Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Pillars of Eternity II: Deadfire Recenzja gry

Recenzja gry 8 maja 2018, 19:00

autor: Hubert Sosnowski

Opublikował kilka opowiadań w prasie. Miłośnik gier, książek i sportów walki.

Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2

Król powrócił. Pillars of Eternity 2: Deadfire jest dla RPG tym, czym Wiedźmin 3 dla action RPG. PoE łączy rozmach Baldur’s Gate 2 i swobodę eksploracji Fallouta, serwując przy tym nowoczesną i niejednoznaczną opowieść.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. świetni towarzysze i kapitalne dialogi;
  2. bardzo dobra, rozbudowana fabuła do kilkakrotnego przejścia;
  3. dylematy moralne;
  4. piękna grafika i muzyka, generalnie – cała strona artystyczna;
  5. prowadzenie okrętu i poprawiona ekonomia;
  6. lekko usprawniona walka;
  7. tona sprzętu do zdobycia;
  8. dwuklasowość i podklasy wzbogacające rozgrywkę.
MINUSY:
  1. błędy techniczne, spadki płynności i długie loadingi;
  2. jeśli walka kogoś nie przekonała poprzednio, to teraz też może być różnie.

Morze to żywioł piękny i groźny, ale też nieposkromiona, życiodajna siła. Która – jak się okazuje – przyspiesza także ewolucję RPG. Pillars of Eternity II: Deadfire korzysta z tego z przytupem, przy akompaniamencie dział i szczęku szabel. I robi to cholernie dobrze.

Zawsze chciałem mieć na koncie recenzję Baldur’s Gate 2. Taką pochodzącą z okresu tuż po debiucie tej gry. Póki co nie dysponuję jednak wehikułem czasu, ale dla Was mam coś równie mocnego. Recenzję nowej produkcji podobnej miary i klasy. Tym razem na serio i bez ściemy. Obsidianowi udało się wreszcie stworzyć dzieło, które staje obok króla RPG i nie gaśnie w obliczu jego majestatu. Ma wszystko to, czym dysponował wspomniany przedstawiciel klasyki – jego moc, bogactwo i rozmach, ale też rzeczy, których wtedy nie dało się osiągnąć.

Oczywiście, czasy się zmieniają i twórcy z Obsidianu nie są jedynymi fachurami, którzy stworzyli giganta przy ograniczonych środkach. Ostatnio podobny poziom, choć innymi metodami, osiągnął Larian ze znakomitym Divinity: Original Sin II – w związku z czym oba studia zostawiły w tyle konkurencję z Tormentem: Tides of Numenera na czele. Na razie za wcześnie, by wyrokować, które dzieło jest lepsze, potrzeba chwili, by opadły emocje i efekt wow wywołany rozgrywką. A wierzcie mi – jest po czym ochłonąć.

Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2 - ilustracja #1
Mimo uszczuplenia drużyny z sześciu postaci do pięciu, walkom nadal nie brakuje rozmachu.

Zasadniczo Deadfire robi to, co swego czasu drugi Baldur – faszeruje znane motywy sterydami, miesza i dodaje jeszcze parę niespodzianek. Sprawdzona metoda, a ostatecznie wychodzi miks, który uwodzi graczy ogromem możliwości. Twórcy wzięli sobie do serca uwagi, jakie pojawiły się po premierze pierwszej części. Pillars of Eternity II poddano milionowi mniejszych i większych usprawnień, dorzucono też multum ozdóbek oraz świeżych pomysłów, zachowując jednocześnie czar starej szkoły izometrycznych RPG duetu BioWare i Black Isle. Nie wszystko wyszło idealnie, ale ostateczny efekt i tak jest imponujący.

Pillarsy z Karaibów

Pamiętacie niemrawy, mało angażujący początek pierwszych Pillarsów? To zapomnijcie o nim. „Dwójka” startuje z takim impetem, że wpada do naszej wyobraźni razem z drzwiami i framugą. Fabuła zaczyna się od hitchcockowskiego mocnego uderzenia, zapowiadanego już w zwiastunach. Nasza twierdza wylatuje w powietrze za sprawą posągu, który robił za główny filar konstrukcji. Pech chce, że wraz z twierdzą w powietrze wylatujemy i my – Widzący – oraz większość mieszkańców. Giganta, niczym robota z Pacific Rim, pilotuje Eothas we własnej osobie – bóg światła, który jeszcze przed wydarzeniami z pierwszych Pillarsów zstąpił na ziemię pod postacią proroka Waidwena i... został zabity przez śmiertelników.

W skórze Widzącego zaliczamy randkę z kobiecym aspektem Beratha, boga śmierci, i ruszamy śladem wielkoluda z adry, by dowiedzieć się, czemu właściwie wybrał się na spacer przez Archipelag Martwego Ognia. Dzięki takiemu zbiegowi okoliczności zwiedzamy nową krainę, znaną dotąd z opowieści i wzmianek bohaterów pierwszej części. To kawałek świata zupełnie inny od doprawionego europejskim renesansem Jelenioborza.

Archipelag jest bowiem wyspiarską krainą, gdzie o dominację walczą piraci, przywodzący na myśl rdzenne ludy Ameryki Środkowej i Południowej wyspiarze (Huana) oraz dwie potężne kompanie handlowe – do tego dochodzi wiele mniejszych stronnictw, które próbują uszczknąć swój kawałek tortu albo chociaż przetrwać. W ten skomplikowany układ zależności zostajemy rzuceni my – osłabieni, z resztką dobytku, na łupince szumnie zwanej okrętem i z jednym wiernym kumplem u boku, Ederem (albo i bez niego, zależnie od naszych wyborów z pierwszej części). Tak zaczyna się naprawdę długa wędrówka.

CHCESZ ZAGRAĆ NOWĄ POSTACIĄ?

Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2 - ilustracja #2

Dla tych, którzy nie chcą przygotowywać jeszcze jednej postaci i przeprowadzać jej przez pierwsze Pillarsy, by następnie importować do Deadfire, twórcy przygotowali kreator wyborów w opcjach gry. Dzięki niemu możemy podjąć wszystkie istotne decyzje z pierwszej części.

Na zwiedzenie w Pillarsach II czeka ogromny świat, pełen znajdziek, sekretów, paragrafowych minigierek, statków do złupienia i pełnowartościowych lokacji do zbadania. Morze przemierzamy własną łajbą, zaś ląd pieszo. Tym razem mamy do czynienia z klasyczną eksploracją mapy w stylu pierwszych Falloutów czy Arcanum. To nie są przypadkowe porównania – pod względem swobody nowe Pillarsy naprawdę przypominają te dwie gry, zaliczane już do klasyki. To właściwie izometryczny sandbox z fabułą gęstą i wielowątkową niczym w trzecim Wiedźminie.

Płyniemy tam, gdzie chcemy, a nie tylko według wyznaczonych punktów. Możemy wprawdzie zapędzić się za daleko, przeliczyć z zapasami lub dostać baty od silniejszego statku (da się przed tym zabezpieczyć i włączyć level-scalling, ale co to za frajda; od razu uspokajam, to tylko opcja w menu, gra nas do tego nie zmusza, w dodatku można w ten sposób również podbić poziom trudności, dzięki czemu hardcore’owcom walki nie wydadzą nagle się za łatwe). A co najważniejsze – pilotem podczas tej kulturowo-krajoznawczej wycieczki jest znakomita fabuła.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Draugnimir Ekspert 8 maja 2018

(PC) Deadfire to sequel totalny – większy, ładniejszy, praktycznie pod każdym względem lepszy niż pierwsze Pillars of Eternity. Uwypuklona rola członków drużyny, więcej dróg do celu (tak w poszczególnych zadaniach, jak i fabule jako całości), interesujący statek w miejsce nudnawej twierdzy z „jedynki”, rozszerzona mechanika rozwoju postaci z większą liczbą niebojowych umiejętności… Długo by wymieniać usprawnienia. Co zaś najważniejsze, metafizyczna głębia PoE nic nie straciła na przeprowadzce w tropiki. Szkoda tylko, że Obsidian dalej ma problem z bugami, optymalizacją i chaosem podczas walk.

9.0
Recenzja Harry Potter: Hogwarts Mystery – gry, która nie pozwala... grać (bez płacenia)
Recenzja Harry Potter: Hogwarts Mystery – gry, która nie pozwala... grać (bez płacenia)

Recenzja gry

Jeśli myśleliście, że mobilna gra free-to-play od Portkey Games zapełni dziurę w sercu po nieotrzymanym liście z Hogwartu, to mam bardzo złą wiadomość. Harry Potter: Hogwarts Mystery jest beznadziejne...

Recenzja gry Ghost of a Tale – przeurocze pasmo frustracji
Recenzja gry Ghost of a Tale – przeurocze pasmo frustracji

Recenzja gry

Ghost of a Tale to przeurocza opowieść z fantastycznymi bohaterami, w której jednak da się odczuć brak fachowca od tworzenia gier, przez co pełna wad rozgrywka nie idzie w parze ze świetną historią.

Recenzja gry Kingdom Come: Deliverance - między Gothikiem a Wiedźminem
Recenzja gry Kingdom Come: Deliverance - między Gothikiem a Wiedźminem

Recenzja gry

Realistyczne RPG dziejące się w dodatku w średniowiecznej Europie? Twórcy z czeskiego Warhorse zmierzyli się z tematem i z tej próby wyszli prawie zwycięsko.

Komentarze Czytelników (239)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
08.05.2018 20:02
7
odpowiedz
Azmeus1
0
Legionista

Marzy mi się pełny Polski dubbing jak za czasów Baldurów i Gothiców, CD Projekt był w tej roli mistrzem.
Ale nie ma co narzekać tak czy siak szykuje się epicka przygoda.

09.05.2018 09:01
odpowiedz
7 odpowiedzi
D.a.r.k.ELF
5
Centurion

Tak więc ziomki mi same 2 godziny zajęło aż tworzenie postaci bo na prawdę jest tego ogrom do czytania i wyboru szczególne przez to też że tym razem możemy sobie wybrać 2 klasy dla swojego bohatera, jak zapewne już każdy fan wiedział wcześniej :) Ja wybrałem połączenie Maga z Druidem co zaowocowało klasą Czarnoksiężnika :D
Pytanie tylko do tych co już grają też.. nie zdziwiło was to, że tym razem nie mamy podziału przy dodaniu punktów cech na siłę dla Wojownika i np inteligencję dla postaci czarującej, tylko mamy coś takiego jak MOC!? Czy wg was oznacza to samo co dla mnie, że postać Maga może mieć taką samą siłę w walce mieczem jak Wojownik czy Paladyn bo tego jej czaję?? Co do samej gry to na razie tak jak mówiłem udało mi się tylko stworzyć postać więc więcej się nie wypowiem, ale i tak wiem że gierka już teraz jest The best RPG ever! :D Jedynie co mogę jeszcze teraz dodać to że nie ma wcale żadnych długich loadingów tak samo jak zauważył to Alex więc chyba ludzie mają coś nie tak z dyskami albo pamięcią :))) Ps. Widać że redaktorzy serwisu również jak o tym napisali w minusach :P

post wyedytowany przez D.a.r.k.ELF 2018-05-09 09:04:47
09.05.2018 10:38
👍
3
odpowiedz
Arcadius
77
Konsul

Super wiadomość. Kolejny świetny RPG po divinity:OS2. Zanim skończę przechodzić divinity to PoE2 będzie połatane, ze wszystkimi dodatkami i mam nadzieję odrobinę tańsze :) Już nie mogę się doczekać :))

09.05.2018 10:46
odpowiedz
4 odpowiedzi
lolek1850
1
Legionista

Pisałem w innym miejscu, ale napiszę jeszcze tutaj:

Wszystkim gorącym głowom polecam recenzję z pcworld, którą uważam za rzetelną, bo zgadza się z moim doświadczeniami z poprzednimi grami Obsidiana.

www.pcworld.com/article/3270945/gaming/pillars-of-eternity-ii-deadfire-review.html

W skrócie gra ma bardzo interesujący początek, po czym robi się miałka i tak jest do końca.

Recenzent również zwraca uwagę na liczne bugi, a doświadczenie podpowiada, że szybko ich nie naprawią, bo chociaż mają dobrych writerów, to programować już nie potrafią.

Nie zapomnijcie często wciskać F5. Miłej zabawy : )

09.05.2018 14:59
😍
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
A.l.e.X
110
Alekde
10

Powiem tak dla wszystkich tych którzy nie mają obrazu PoE 2 przed oczami.

Przeskok pomiędzy Pillars of Eternity I a Pillars of Eternity II jest taki sam jak pomiędzy BG1 i BG2. Ta gra to prawdziwe arcydzieło.

09.05.2018 17:06
odpowiedz
Voltron
58
Pretorianin

Na razie gra super, gram Ravegerem - Mnichem/Berserkerem i jest fajnie :D. Dla samuch kombinacji klas i tego jak TOTALNIE inny jest gameplay nimi będę przechodził to grę kilkukrotnie tak jak BG2.

Ach, nie ma to jak czysty RPG.

09.05.2018 22:08
odpowiedz
25 odpowiedzi
MaBo_s
3
Pretorianin

Pytanie do tych, którzy już grają:
Warto w ogóle myśleć o zakupie jeśli uważam pierwsze Pillarsy za nudne jak flaki z olejem?
Dużo się zmieniło w kreacji świata, historii, bohaterów itd. w porównaniu do jedynki? Bo że walka dalej jest nudna to już wiem, ale to jakoś przeżyję jeśli reszta jest tego warta.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-05-09 22:08:48
09.05.2018 22:20
odpowiedz
4 odpowiedzi
bullgod
28
Chorąży

Od pierwszej części odrzuciła mnie walka. Do pewnego momentu grałem, a potem to już był chaos, który mi tylko działał na nerwy.
Zauważyłem, że tutaj jest kilkustopniowe spowolnienie czasu w trakcie walki.
Czy w pierwszej części też było, tylko przegapiłem, czy to nowość?

09.05.2018 23:08
odpowiedz
1 odpowiedź
YojimboFTW
1
Legionista

Ktoś wg miał jakiekolwiek wątpliwości?
Od samego początku i wszelkich zapowiedzi zanosiło się na niesamowitą produkcję :)! Na samą wieść o statku oraz będącym tam systemie ekonomii robiły mi się motylki na plecach, w brzuchu i generalnie całym ciele ^^ Znakomicie! Na lipiec/sierpień, kiedy wkoło tak spokojnie Pillarsy będą idealne!

09.05.2018 23:34
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
D.a.r.k.ELF
5
Centurion

Kochani warto zaznaczyć czego nie podało Gry-Online że wyszły właśnie dzisiaj nowe stery Nvidii (397.64) poprawiające między innymi działanie Pillarsów 2, jeśli ktoś z was ma problemy jakieś (bo ja nie) :)

10.05.2018 07:10
😡
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Mistrz Świata
8
Legionista

Kurcze takie ladne postacie maja, a nadal postacie maja rysowane portrety, a nie generowane , lipa. To technologia sprzed 30 lat :] teraz kazdy musi dopasowac swoja postac do portretu jaki jest

Druga sprawa , voice na postacie jest ok, robi dobre wrazenie, ale mogli tez dac voica na narratora. Wielka szkoda, na samym poczatku jest narrator z voicem i pozniej zaczyna go brakowac :( bo robi klimat

post wyedytowany przez Mistrz Świata 2018-05-10 07:13:15
10.05.2018 09:46
😍
odpowiedz
5 odpowiedzi
A.l.e.X
110
Alekde

Mistrz Świata - czy ja wiem, ja wole portrety rysowanie, najlepiej wypadają jak dla mnie te rysowane ręcznie w grze. Co do głosów dodatkowych masz voice paka i portrety z Vox Machina darmowe DLC do PoE II. Przyznaje jednak racje że brakuje takiej prostej rzeczy że jak najeżdżasz na portret to na dole masz np. ikonkę i po jej naciśnięciu komputer z automatu robi ci obok identyczną postać w 3D. Jednak da się zrobić podobną ręcznie, sam tak zrobiłem.

lolek1850 - czy ja wiem czy ambasadorowie, z drugiej strony PoE 2 jest na tyle świetną grą że publicznie mogę o tym pisać gdziekolwiek.

10.05.2018 10:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
D.a.r.k.ELF
5
Centurion

Wiaruchna może ci co już grają podaliby jakieś swoje buildy na postacie? :) Kim gracie i dlaczego, jakie staty itd. Ja bardziej napalam się na postacie dwuklasowe i już wybrałem Maga połączonego z Druidem z czego wyszedł Czarnoksiężnik, ale zastanawiam się jeszcze nad zmianą..

10.05.2018 11:19
👍
odpowiedz
Rabbitss
14
Pretorianin

No pierwsza część była naprawdę rewelacyjna, ale druga zapowiada się epicko.

10.05.2018 14:31
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
A.l.e.X
110
Alekde

Proponuje przed PoE II jednak skończyć PoE I jest tak dużo nawiązań (że naprawdę) jeśli nie pamiętacie postaci pobocznych to dużo stracicie, a tak spotyka się ciągle kogoś z części pierwszej w relacjach jakie pozostawiliśmy.

spoiler start


Najlepsze było moje spotkanie z Pellegriną która nie wykonała zadania dla kampanii i wyrzucili ją z zakonu + ma na zbroi wyskrobane pięć słońc (poza tym po spotkaniu ze mną odmówiła przyłączenia się - powiedziała że na mojej drodze spotkanie ze śmiercią to prawdziwa łaska)

spoiler stop

Takich zależności jest bardzo, bardzo dużo / co chwile praktycznie więc warto mieć jednak obraz całości, dlatego nie zachęcam do rozpoczęcia przygody z PoE od przygody z PoE II.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2018-05-10 14:31:46
10.05.2018 16:01
3
odpowiedz
9 odpowiedzi
marcing805
115
PC MASTER RACE

Najlepiej to poczekać to pół roku aż więcej osób zagra. Jedynka na premierę te była "magnum opus". Nie grałem w jedynkę ale o tym, że jest nudna jak flaki z olejem, przeczytałem już wielokrotnie. Ale dopiero jakiś czas po premierze, jak więcej osób się z nią zapoznało.

11.05.2018 10:00
😉
odpowiedz
2 odpowiedzi
Meehovv
37
Cyfrowy Oprawca

GRYOnline.plTeam

Palce świerzbią, żeby dodać grę do koszyka, ale rok temu okropnie naciąłem się na niby świetne Tides of Numenera, które skończyło jako największe growe rozczarowanie mojego życia. Z Andromedą wytrzymałem i, jak się okazało, słusznie. Zobaczę, jak będą wyglądały oceny, kiedy już opadną emocje... i jak będzie wyglądała gra, gdy Obsi już ją choćby wstępnie spatchuje. Nie ma co się śpieszyć, mam wystarczająco zaległości do ogrania.

11.05.2018 17:02
odpowiedz
5 odpowiedzi
SpecShadow
56
Tetsuo_Real Iron Man

Jak jest z romansami w grze?
Według tej recenzji http://nichegamer.com/reviews/pillars-of-eternity-2-deadfire-review/
nie da się w ogóle romansować z płcią przeciwną.
Dla mnie to dziwne bo Obsidian jako jedyny (w Fallout NV) potrafił dobrze napisać postacie jak Arcade Ganon (który nie zachowywał się jak ten niesławny NPC ze Siege of Dragonspear który afiszował się tym za mocno) więc to co się dzieje w PoE2 mnie dziwi, spodziewałbym się tak słabo napisanych dialogów od Bioware ale nie Obsidianu....

I tak, wiem że to drażliwy temat (wide Siege of Dragonspear) ale nie zmienia to tego, że poza wspomnianym Ganonem nikt nie potrafił dobrze napisać takich postaci.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-05-11 17:16:25
12.05.2018 00:31
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
42
Generał

Podoba mi się jak Pillarsy od obsidianiu nie marnują czasu gracza

Wszystkie ważne npc zostali oznaczeni na mapie, co przyśpiesza szukanie questów i ważnych postaci

Nie ma pustych domów, jak w innych rpg, typu baldur1, gdzie domy były puste praktycznie

Mapa świata w PoE2 jest zrobiona za pomocą interaktywnej ikony bohatera którą poruszamy się po wyspach, a nie mozolnie łazimy niczym w divinity original sin

Mapy stawiają na jakość, a nie ich ilość

Szybka podróż z innej dzielnicy miasta pozwala nam odwiedzić KAŻDY budynek w danej dzielniny, genialny pomysł

No i imienni NPC są tylko ci ważni, co nie trzeba zagadywać każdego wieśniaka

Tak powinno się robić CRPG LARIAN STUDIO

12.05.2018 03:05
1
odpowiedz
lolek1850
1
Legionista

Chyba większość z tych rzeczy jest również w Divinity ;-)

Poza tym oba studia wzajemnie się sobą inspirują i szanują, więc bez przesady.

12.05.2018 09:43
👍
odpowiedz
D.a.r.k.ELF
5
Centurion

lolek1850 - boy3 dobrze gada i właśnie przez te rzeczy między innymi odpuściłem po 2 godzinach grania polską wersję Divinity 2. Kompletne pusta mapa bez oznaczeń, wyszukania questa itd.. trzeba było zagadywać każdą osobę żeby się czegoś dowiedzieć - tragedia! Ogólnie sporo rzeczy bardziej ubogie niż tutaj w Pillarsach mimo podniety wszystkich że Divinity Original Sin 2 takie zajebiste ;) Niestety wszystko tam dużo słabsze i na całe szczęście że Pillarsy 2 wyszły w tak krótkim czasie od wypuszczenia PL do Divinity, bo tutaj już żadne RPG nie pokona! :D

12.05.2018 11:03
odpowiedz
1 odpowiedź
lolek1850
1
Legionista

@Darkelf - rzeczywiście, questów na mapie nie widziałem podpisanych. Mnie osobiście bardziej odpowiada Divinity, ale nikogo nawracać nie będę ;-) Może tylko dodam, że w poprzednich grach obsidiana też czegoś takiego nie było, a grać się dało.

12.05.2018 14:33
odpowiedz
6 odpowiedzi
afrizo
2
Junior

Dużo stracę jeśli nie grałem w pierwszą część i będę tworzył nową postać z kreatora, czy bardziej opłaca się ograć jedynkę przed rozpoczęciem tej części?

12.05.2018 20:34
odpowiedz
3 odpowiedzi
HETRIX22
125
PLEBS

Hey korzystając z okazji pytam was drodzy fani RPG:
Co lepsze dla kogoś kto woli biegać sam Pillars of Eternity 1 czy Divinity Original Sin 1/2

13.05.2018 02:58
odpowiedz
yadin
97
Senator

Należy też zagrać w pierwszą część.

13.05.2018 08:05
odpowiedz
5 odpowiedzi
alseic
0
Junior

- walki na morzu to interesujący dodatek? Przepłyń z jednej strony na drugą, oddaj salwę. Jeżeli przeładowanie trwa długo, to w międzyczasie nieco popływaj. Super intuicyjna nawigacja przy pływaniu, szczególnie 3x przód w niektórych pozycjach gdy statek przeciwnika stoi... a ty również. Ciekawe. szkoda słów

- początek świetny? co rozumiecie przez początek, przecież nie każdy musi udać się do Neketaka. Fascynuje was parę queścików typu przynieś wynieś pozamiataj? Przecież to jakiś żart.

- dialogi często uproszczone do bólu, mało kontekstu. W sumie niektórzy uważają to za zaletę jak widać powyżej - czyli same konkrety. Pewnie stąd wynika zdziwienie niektóych czemu gry typu Divinity mają popularność - bo to są dobre RPG.
W Mass Effect Andromeda jest trochę postaci które nie wnoszą nic do questów, a jednak mają coś ciekawego do powiedzenia, własną, krótką historyjkę. Napisane prostym językiem, a jednak ciekawe. Jak widać jakoś się da.

- nikt nie zauważył armii klonów? klikasz na tłum, gdzie każdy mówi to samo. Porażka. Rozwiązanie jak wyżej w Andromeda - jak widać się dało.

- skille mało rozbudowane, chociaż jeżeli to miało być coś w stylu prostego Baldursa lub Icewind Dale to ok. Popatrzcie jak to wyglądało w Tyranny, tutaj sporo skilli to proste bonusy statystyk (hart, wola etc), głównie pasywy leżą. Szkoda słów.
Co wybierze enigmatyk, +20% do obrażeń i 100% przyrostu skupienia, czy +30% obrażeń? Tak ciężki wybór, tak bardzo zbalansowane/użyteczne skille... eh

- rozbudowani towarzysze? parę tekstów na krzyż, a i to dopiero przy okazji. Można było jak w Tyranny/Planescape? Można było.

- klimat wyspiarski, jednak niestety często okrojony z mistycyzmu, kwestia gustu, jakbym chciał zagrać w kolejną zwyczajną grę to odpaliłbym sobie Diablo.

Jeżeli czytam opinie/recenzje gdzie prawie nie ma negatywów to no coś jest chyba nie tak.

+ świetna grafika
+ niektóre questy całkiem rozbudowane
+ wstawki z tekstowym rpg, całkiem dobrze zrobione, z rozsądną ilością tekstu w przeciwieństwie do Numenery
~ mniej tekstu niż w PoE1. Opisy dusz moim zdaniem były za długie i często niewiele wnosiły. Po prostu źle to zrobiono. Tak samo jak w Numenerze - wodolejstwo. Nie mniej jednak można było zrobić to jak w Tormencie, gdzie przy niektórych NPC zainteresowany mógł spędzić parenaście minut czytając o wojnie krwi, bogowcach etc - jeżeli był zainteresowany.

Nie rozumiem zachwytu. To na pewno godny następca BG1 czy Icewind Dale, ale gra poszła za bardzo w stronę casualowego gracza. Przegieli z jednej w drugą.

13.05.2018 19:56
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
UncleTusky
76
El Pollo Diablo

Ogólnie gra wydaje się trochę lepsza niż poprzednik jednak mimo wszystko nie ma "letko" ;> Chwilowo jak na Obsidian przystało bug, buga, bugiem pogania. Z tego co ograłem:

Na minus:

- Import stanu gry z jedynki leży i kwiczy. We wtorek ma wyjść hotfix, który to poprawi ale pożyjemy zobaczymy,
- czasami gra wychodzi mi do pulpitu przy zmienianiu lokacji, ale to może wina mojego złoma,
- gra jest banalnie prosta na każdym poziomie trudności - również ma być poprawione ale kiedy, to nie wiadomo...
- dyskusyjne ale IMHO towarzysze zdecydowanie gorsi niż w poprzedniczce, głownie poprzez -
- dialogi w większości są słabe... niektóre odpowiedzi serwowane przez głównego bohatera to jak z jakiegoś fanfic'a z reddita
- niepotrzebnie kwieciste opisy nadal się pojawiają,
- chwilowo bardzo mało interesujący wątek główny - ale może to już standard w tej serii
- również subiektywne, ale słabe walki pomiędzy okrętami - zdecydowanie liczyłem tutaj na coś więcej
- nie obyło się bez wciśnięcia SJW contentu, ale w większości da się przetrawić

Na plus:

- duża różnorodność klas i build'ów,
- bardzo fajne bronie i przedmioty oraz ich ulepszenia, tutaj się naprawdę postarali,
- śliczna grafika (oświetlenie niektórych lokacji to bajka), chyba najładniejszy izometryczny cRPG,
- jak ktoś lubi sandboxy to duuża mapa do zwiedzania,
- Athkatla, znaczy *khm*, Neketaka ;-)
- w porównaniu z poprzedniczką, nieporównywalnie bardziej grywalny Łotrzyk i jedna z lepszych implementacji skrywania się w cieniu,
- *niektóre* quest'y,
- wstawki a'la tekstowy rpg,
- piracki klimat

Najbardziej bolą mnie scenariusz, postacie i dialogi - są średnie... A na Obsidian to rzekłbym nawet słabe. A przecież to zawsze była główna zaleta gier tego twórcy. Widać wszyscy dobrzy pisarze im się pozwalniali ? :<

W gra tym momencie to gdzieś 6-7/10. Jak poprawią bugi i zbalansują rozgrywkę to pewno 8/10. (Gdzie pierwsza część z dodatkami 7/10)

13.05.2018 20:55
odpowiedz
1 odpowiedź
UncleTusky
76
El Pollo Diablo

Zobaczymy... A propos niektórych dialogów, *ugh* reddit fanfic pełną gębą

https://img.fireden.net/v/image/1526/12/1526125138618.jpg

(edit) eh, miała być odpowiedź do powyższego posta ^ ;>

post wyedytowany przez UncleTusky 2018-05-13 20:57:05
14.05.2018 09:32
odpowiedz
voagar
2
Junior

Dwójeczka "Pillarsów" jest wspaniała, chyba najlepsza z tych izometrycznych powrotów, bo od "Tyranny" i "Tormenta" odpadłem. Ogrywam też ostatnio "Divinity: Original Sin II" i choć walka nie ma sobie równych i gra jest wielka pod wieloma względami, to fabuła trochę od tych szczytów odstaje i mam problem z dość radosnym klimatem oraz kolorową, bajkową grafiką, która niczym szczególnym się nie wyróżnia. Styl graficzny w "Deadfire" przekonuje mnie o wiele bardziej - ależ ta gra wygląda, zachowując przy tym indywidualny charakter!

Na dłuższą opinię przyjdzie czas po skończeniu, ale tak od wczoraj próbuję uchwycić różnicę między takim "Baldur's Gate 2", a nowymi "Pillarsami". Cały czas mam wrażenie, że tamta gra była kompletna, miała coś czego tej brak. A tu niby wszystko jest fantastyczne - fabuła, żyjący świat, świetnie rozpisani bohaterowie. Ci ostatni pod względem psychologicznym zjadają tych z dawnych gier, ale wydaje mi się, że za 15 lat nie będę o nich pamiętał tak jak o Minscu czy o bohaterach z "Planescape Torment". Kwestia sentymentu? Może, ale tym nowym jakby brak pierwiastka kultowości, jakiegoś chomika. A może nawet Fronczewskiego :D

Inna różnica jest taka, że tutaj w większym stopniu mamy do czynienia z sandboxem. Drugi "Baldur" miał cudowną, zwartą konstrukcję fabularną, która skupiała się na osobistej historii. Mieliśmy pewną dowolność w wykonywaniu zadań, ale gra miała rytm ustalany odgórnie. W "Pillarsach" jest z tym problem, bo to piaskownica. Fantastyczna, ale jednak. Pływanie po morzach daje mnóstwo radochy, wyposażanie statku, paragrafowe bitwy morskie - to jest super. Ale widać zmianę akcentów: mam wrażenie, że w tej grze najważniejszy jest świat - i to jest najwyższy poziom (frakcje, polityka, społeczności, te wszystkie skomplikowane relacje, tego kiedyś nie było) - a nie historia, przygoda, bo skoro możemy więcej, mamy dowolność, to trudniej twórcom zapanować nad zwartą narracją, więc trzeba się skupić na tle. Nie ma tu tego piękna, którym może zachwycać dobrze skonstruowana książka czy film. Poszczególne zadania i wątki bardzo mi się podobają, ale póki co nie dają poczucia genialnej całości, jak np. w przypadku "Baldur's Gate 2".

14.05.2018 10:05
odpowiedz
6 odpowiedzi
Matt
186
I Am The Night

Zachęcony świetnymi opiniami na temat PoE 2 postanowiłem odnowic znajomosc z izometrycznymi cRPG, zaczne jednak od pierwszej czesci, ktora od kiedys tam kisi sie na steamie.
Tu pytanie do tych z Was ktorzy grali - jest sens grania bez White March? Słyszałem, że dokupując dodatek pozniej bede musiał zaczynac gre niemal (?) od poczatku. Ze względu na deficyt czasu chciałbym skorzystać z gry w maksymalnym stopniu ograniczając sie do jednego przejścia, prosiłbym wiec o sugestie jak do tematu podejść - dokupic WM, grac od poczatku do momentu odblokowania rejonów z dodatku, zaliczyć dodatek i wrocic na tereny z podstawki, zeby dokończyć główny wątek, czy moze jakos inaczej?

Dzieki!

23.05.2018 11:54
odpowiedz
bluesme
23
Chorąży
9.0

9/10

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze