Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Shadow of the Colossus Recenzja gry

Recenzja gry 30 stycznia 2018, 09:01

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Recenzja gry Shadow of the Colossus – odtrutka na sandboxy

Shadow of the Colossus to wzorowy remake. Poprawia te elementy, które zestarzały się w oryginale, jak sterowanie i oprawa wizualna, nie tykając przy tym tego, co ponadczasowe – czyli struktury rozgrywki, fabuły i stylu artystycznego.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4.

Spośród trzech gier wyreżyserowanych przez Fumito Uedę – czyli Ico, Shadow of the Colossus oraz The Last Guardian – to „Cień kolosa” z 2006 roku jako jedyny odniósł większy sukces komercyjny. Nie jest to specjalnie zadziwiające – walki z gigantycznymi golemami zdecydowanie silniej pobudzają wyobraźnię masowego odbiorcy niż opowieść o chłopcu i dziewczynce próbujących uciec z tajemniczego zamku czy historia przyjaźni między młodym człowiekiem a niezwykłym zwierzęciem.

W związku z powyższym nie dziwi fakt, że to właśnie Shadow of the Colossus, a nie Ico, Sony postanowiło gruntownie odświeżyć i wydać na PlayStation 4. Odpowiednich ludzi do wykonania tego zadania japońska korporacja nie musiała długo szukać – specjalizujące się w portach i remasterach studio Bluepoint Games w 2011 roku stworzyło kolekcję pierwszych dwóch gier Team Ico na PS3, było więc doskonale zaznajomione z tą produkcją i wiedziało, które jej elementy można poprawić, a których lepiej nie ruszać, by przypadkiem nie zepsuć niczego, co stanowi o niezwykłości oryginału.

Recenzja gry Shadow of the Colossus – odtrutka na sandboxy - ilustracja #1
Każdy zakątek świata gry może skrywać piękne widoki.

Cień pustki

PLUSY:
  1. poprawione względem pierwowzoru sterowanie;
  2. odtworzone z olbrzymią dbałością o zachowanie charakterystycznego stylu oryginału obiekty i modele;
  3. bezkonkurencyjny klimat i poczucie osamotnienia;
  4. wspaniale zaprojektowany świat gry, który aż chce się zwiedzać;
  5. tytułowe kolosy – monumentalne istoty, z których każda stanowi unikatową zagadkę do rozwiązania;
  6. wiele dodatków do odblokowania po pierwszym podejściu.
MINUSY:
  1. drobne niedoskonałości techniczne – problemy z fizyką i zbyt bliski zasięg rysowania trawy;
  2. jeśli nie interesują nas próby czasowe czy ponowne przechodzenie gry na wyższym poziomie trudności, zabawa nie potrwa zbyt długo;
  3. szkoda, że autorzy nie pokusili się o implementację usuniętych z oryginału kolosów.

Shadow of the Colossus ósmej generacji pod względem zawartości jest dokładnie tą samą pozycją, w którą mogliśmy zagrać na PlayStation 2 i PlayStation 3. Oszczędna historia skupia się na losach Wandera, młodego mężczyzny, który wkracza na zakazaną ziemię i zawiera pakt z pradawną istotą zwaną Dorminem. W zamian za pokonanie szesnastu rozrzuconych po krainie gigantów Dormin spełni życzenie młodzieńca – wskrzesi jego ukochaną Mono, która została poświęcona w rytuale. Choć Dormin ostrzega, że cena do zapłacenia będzie wysoka, Wander rozpoczyna niebezpieczną podróż po tajemniczej krainie, której od wieków nie przemierzał żaden człowiek, za towarzysza mając jedynie wiernego konia Argo.

Rozgrywka toczy się według ściśle określonego schematu. Główny bohater w znajdującej się w centrum dostępnego obszaru świątyni otrzymuje informacje o nowym kolosie do powalenia, po czym wyrusza na grzbiecie swego rumaka, by go odnaleźć. Drogę wskazuje mu miecz, który po dobyciu go w jasnym miejscu podaje kierunek, w którym należy zmierzać. Nie licząc pojedynczych zwierząt, cała okolica jest opustoszała, zatem jedyne, co może nam grozić podczas wędrówki, to ryzyko pomylenia drogi w gąszczu górskich ścieżek bądź upadek ze zbyt dużej wysokości. Gdy w końcu Wanderowi udaje się dotrzeć do kolosa, rozpoczyna się właściwa walka, po zwycięstwie w której bohater ponownie budzi się w świątyni i wszystko zaczyna się od początku.

Od procesu tego nie odciągają nas żadne typowe dla współczesnych gier aktywności poboczne. Zakazane ziemie nie kryją opcjonalnych kolosów, skrzyń ze skarbami czy postaci ochoczo zlecających nam dodatkowe zadania – jesteśmy my, nasz cel i olbrzymie przestrzenie do pokonania, wędrówki po których nie da się skrócić żadnymi szybkimi podróżami. Nieliczne czynności, które możemy w międzyczasie wykonywać, jak np. zbieranie zwiększających wytrzymałość ogonów jaszczurek, nie są nawet w żaden sposób przez grę sygnalizowane i jesteśmy w stanie ukończyć zabawę, nie mając o nich pojęcia.

Recenzja gry Shadow of the Colossus – odtrutka na sandboxy - ilustracja #2
Choć technicznie istnieją lepsze gry, Shadow of the Colossus to absolutny top jeśli chodzi o klimat i atmosferę oprawy wizualnej.

Ta pustka świata oraz powtarzalność działań są czymś wyjątkowo odświeżającym po kontakcie z zachęcającymi do mnóstwa aktywności sandboksami i potęgują uczucie osamotnienia oraz klimat tajemniczości, które w Shadow of the Colossus okazują się bezkonkurencyjne. Choć rozmiar mapy nie wydaje się już dziś tak imponujący jak dwanaście lat temu, to w związku z tym, że nie potykamy się co krok o znajdźki, liczne otwarte lokacje tworzą niespotykane w innych tytułach wrażenie przestrzeni.

Do dokładnej eksploracji otoczenia zachęca jedynie architektura nielicznych ruin oraz różnorodność środowiska, które chce się badać dla samej przyjemności oglądania widoków – i muszę przyznać, że w moim wypadku był to wabik bardzo skuteczny. Wielokrotnie nadkładałem drogi, by dotrzeć do majaczących w oddali ruin czy przepaści i nacieszyć oczy rozpościerającą się z danego miejsca panoramą. Każdy odkryty zakątek czy piękny krajobraz jest tu sekretem sam w sobie, a wypatrzenie go nie służy zarejestrowaniu tego faktu przez system wewnątrzgrowych statystyk, tylko pogłębieniu naszej własnej satysfakcji.

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela
Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela

Recenzja gry

Myśleliście, że jesteście bezpieczni? Że dzięki bankructwu THQ unikniecie końca świata? Rozwieję Wasze wątpliwości. Jeźdźcy Apokalipsy wracają w Darksiders III dzięki Gunfire Games. I na przekór wszystkiemu, robią to z przytupem.

Komentarze Czytelników (112)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
30.01.2018 09:47
21
odpowiedz
28 odpowiedzi
Czarny Wilk
70
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

A to sorry. Jak inne serwisy wystawiły 9.5 to już też zmieniam na 9.5.

30.01.2018 11:05
10
odpowiedz
3 odpowiedzi
Darkowski93m
111
Generał

@kilopp-- Czemu Ty tu jesteś jak miało Cię już nie być ???? Tak się strasznie udzielasz na tym forum pod każdym wątkiem, a nawet własnego słowa nie potrafisz dotrzymać. Stworzyłeś wątek w którym "żegnasz" się z GOL-em, mija 10 dni i wracasz, od tak zalewając forum kolejnymi potokami płaczu na branżę i innego dziadostwa. Hipokryta i pozer. Skoro własna deklaracja nie ma dla Ciebie znaczenia to z jakiej racji chcesz żeby inni traktowali Cię poważnie? Bełkotu który wypisujesz tym bardziej nie skomentuje bo nie ma to większego sensu.

post wyedytowany przez Darkowski93m 2018-01-30 11:16:30
30.01.2018 09:47
21
odpowiedz
28 odpowiedzi
Czarny Wilk
70
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

A to sorry. Jak inne serwisy wystawiły 9.5 to już też zmieniam na 9.5.

30.01.2018 10:00
odpowiedz
2 odpowiedzi
olekfugl
8
Legionista

Na następnej generacji ukaże się kolejny remaster SotC wraz z setką innych remasterów i znowu wszyscy będą zachwyceni. Na marginesie - gra była dobra wtedy, gdy wyszła po raz pierwszy - sam w nią grałem, choć bez specjalnych emocji. Teraz to stara baba ubrana w nowe szaty - trup zalatujący naftaliną, podobnie jak The Last Guardian. A przy okazji skok na kasę. Tutaj akurat mają jednak kogo doić ...

30.01.2018 10:10
odpowiedz
3 odpowiedzi
Hydro2
119
Legend

Nie lubię sandboxów, ale na tą grę czekałem z wypiekami na twarzy. Po Waszej recce i podkreśleniu tego poczucia osamotnienia, aż chcę w to grać. Pytanie tylko, jak z ceną?

30.01.2018 10:17
3
odpowiedz
6 odpowiedzi
yadin
102
Legend
9.0

Jak to nie ma działalności pobocznej? Żeby zbudować sobie staminę, trzeba objeżdżać regularnie najdalsze zakątki na mapie i zbierać owoce. Należy polować również na jaszczurki, a w szczególności jaszczurki ze srebrnymi ogonami. Im więcej zebranych owoców i jaszczurczych ogonów, tym większa siła i większa wytrzymałość. Te umiejętności są potrzebne do wspinania się na kolejne golemy. Bez "wymaksowanej" staminy nie wejdziemy na dach głównej świątyni pod sam koniec.

30.01.2018 10:20
👍
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
PanWaras
29
Generał

A to sorry. Jak inne serwisy wystawiły 9.5 to już też zmieniam na 9.5.
Czekam, wciąż się nic nie zmieniło.

A tak serio, to jest to kawał dobrej roboty i tak powinny wyglądać remake wszytkich gier. Cieżko taki tytuł ocenić wysoko na 9, czy 10 nie dodając do niej nic nowego oprócz grafiki i usprawnienia sterowania. Gdyby pokusili się dodanie tych wykasowanych kolosów z oryginału, pewnie byłaby 9. Warto wydać 140 zł na tak świetny tytuł.

30.01.2018 10:38
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ghost2P
96
Fuck Society
9.5

Gol jak zwykle trochę z tyłka oceny.
Assasyna który średnio dostawał 8/10 oceniliście jak cud swiata, a SOTCC które prawdopodobnie będzie gra roku i ma póki co najwyższą średnią ocen zamiast 9.5 dostaje 8.5 ale coz powiecie.. Są gusta i gusciki

post wyedytowany przez Ghost2P 2018-01-30 10:39:22
30.01.2018 10:49
odpowiedz
Ariowit
10
Legionista

Serio, 8-10h z tendencją do 4 h grania? 2/10

30.01.2018 11:05
10
odpowiedz
3 odpowiedzi
Darkowski93m
111
Generał

@kilopp-- Czemu Ty tu jesteś jak miało Cię już nie być ???? Tak się strasznie udzielasz na tym forum pod każdym wątkiem, a nawet własnego słowa nie potrafisz dotrzymać. Stworzyłeś wątek w którym "żegnasz" się z GOL-em, mija 10 dni i wracasz, od tak zalewając forum kolejnymi potokami płaczu na branżę i innego dziadostwa. Hipokryta i pozer. Skoro własna deklaracja nie ma dla Ciebie znaczenia to z jakiej racji chcesz żeby inni traktowali Cię poważnie? Bełkotu który wypisujesz tym bardziej nie skomentuje bo nie ma to większego sensu.

post wyedytowany przez Darkowski93m 2018-01-30 11:16:30
30.01.2018 11:06
odpowiedz
zanonimizowany1218931
20
Konsul

To jedna z tych lepszych gier, które mnie ominęły, PS4 to moja pierwsza konsola Sony, Okami już dostałem, jeszcze czekam aż Sony nie będzie miało pomysłów na gry i zapełni lukę wydaniem Demon's Souls.

30.01.2018 11:22
odpowiedz
hennepin
33
Pretorianin

Na PRO jest 60 fps i lepsza grafika.

30.01.2018 11:55
odpowiedz
1 odpowiedź
marcing805
122
PC MASTER RACE

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że gra ukazała sie już i na PS2 i PS3 a wersja na PS4 jest odbierana przez niektórych, jako coś nowego czego jeszcze nie było. Na dodatek te teksty o grze roku. Widzę, ze sporo ludzi faktycznie swoją przygodę z grami rozpoczęła od PS4. Grać na konsolach i do tej pory przynajmniej raz nie zagrać w SOTC to wstyd.

30.01.2018 12:19
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ghost2P
96
Fuck Society

A tak z innej beczki jak wygląda wersja na zwykłym PS4? Tak samo jak na pro tylko zamiast 60 jest 30 klatek?

30.01.2018 12:21
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Niebieskiej żaby kły
24
Konsul

No i pięknie - dla mnie ta gra pozostanie legendarną na zawsze. Wybitna produkcja, perła, której próżno szukać gdzie indziej... a mimo to grę ICO oceniam jeszcze wyżej. Co nie zmienia faktu, że zabrakło chociaż jednego nowego kolosa - gdyby został dodany, od teraz zacząłbym zbierać na PS4. A tak zostaję przy PC oraz PS3, które kupiłem właśnie dla tych dwóch gier oraz NierRa.

A co do recenzji - rzeczowa, choć odniosłem wrażenie, że nieco pretensjonalna. Taka na 8.5 spośród recenzji pojawiających się na GOLu ;]

post wyedytowany przez Niebieskiej żaby kły 2018-01-30 12:23:22
30.01.2018 12:36
odpowiedz
3 odpowiedzi
adam11$13
65
Phantom Thief

Niestety gdy jako dzieciak namiętnie ogrywałem gry na PS2 tak wtedy jeszcze nie miałem pojęcia o istnieniu tej perełki. Z wielką przyjemnością zagram po raz pierwszy na PS4 w odświeżonej grafice. Przydałby się jeszcze remake Ico bo jednak jest on protoplastą lubianego przeze mnie The Last Guardian.

30.01.2018 13:50
odpowiedz
grzybmaister
85
Tyler Durden

Świetna gra w czasach ps2, tylko pozazdrościć pierwszego wrażenia w nowych szatach. Jednen z kamieni milowych w moim gamerskim żywocie.

30.01.2018 15:03
odpowiedz
conrad_owl
23
Generał

Na PS2 w to nie grałem, potem był x360, teraz się zainteresuje bo The Last Guardian mi się podoba i siedzi w kolekcji (choć to jednorazowa przygoda i takich zwykle się pozbywam). Recenzja niezła, przez nią i czytanie komentarzy o 20 minut za długo siedziałem na przerwie. Dobrze, że pracuję sam, ale teraz muszę nadgonić ;)

30.01.2018 15:05
😂
odpowiedz
5 odpowiedzi
Franusss
103
Generał

Sprzedać to samo trzy razy bum bum bum - czemu nie kasa się zgadza.

Zamiast zrobić nową część wpychają znów to samo.

Szkoda bo gra jest rewelacyjna tak więc nowa odsłona to mógłbym być duży krok w przód.

30.01.2018 15:11
odpowiedz
mastarops
70
Konsul

No i spoko, jak ktoś ni grał to można spróbować, cena dość wysoka jak na remake tak małej gierki (w sumie nieduży świat i garstka wrogów). Gra mi przypomniała, że w tym roku powinien mieć premierę PREY FOR THE GODS.

30.01.2018 15:11
odpowiedz
4 odpowiedzi
zanonimizowany1101535
23
Generał

Gre kupie, bo nigdy nie gralem w poprzednia wersje, a wiele dobrego slyszalem o tej produkcji. A recenzji na Golu to nawet nie czytam, tyle razy dali ciala ze juz sobie dalem z nimi spokoj z ich opiniami.
Wole posluchac na YT kogos, kto dla odmiany zna sie na grach, np. ACG.

30.01.2018 18:48
😜
odpowiedz
2 odpowiedzi
jaro1986
120
Generał

Co taka niska ocena dla tego Arcydzieła? Inne serwisy po 9,5 a tu co? I serio recenzowaliście grę na zwykłym PS4? Bez tajemnic wiadomo, że pazur pokazuje ta gra dopiero przy PS4 Pro.

Taaa, pazur, bo możemy grać w 1080p i 60fps albo 4K i 30fps zamiast 1080p i 30fps... KOLOSALNA różnica. Jakby grali na PS4 Pro i zobaczyli tą oszałamiającą różnicę, pewnie daliby grze co najmniej 10/10... albo nawet 11.

30.01.2018 19:47
odpowiedz
Wrathtide
18
Chorąży

Niektórzy mają juz dość sandboxoów i potrzebują na nie odtrutki jak w tytule artykułu - ale ja mówie - WINCYJ !!! (sandboxów oczywiście;P)

30.01.2018 20:12
odpowiedz
3 odpowiedzi
Rvn10
70
Generał

Moim zdaniem tego typu "remejki" nie powinny być oceniane i tyle. Gra wyszła w 2005r i dają ją drugi, trzeci raz w lepszej oprawie..no sorry.

30.01.2018 22:17
odpowiedz
3 odpowiedzi
DanteHaHaHa
11
Pretorianin

remaster... to kocham.

01.02.2018 10:48
👍
1
odpowiedz
lordpilot
148
Senator

Świetna recenzja, dobrze się czytało, poczułem się zachęcony żeby sięgnąć (w końcu) po ten tytuł, który mnie ominął: PS2 nie miałem, PS3 pożyczyłem kiedyś od szwagra tylko po to żeby ograć TLOU. Oceny się absolutnie nie czepiam, zresztą 8,5 to już czołówka.

Sony kapitalnie rozgrywa tą generację, dla mnie jest oczywiste, że mają w firmie nie tylko korpoludków i sztywniaków w krawatach, ale przede wszystkim graczy i byłych graczy. Sporo nowych marek ale i kontynuacji tych lubianych oraz dość umiejętna jazda na sentymentach (jeśli z wyczuciem - to nie mam nic przeciw temu), to jak widać jest recepta na sukces. Cieszy mnie, że przypominane są tytuły z epoki PSX i PS2, wtop jest tu niewiele (Parappa i Patapony, które w nowej odsłonie na niektórych telewizorach mają kosmiczny input lag), łyżek dziegciu tylko trochę w tej beczce miodu :D. Wszystko to sprawia, że moja slimka kurzu nie zbiera :).

Taki remake jak SotC to rozumiem - szacunek do oryginału w fantastycznej oprawie i brzmieniu, w pełni zrealizowane ambicje, które 12 lat temu przerosły możliwości PS2 (oryginał chodzi/pełza w 20 klatkach ze spadkami), good job Bluepoint, kłaniam się za to w pas :). Myślę, że dużo się nie pomylę, jeśli napiszę, że przy takim podejściu gracze otworzą serca i portfele, nawet ci, którzy mieli już z tym tytułem styczność :). Narzekać będzie jedynie nieliczna grupa sfrustrowanych upierdliwców :)

ps. Cena na start również jest w porządku.

post wyedytowany przez lordpilot 2018-02-01 10:49:19
01.02.2018 13:25
👍
odpowiedz
radonix
105
Konsul
9.0

Zakup obowiązkowy (nawet pomimo faktu, że wersja z PS3 stoi na półce).

PS. Świetne posunięcie firmy Sony, że odświeża klasykę - teraz czekamy na remake Demon's Souls. :P

03.02.2018 08:57
odpowiedz
1 odpowiedź
WojCz84
5
Legionista

Po last guardian już się nie dam nabrać

03.02.2018 16:46
odpowiedz
sevenup
55
Russischer Spion

Czekajcie dobrzy ludzie,czy aby nie sprzedaja po raz trzeci tego samego tytulu?
Przeciez to wyszlo bodajze w 2006 roku na PS2,potem remaster na PS3 i teraz remaster remastera na PS4...
Chocby nie wiem jak bylaby dobra gra,to trzy razy kupowac to samo,to nie wiem trzeba byc ciutke ekscentrycznym.

10.02.2018 17:18
😈
odpowiedz
reqqq
26
Chorąży

Genialna gra ! 9,5/10

23.02.2018 17:24
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
Rabbitss
21
Generał

Dość krótka jak na 8h grania, spodziewałem się czegoś dłuższego.

08.10.2018 22:17
odpowiedz
Ada2987
17
Legionista
9.0

Patrząc na to jaka wojna odbyła się pod tym wspaniałym remakiem przyszło mi znowu na rozmyślanie nad tym czemu tak zwane "klasyki" zawsze muszą wywoływać tak zróżnicowane zdania. Shadow of the Colossus ukończyłam bardzo niedawno i mogę spokojnie stwierdzić że to jedna z moich ulubionych produkcji w jakie grałam. Wystawiłam jej czyste 9 jako że było to moje pierwsze przejście tej produkcji ale nie sądzę by gry tego typu można by było po prostu ocenić numerkiem. Największym problemem tutaj jest fakt że jest to nadal dosyć stara produkcja i mimo że niemal wszystko zostało w niej poprawione, jej archaizmy nadal widać mocno podczas grania. I patrząc na tą recenzję stwierdzam że ocena 8.5 pod względem technicznym jest zrozumiała. Nie każdy musi umieć czy chcieć analizować głęboko fabułę tej gry szczególnie że jest ona nietypowa nawet teraz. Fizyka gry nadal potrafi wywołać gniew (szczególnie w próbach czasowych), nie wszystkie kolosy są idealne a świat jest pusty i mimo że taki był zamiar od początku, dla gracza "nowoczesnego" może to zupełnie nic nie znaczyć.Dla kogoś kto tą grę przeszedł i jest typem osoby która nie przeżywa dwa razy tej samej gry nie będzie to aż tak spektakularna gra. Niektórzy potrafią też posuwać się z biegiem czasu i jako że przeszli go w pełni w oryginalnej wersji patrzą na niego bardziej jak na odświeżone zdjęcie z dzieciństwa. Fajnie się na nie patrzy i mile się wspomina ale jak od niego nie odejdziesz to nie przeżyjesz nic nowego za to osoba która przeżyje takie wspomnienie pierwszy raz ma bardziej świeże odczucia. Z drugiej strony mamy zagorzałych fanów z tej samej rodziny co "gothicowcy" i "wiedźminowcy" którzy są podzieleni na dwie grupy. Jedną z nich są ci którzy się tutaj wykłócali, którzy wystawili by 13 letniej grze ocenę 11/10 gdyby mogli i nie odrywają się od tego "starego zdjęcia" na krok. Nie twierdzę że to źle że lubicie swoją ulubioną grę ale stawianie innych nowych gier w które się nie zagrało w negatywnym świetle bo "mój klasyk z którym dorastałem i w którego grałem latami ma być tak samo ważny dla każdej innej osoby na tej stronie internetowej a każda nowa gra po 2005 to gówno" nie jest fair. Druga grupa która widać na screenie to grupa która mnie zastanawia. Bo mamy tutaj ewidentnie ludzi którzy się wykłócają o to że SOTC jest za słabo oceniony ale ogólne oceny remaku wynoszą... 4.9??? Co tutaj się stało? Prawdę mówiąc nie potrafię skomentować tej oceny. Dlatego mimo że sama oceniam tutaj gry tym systemem, ocenianie "numerkiem" jest dla mnie jedną z gorszych form oceniania gier. Czy każda gra nie jest przypadkiem zupełnie nowym doświadczeniem? Wystarczy spojrzeć choćby na tego tak bardzo okaleczonego ostatnio Assassina. Ubisoft poprawił się znacznie w ostatnim czasie. Naprawdę zależy im na stworzeniu nam jak najciekawszej formy zwiedzania różnych krajów w najciekawszych epokach. System RPG wprowadzony do serii jest 200 razy lepszy od starej pół-skradanki jaką wciskali nam każdego roku. Ale czy porównywanie AC i SOTC naprawdę ma sens? To jakby porównywać zbiór wierszy z opowiadaniem fantastycznym. To nie jest ta sama literatura. Nie to samo przesłanie i nie każdego muszą kręcić obie rzeczy. Ale to nie znaczy że musicie komuś wciskać że ma zły gust bo lubi coś innego. Albo że lubi obie rzeczy ale coś bardziej. Do puki graliście w obie gry które porównujecie, wasza krytyka jest uzasadniona (chyba że po chamsku obrażacie kogoś za inne poglądy) ale dla szuj które siedzą i piszą głupie i bezsensowne negatywne komentarze o produkcjach ogromnie oddanych ludzi którzy wkładają mnóstwo pracy by zadowolić nas graczy w które nawet sami nie zagrali nie ma miejsca nigdzie powyżej poziomu z jakim podchodzi do graczy EA Games. Mogę tym osobom jedynie pogratulować tego samego poczucia "humoru" jak 70% internetu. A no i że swoim nastawieniem pozwolili mi się wyzwolić z paru negatywnych emocji poprzez napisanie tego referatu. Mam nadzieję tylko że nie ma tutaj za dużo błędów logicznych.

Odchodząc od tego monstrum powyżej nie tyle gra którą ciężko ocenić w prosty sposób co praca włożona w remake przez Bluepoint Games może spokojnie zostać nagrodzona numerkiem powyżej dziesiątki. Z tego co pamiętam to musieli niemal cała grę wykonać od nowa aby otrzymać to piękne odświeżenie tego świetnego klasyka który w końcu ograłam. Gra po prostu została szczerze przeniesiona graficznie do naszych czasów co rzadko się teraz zdarza we współczesnych remake'ach. Po przejściu SOTC na PS4 moim małym marzeniem stało się aby zrobili również tak wspaniały remake ICO. Może by nawiązali współpracę z From Software i zrobili remake Demon Souls? Pewnie mogę se pomarzyć. Ale Bluepoint zdecydowanie zdobyło u mnie szacunek za takie oddanie dla graczy którzy nie grali i ograli już dawno temu tą wspaniałą grę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze