie pogardzi dobrą książką lub serialem.

Recenzja gry Warhammer: Chaosbane – takie casualowe Diablo 3

Czy Warhammer osadzony w Starym Świecie doczeka się w końcu dobrej produkcji RPG, której nie będzie można niczego zarzucić? Jest na to spora szansa, ale w mglistej przyszłości. Teraźniejszość jest bowiem dalece niezadowalająca.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

W obrębie praktycznie każdego gatunku gracze ustanawiają swoje święte trójce gier, uznawane za alfy i omegi. W przypadku hack’n’slashy śmiało do tej puli można zaliczyć Path of Exile. Ja w moim rankingu nie brałbym już pod uwagę Diablo II i postawił raczej na Titan Questa oraz Grim Dawn. Mimo jednak całego uznania dla tych tytułów, bardzo chciałem spróbować czegoś nowego.

Z tego powodu z radością powitałem Warhammera: Chaosbane, który miał wnieść do rodziny hack’n’slashy swoje bogate uniwersum wraz z monstrami ze Starego Świata. Miałem jednak na uwadze, że już raz zawiodłem się w podobnej sytuacji (zabugowany i niedopracowany Warhammer: Vermintide 2 wciąż odbija mi się czkawką), dlatego ostatecznie podszedłem do tej produkcji z pewną rezerwą. Jak się okazało – całkiem uzasadnioną.

Recenzja gry Warhammer: Chaosbane – takie casualowe Diablo 3 - ilustracja #1
Początek był naprawdę obiecujący.

Warhammer i hack’n’slash – co mogło pójść źle?

PLUSY:
  1. przyjemna i płynna walka;
  2. cztery zróżnicowane klasy;
  3. pełna detali oprawa graficzna;
  4. prostota i przystępność dla nowych graczy.
MINUSY:
  1. zbyt prosty i banalny dla miłośników gatunku;
  2. brak zróżnicowania przeciwników, ekwipunku i map;
  3. dodatkowe drzewko talentów w DLC;
  4. tragicznie niski stopień trudności;
  5. wąskie alejki oraz liniowa struktura poziomów;
  6. kompletnie niewykorzystany potencjał uniwersum Warhammera.

Za Chaosbane odpowiada studio EKO Software, którego macie prawo nie znać. Gdy przeglądałem listę jego dzieł, przez głowę przemknęła mi myśl: „Z jakiej racji ten zespół chce robić grę o wyrzynaniu setek potworów?”. Jego dorobek to postapokaliptyczne How to Survive, które jest swego rodzaju hybrydą hack’n’slasha i survivalu, ale poza tym są to głównie produkcje sportowe i szereg pozycji takich jak Garfield – Lasagna World Tour i Bratz Kidz „Slumber Party”. „No ale” – pojawiła się kolejna myśl – „może Chaosbane pozwoli w końcu tej firmie zabłysnąć?”.

Najwidoczniej i Games Workshop uznało podobnie, udzielając licencji na użycie marki Warhammer ekipie EKO Software. Czy studiu temu udało się wykorzystać Stary Świat i Chaos, by dostarczyć pełnokrwistą młóckę, która zawstydziłaby Blizzarda i jego Diablo 3? Nie, ale o tym ostatnim tytule wspomnę niejednokrotnie przy okazji omawiania Warhammera: Chaosbane. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – Chaosbane to takie okrojone Diablo 3.

Jeśli ktoś grał w ostatniego „Diabełka”, poczuje się jak w domu. Uprzedzam jednak, że zamiast Władcy Grozy i Deckarda Caina mamy tu zdecydowanie mniej charakterystyczne postacie, o których nie będziecie pamiętać po skończeniu zabawy. No chyba że jesteście zadeklarowanymi fanatykami Warhammera. W takim przypadku powinniście odnaleźć się w Chaosbane, bowiem mrugnięć do fanów tutaj nie brakuje.

Recenzja gry Warhammer: Chaosbane – takie casualowe Diablo 3 - ilustracja #2
Ścieki i pomioty Chaosu – czego chcieć więcej?

PAY-TO-WIN, CZYLI KUP DROŻEJ I BAW SIĘ LEPIEJ

Warhammer: Chaosbane dostępny jest w kilku edycjach. Droższe wersje zapewniają nie tylko szybszy dostęp do gry, ale również pakiet przedmiotów kosmetycznych oraz dodatkowe zdolności pasywne. Na pierwszy rzut oka nie wydają się one czymś specjalnym, ale szybko przekonujemy się, że dodatkowa szansa na drop odłamków bądź 50% więcej szansy na znalezienie lepszego ekwipunku są niezwykle przydatne. Sam zresztą odczułem różnicę, gdy chciałem ubrać moją elfią łuczniczkę w bardziej wypasiony sprzęt.

Dramat w czterech aktach

Niestety, moja znajomość tego świata nie jest zbyt imponująca, dlatego nie byłem w stanie docenić w pełni wszystkich poukrywanych smaczków. Niemniej podstawową wiedzę posiadam, więc to nie tak, że czułem się tu zupełnie obco. Z tego powodu zaskoczyło mnie to, że Warhammer: Chaosbane tak słabo wykorzystuje swoją bogatą historię. Fabuła podzielona została na cztery akty, których przejście zajmuje około ośmiu godzin. Jeśli postanowicie zwiedzić wszystkie zakamarki i uprzecie się zabić każdego niegodziwca na mapie, wydłużycie ten czas do około dziesięciu godzin.

Czy to zbyt krótko? Moim zdaniem nie, w końcu sedno hack’n’slashy stanowi końcowy etap, a warstwa fabularna to jedynie pretekst do zabawy. Z drugiej strony odczuwałem spory niedosyt po tych ośmiu godzinach. Dwa pierwsze akty były zdecydowanie dłuższe od pozostałych, w związku z czym początkowo oczekiwałem wydłużonej rozgrywki. Odniosłem też wrażenie, że całość na siłę przyśpieszono, a opowieść mogłaby spokojnie toczyć się dalej.

Recenzja gry Warhammer: Chaosbane – takie casualowe Diablo 3 - ilustracja #3
Na uwagę zasługuje praca kamery, która często pozwala nam docenić otoczenie.

Jak wspomniałem – w tym gatunku fabuła nie jest tak istotna, toteż podam ją w telegraficznym skrócie. Na dwieście lat przed panowaniem Karla Franza armie i floty Chaosu atakują Imperium ludzi ze wszystkich stron. Szlachcic Magnus i elfi mag Teclis jednoczą wszystkich pod swoim sztandarem, by odeprzeć wroga. Bitwa zostaje wygrana, lecz w tym świecie zło zawsze czai się w ciemnościach. Po krótkim okresie spokoju wiedźma rzuca na Magnusa śmiercionośną klątwę. Chaos powraca, a Imperium osuwa się w mrok i zamęt, my zaś musimy przebić się przez rosnące siły zła i uratować ostatnią nadzieję ludzkości.

FABUŁA SKOŃCZONA, ZATEM: CO DALEJ?

Co zatem robić w Warhammerze: Chaosbane, gdy zaliczymy wszystkie cztery akty? Na ten moment są dostępne trzy rodzaje aktywności. Ekspedycje, czyli losowo generowane mapy z przeciwnikami. Można również podjąć walkę z bossem w danym akcie, aby zdobyć konkretny ekwipunek. Najlepsze są jednak polowania na relikty, będące riftami znanymi z Diablo 3.

Dostępne są ich trzy typy, odpowiadające wyższym poziomom trudności. Każdy zawiera losowy modyfikator i im droższe polowanie na relikt wybierzemy, tym cięższy dostaniemy etap. Nasze zadanie jest proste – wyeliminować przeciwników oraz małego bossa na końcu. W nagrodę zgarniamy odłamki oraz fajniejszy sprzęt. To najskuteczniejszy sposób, aby szybko ubrać naszą postać oraz wzbogacić się w materiały do ulepszeń i drzewka talentów.

TWOIM ZDANIEM

Wolisz Warhammera, czy Warhammera 40K?

51,5%
Warhammera
48,5%
Warhammera 40K
Zobacz inne ankiety
Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Draugnimir Ekspert 4 czerwca 2019

(PC) Już dawno nie grałem w taki niewypał. Warhammer: Chaosbane jawi się jako młodszy kuzyn Diablo III, który jest bardziej żwawy (ma dynamiczniejszy system walki), ale brak mu obycia i doświadczenia starszego krewnego. I tu leży pies pogrzebany. W dziele EKO Software system ekwipunku i projekt lokacji są kompletnie do niczego, poza tym wiele rzeczy działa kiepsko, a innych w ogóle brakuje. Do tego zabawy wystarcza ledwie na kilkanaście godzin… wliczając w to endgame. Krótko mówiąc, jest nudno, żmudno i nieciekawie. Od biedy jednak da się pograć, zwłaszcza w kanapowym trybie co-op.

6.0
Recenzja gry Fire Emblem: Three Houses – japońska sztuka wojny
Recenzja gry Fire Emblem: Three Houses – japońska sztuka wojny

Recenzja gry

Seria Fire Emblem od lat znana jest fanom gier taktycznych, choć w naszym kraju nigdy nie trafiała na listy przebojów. Dzięki hybrydowym konsolom Nintendo Switch, smak dobrze zaprojektowanej rozgrywki taktycznej ma szansę poznać większa liczba graczy.

Recenzja gry Outward – to miał być Gothic, Skyrim i Soulsy w jednym...
Recenzja gry Outward – to miał być Gothic, Skyrim i Soulsy w jednym...

Recenzja gry

Wziąć większość lubianych i udanych mechanik rozgrywki z ostatnich lat, wymieszać je i na bazie tego co wyjdzie zbudować własną grę. Przepis na hit? Outward udowadnia, że niekoniecznie.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Komentarze Czytelników (34)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.06.2019 15:34
Gambrinus84
8
Gambrinus84
97
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Gra jest tak boleśnie przeciętna, że trudno znaleźć jakikolwiek powód, aby w nią zagrać.
Dla mnie prymitywna, powtarzalna, niesatysfakcjonująca pod względem lootu.

Diablo 3, Path of Exile, Titan Quest, Grim Dawn - lepiej zostać przy czymś z tej listy.

Jedynym plusem Chaosbane jest coop przed jednym ekranem, nawet na PC.

post wyedytowany przez Gambrinus84 2019-06-04 15:34:40
04.06.2019 15:46
😱
8
odpowiedz
6 odpowiedzi
BloodPrince
114
Senator

Takie casualowe Diablo 3... to da się być jeszcze bardziej casualowym?

04.06.2019 15:34
Gambrinus84
8
Gambrinus84
97
GOL

GRYOnline.plRedakcja

Gra jest tak boleśnie przeciętna, że trudno znaleźć jakikolwiek powód, aby w nią zagrać.
Dla mnie prymitywna, powtarzalna, niesatysfakcjonująca pod względem lootu.

Diablo 3, Path of Exile, Titan Quest, Grim Dawn - lepiej zostać przy czymś z tej listy.

Jedynym plusem Chaosbane jest coop przed jednym ekranem, nawet na PC.

post wyedytowany przez Gambrinus84 2019-06-04 15:34:40
04.06.2019 15:46
😱
8
odpowiedz
6 odpowiedzi
BloodPrince
114
Senator

Takie casualowe Diablo 3... to da się być jeszcze bardziej casualowym?

04.06.2019 15:48
Garruk_Wildspeaker
2
odpowiedz
Garruk_Wildspeaker
3
Konsul

Imho jka ktos jest powiedzmy 'weteranem' hack'n'slashy, spedzajacym setki godzin szukajac przedmiotow w PoE czy Grim Dawn i optymalizujac buildy, to moze sobie spokojnie obnizyc ocene do 3/10.

04.06.2019 16:18
Shumiel
odpowiedz
Shumiel
7
Legionista

Chyba nie bardzo rozumiem, co to jest "aktywna spacja"?

Dodać należy do tego aktywną spację, do której przypisana została zdolność taktyczna, unikatowa dla każdej klasy.

04.06.2019 16:34
odpowiedz
radekPet
3
Centurion

Bo ludzie dali się złapać na ta grę tym ja sam bo myśleli że robią ją ludzie od inquisitor martyr a ci z kolei wcześniej popełnili udanego wanhelsinga.

04.06.2019 16:36
odpowiedz
toyminator
19
Konsul

No w sumie od pierwszego pokazu,miałem jedną myśl: Klon Diablo 3,tyle że jeszcze bardziej przeciętny ;D A to już jest sztuka.

04.06.2019 16:38
odpowiedz
rniczypo
77
Pretorianin

Pay-to-Win?
Dziękuję, postoję.

04.06.2019 18:02
rvn0000
👎
odpowiedz
rvn0000
102
Konsul

Już na gameplayach przed premierą widać było, że nie jest super. Spodziewałem się takich recenzji. Mogli chociaż cenę dać niższą, ale widać że są chciwi. Spodziewam się, że za rok będzie już kosztować tylko część tej kwoty.

04.06.2019 18:57
odpowiedz
GoHomeDuck
10
Chorąży

W końcu daliście jakąś recenzje. Szok.

04.06.2019 19:56
pabloNR
😒
odpowiedz
1 odpowiedź
pabloNR
60
Konsul

Przepraszam bardzo, co autor chce od Vermintide 2? Według mnie bardzo dobry tytuł. Czołówka w klimatach Warhammer Fantasy.

04.06.2019 21:26
odpowiedz
AntyGimb
45
Generał

Gambrinus pisze, że gra przeciętna a gol wystawia 6,5 czyli ocenę niezłą, a prawie dobrą.

post wyedytowany przez AntyGimb 2019-06-04 21:26:56
04.06.2019 21:45
odpowiedz
1 odpowiedź
mark00s
22
Legionista

Dzięki @PefriX za uświadomienie mi, dlaczego nie jestem w stanie przekonać się do Path of Exile. Animacje! Zawszone animacje!

04.06.2019 22:09
Ignazzio
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ignazzio
15
Chorąży

Nie potrafię wyobrazić sobie bardziej casualowej gry niż D3 na PCtach. Jedynie gry mobilne są w stanie coś takiego osiągnąć a wątpie czy Warhammer osiągnął ten level. Niemniej jednak wolę się nie przekonywać.

04.06.2019 22:28
Szyszkłak
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Szyszkłak
150
Człek Wonsz
4.0

Gra nudna i drętwa do wyrzygania.

Mapy - na ten moment co pograłem nie wiem czy dalej się coś zmienia - to głównie kanały które mają tak boleśnie powtarzalne schematy że głowa mała. Elementy otoczenia są wszędzie tak samo porozkładane niby pierdoła a jednak irytuje.

Schemat misji też co najwyżej przeciętny (tak wiem to HnS) ale wszystko wygląda na zasadzie - idź do NPC X, weź misje, idź do kanałów, zabij Y, wróć do X i od nowa.

Walka która powinna być dynamiczna i być motorem całej gry też jakaś nie dorobiona. Zasadniczo większość poziomów przechodzi się tak: pull potworków, aoe i rush do kolejnej grupy. Przy okazji potworów - ich AI woła o pomstę do nieba, lubią się wieszać na obiektach, biegają w tę i nazad zamiast atakować.

4 za Warhammera.

04.06.2019 23:34
Michas.
odpowiedz
1 odpowiedź
Michas.
30
Centurion

Do autora tekstu.
W większości zgadzam się do tego co napisałeś nie licząc p2w nie wiem może czegoś nie dopatrzyłem ale wydaje mi się że szansa na lepszy łup odłamki i złoto to 5% a nie 50% i poziom trudności nie jest taki niski Ty zwiekszyłeś na trudny a ja zmniejszyłem przy kilkudziesięciu próbach pokonania pierwszego bosa na normalny.
Resztę którą napisałeś w mojej opinii pokrywa się z moją .

04.06.2019 23:58
D.a.r.k.ELF
👍
1
odpowiedz
D.a.r.k.ELF
19
Konsul

Była już ankieta i rozmowy na Steam i nie tylko i W40k: Inqusitor Martyr o stokroć lepszy! Ponad 200 godzin grania (tutaj story 12), dużo bardziej rozwinięta o klasy jak i wszystko inne, a 20 czerwca wychodzi ogromny patch 2.0 dodający i zmieniający kupę rzeczy na lepsze + 30 czerwca czyli 10 dni później pierwszy ogromny dodatek The Prophecy. Także nic tylko wracać do niego i myślę że to będzie jedyny godny H&S tego roku :)

05.06.2019 09:03
odpowiedz
SympatycznyTomek
3
Junior
8.0

Powiem tak, grając Slayer-em bawiłem się świetnie. Oczywiście ta gra ma ograniczenia, ale na 30-35h daje dużą frajdę. End game kuleje, ale dajmy tej grze trochę czasu. Jestem wielkim fanem Warhammera więc ocena pewnie o 1 zawyżona. Za 100-80 zł moim zdaniem warto zagrać. Bo samo siekanie pomiotów Chaosu daję dużą radość po 8h roboty.

05.06.2019 09:04
John_Doe
odpowiedz
John_Doe
5
Lonely Drifter

Wiązałem spore nadzieję z tym tytułem. Naprawdę jest aż tak słabo? Nie jestem wymagający jeśli chodzi o h&s. Bawiłem się świetnie np. przy Vikings: Wolves of Midgard.(239h), a też opinie i recenzje były takie sobie. Teraz nie wiem co wybrać Inquisitor Martyr czy Chaosbane.. Hmmm... W tym roku jeszcze Torchlight Frontiers ale to już inna bajka :)

05.06.2019 21:02
D.a.r.k.ELF
1
odpowiedz
D.a.r.k.ELF
19
Konsul
Wideo

Tutaj recenzja Brodatego i.. nic dodać, nic ująć - kaszanka wyszła i tyle! Martyr 100 razy lepszy jak już pisałem :) https://youtu.be/TEXsPJHaGJU

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze