Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Layers of Fear 2 Recenzja gry

Recenzja gry 24 maja 2019, 15:00

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks

Druga część polskiego horroru Layers of Fear nie straszy już tanimi jump-scare’ami. To także coś więcej niż klon pomysłów z dema P.T. Czy twórcom udało się wbić nowy poziom w umiejętności straszenia graczy?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Pierwszą część Layers of Fear polskiego studia Bloober Team często przyrównuje się do nieodżałowanej zapowiedzi Silent Hills, czyli dema P.T. Hideo Kojimy. To było takie P.T. na miarę naszych możliwości – bez hollywoodzkich gwiazd, ale za to bardzo klimatyczne, z odpowiednio gęstą atmosferą i ponurą historią w tle. Tragiczna opowieść o pewnym malarzu okazała się na tyle dobra, że dziś w serwisie Metacritic średnia ocen wystawionych przez graczy jest nawet nieco wyższa od opinii recenzentów. Z Layers of Fear 2 chyba będzie podobnie.

Druga część eliminuje bowiem niektóre bolączki „jedynki”, ale w związku z tym, że jest dwukrotnie dłuższa, lepiej widać także jej wady. Te, które zostały, i te, które pojawiły się dopiero teraz. Dodano chociażby niezbyt ciekawe sekwencje ucieczki, zagadki nadal są banalnie proste, ale za to zrezygnowano w końcu z tandetnych jump scare’ów. Zamiast wymuszanych na siłę podskoków ze strachu dostaliśmy atmosferę nie tyle straszną, co... dziwną, niepokojącą, taką dosłownie „creepy”. Layers of Fear 2 to już nie polskie P.T., a polskie TP. T – jak Twin, P – jak Peaks.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks - ilustracja #1
Rzut oka na normalny świat - niedługo zacznie być nieco… dziwnie.

David Lynch spotyka Donniego Darko

PLUSY:
  1. niesamowity klimat i gęsta atmosfera;
  2. zróżnicowane lokacje, ciągle zmieniający się wygląd otoczenia;
  3. brak tanich jump scare’ów;
  4. oprawa dźwiękowa i niepokojąca muzyka podkręcają klimat;
  5. surrealistyczne sceny potrafią zachwycić dziwacznością i symboliką...
MINUSY:
  1. ...ale dla niektórych tego typu dziwactw może być zbyt wiele;
  2. finał historii nie jest tak porywający jak jej odkrywanie;
  3. banalne zagadki środowiskowe, do których otrzymujemy mnóstwo podpowiedzi;
  4. niepotrzebne sceny ucieczek.

Choć czasem przemknie gdzieś jakaś pokraczna maszkara, w Layers of Fear 2 najbardziej widać i czuć ducha Davida Lyncha. Cała gra jest praktycznie zbiorem coraz bardziej dziwnych i dziwacznych scen. Surrealistycznych wizji z niepokojącą muzyką i enigmatycznymi monologami. Od filmów z biegającą sarną po płonące manekiny na jakichś konstrukcjach. Gdyby wkleić do gry co osobliwsze momenty z ostatniego sezonu serialu Twin Peaks, jak wybuch bomby atomowej, złota kula czy powrót Phillipa Jeffriesa – czajnika, wtopiłyby się w klimat i rozgrywkę Layers of Fear 2 po prostu idealnie.

Osobiście byłem trochę zmęczony tak dużą dawką surrealizmu. Przede wszystkim dlatego, że ukrywająca się pod nią ta normalna, życiowa historia nie wzbudza na koniec jakichś szczególnie wielkich emocji, a stopień pokręcenia owych wizji nijak ma się do banalnie prostych zagadek. Wydaje mi się jednak, że to jeden z tych elementów, który równie dobrze może być odebrany jako główna zaleta produkcji krakowskiego studia. Jeśli ktoś lubi takie dziwne „rozkminy” w stylu Donniego Darko czy Twin Peaks, to przy Layers of Fear 2 będzie wniebowzięty! A na deser jest jeszcze głos narratora, w którego wcielił się sam Tony Todd, czyli filmowy Candyman.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks - ilustracja #2

W roli narratora opowieści słyszymy Tony’ego Todda. Nie jest to może tak słynne nazwisko jak przypadku Rutgera Hauera, który zagrał w poprzedniej produkcji studia Bloober Team – Observer, ale każdy miłośnik horrorów na pewno dobrze zna jego dokonania.

Obdarzony charakterystycznym głosem Tony Todd wcielał się przede wszystkim w tytułowego Candymana w serii opartej na książce Clive’a Barkera. Pamiętamy go też doskonale z cyklu Oszukać przeznaczenie i takich hitów jak Pluton, Noc żywych trupów czy Twierdza. Słyszeliśmy go też w Call of Duty: Black Ops II.

Parostatkiem w przeklęty rejs

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks - ilustracja #3
Projekty ciągle zmieniających się korytarzy w grze to prawdziwy majstersztyk.

Na początku nic jeszcze nie wskazuje, że trafiliśmy do miejsca, które będzie testować naszą wyobraźnię. Wcielamy się w sławnego aktora, kręcącego film na pokładzie luksusowego transatlantyku. Mamy po prostu wczuć się w rolę i dać z siebie wszystko. Znajdujemy telegramy od naszego agenta, komunikaty o tym, że część pokładu jest wyłączona z użytku dla pasażerów, a ekipa filmowa ma wszelką swobodę działania. Zwiedzamy kajuty, mijamy wózki z bagażami, sprzęt filmowców, pomieszczenia załogi, wychodzimy nawet na pokład popatrzeć na bezkresny ocean – jest pusto, ale w miarę normalnie.

Statek żyje jednak własnym życiem, podobnie jak dom w pierwszej części Layers of Fear. Wystarczy zrobić krok lub spojrzeć w innym kierunku, a układ korytarzy się zmienia, jedne drzwi znikają, inne się pojawiają. Z ciasnych kajut trafiamy do podziemnych tuneli, labiryntu w ogrodzie, a nawet blokowiska z surowymi wieżowcami. Przede wszystkim jednak mijamy dziwne plany filmowe z manekinami w różnych pozach i sytuacjach. Inicjujemy niepokojące sceny, czasem bierzemy w nich udział, a nawet dokonujemy wyborów – zgodnie z nakazem reżysera czy narratora lub wbrew niemu.

Z każdym krokiem robi się coraz dziwniej, coraz bardziej surrealistycznie. Manekiny są wszędzie, ale i tak stanowią tylko dodatek do niepokojących przedstawień światła, dźwięku oraz scenografii. Mimo że czasem rozpoznajemy nawiązanie do jakiegoś filmu, pomysłowość i fantazja autorów naprawdę robią wrażenie. Nie dość, że sceny przez cały czas się zmieniają i zaskakują, to jeszcze sprytnie wykorzystano tu liniowość rozgrywki i nieco klaustrofobiczne poziomy. Raz jesteśmy w centrum wydarzeń, raz tylko patrzymy na coś z odpowiedniej pozycji lub przez mały otwór, a projekty wszechobecnych wąskich korytarzy to absolutny majstersztyk. Zupełnie nie czuć też backtrackingu, choć odwiedzamy niekiedy już poznane miejsca.

Recenzja gry Layers of Fear 2 – polskie Twin Peaks - ilustracja #4
Szyfrem w twarz! Zagadki z kolei to poziom: “Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala”.

SUKCES LICZONY W MILIONACH

Średnia ocen pierwszego Layers of Fear nie była nadmiernie wysoka, ale gra obroniła się w sklepach. Na samym Steamie, według serwisu SteamSpy, posiada ją ponad 3,5 miliona graczy. Dodajmy też, że przecież „Warstwy strachu” dostępne są także na GOG-u, PS4, Xboksie One i Switchu. To świetne wyniki, plasujące grę w czołówce największych sukcesów polskiej branży.

TWOIM ZDANIEM

Grałeś/grałaś w pierwsze Layers of Fear?

Tak
71,6%
Nie
28,4%
Zobacz inne ankiety
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu
Recenzja gry The Sinking City – Sherlock Holmes kontra mitologia Cthulhu

Recenzja gry

The Sinking City miało zabrać nasz umysł do granic szaleństwa wokół kultu Cthulhu, ale Wielkich Przedwiecznych pokonał tu chyba sam Sherlock Holmes. To przygodówka z syndromem „jeszcze jednej tury”.

Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us
Recenzja gry A Plague Tale: Innocence – średniowieczne The Last of Us

Recenzja gry

A Plague Tale: Innocence to łakomy kąsek dla osób lubiących dobrą fabułę i interesujące realia, które jednocześnie nie będą przejmować się dość uproszczoną mechaniką odpowiedzialną za skradanie się i zagadki środowiskowe.

Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?
Recenzja gry Call of Cthulhu – czy horror Lovecrafta straszy?

Recenzja gry

Twórcy Styxa i RPG Gra o Tron zapraszają na przygnębiającą opowieść o szaleństwie. Czy bazujące na papierowym erpegu i twórczości Lovecrafta Call of Cthulhu przekona do siebie fanów strasznych przygodówek? Jeśli przymkną oko na parę wad – to tak.

Komentarze Czytelników (29)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.05.2019 15:05
blastula
1
blastula
26
Konsul

No i super jedynka była świetna, jedna z lepszych gier w jakie grałem. Nie mogę się doczekać jak zagram w dwójkę.

post wyedytowany przez blastula 2019-05-24 15:05:43
24.05.2019 15:58
odpowiedz
2 odpowiedzi
margrabina
93
Pretorianin

W tej recenzji czas przejścia około 11 godzin, gdzie indziej piszą, że 3 godziny.. Różnica ogromna, to jak to jest naprawdę?

post wyedytowany przez margrabina 2019-05-24 15:59:20
24.05.2019 16:01
DM
DM
155
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Nie czas przejścia, a czas który spędziłem z gra, w tym tryb nowa gra plus. W trzy godziny nie wierze, tyle to miała jedynka. Teraz trzeba liczyć gdzieś tak siedem, osiem - plus minus

post wyedytowany przez DM 2019-05-24 16:11:20
24.05.2019 16:11
sekret_mnicha
sekret_mnicha
199
fsm

GRYOnline.plTeam

Ja ukończyłem grę w 6 godzin, w jednym miejscu zatrzymałem się na dłużej, bo pewna zagadka była niezwykle abstrakcyjna. Trafiłem na większość znajdziek, nie zostawałem niepotrzebnie długo w rożnych lokacjach - wydaje mi się, że odkryłem 90% tego, co gra ma do zaoferowania. Zakończeń co prawda jest kilka, ale trzeba przejść całą grę i wykonać nieco inne działania w niektórych momentach, a na to już ochoty nie miałem.

24.05.2019 17:48
ajax34
odpowiedz
ajax34
54
Porucznik

Jedynka nie była wciągająca, ale gwarantowała niezły dreszczyk.

24.05.2019 19:54
Hydro2
1
odpowiedz
11 odpowiedzi
Hydro2
124
Legend

Rage 2 8+, a bijące je pod każdym mozliwym wzgledem Plague Tale i Layers of Fear 2 na 7.5. A potem się dziwić, żegaming upada :/

24.05.2019 23:05
Vamike
Vamike
58
Konsul

Nie grałem w Rage 2 ale Plague to sumie taka pseudo gra słaba prostacka.

25.05.2019 02:22
Hydro2
Hydro2
124
Legend

Ale argumentu nie powiem, tylko powiem sobie ot tak, by powiedzieć :)

25.05.2019 08:58
siera97
15
Generał

W zasadzie to obaj nie podaliście argumentów.

25.05.2019 12:22
Metaverse
7
Pretorianin

A kto sie przejmuje cyfra? To tylko czyjas subiektywa ocena. Gdybym mial sie tym kierowac to nie zagralbym np w Vampyra ktory dostal 6 a wg mnie zasluguje na 8

25.05.2019 12:54
Hydro2
Hydro2
124
Legend

To ja podam:
Plague tale
+ Wciągajacy swiat i fabuła
+ póki co najładniejsza gra, jaką widziałem
+ styl Uncharteda z młodym Drakiem
+ Ta muzyka
+ Proste, ale wciągające zagadki
+ Niska cena na PC
+ Niemal każdy element robi wrażenie
+ Imersja
+ Idealna długość dla kogośtakiego, jak ja, co ma mało czasu na granie, ake też nie chce gry "na 3 godziny"

- Głupi jak but przeciwnicy, co i tak nie przeszkadza....aż tak :P

Layers of Fear 2
+ Nie straszy tylko jump scarami, ale klimatem
+ Znowu idealna długość
+ Ten klimat
+ ponownie imersja
+ Wszystko wymienione przez autora recki

- pewnie to, co wymieniał autor, ale kompletnie nie powinno to wpływać na aż taki spadek oceny

Ostatecznie drugą grę zweryfikuję

post wyedytowany przez Hydro2 2019-05-25 12:55:29
25.05.2019 13:30
1
Metaverse
7
Pretorianin

Mam podobne odczucia na ten temat. W LoF2 zagram jak tylko przejde jedynke ktora juz dawno na to czeka dodana za darmo. Plague mialem kupic na premiere ale akurat stracilem wtedy pechowo karte a teraz znowu moja wewnatrzna cebula czeka na jakas minimalna obnizke. Rage 2 na razie sobie daruje. Dla samej genialnej rozwalki w wykonaniu IdSoft kupie raczej Doom Eternal

25.05.2019 15:47
Vamike
Vamike
58
Konsul

@Hydro2

Plague najładniejsze...Chodzi Ci o główn bochaterke?Sama grafika jest przecietna a kolorystyka i styl badziewny i odpychajacy...Rzeczywiscie głowna bochaterka nie jest brzydka i tylko dla niej przeszedłem kawałek:D

25.05.2019 16:55
Hydro2
Hydro2
124
Legend

Rozumiem, że grałeś na pc na maksymalnych ustawieniach z max rozdziałką wyciaganą przez Twój wyświetlacz, z HDR'em i RT?

post wyedytowany przez Hydro2 2019-05-25 16:56:32
25.05.2019 17:51
Vamike
Vamike
58
Konsul

@Hydro2

Grałem w rosyjskiej stacjii kosmicznej na laptopie ...Ustawienia na Default.

25.05.2019 21:40
1
MAXeeR98
13
Chorąży

Recenzja Rage 2 to najgorsza recenzja Golu z najgorszą oceną tego roku. Nie warto na nią wgl zwracać uwagi.

26.05.2019 08:57
Kaczmarek35
Kaczmarek35
16
Senator

MAXeeR98

Recenzje i oceny graczy Rage 2 są bardzo przeciętne.

Pc metacritic - 73 z 47 recenzji oraz 5,5 z 457 ocen
Ps4 metacritic - 68 z 34 recenzji oraz 5,8 z 300 ocen

Pc GOL - 6,9 z 153 ocen
Ps4 GOL - 5,3 z 48 ocen

Filmweb - 6,5 z 40 ocen

Imdb - 7,2 z 92 ocen

W "A Plague Tale: Innocence" jeszcze nie grałem, bo dopiero w czerwcu to zrobię, ale zarówno recenzje i oceny graczy ma znacznie lepsze.

"Layers of Fear" pierwsza cześć nie była zła, ale też sporo jej brakowało do bardzo dobrych gier. Wielu ludzi nastawiało się przy tej grze na większy nacisk na survival horror typu Outlast, Resident evil VII, a ta gra przede wszystkim jest przygodówką. U mnie gra ma 7,5+.
Podobnie jak inna polska gra przygodowa - The Vanishing of Ethan Carter 2014. To solidne gry, ale dużo bardziej przypadają mi do gustu najlepsze gry przygodowe w klasycznym stylu typu
Secret of Monkey Island 1990 (Special Edition 2009), Monkey Island 2 1991 (Special Edition 2010),
The Curse of Monkey Island 1997, Gabriel Knight: The Sins of the Fathers 1993 (remaster z 2014),
Broken Sword 1996, Broken Sword II: The Smoking Mirror 1997, The Longest Journey 1999,
Indiana Jones and The Fate of Atlantis 1992, Syberia 2002, Syberia 2 2003, Still Life 2005,
Black Mirror 2003, Black Mirror II 2009, Black Mirror III 2011, Gray Matter 2010 itp. Czyli generalnie przygodówki pont and click z rysowanymi renderowanymi tłami i statycznymi kamerami, gdzie gra opiera się na rozwiązywaniu zagadek i dialogach, a największy nacisk jest na dobrą fabułę. Taki styl rozgrywki i wizualny bardzo mi odpowiada.

Jedno trzeba przyznać w przypadku Layers of Fear. Jak na grę 3d także wyróżniała się stylem artystycznym. A to bardziej doceniam niż same tekstury czy efekty dla zasłonienia, że takie gry są często pustymi wydmuszkami i nic poza grafiką nie oferują, bo to wystarczy dla dobrej sprzedaży.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-05-26 09:08:49
24.05.2019 20:11
odpowiedz
3 odpowiedzi
hennepin
41
Pretorianin

plague ma beznadziejny gejmplej, a layers to mega nudny symulator otwierania drzwi

25.05.2019 02:23
Hydro2
Hydro2
124
Legend

Ale w żadnego z nich nie grałem, tylko się wypowiem.

25.05.2019 06:40
2
hennepin
41
Pretorianin

grałem w obie gry, plague właśnie w bólach kończę

25.05.2019 09:06
Ghost2P
2
Ghost2P
104
Legend

No wiadomo Plague tale nuda, a rise of The Tomb Raider 0/10
Komuś tutaj liniowe gry nie leżą z tego co widzę
Plague tale dużo bardziej wciągający od ubi sandboxow
Póki co tuż za re2 gra roku w sumie

24.05.2019 22:28
A.l.e.X
👍
1
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
125
Alekde
8.0

b. dobra ale rozumiem że nie każdy lubi takie gry, na pewno jak komuś podobała się poprzedniczka to tę może kupować bez namysłu !

24.05.2019 23:27
😃
FrankerZ
38
Pretorianin

Hehe ile utopione w Bloobera, że tak naganiasz?

25.05.2019 10:43
Menator
odpowiedz
3 odpowiedzi
Menator
59
Pretorianin
5.5

Co to za polska gra jak są ledwo napisy a w jedynce nawet grafiki na ścianach były po angielsku.

25.05.2019 11:59
SpoconaZofia
SpoconaZofia
28
Konsul

Celem jest zagranica, gdzie więcej egzemplarzy sprzedadzą. U nas 99% będzie wersja spiracona.

25.05.2019 13:35
1
siera97
15
Generał

Gra jest wydawana na świat i nikt nie będzie robił napisów na ścianie w języku polskim, dlatego ze trzeba by było wtedy przygotować jeszcze osobną wersję tekstur w języku angielskim. Dubbingu polskiego do takiej gry też nie będą robić bo to są ogromne koszta których nikt nie będzie ponosił żeby zadowolić niepoprawnych patriotów.

Natomiast Zofia ma informacje kompletnie z ciemnych stref wyjęte albo nadal odwiedza Stadion Dziesięciolecia.

26.05.2019 08:59
DanuelX
DanuelX
81
Kopalny

U nas 99% będzie wersja spiracona.
Przy takim traktowaniu rodaków to się w sumie nie dziwię, że "piracą".

25.05.2019 16:53
odpowiedz
Niebieskiej żaby kły
27
Generał

No i się zainteresowałem. Jump scarów nie lubię, ale jeśli ta gra to w głównej mierze klimat... Oj, chyba wypróbuję.

25.05.2019 21:39
😂
odpowiedz
MAXeeR98
13
Chorąży
7.5

"Druga część polskiego horroru Layers of Fear nie straszy już tanimi jump-scare’ami"
Źródło: https://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=13358. Sory pierwsza część czymś straszyła xD? To był POTWORNIE nudny symulator chodzenia bez realnego zagrożenia oraz niczego czego moglibyśmy się bać. Gdyby nie przedłużali tej gry to dało by sie ukonczyć ją w 30 minut a tak to trwała te 2.5 godziny. Jedyne co ją ratowało to klimat i absolutnie nic więcej. Co do dwójki to narazie z tego co widze pięknie sie zapowiada.

post wyedytowany przez MAXeeR98 2019-05-25 21:41:37
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze